Jump to content
Dogomania

moni_L

Members
  • Posts

    131
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by moni_L

  1. moni_L

    Wakacje 2004

    Hejka :D dla nas wczoraj skonczyly sie wakacje. Moj Lusiaczek przez ostatni tydzien szalal nad morzem i byly to dla nas wspanilae chwile. Dlugie spacery plaza, pogon za pileczka, patyczkiem, zabawy z napotkanymi na plazy psami, panstwo przez tydzien na wylacznosc... - tak chyba wyglada whippeci raj. Jak tylko zgram zdjecia na plyte postaram sie to jakos udokumetowac :D Pozdrawiamy Monika i Lusia
  2. Dominika, Twoj debiut nie byl dobry, byl bardzo dobry :D . Pierwsze koty za ploty. Widzialam zdjecia na klubie charta - Arika prezentuje sie z wielka gracja. Gratulacje :D Monika i Lusia
  3. Fakt, drukowanie na domowych "staruszkach" takich jak na przyklad moja drukarka jest czesto malo efektowne i drogie. Ja akurat korzystam z uprzejmosci pewnej zaprzyjaznionej frimy poligraficznej. O drugim rozwiazaniu pisal kociewiak-zrobienie wybranych fotek w fotolabie. Zycze samych cudnych fotek i oby ich jak najwiecej na Dogomanii. Monika
  4. Sorry za pogrubienie, cos mi sie pozajaczkowalo 8)
  5. Tilia, szkoda ze sie nie spotkalysmy :cry: ale mam nadzieje, ze to niz straconego. Po 15.08 reflektuje na wszelkie charcie i nie tylko spotkania. Monika i Lusia
  6. Wakacje - piekna rzecz :D Ja co prawda mam 2 mies wakcji od pracy, ale niestety wiekszosc czasu spedzam w domu (nie liczac 2 tygodniu w lipcu na deszczowych Mazurach). Ale juz za tydzien :D wyjezdzamy nad nasze piekne polskie morze :multi: Dla mojej Luski bedzie to pierwszy raz nad wielka woda. Uwienczeniem naszego wyjazdu bedzie miedzynarodowka w Sopocie. Takze wracamy po 15.08, a z nami mam nadzieje masa pieknych zdjec z plazy, wydm, lasow, wystawy... Aha, wydaje mi sie, ze poradzilam sobie z problemem filmow zalegajacych miesiacami w szufladzie i czekajacych na zlitowanie tudziez na kase. Ostatnie swoje filmy zgrywam w fotolabie na plyte. Jest duuuzo taniej (ok.15 zl) i zdjecia sa od razu gotowe do obrobki,przesylania, odchodzi problem skanowania. A jesli trafi sie naprawde wybitne zdjecie(a tych jest raczej niewiele) to je drukuje i wkladam do albumu. W moim przypadku jest to o wiele bardziej efektywna metoda niz tradycyjne wywolywanie zdjec :D Monika
  7. A ze zdjec chartow nigdy za duzo, dorzucam jeszcze jedno :D Tym razem sa to znane wszystkim deerhoundy czyli Szare Tilii. Zdjecie bylo robione na ostatnim coursingu w Pomiechowku. Nie pytalam sie co prawda o zgode na publikacje :wink: , ale niech to bedzie poczytane za dowod tego, ze o Tilii pamietam, mimo ze dawno sie na Chartach nie odzywala :D Pozdrawiamy Monika i Lusia
  8. Cala ta sprawa wydaje mi sie mocno pogmatwana. Z tego co zrozumialam to wlasnie jedna i ta sama sunia miala 2 ceny, w zaleznosci od tego czy miala byc sprzedana z metryka lub bez. Jest to dla mnie dziwne i nie bardzo rozumiem jaka strategia "hodowlano-marketingowa" za tym stoi :roll: . Aneta, ja powiedzialam owej Pani dokladnie to samo, ze hodowca nie ma prawa zatrzymywac metryk szczenietom, ale w odpowiedzi ulyszalam opisana w poprzednim poscie spiewke. Niewiele wiem o rasie tosa inu, ale cena szczeniecia oscylujaca wokol 4000 jest zapewne suma dla wielu osob zaporowa. Przeciez to czesto niestety pieniadze decyduja o tym, ze ktos kupuje psa bez rodowodu. Dla mnie nie jest to usprawiedliwienie dla zakupu "kundelka bez rodowodu", ale sami przyznajcie, ze roznica pomiedzy 1500 a 4000 jest kolosalna. Ja, gdybym byla hodowca raczej spuscilabym z ceny za szczeniaka z papierami niz pozwolila zeby taki "anonimowy z wyboru" dzieciak szedl w swiat. Przeciez to przykladanie reki to rowoju pseudohodowli. Nie