-
Posts
206 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pasz
-
Bea - nie atakuj bo zrozumiałaś źle. NIE PODWAŻAM OCEN SĘDZIÓW- w koncu to oni mają większe doświadczenie niż my. Czy to że napisałam że pałasz zdobyl kilka medali i jest na rekonwalescencji - odrazu można odebrać jako afront na sędziego? Wyjaśniam: zdobył kilka medali i z tego się cieszę. A to że jest na rekonwalescencji -to jest po urazie cielesnym. Z pewnych przyczyn nie możemy teraz jeździć na wystawy ale chyba po wakacjach ruszamy znowu. Pozdrawiam
-
nie ma tutaj nic na rzeczy. Po prostu ktoś nam taką hierarchię wymienił jak przywieźliśmy Pałasza do Warszawy i mnie to zastanowiło. Niestety w związku też się z tym spotkałam i nikt tu nie rozgraniczał. I ja nie mówię że te psy mi się nie podobają bo są piękne. Dla mnie wszystkie ogary są piękne I nie oceniam kogoś po tym skąd kto ma psa, dlatego że mnie samą to spotkało i nie chcę wymieniać ani nawet wspominać czyje to były słowa. Jest jak jest- wszystkim naraz się nie dogodzi....
-
A kto tu mówi o nielubieniu? Może Ty. Bo ja do Was nic nie mam. A po za tym tylko Ty nas atakujesz Ze strony Hani czy Bea100 niczego takiego nie ma - więc może Ty się zastanów.... :D A forum jest po to żeby wyrażać swoje opinie a nie się kłucić i rywalizować.....i kto tu mówi o konkurencji? I jeszcze moje pytanie; Czy to że wyrażamy swoje szczere opinie nazywasz sianiem fermentu?
-
No właśnie ciekawe skąd ten zwyczaj się wziął :o i od czego to się zaczęło? Nie będę cytowała niektórych wypowiedzi z Parady Ras Polskich, ani nie chce mi się szukać na forum bezpodstawnej napaści na Hanię i to od osób, które jak mi sie zdaje nie znają jej osobiście, a tylko powielają ten zwyczaj. Tak bo właśnie nas tak przyjęto w Warszawie gdy pojawiliśmy się ze szczeniakiem i nie będę tu cytować co kto mówił o matce Paszka i Puziego. Patrzono na nas jak na wyrzutków z kosmosu chociaż szczeniak był szczeniakiem. Na szczęście są też normalni ludzie. Beata&Poświata-Możesz sobie cytowac moje słowa z Parady Ras Polskich- to jest moje zdanie i dlatego nie wnikam na ten temat na forum. Po za tym nie mam zamiaru się przed nikim tłumaczyć. Mam ogara, kochamy go bardzo dużó z nim pracujemy, zdobył trochę medali i narazie ma urlop rekonwalescencyjny..... I myślimy o grugim.... ogarku.....
-
[ Nieważne kto po kim , powinno byc równouprawnienie. Pies to pies. ogar to ogar.ale U nas w Warszawie panuje niestety taki zwyczaj rozgraniczania na wstępie: to po Dusiołku, to od Hani i reszta. Dla mnie wszystkie ogary są piękne i nie rozgraniczam o ten jest fajny "bo po Dusiołku". Osobiście mieliśmy możliwość wzięcia szczeniaka po Cytrze i Dusiołku ale tego nie zrobiliśmy. Nie znaliśmy jeszcze tej Warszawskiej hierarchii. Ale teaz bardzo się cieszę że wzięliśmy szczeniaka po córce Dusiołka- a co kto sobie mówi to jego sprawa, bo niestety spotkaliśmy się z zarzutem jak można wziąć szczeniaka z takiej hodowli?Ze mały,że zabiedzony ,że to i tamto. Każga hodowla to inne psy- i nie należy brać za wzorzec tylko Dusiołka, bo dookoła jest bardzo duzo pięknych psów.
