-
Posts
6911 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Pysia
-
Wózeczek jest super :) Można go na bazarek wystawić jakby Monika nie chciała. Na rzecz sznupków ma sie rozumieć ;) Gdybym kasiasta była to sama bym kupiła dla swojego hahaha
-
My też będziemy trzymać mocno! Będzie dobrze- nie martw sie :) I dobrze że obie na raz bo przypilnujesz od razu .
-
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
Pysia replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
No to może podjedź do mnie to dam Ci te tabletki ziołowe co mam. Jest 5 szt. Kazda na 15 kg. Miałabys wiec dla szkraba na 15 dni. To nie Galastop wiec nie truje ;) -
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
Pysia replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
No fakt. Dziadostwo jedno no! -
Maleńka starsza Figa - leczymy i szukamy domu!
Pysia replied to ania0112's topic in Już w nowym domu
Tez miałam ten problem z Zirą. Masakra. Wszystkiego próbowałam. Zawsze moje działania dawały odpowiedni efekt i mleko znikało. Tym razem była masakra. Przestałam ją karmić, woda minimum, zero zabaw i zabawek, wywaliłam z łóżka i nie przytulałam ani nie głaskałam. GUZIK! Ona stwierdziła ze ma dziecko i koniec. Pele nim był... Jej własny szczeniaczek. Nakręcił ja masakrycznie i mogłam cuda robić. Dopiero ziołowe tabletki ProlactiNO pomogły. Ja sprzeciwiam sie Galastopowi itp lekom. Wiem że trudno jest nie brać skrzata na rece, nie głaskać itd. Ale moze spróbujcie? Tak na serio cały czas a nie z doskoku ;) -
AnkaG - Perełka mamy miała około 16 lat i chore serduszko jak miała powazną operacje wyciecia kilku guzów a w tym i macicy i jajników bo jeden guz był nad jajnikiem a drugi niedaleko macicy. Miała tez usuniętą śledzione z wielkim guzem. Powninna byc operowana wczesniej, ale jej stan był dużo gorszy. Gdy ją wzmocniłam i była silna jak na taką starowinke to poszła pod nóż ;) I przeszła ta operacje zadziwiająco dobrze. Jezeli sunia jest naprawde w dobrym stanie to nie czekaj aż coś sie wykluje. Jak ma teraz wyciek z pochwy to od ropomacicza jeden krok. A jak będzie słabsza to ma duzo mniejsze szanse.
-
http://www.mksklep.pl/cdvet-abwehrkonzentrat-mild-10-ml-p-4804.html Ten stosuję. Nie trzeba wcierać przez cały sezon. Wciera sie przez trzy tygodnie, potem co dwa tygodnie jednorazowo dawka przypominająca itd :) Można stosowac na okragło - działa calutki rok. Dodatkowo jest to preparat naturalny a tym samym nie szkodzi psu i nie powoduje przyzwyczajenia sie kleszczy do tego ;)
-
Ja kupiłam Foresto burkom. Niestety, ale na niufa nie działa. Jest za kudłaty i za duży. ZXira tak się drapała na Foresto że też jej ściągnęłam. I nagle mnie oświeciło, że ja mam CDvet! Naturalne krople na pchły, kleszcze i wszoły! I są super też na komary! I zaczełam stosować znowu :) Kiedys je sprawdziłam ;) Tylko że wcierane w uszy denerwowały psy zanim nie wywietrzały ( zapach podobny do terpentyny). I dopiero teraz ja kudłata durnowata przeczytałam, że można też wcierać je na kark i u nasady ogona.... ;)
-
Bo to normalna budowa łapy u większości ras ;) Wzorzec niufa albo ktoś źle przetłumaczył, albo w FCI pisali go przy suto zakropionej kolacyjce ;)
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Miłość niufków do pływania jest tak samo przereklamowana jak miłość labków do polowania ;) Raz na jakiś czas jazda nad wodę tym psom wystarczy. Co do wzorca to niedouki są wszędzie ;) Ta "błona pławna" która jest hitem w rozmowach to po prostu pozrastane skóra paliczki. Ma to przynajmniej 90% psów. Łapa niufa nie różni się budowa od każdej innej łapy. No....jest większa ;) I bardziej dzięki temu widac tą skóre. Wadą są tzw "luźne palce", czyli palce bez skóry pomiędzy drugim a trzecim paliczkiem. Ot i mit o błonie ;) Zapraszam do siebie. Moje niufy i moje puliki mają dokładnie takie same łapy. Jedyna różnica jest w wielkości ;) Czyli puliki też mają błone pławną? A w ogóle to co to za twór ta błona? Czasami trzeba pomyśleć a nie slepo wierzyc w to co piszą ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Do dość ciekawe bo wątpię aby hodowcy mieli staw u siebie ;) Mam niufy od wielu lat. Kiedy u sąsiada w upały padł bokser na udar cieplny na placu moje niufy sobie spały spokojnie wcale nie w jeziorze tylko na dworze. Były starsze wiekiem ;) Moja 13 letnia nowofundlandka śpi w pokoju zimą w którym temperatura czasami przekracza 25 st C ;) Na dodatek śpi przy samym kaloryferze.... Znoszenie temperatur tutaj jest najmniejszym problemem. Prywatne jezioro też nie jest psu do szcześcia potrzebne. Ani niufowi ani tym bardziej landseerowi. A futro niuf i landseer latem traci czy ma prywatny staw czy nie ;) To normalne. Na dodatek psy nie mają błony pławnej. Żadne psy ;) Dodam do tego że miałam dwa niufy w bloku ;) Kupiłam dom i wcale psy nie stały się z tego powodu szczęśliwsze. Tylko mnie gdy zaczeły sie starzeć jest wygodnie...
