Jump to content
Dogomania

Olivka

Members
  • Posts

    1051
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Olivka

  1. Kto jedzie na klubówkę? Meggy swoją drogą, to nie spodziewałam się, że tak się wciągniesz w wystawy:cool3: To czekamy na kolejny fotoreportaż.
  2. A swoją drogą, jeśli już mówimy o sukcesie hodowlanym, ja jestem ciekawa jak będzie wyglądał dalszy rozwoj sznaucerów białych w Polsce. Moim zdaniem mamy akurat u nas w kraju kilka sztuk pięknych sznaucerów białych w rękach 3 osób. Każda z nich mniemam ma swoją politykę hodowlaną, ciekawe która osiągnie największy sukces i wysuniemy się w białych na pierwszy tor w Europie.
  3. [quote name='Agatka'] uważam, że duzo wiekszym problemem wśród hodowców czy też ludzi chcących zostać hodowcami jest nieznajomośc, genetyki, rodowodów , linii hodowlanych czy podstawowych wad i zalet eksterierowych. I zamiast wytykac innym ich błędy spróbujmy może sami pogłebiać swoja wiedzę i iść w górę, a nie próbowac przejśc przez zycie na czyichs znajomościach , wiedzy i kontaktach ![/quote] Tak, to prawda. Znajomość i świadomość niepożądanych cech swoich psów( a każdy pies jakieś posiada) jest krokiem do ewentalnego sukcesu hodowlanego. Kiedyś czytałam gdzieś na stronie internetowej, czy na jakimś forum( już nie pamiętam dokłdnie), ale osoba opisała osiągnięcie wystawowe swojego psa pisząc mniej więcej tak: "sukces na wystawie, super ocena i super opis" i dalej przytacza opis sędziego"........... luźne łokcie" I tak to jest z ogólną wiedzą dotyczącą poprawnej budowy własnego psa.
  4. Natomiast domniemam, że chodzi Ci Marto o hodowlę Izy. Ja myślę, że Agatka ma duże ambicje i kilka fajnych psów z którymi może wiele zdziałać w sznaucerach. Podjęła co prawda kilka decyzji których ja bym nie podjęła, ale to już inna historia
  5. [quote=MartaReksKiwi; Nie mozna zkaładac ze duza=wybitna ot co![/quote] Tak o to mi chodzi. Najważniejsze, to umieć ocenić obiektywnie swoje psy i mioty po nich.
  6. Moj post jest odpowiedzią na post Marty i Izy. Codzi mi o to, że hmm, jakby to delikatnie powiedzieć. [B]Duża [/B]hodowla , a duża hodowla to różnica. Nie jest trudno" obrosnać" w coraz to nowe psy z miotów, które tak naprawdę nic do hodowli nie wniosą i kryć potem non stop. Trudniej jest podjąć właśnie takie niepopularne decyzje jakie podejmują najlepsze hodowle na świecie i sprawić, aby przydomek był znany i słynny.
  7. Ja też się wypowiem na ten temat. Związek kynologiczny wprowadził niezbędne minimum dla hodowców , do jednago krycia suki w roku. Osobiście uważam, że jest to minimum odzyskania przez suczkę kondycji sprzed ciąży, ale to tylko minimum. Suczka potrzebuje z reguły więcej czasu niż te 7- 8 miesięcy od wychowania dzieci. Natomiast co do dużych hodowli, to chylę czoła przed nimi, ich ambitny wkład w rozwój rasy. Bez nich nie mielibyśmy takich psów jakie mamy, i sorrki Marto, ale pewnie nawet nie miałabyś reproduktora godnego krycia Twojej Kiwi. Natomiast jedno jest pewne, nikt z nas tak jak oni nie jest gotowym na ewidentnie cieżkie emocjonalnie do podjęcia decyzje np: zostawienie sobie z miotu 2 najlepiej rokujących sztuk i potem oddaniu w wieku np 1 roku tego gorszego ( a bardziej nas kochającego na przykład). Wiadomo, że znaczący hodowcy muszą podejmować takie decyzje, bo nie dość, że trzeba wyłuskać najlepszy materiał do hodowli, to jeszcze na dodatek zostawić potem w hodowli stemplera, czyli sukę , lub psa mocno przekazujących potomstwu swoje najlepsze cechy. Dla mnie te decyzje są okropne i nie jestem gotowa, aby takowe podejmować, dlatego nie zostanę nigdy hodowcą. Co mogę o sobie powiedzieć to że jestem ambitnym miłośnikiem rasy i tyle.
  8. Gdzie wszystkich wywiało? Agatka opowiadaj o szczeniakach o mamie o wakacjach. Co jest? Gdzie jest Orsini?
  9. [quote name='Agatka']No to dwuch znam a trzeciego się domyślam :)[/quote] Podjęcie decyzji o reproduktorze, to ciężka decyzja. Mam twardy orzech do zgryzienia czy wprowadzać nową krew , co w dwóch przypadkach by miało miejsce, czy jednak kryć w linii, którą jak wiadomo preferuję czyli moje ulubione Havenstady
  10. Szorka klubówka to jest w Legionowie czy w Nowym Dworze?
  11. Mek masz już kojec?
  12. He, he mam trzech na oku. Dwóch kandydatów z Polski , a jeden z Rosji. Jeden kandydat sprawdzony, drugi musi zostać prześwietlony na wylot, a trzeci mam nadzieję, że będzie na światówce. Teraz przyjdzie pora na Fancy, oczywiście najwcześniej w przyszłym roku i to pewnie dopiero w drugiej połowie.
