Jump to content
Dogomania

Olivka

Members
  • Posts

    1051
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olivka

  1. [quote name='dorotak']Pink, jeśli chodzi o wyrównanie miotów. Jasne, mioty powinny być wyrównane, ale nie na poziomie show dogów (bo to chyba niemożliwe) ;) Chodzi o to, aby psy były wyrównane, dobre, a do tego ten jeden-dwa rodzynki :loveu: W ogóle kwestia wyodrębnienia tych psów najlepszych to wyższa szkoła jazdy i - moim zdaniem - w początkujących hodowlach nie należy tego przeprowadzać. Bo wiedza i doświadczenie w ocenie przychodzą z "wiekiem" hodowli. Pierwsze mioty są po to, żeby obserwować i sprawdzać trafność swoich typów. Bo nabywca musi mieć zaufanie do hodowcy. Że jak on powie "show" to wie co mówi. Jest wiele hodowli, w ktorych nikt sobie psa nie wybierze na zasadzie "podoba mi się ten z niebieską wstążeczką, proszę zapakować". To są hodowle, w których to hodowca mówi: "Nie, tego niebieskiego panu nie sprzedam, bo on świetnie rokuje na wystawy a pan deklaruje, że chce psa do towarzystwa i trochę do szkolenia. Więc oferuję panu tego czerwonego, który ma fajny temperament, z chęcią aportuje. Najprawdopodobniej będzie troszeczkę za długi i ma niezbyt elegancką głowę, ale to dla pana nie będzie miało znaczenia." I żeby się człowiek wściekł, to albo weźmie czerwonego albo będzie szukał gdzie indziej. Natomiast co do koloru, to troszkę mnie poniosło :mad: Kolor ma być [B]kolorem[/B] - nie "wypracowany", nie pomalowany. Jak można pisać: i uważać, że wszystko jest OK? Nawet, że jest pożądane, bo świadczy o tym, że pies jest niefarbowany? Przypominam wzorzec (czarnego): [B]COLOUR[/B] - Pure black with black undercoat. [B]FAULTS:[/B] - Brown undercoat. Brązowy podszerstek [B]jest[/B] wadą. I mnie osobiście nie obchodzi, czy jest on szybko do wypracowania w kolejnym pokoleniu czy nie. Skoro jest, to proszę go dopracować i ja wtedy kupię szczeniaka po takim dopracowanym psie. Co innego zbrązowienie od wody, słońca - ale to dotyczy włosa dojrzałego więc regularnie wyczesywany podszerstek nie powinien być brązowy. Farbowanie to zakała naszych wystaw. Chyba nie mniejsza niż hodowcy, którzy uważają, że to kosmetyczny problem. :mad: :mad: :mad:[/quote] Dorotak! Sorki, ale głupoty opowiadasz i tu mnie ponsi :angryy: Podszerstek ma zawsze inny kolor niż okrywowy. Jest albo szary, albo brązowawo czarny . Jeśli przerośnie okrywówkę, to kolor psa jest do dupy. Słuchaj, dużo sznaucerów do mnie przychodzi i nawet te niemieckie typy z typowym włosem niemieckim ,szorstkim i czarnym mają szary, albo brązowawy podszerstek. Więc nie pisz takich bzdur, proszę Cię bardzo
  2. I pewnie z naturalnym , kruczoczarnym zwierzęciem u boku. Kurcze, tylko może ja nie będę miała okazji spotkać się ze " znajomymi" bo Olivka będzie wtedy rodzić peciki.
  3. Orsini! Ja tam przypuszczam z kim rozmawiam. Pewnie spotkamy się w Katowicach.:loveu: Co to problem zalogowac się pod innym nickiem:lol:
  4. Bagsiks ! Nie zgrywaj się.:lol: Jaja sobie robisz chyba.
  5. Wiesz ja mam dwa psy. Fancy ma rewelacyjną, gęstą, czarną okrywówkę. I jakbyś zobaczyła, to na pierwszy rzut oka pewnie byś powiedziała ,że farbowana. Natomiast już odgarniając okrywówkę i zaglądając w głąb widać brązowy podszerstek. Tak najlepiej ocenić, czy pies jest farbowany, czy nie. Natomiast Olivka w tej chwili jest popielata, bo wytrymowana prawie do łysa i zostawione ma tylko troszkę podszerstka , wszystko to co najlepsze ma zdjęte. Są ludzie, których z imienia nie wymienie, którzy mając psy i twierdząc ,że sami je robią , jeszcze nie wiedzą na czym ta pielęgnacja polega. Nie wiedzą co to wyczesywanie podszerstka , przeważnie tną trymerem podszerstek razem z okrywówką , w skutek czego kolor jest cały czas do bani.