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Matko boska co za bzdura że niuf czy landseer muszą mieć wode w pobliżu? Tzn że labek musi mieć kaczki a wyżeł zające? Co do znoszenia temperatur to niuf na bank znosi wysokie lepiej niż kazdy bokser ;) A landseerowi z powodu lżejszej budowyy kufy wychodzi to jeszcze lepiej ;) Kupa futra chroni i przed zimnem i gorącem ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Monika ja mam zioła na wspomaganie nerek dla psów w domu. Chcesz? Jezu nienawidzę diagnozy "nerki" !
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
-
Silverek jest najcudniejszy na świecie! Musdi byc dobrz i już bo on mnie zachwycił od samego początku!
-
Z tego co pamiętam ten niedawny miot to wielkopsy już :) Całkiem dorodne ;) Chyba mają z 15 miesięcy o ile dobrze kojarzę ;)
-
Nie jesteś osamotniona. Co prawda mam swoje trzy psy ale... Ból kręgosłupa. Straszny. Nie da sie ruszac. No ale... Mama woła ze cos chce. Wstaję i poruszajac sie w rytmie starożytnego robota staram się iść. Ok- udało się! Dopięłam celu. Mama zadowolona. Robię sztuczki aby znowu ułożyć zbolałe ciało na kanapie. Leghłam. Nie ta pozycja. Poprawiam się. Po długiej chwili- jest! Przymykam oczy... Prawie błogostan. Sekunda mija i... słyszę bas Zmorki. Starowinka Cesarzowa coś chce. Znowu robię milion sztuk aby zwlec to coś co kiedyś było moim ciałem z wyrka. Znowu krok starożytnego robota. Zaciskam zęby. Trochę czasu mija aż zejdę na dół. Cesarzowa chce mizianek. Znowu sztuczki aby zejść na jej poziom. Uwalam sie na jej posłaniu obok i miziam. Cesarzowa ma dość i odchodzi. Ok- no to znowu na górę. Pomiędzy nogami pląta sie Pele w radosnych podskokach. Jakoś udaje mi się nie spaść ze schodów i znowu jakimś cudem jestem na łóżku. Wtedy Zira przynosi piłeczkę. Piesek chce się bawić. I jak nie sprostać? Zostawić bez zabawy? Niemozebne.... Znowu zwlekam sie zaciskajac zęby. Łzy bólu same lecą ale gęba się uśmiecha bo patrzą na mnie dwa paciorki a pomiędzy nimi wystaje zielona piłeczka. Na szczęście Zira wkłada piłkę w ręke- nie trzeba się schylać. Hura! Rzucam. Raz, dwa, dwadzieścia, piećdziesiąt. Dobra- wystarczy. Kładę sie znowu. Przybiega Pele krecąc się z dopalaczem i biegnąc na dół. Trzecba baka wypuścić na dwór.... Sytuacja sie powtarza. Robot starożytny znowu stara sie iść.... Gdy juz Pele biega na podwórku znowu słychać mame. Itd. Po jakimś czasie człowiek dochodzi do wniosku że stoi na nogach wyłącznie dzięki tym wszystkim zdarzeniom ;) No bo jakby tak ich wszystkich nie było to leżałabym sobie płacząc zwinięta w kłębek i wsłuchana w swój ból. A tak to nie mam czasu. Prowadzę nieustanną walkę sama ze soba i jak na razie ją wygrywam ;)
-
Pogoda wplywa źle jak coś nie halo :( Zmorka po tym jak nam tydzień temu upadała na razie tfu tfu nieźle. Ale mama cierpi. I ja trzeci dzień z bólem głowy ( co jest dziwne bo u mnie ból głowy to rzadkość).
-
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Wcale mnie to nie dziwi :) -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Pewnie ze lepszy. Ale to fakt ze ona sie zmieniła. Teraz pcha mi się na kolana często. Jest powazniejsza. Opiekuje się smarkaczem, myje mu brzunia, cycusia. Wylizuje też pysio. Moje dwa puliki wkomponowały się w nasze życie bezproblematycznie i słodko :) Absolutnie nie aniołki, ale normalne psy :) Takie jak lubię ;) Ale zawsze będzie mi brak kombinatorstwa niufków. -
Niufki: Zmorka, Szelma[*], kot Tommy[*], collak Aris[*] i puli Luśka .
Pysia replied to arima's topic in Foto Blogi
Ja nigdy nie miałam staruszki niewysterylizowanej.... Kazda w pewnym wieku przechodziła sterylke. Nawet dawniej. Nie mogę Ci więc odpowiedzieć na to pytanie bo nie mam doświadczenia.