  13. Agatko gratuluję maluszków. Mek kiedy Figa rodzi? Ja już tęsknię do takich małych brzdąców. Fajnie jak się jest przy nich jak rosną, zaczynają chodzić, rozrabiać, ale potem jest bardzo ciężko wydawać do nowych domkow. Całe szczęście, że choć jedno moje dziecko mnie często odwiedza i widzę jak się rozwija.
  14. Meggy gdzie zdjęcia? :mad: Nie leń się tylko wstawiaj szybciutko.
  15. P3 :-o ? Brak P3 u prawie wszystkich psów? Niesłychane rzeczy opowiadasz. Braki w M3 są bardzo częste u miniatur, ale P3? :-o
  16. Ło matko. A co to za oceny:roll:
  17. Brawo dla psiaków Szorki :multi: . Prosimy o zdjęcia.
  18. W tym wieku , to ona już dawno powinna być wyrwana
  19. Ciężko tak wytłumaczyć nie widząć psa. Raz na jakiś czas trymuję psa gruntownie dp łysa. Potem regularnie wyczesuję podszerstek trymerem Vivog czerwony, ewentualnie niebieski. Może być też stary Trixi , bo te nowe są do bani. Ponieważ wiadomo , ze włos rośnie, a ja nie chcę sobie teraz robic przerwy w wystawach, to przetrymowuję te miejsca w których chcę , żeby włos był krótszy. Możesz w ostateczności przyciąć degażówkami albo maszynką z nasadką jeśli jużtak barzdo Ci ten włos przeszkadza i poczekać aż będzie w takim stanie, że spokojnie wyrwiesz . W jakim wieku jest Twoja suczka?
  20. Tob! Wiesz z reguły albo trzeba się zdecydować tylko na obróbkę ręczną sznaucera , albo tylko na strzyżenie. Łączenie jednego z drugim nie ma sensu. Jeśli samba ma twardą okrywówkę , która mocno siedzi, to wystarczy wyczesać podszerstek, i można ewentualnie przetrymować. Jak trafisz do specjalisty, to będzie wiedział co robić.
  21. [quote name='marisia']To, że z tej hodowli kopiowany, to norma :no-no-no: a jak poszło trymowanko :loveu: ? Trzeba było mu zrobić fotkę przed i po :wink:[/quote] Trymowanko szło dłuuuuuuuuugo. Wyskubany do gołej skórki, paluszkami w gumkach. Wygląda w tej chwili jak sznaucer z japońskiej strony. Właściciele nawet nie doznali szoku i stwierdzili ,że im się podoba:crazyeye: Zdjęcie wstawię za 1,5 miesiąca, jak przyjdzie na wyczesywanie podszerstka. Marisiu , co do kopiowania , to akurat ten typ wygląda zdecydowanie lepiej kopiowany, więc nie potępiam.
  22. Jesuu Iza, Ty znowu te swoje tajemnice :shake: Co Wy wszyscy normalnie na głowę poupadaliście z tymi swoimi sekretami ????????
  23. Jaki Piękny sznaucer cz/sr trafił do mnie do salonu. Ma 4 miesiące i na imię ma Kongres Sasquehanna. Na dodatek jest kopiowany, cudo, cudeńko. Wspaniały, typowy amerykanin.:loveu:
  24. Odcinałam pępowinę na odległość mniej więcej kciuka i palca wskazującego. Możesz też szczypczykami właśnie tak mniej więcej odległość 1,5- 2 cm i odciąć, to znaczy odciąć za palcami nie przed ( nie blisko brzuszka) Jedną pępowinę zawiązałam i odcięłam , ale stwierdzam, że to bez sensu, bo i tak nitka zleciała, gdy suczka liząc malca zlizała nitkę. Wystarczy nawet zacisnąć palcami chwilę i potem obciąć tuż za nimi. Pępowina szybko zasycha i odpada u moich małych już na 2 dzień odpadły suche kikutki. Wiesz to jest tak, że jak sięrodzi małe i wychodzi razem z łożyskiem, to jest przeważnie z nim jeszcze powiązane. Przeważnie u sznaucerów płody wychodzą razem z łożyskiem. I wtedy suczka zaraz rzuca się na łożysko , zaczyna je jeść i normalnie to dla niej skarb, a małym się na razie nie interesuje. Jak je to łożysko , to nim szarpie , dlatego właśnie nasza w tym rola, żeby zacisnąć i odciąć we właściwym momencie. Ogólnie dla mnie najbardziej stresujące było wypieranie płodów, wydawało mi się , że to trwa w nieskończoność. Ale jeśli suczka ma mocne bóle parte i czujesz , że płód się przesuwa w kanale , to jest ok. Nic nie trzeba naciskać , wyciągać itd, mimo, że wydaje się , że suczka nie może sobie poradzić. Jak wyjdzie małe w pęcherzu, to przerywasz, żeby odetchnęło, potem odsysasz gdy coś chlipie , albo puszcza bańki nosem. Ja przerywałam pęcherz, gdy już cała głowa była na wierzchu.
  25. [quote name='Romas']No i wogole ...czy to biedne zwierze nie ma prawa do odrobiny prywatnosci a maluszki do zaznania lizniecia matki a nie glasku pilucha tetrowa. [/quote] Suczka jest z reguły tak zajęta zjadaniem skarbu jakim jest łożysko, że warto osuszyć jednak maleństwo, bo dupóki suczka nie zje, to na pewno go nie wyliże.
×
×
  • Create New...