  6. Bagsfuny! Gorzej jak kolorek ok, a anatomia do bani. A jeszcze bardziej źle jak anatomia i kolorek do bani. A jeszcze gorzej jak anatomia , charakter i kolor do bani. A już tragedia jek anatomia, charakter, kolor i właściciel do bani. A tak wogóle, to już mi Orsini wszystko tak zamotała, że nie wiem co piszę.
  7. Orsini! Wredna to mało powiedziane :mad:
  8. Bagsfuny! Mnie to się śmiać już chce, jak czytam takie posty o farbowaniu. Piszą je zagorzali przeciwnicy farbowania, którzy przegrywają, z gorszym psem, twierdzą ,że nigdy by nie ufarbowali, a potem na następnej wystawie biegają z wyfarbowanym od łba po ogon psem. Wiadomo, że u sznaucera, niezależnie jakiego koloru jeśli nie wypracujesz sierści odpowiednio trymerem , to niemasz efektu. Jeśli ktośnie umie, lub mi się nie chce prowadzić odpowiednio psa, to sorki, ale to tylko wyłącznie jego wina. U amerykana i to czarnego , jak nie wypracujesz sierści to masz albo brązowego, albo popielatego psa.
  9. No chyba miałaś szczęście do hodowców. Bo ja szukając suczki trafiłam nawet na takiego magika, który wiedząć, że chcę kupić show zapewniał mnie, że on już 5 dniowego szczeniaka jest w stanie rozpoznac jako show. Więc ponieważ ja nie jestem taka zdolna, to muszę zabezpieczać dobro swojej hodowli, jej wizerunku , jak też dobro kupującego. I właśnie najwiekszy problem to wzięcie przez hodowcy odpowiedzialności za sprzedane show, które na show nie wyrasta. Może tak wymyślić wspólnie stosowną umowę chroniącą obopólne interesy?
  10. Oczywiście, że farbowanie powinno być zakazane. Tylko, że nikt nie pobiera próbek włosa na wystawie. Nawet zakazane jest kredowanie. Tylko który hodowca np westów jest gotów z tego zrezygnować.
  11. Orsini ! No oczywiście. Cały czas powtarzam cena ma być zróżnicowana. Co do Show, to szybko nie wyda się werdyktu, na podstawie jakichś tam lepszych cech. Trzeba poczekać. Więc albo pies jest sprzedawany w takim wieku jak inne szczeniaki i tu bierzesz większe pieniądze na wstępie, robiąc stosowny zapis w umowie chroniący kupującego, gdyby się okazało ,że po zakończeniu wzrostu pies albo nie dorósł, albo przerósł, albo jądra nie zeszły , albo zęby , albo , albo , albo, żeby kupujący mógł mieć do Ciebie zaufanie, że go nie robisz w ciula. Lub nie masz wyjścia i czekasz ze sprzedażą najlepszych szczeniaków, które oceniasz jako potencjalne show kilka miesięcy dłużej. Dla mnie innego rozwiązania nie ma.