rozumiem jak ktos, kto rzekomo jedzie na krycie az do Francji potem lekka reka wydaje takiego szczeniaka. Przeciez sprzedaz psa z rodowodem, zachecenie przyszlych nabywcow do wystawiania to zywa rekomendacja hodowli. A jesli, jak podejrzewa Aneta, szczeniak ma wady, tym bardziej hodowca powinien wykluczyc prawdopodobienstwo uzycia go w hodowli chocby przez adnotacje w metryce "nie do hodowli". Mysle, ze ufanie zapewnieniom w stylu " ja tam nie bede chciala miec szczenikow" jest naiwnoscia bo ludziom rozne glupie rzecy przychodza do glowy :cry: To przciez hodowcy powinni szerzyc wsrod ludzi "swiadomosc kynologiczna". Moze ostatnie zdanie brzmi nieco pompatycznie, ale to zboczenie zawodowe, jestem nauczycielem i czasami dopada mnie "poczucie misji" :wink: . Pozdrawiam Monika i Lusia
  9. To fakt, we trojke tworza niezly mix - nie tylko kolorow, charakterkow tez :D Jak sie tylko spotkaja rozpoczyna sie istne "whippecio-posokowcowe" szalenstwo :D
  10. Moze troche zmienie bieg tego watku, ale ze nadal mieszcze sie w temacie nie bede zakladac nowego topicu. Dzis na wieczornym spacerze spotkalam 5-mies tose, a ze wywinelo sie jej ucho od razu zauwazylam tatuaz. Na moje pytanie o hodowle wlascicielka odpowiedziala, ze pies jest po kryciu z Francji, ale jest bez papierow. Pani nie chciala "doplacac za rodowod". Cena z ok.4000, bez 1500. Wyrazilam bardzo glebokie zdziwienie, ale owa wlascicielka nie widziala w tym nic zdroznego. Powiedzcie mi bo nie jestem 100%pewna. Czy kazdy szczeniak z tatuazem dostaje metryke (ja sadze ze tak)? W takim razie co sie dzieje z niewydanymi metrykami? I jak rozmawiac z ludzmi, ktorych koronnym argumentem jest "ja tam mam psa dla siebie. I tak nie bede jezdzic na wystawy"?Nie chodzi mi do dlugi wyklad bo ja to tez swietnie znam tylko o jakis krotki, trafny argument :roll: . Pozdrawiam Monika
  11. Pozazdroscilam Wam pieknych zdjec i postanowilam sama cos wrzucic. Wiekszosc zdjec zostala zrobiona w czerwcu na terenach Wyscigow Konnych w Warszawie. Oprocz mojej Lusi (jasny whippet) mozecie na nich zobaczyc Pokera (blekitny whippet) i Snoopiego (posokowiec). Nie sa moze super jakosci ale zawsze cos :D . i jeszcze whippet z uszami nietoperza To wlasnie my Monika(choc mnie nie widac) i Lusia :D
  12. Hm, nic dodac nic ujac tyklo jechac :D Podobne opinie slyszalam tez od innych osob wiec jest to potwierdzone. Ja tez jestem coraz blizsza zgloszenia mojej Luski... Monika
  13. :oops: Sorry za to zamieszanie z liczeniem. Jasne, ze Mila to Wladca Traw. Dobrze, ze inni sa nieco bardziej spostrzegawczy niz ja :wink: Swoja droga, dobrze ze moge pracowac jako humanista. Oby tylko moi uczniowie nie stwierdzili, ze zle podliczam im punkty na klasowkach :wink: Pozdrawiam wszystkich wypoczywajacych uczniow :D Pozdrawiam Monika i Lusia
  14. Mila, naprawde fatalna sprawa. Bardzo Wam wspolczuje tego, co musieliscie przejsc. Za kazdym razem kiedy czytam podobne historie ciezko mi uwierzyc, ze jeszcze funcjonuja taj nieprofesjonalni i nierzetelni weci. Ostatnio np dowiedzialm sie, ze osiedlowy wet przebil igla pluco szczeniaka, importu z Australii. Szczeniak zmarl. Mozna to nazwac bledem w sztuce lekarskiej, ale to chyba zadne usprawiedliwienie dla zrozpaczonych wlascicieli :cry: Pozdrawiam Monika i Lusia
  15. Ups 16:14 dla polakow. Wybaczcie, matematyka nigdy nie byla moja mocna strona :oops:
  16. Arika Dominika, jesli chodzo o stan liczebny whippeciarzy, to zapomnialas o Milej z Wladcy Traw, ktora sie calkiem niedawno pojawila na forum. Tak wiec jesli dobrze licze jest 16:13 dla polakow. Kto da wiecej? :wink: Pozdrawiamy Monika i Lusia
