Witam!
Pisze po raz pierwszy wiec moze sie krociutko przedstawie. Mieszkam w Warszawie i mam roczna whippetke z miotu L wlasnie z hodowli Bokamaro.
Jest to moj pierwszy chart wiec na pewno nie jestem takim znawca ich psychiki jak np.Lazarus, mam jednak juz wiele wlasnych spostrzezen.
Moja 'Lusia' jest uosobieniem najlepszych cech whippeta, jest otwarta, choc nienahalna, opanowana, odwazna, lubi nowe miejsca, swietnie dogaduje sie z innymi psami etc. Jestem przekonana, ze nie bylaby taka gdyby w hodowli Bokamaro nie bylo prawidlowej socjalizacji, tym bardziej, ze wzielismy ja do domu gdy miala ponad 4 mies. I tak jak zreszta Gosia napisala, bylismy przez nia 'egzaminowani' czy na pewno bedziemy w stanie dobrze zaopiekowac sie 'Lusia', co jest wymownym swiadectwem podejscia Gosi do szczeniakow w hodowli. Zreszta wystarczy z nia porozmawiac aby przekonac sie, ze dobro swoich psow stawia na pierwszym miejscu. :lol:
A co do samego problemu Meggie z Josselin, wydaje mi sie, ze oczekiwala ona konstruktywnych porad, a nie krytyki hodowli, z ktorej wziela suczke.
Meggie, trzymamy kciuki za twoja dziewczynke. Chetnie bysmy sie z wami spotkaly na wspolnym spacerku.
Gosiu, ciesze sie, ze napisalas, tym bardziej, ze kilka wypowiedzi bylo skierowanych wyraznie pod twoim adresem.
Pozdrawiamy wszystkich charciarzy :)
Monika i Lusia