  12. [quote name='orsini']niby tak, ale po co wymyslac sztuczny podzial?wiem ze jestem wredna, ale moze jesczze wprowadzimy podzial na pet show-krajówki, i petshow-międzynarodówki?:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ok juz nie bede wredna-wrocmy do rzeczowej dyskusji: a wiec jestes za podzialem cenowym w zaleznosci od klasy szczeniecia?to nie ulega dyskusji, tylko w takim razie jak je podzielisz?:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: bo ja mam jasne kryteria-show to pies ktory bedzie wygrywal z kazdym reszta to pet-moze wygrywac, ale nie z kazdym. Natomiast interesuja mnie kryteria podzialu u innych-bo zalozmy ze takich ciezkich wad to nie bedzie, bo to zadkosc jest jednak mysle, wiec?mamy caly miocik bez ciezkich wad anatomicznych i co wtedy?bo jesli 8tygodni to za wczesnie aby stwierdzic klase szczeniecia to co robimy?puszczamy wszystko jako showdogs?albo show potencial?czyli wszystkie puszczamy w jednej cenie jesli nie maja wad anatomicznych ciezkich?hmmm...kucze no!poszukuje speca od markietingu co bedzie mi szczeniaki sprzedawal w takim razie. Ktos chetny????[/quote] Orsini ! Masz rację co do tego, że jesteś wredna:cool1: Natomiast właśnie ten podział na pet , pet breeding i show jest ogólnie uznany przez hodowców na świecie.
  13. Nie wiem dlaczego Orsini tak uparcie trzyma się klasyfikacji albo show , albo pet . Dlaczego nie klasyfikuje jeszcze pet breeding. Przecież właśnie tego wstawionego na zdjęciu psa można by było na dobrą sprawę do tej klasy zaliczyć. Rozumiem dążenie do wyhodowanie tego show, bo to marzenie każdego hodowcy. Natomiast myślę, że taka dobra suka hodowlana, która nie koniecznie jest show, natomiast urodzona z bardzo wyrównanego miotu, z bardzo wzorcowymi przodkami w rodowodzie jest właśnie skarbem dla hodowli. I dlatego brakuje mi w tej Orsinowej klasyfikacji tego breeding. Co do show, to jeśli w miocie bardzo zróżnicowanym jest jedno show, a reszta to pieski odbiegające znacznie od wzorca, to ja bym się na takiego show napewno nie zdecydowała. Wolałabym wybierać z wyrównanego miotu sukę wzorcową , choć nie show.
  14. [quote name='dorotak'] To zależy czym to grozi nabywcy :evil_lol: I jak na przykład chcesz odróżnić "pet" od "pet breeding". Ja - jeszcze raz ze swojej strony, czyli nabywcy - wspomnę tylko, że bardzo nie lubię jak mi się ogranicza moje prawa :mad:. Jeśli kupuję psa to w tym momencie prawa hodowcy dla mnie się kończą. Od tej pory to ja decyduję, czy wystawiam, czy hoduję, czy wysterylizuję itd. Ja jestem odpowiedzialna, bo to już mój pies i ew. moja hodowla. Więc wszelkie kwalifikacje w obrębie psów zgodnych ze wzorcem moim zdaniem mogą wpływać tylko na cenę, ale nie na prawa właściciela.[/quote] Dorotak! Hmm, chyba w Polsce " [B]Pet[/B]" jest słowem określającym bardzo niepoprawnego wzorcowo psa, niehodowlanego, czyli jak dla mnie " na kanapę" Natomiast tłumacząc z angielskiego to nic innego jak tylko polskie "Pies/Zwierze" [B]Pet breeding[/B] można tłumaczyć jako pies hodowlany, czyli pies bardzo dobrze zbudowany, z widocznymi pozytywnymi cechami , które będą pożądane w hodowli. [B]A Pet[/B] [B]show[/B] to pies w typie show, czyli ten wyjątkowy, rewelacyjny, perełka urodzona w którymś z miotów w hodowli. Na taką perełkę często czeka się długi czas. Jedno jest pewne, że ceny powinny być zróżnicowane, a nazywać możemy sobie jak tylko chcemy. Najlepiej oprzeć się w hodowli o o pet breeding, czyli o psy mające te cechy, które najbardziej cenimy i chcemy,aby były przekazywane dalej. Taka dobra suka hodowlana, która nie jest może gwiazdą show, a daje bardzo wyrównane, bardzo dobre mioty to skarb w hodowli. Każdy z nas zna psy, które ewidentnie są show, a niestety nic szczególnego nie przekazują. A jeśli chodzi o prawa nabywcy. Hmm, to ja prowadzę hodowlę, mam swoją politykę co do psów z moim przydomkiem. To ja decyduję jaką cenę określę za poszczególnego psa, ja akceptuję nabywcę. Jeśli zadecyduję Dorotak, że jakiś pies z mojego miotu ma ewidentnie niepożądane cechy i nie chcę, aby został rozmnażany, to będzie to ujęte w umowie.