  17. Laura, ja tez Cie bardzo serdecznie witam na forum. Widzialam Ciebie i Twoja sunie na wystawie w Warszawie i naprawde zapamietalam Was bardzo pozytywnie :D . Przy okazji mam takie pytanie, zupelnie nie zwiazane z psami. Twoje nazwisko mi sie z kims kojarzy. Nie jestes przypadkiem krewna slynnej Wandy W., trenerki ujezdzenia (koni oczywiscie :wink: )? Pozdrawiam Monika i Lusia
  18. Jak przeczytalam, ze masz psa z Olsztyna, od razu pomyslalam o Szlachetnej Sarze. Serdecznie gratuluje! :D Whippety to cudowne psy i jestem przekonana, ze bardzo szybko Cyrus stanie sie Waszym najlepszym i najbardziej oddanym przyjacielem. Sama mam 13-miesieczna whippetke "Lusie" (Bokamaro LONDON) i nie znam slow, ktorymi moglabym opisac jak wspanialy jest to pies. Licze na to, ze bedziesz czestym gosciem na forum, co by mozna "pogadac" o whippetach :D Pozdrawiamy Monika i Lusia
  19. Hejka, moze dla tego tematu byloby lepiej gdyby juz sie zakonczyl, ale ja tez chcialam wrzucic "swoje 3 grosze". Jak rozumiem w tym przykrym wypadku braly udzial mastiff i whippet wiec nie rozumiem dlaczego dyskusja zeszla na charta polskiego. Jestem tu goscinnie i nie bede sie wypowiadac o naturze molosow, tylko nie rozumiem dlaczego molosomaniacy tak autorytatywnie wypowiadaja sie o naturze chartow. Mam whippeta wiec moze wyjasnie, ze pomiedzy whippetem, a chartem polskim jest kolosalna roznica w temperamencie, uleglosci, bojowosci i chyba we wszystkim innym wiec nie wiem skad ktos w poprzednich postach wymyslil sobie "bojowego mini-charta".Takiej opcji u whippeta po prostu nie ma. 99,9% whippetow w konfrontacji z wiekszym od siebie i mocniejszym psem od razu pokazuje uleglosc, nigdy nie probuja swoich sil, zreszta wtedy dzialaly by wbrew instynktowi przetrwania, z przeciez zaden pies nie jest samobojca. Jedyne czym whippet moze sprowokowac to naiwne, radosne podbieganie do wiekszosci psow, tak maja zwlaszcza mlode whippety. Sa niewiarogodnie szybkie wiec czasami po prostu wyskakuja niw wiadomo skad. Nie bylo mnie przy tym wypadku, ale podejrzewam, ze ten whippet zachowywal sie w sposob opisany powyzej. Mam wiec do was molosomaniacy pytanie, jak byscie teraz zinterpretowali to zdarzenie. I jeszcze raz was prosze, nie siejcie stereotypow: chart- wariat i morderca, mastif - oszolom i killer. Jeszcze raz zapraszam na charty :)
  20. carragan, na pewno sie spotkamy :) , zwlaszcza ze wyglada na to, ze bedziemy jechac do Krakowa jednym samochodem z Tilia zyczymy owocnych przygotowan do wystawy, jesli takowe czynicie i do zobaczenia w niedziele :)
  21. ups, wyslalam dwa razy :oops: w Krakowie startujemy w mlodziezy (w sobote Lusia bedzie miala rok), miejmy nadzieje, ze po raz ostatni - brakuje nam 1 zw.ml, chociaz za bardzo sie na to nie nastawiam. Na klubowke oczywiscie chcemy jechac wiec pewnie sie tam zobaczymy. :D Pozdrawiam :D Monika i Lusia
  22. whip, my Cie widzielismy. Twoja mala jest urocza. Chcielismy podejsc, ale najpierw czekalismy na bieg pokazowy Luski. A po naszym biegu Was juz nie bylo. Ale pewnie nie ostatnia to okazja na wspolne spotkanie. W niedziele bedziemy w Krakowie, moze przyjedziecie? :)
  23. whip, my Cie widzielismy. Twoja mala jest urocza. Chcielismy podejsc, ale najpierw czekalismy na bieg pokazowy Luski. A po naszym biegu Was juz nie bylo. Ale pewnie nie ostatnia to okazja na wspolne spotkanie. W niedziele bedziemy w Krakowie, moze przyjedziecie? :)
  24. Jest to zdjecie mojego whipetta wiec sila rzeczy zwracam uwage na charty o podobnej szacie, ale greya o podobnym umaszczeniu nie spotkalam dotad. Ale ludzie od greyow pewnie beda w stanie powiedziec cos wiecej na tem temat.
  25. moni_L

    Pasja

    Tak nam przykro chociaz jej nie znalysmy. Pozdrawiamy bardzo goraco. Monika i Lusia
×
×
  • Create New...