-
Tylko bądź cierpliwa. To nie poskutkuje odrazu, najlepiej gdy zaczyna skakać to odwroć się i nie odzywaj się do psa - totalna olewka- po jakimś czasie zacznie skutkowac. Zyczę powodzenia
-
Miałam to samo. Spróbuj gdy zaczyna na ciebie skakac odwrócić się do niego plecami żeby pokazać mu że nie interesuje cię to i nie pochwalasz tego postępowania. U mnie poskutkowało. Zyczę powodzenia i czekam na odpowiedx czy pomogło? Pozdrawiam
-
I to jest normalne (a raczej powinno być) a zarazem bardzo miłe. :D :D Pozdrawiam
-
... Puz łączę się z Tobą w tych słowach. Dla niepoinformowanych : Puz i Pasz to bracia z jednego miotu. Są tacy podobni że jak biegają razem bez obróżek to nie wiemy który jest który. A nasza hodowczyni to przesympatyczna osoba jesteśmy w stałym kontakcie i szczerze możemy polecić szczeniaki od naszej "mamusi" , no nie Puz? Temat przewodni jak ogar poszedł w las- ale my sami na forum zrobiliśmy coś w rodzaju przeglądu.... Pozdrawiam Pasz
-
Dzięki Pasz za miłe słowa :P Przejmujące dla mnie jest to, że ta niemłoda sunia jest przerzucana przez naszych ,,wspaniałych hodowców" z rąk do rąk jak jakaś...rzecz... :x Pewnie, jak napisała Bluebird, powinnam się wiele nauczyć... :-? Człowiek uczy się przez całe życie i jakby przejmował się każdą rzeczą to by w dzieciństwie już był siwy. :D :D :D Pozdrawiam p.S. Dzisiaj jedziemy na przegląd do związku...
-
.Hm, jak mozesz pisac,ze ja niby tylko sprawiałam wrazenie miłej osoby.. przecież osobiście mnie nie znasz. Ale o Tobie też słyszałam, ze jestes z rodzaju młodych, przemadrzałych i burzliwych, więc jesli taka nie jestes, to nie ufaj wszystkim tak bardzo na tym forum, kogo dobrze nie znasz, a wydaje ci sie ,ze znasz.. "nigdy nie wiadomo skad przyjdzie cios.."... To mail którego przesłałaś mi na priva- dlaczego nie zamieściłaś go na forum? Myślisz że się obrażę? Nie Oczywiście że Cię nie znam ale na początku z postów Twoich biła sympatia a teraz wręcz przeciwnie... To co myślą o mnie inni ( i nie musze dlugo się domyślać od kogo to wiesz) to ich problem. I jeśli mają z tego powodu kompleksy to nie znam na mnie lekarstwa. :lol: :lol: :lol:
-
Po to beblałyśmy jak przekupki na targowisku abyś nam wyjaśniła o co w tym wszystkim chodzi i sprostowała co nie jest prawda, a Ty się zacietrzewiłaś jak paw. Nie oburzaj się tylko skoro powiedziało się "A" to trzeba powiedzieć"B" i mieć święty spokój, a nie zarzucasz nam że jestesmy laikami w temacie ogarow. Po to jest to forum aby wymieniac na nim swoje doświadczenia. Pozdrawiam
-
... wiesz Bluebird- wrażenie miłej osoby to Ty robiłaś do tej pory... A po za tym bronią się tylko winni, więc lepiej bylo się wogóle nie ujawniać.... Bea to przesympatyczna osoba i może krócej ma ogara ale myslę że moglabys się od niej dużo nauczyć. Bea nie przejmuj się
-
dobrze pamiętam Pogwara, bo razem ze Smiałkiem i Saksofonem to dla mnie najładniejsze psy w wieku rozkwitu. :D Fajne są bo takie bysie... :D Pozdrawiam
-
...klatka klatką, ale żeby ona miała wymiary adekwatne do rasy to jeszcze , jeszcze. a jak widzę że pies siedzi w tej klatce skulony bo się nie mieści to już przegięcie....