  15. to może zgodzicie się z taką klasyfikacją? - niehodowlany - pet - pet breeding - pet show
  16. [quote name='orsini']No to pozwole sobie wkleic jeszcze raz psiaka drugiego, ktory poszedl ode mnie jako pet bo byl duzy. Jako szczeniak i jako to co z niego wyroslo. Ma 37cm, wiec jeszcze sie lapie na wzorzec i u sedziow ktorym wzrost nie przeszkadza na bank by zrobil hodowlanke a moze i championat, ale czy powinien byc rozmnazany???Mysle , ze nie, bo bedzie dalej przekazywal swoj wzrost i dlatego poszedl jako PET chociaz ma wszystko na miejscu, ma zeby, ma jadra, ma wszystko co trzeba-sami ocencie. Wiec hodowlany jak najbardziej jest, ale PO CO???? [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/4029/timo9wg.jpg[/IMG] Florance: i na tym zdjeciu jest uczesany:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:[/quote] Dorotak! To są słowa Orsini. Jeśli tak walczy z tym ,żeby gorsze psy nie były rozmnażane , to moim zdaniem zabezpiezcenie przed ewentualnym rozmnażaniem powinno inaczej wyglądać. A to, że pies na tym zdjęciu jest ewidentnie długi i jak pisze Orsini duży, to moim zdaniem jeśli jego rodowód jest fajny, przodkowie nie prezentują takiej niepożądanej cechy jak on, to nie znaczy, że akurat u potomstwa tego psa, nie wyjdą naprawdę show szczenięta. Jeszcze jedno niehodowlany to szczeniak z ewidentnymi wadami rozwojowymi i anatomicznymi. Większość wad jest do wychwycenia w młodym wieku, inne jak wady serca, wzroku, czy genetyczne upośledzenie wątroby nie. To czy szczeniak będzie miał wadę zgryzu można zobaczyć wcześniej, to czy będzie miał wszystkie zęby nie. I tu stoi problem, odpowiedzialności hodowcy za wynikłe wady u dorastającego psa. Moim zdaniem punkt taki powinien być w umowie.
  17. Tak o to mi chodziło. Chciałam Ci otworzyć oczy i sprawić, żebyś poczuła się tak, jak ja wczoraj. Możesz to nazwać złośliwością, czy jak chcesz. Ja w każdym razie osiągnęłam to co chciałam. Bardzo łatwo wydać opinię o kimś, zniekształcićjego wizerunek, zniekształcając lub cytując tylko co wygodniejsze fragmenty wypowiedzi. Jeśli jesteś obiektywną osobą, umiejącą ocenić sytuację, to zrozumiesz, jeśli nie to będziemy mieli, niestety dalszy ciąg wczorajszego, wyciętego topiku.
  18. Kreska już Ci odpowiedziałam w poście stronę wcześniej.
  19. [quote name='orsini']nie,wystarczy cena- kupili za mniejsze pieniazki w takiej cenie jak u nas w sklepie zoologicznym chyodza sznaucerki bezpapierowe. Ja nie jestem zwolenniczka sterylizacji czegokolwiek:)))moja szelciaczka tez juz nie bedzie miala dzieci, ale jej nie zamierzam sterylizowac, w chwili obecnej sa b,dobre leki na ropomacicze, wiec po co? jak tfu tfu dopadnie nas to chorubsko i to w takiej formie ze farmakologicznie sie nie da wyleczyc to wtedy sterylka, ale zapobiegawczo nie widze sensu[/quote] Jesli tak jak piszesz jesteś perfekcjonistką i nie chcesz, żeby ten pies, którego przedstawiłaś na zdjęciu był rozmnażany, to nie zabezpieczasz w żaden sposób dobra rasy. To, że sprzedałaś go za mniejsze pieniądze jest oczywiste, ale w żaden sposób nie zadbałaś o polepszanie populacji sznaucerów. Nie jesteś w stanie zagwarantować, że facet nie zacznie go wystawiać, ani rozmnazać. Pies dostał metrykę, nie wbiłaś mu adnotacji " niehodowlany", nie zadbałaś też o stosowny punkt w umowie. Jeśli nie punkt o sterylizacji, to o zakazie "wystawiania " i rozmnażania psa . Właściwie nie zrobiłaś moim zdaniem nic. Romas! Ta historia, którą opowiadasz, potwierdza moją teorię, że żeby psa określić jako show doga, jako psa zapowiadającego się na championa, trzeba poczekać ze sprzedażą tych najlepszych szczeniąt z miotu dłużej. Hodowcy czekają z tym nawet do kilku miesięcy, niektórzy zaczynają wystawiać. Natomiast nikt nie powinien sprzedawać szczenięcia 8 tyg jako show lub jak się to w Polsce popularnie mówi " na wystawy". Bo jeśli tak jest i sprzedaje się 8 tyg szczeniaka na show, to trzeba zaznaczyć w umowie, że po zakończeniu rozwoju w razie stwierdzonych braków ( np.zębowych ) hodowca przejmuje na siebie odpowiedzialność finansowa .