-
do kosmetyczki wybieramy się we czwartek... Jeszcze ogon "zrobimy" i możemy pokazać się w związku. :lol: A czy ktoś z ogarowiczów oprócz nas dostał zaproszenie na przegląd? Pozdrawiam
-
:D :D :D :D Tak przygotowuję się odkąd dostaliśmy zawiadomienie. Wiesz kąpiele w mleku, puder, róż ii te sprawy.... :D :D :D Jedyne do czego się przygotowujemy to testy psychiczne, które niestety Paszka czekają. A tak po za tym to dużo jeździmy do lasu i nad wodę z naszymi osiedlowymi psiurkami. Spędzamy dużo czasu na dworzu, na "świeżym powietrzu". Z bratem prawdopodobnie spotkamy się w wakacje. Pozdrawiam
-
... a wiesz żeby ludzie mieli o czym gadać i żeby rodzeństwo było dumne że ma takiego brata.... :D :) Pozdrawiam
-
Dla mnie tacy ludzie nie powinni wogóle mieć zwierząt. Nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Przez wiele lat miałam chorego sznaucera - po wylewie. Pies dostał paraliżu tylnych łap, lekarz powiedział że to nie do odratowania że trzeba uśpić. Nie poddaliśmy się - kosztowało nas to sporo, ale powiedziałam że nie uśpię psa. Dostawał sterydy i zaczął normalnie żyć czasem trochę inaczej stawiał łapki ale powrócił do zdrowia. Żył jeszcze 6 lat. Nawet teraz gdy go wspominam to wiem że dobrze zrobiłam że pomogłam mu. Mówi się " NIGDY NIE MÓW NIGDY" - ale wiem jedno - nigdy nie oddałabym psa , bo dla mnie to równoprawny członek rodziny, który zawsze jest brany pod uwagę w sprawach ważnych jak np; wyjazdy. Nawet czasem cięzko jest mi go zostawić u mamy na dwa dni choć wiem że ma tam wspaniałe warunki. Mi się to w głowie nie mieści. :confused:
-
zaszło jakies nieporozumienie..... Nie chodzi mi o Ciebie Haniu czy o Ciebie Bea tylko piszę że ja nie chcę psa odrazu rozmnazac tylko na spokojnie wyrobic mu papiery i jak ktoś będzie chciał mieć z nim szczeniaki to będę się cieszyś i tyle. Przepraszam ale może źle to sformułowałam. A to że jest szansa zorganizowania przeglądu w związku i uznania go jako tego który potem daje uprawnienia to tylko musimy trzymać za to kciuki i jak tylko możemy -dopomóc temu. A czy mój psiak będzie kiedyś tatusiem czy nie to i tak nie zmieni mojej miłości do niego. Napisałam że rożnimy się tym że ja nie jeżdzę na każdą wystawę- poprostu nie mam na to czasu i przede wszystkim transporu, ale podziwiam Ciebie że tak dużo jeździsz ze swoja "zgrają" psow. Pozdrawiam i przepraszam za zamieszanie :oops: :) :)
-
.... i tym się różnimy... Jestem szczęśliwą posiadaczką psa który przede wszystkim jest dla mnie psem a nie przedmiotem rozrodczym... Pozdrawiam Pasz
-
... to chyba Haniu jesteś nie poinformowana do końca bo takie rozmowy trwają. Ale żeby doszło to do efektu o jaki nam chodzi to potrzeba trochę nad tym pochodzić a nie tylko czekać na gotowe.... Samo się nie zrobi... Szczęściu zawsze trzeba dopomóc....
-
W Warszawie i okolicach jest około 100 wszystkich ogarów (zarejestrowanych i niezarejestrowanych). Podobno w Krakowie około 50. co do reszty to nie wiem. Pozdrawiam Was serdecznie Paszko.
-
... i w sukach jest tak samo...