  20. Orsini! Czyli wbiłaś mu adnotacje niehodowlany tak? Ewentualnie zawarłaś w umowie punkt o sterylizacji tak?
  21. Nigdy nie napisałam, że dzielę szczeniaki na show i pety. To jest Wasz podział, a ja jestem od niego daleka, gdybym tak napisała, to potwierdziła bym Wasze zdanie i nie było by całej tej dyskusji. Posty zawsze są do przywrócenia. Natomiast teraz możemy sobie tak gdybać do końca świata i jeszcze dalej. Nie widzę mozliwości porozumienia. Pozdrawiam Ps. Je też jestem perfekcjonistką w tym co robię
  22. Sorki ale chyba wiesz jakie mogą być wady u szczeniąt. Mam wszystkie wymieniać? Kto jak kto, ale jeśli hodujesz , to powinnaś je znać.
  23. Owszem Kreska! Nadal twierdzisz ,że dzielę psy na show i pety, mimo,że pisałam coś zupełnie przecienego i to kilkakrotnie .Żeby było lepiej czytelne, nawet wydzieliłam klasyfikację, każdy rodzaj w osobnym wierszu. No ale , to jest to co pisałam wybiórcze czytanie, cytowanie tylko częśki wypowiedzi, wkładanie w usta tego czego się nie powiedziało. Czuję się tak jak Ty,po przeczytaniu postu , któty został specjalnie ze złej woli przez kogoś sprefabrykowany. Nie będę Cię przepraszać. Ty nie zrobiłaś tego pierwsza, mimo, że to przez Was zaczęła się ta niemiła dla mnie dyskusja.
  24. Orsini! No ja nie mogę, czy Ty nigdy nie miałas zajęć z rozumienia tekstu pisanego. Jak można psu nierokującemu wbić niechodowlany. No jak? Nie ma mowy o żadnym rokowaniu u peta. To pies wykluczony z hodowli z powodu definitywnych wad.
  25. Orsini określenie [B]" psy nakanapę"[/B] nazwane zostały przeze mnie we wcześniejszych postach "[B] jako psy do kochania"[/B] . Nie jest to jednak określenie trafne, bo przecież każdy pies jest do kochania,więc lepiej określić to mianem " pies na kanapę" Zdaję sobie sprawę ,że nie zauważyłaś tego wcześniej, albo nie chciałaś zauważyć, bo tak jak pisałam, nie starałaś się przeczytać i zrozumieć tego co wcześniej mówiłam. Nie traktowałaś mnie jako partnera do rozmowy, tylko " chłopca do bicia" nie kilem go, to pałą. Natomiast bardzo łatwo wyłapałaś z postów, słowa które przedstawiają Was w gorszym świetle. Nie mam zamiaru nikogo przepraszać, to stwierzdenie do Kreski i do Ciebie było celowe. Chciałam Wam pokazać , jak mogą zaboleć przekręcone słowa. I proszę Cię daj mi spokój, nie zaczepiaj mnie, bo forum nie jest miejscem na nasze potyczki. Przecież będzie jeszcze sposobność spotkania się osobiście.
×
×
  • Create New...