-
Posts
1711 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ayam1980
-
KAKTUS - dość spory pies (większy, dla przykładu, od sznaucera średniego, mniejszy od sznaucera olbrzyma), o bardzo ciekawej i oryginalnej urodzie. To znaczy był kiedyś taki - i będzie, po odchuchaniu i dopieszczeniu w domu. Ze kudłaczom nie sprzyja pobyt w schronisku, to wszyscy wiemy. A już Kaktusowi szczególnie. Zamiast pięknego, puszystego psa - przypomina stary, zużyty mop, chwilami zdredziały, a chwilami wyliniały. Dokuczają mu również stany zapalne uszu - obecnie w trakcie leczenia, ale nie wiadomo, czy w warunkach schroniskowych uda się je wyprowadzić na prostą. Kaktus jest psem wręcz fantastycznym w stosunku do ludzi - współpracującym, wesołym, bardzo przyjaznym. Do innych samców w kojcu wykazuje tendencje dominujące. Dom dla niego potrzebny jest bardzo pilnie - ciężko mu będzie w schronisku "dźwignąć się" zdrowotnie, tym bardziej, ze idzie zima. A szkoda by go było bardzo... Kaktus ma ok. 3-4 lat. KOJEC: III - 15 NR: 4285 Pies przebywa w Radysach. Link do zdjęć Kaktusa: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.325150171005538.1073741934.299621636891725&type=1 Kontakt: psyzradys@gmail.com (e-mail DO WOLONTARIUSZY), TEL. DO SCHRONISKA (w godz. 10-16): 513-83-55-80 ; 506-99-23-13 Przed przyjazdem do schroniska prosimy zadzwonić i upewnić się, czy konkretny pies nadal tam przebywa (podając imię, kojec i numer). Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją psiaka z naszego schroniska, a mieszkasz w wojewódzwie pomorskim, podlaskim, mazowieckim lub kujawsko - pomorskim i nie masz możliwości po niego przyjechać, proszę zadzwoń do wolontariuszy, ponieważ istnieje możliwość transportu. Bowiem, jeśli chodzi o pomoc w transporcie - najlepiej dzwonić do schroniska i dogadywać się osobiście, ponieważ transport jest możliwy za zwrotem kosztów. Tak zaproponowało kierownictwo. w miarę regularnie organizowany jest transport do Warszawy, ale może odpłatnie można też zorganizować do innych miast - trzeba rozmawiać. :)
-
aktualizacja KAKTUS - w hoteliku u Murki (adoptowany) wątek Kaktusa http://www.dogomania.com/forum/topic/144616-kaktus-piękny-ale-zaniedbany-psiak-w-radysach-do-bardzo-pilnej-adopcji/
-
Nutusia, zaraz Ci prześlę dwa psiaki do ogłoszeń, bo Kaktus się pojawił. to jest bardzo pilna adopcja!!!!!
-
Może w takim razie kupię jej KalmVet
-
Kurcze, to może w takim razie jej kupię KalmVet. Ciocia Małgosia będzie jej wrzucać do karmy :)
-
Najnowsze wiadomosci od Wery - Wera ma duży apetyt i zjada w mig wszystko, co Ciocia Małgosia postawi. Niestety póki co, jak Ciocia Małgosia podchodzi bliżej, Wera się chowa do budy, ale nie wykazuje za grosz agresji!! poprostu sie jeszcze boi! jak Ciocia Małgosia odchodzi, Wera wychodzi z budy i się rozgląda albo leży blisko wyjścia z budy i się rozgląda, do psiaków nie reaguje agresją, nie szczeka, nie rzuca się, tylko jak któryś podejdzie do kojca jak ona je, to cicho powarkuje ostrzegawczo, ale moje psiaki robią tak samo - nikt nie lubi jak mu sie zagląda do miski Córka Cioci Małgosi, która jest behawiorystką powiedziała, że Wera potrzebuje czasu i, że sama zadecyduje kiedy wyjść do nas wierzę, że tak sie stanie i nam zaufa, bo my chcemy już tylko dobrze dla niej <3 na razie Wera jest w hoteliku drugi dzień, to jeszcze krótko dla psa, który został skrzywdzony. Ciocia Małgosia bawi sie z psiakami nie daleko jej kojca, zeby jej pokazać, że wszstko jest w porządku, że inne psiaki są szczęśliwe, że nikt ich nie bije i nie krzyczy, więc poczekamy. Nigdzie nam sie nie śpieszy, idą święta. Po Nowym Roku może zaczniemy sie rozglądać za odpowiedzialnym domem z doświadczeniem w prowadzeniu psiaków ze schroniska. Przez te 2-3 tygodnie może się jeszcze sporo zmienić.
-
Niestety nie wiem.
-
Niestety Wera nadal boi się ludzi :-) jak Pani Małgosia podchodzi do kojca to się chowa :-( na szczęście ma apetyt :-) chyba musi mieć czas, żeby zaufać na nowo ludziom :-/ dziś założę jej wątek na dogomania.
-
-
-
oki, zorganizuję w tym tygodniu, bo czekam na zdjecia jeden bidy, która będzie cholernie potrzebowała domu na cito!!!!!!
-
Schronisko w Tomarynach - psiaki do adopcji
Ayam1980 replied to Welshowa's topic in Już w nowym domu
Fado jest na stałe w domku :) -
Zostały odebrane Birma, Bono, Pepitka, Krasnal, Wera, Sahara, Faworek. Oprócz nich jeszcze Corsa. Tylko Remiza nie :(
-
dotąd nie :(
-
Wera - śliczna suczka z przepięknymi wielkimi brązowymi oczami i uszami jak kucykami już jest bezpieczna w hoteliku. Wera jest suczką sięgającą do kolan :) ma przepiękny kolor podpalany, na łapach brązowe skarpetki i brązowy krawacik. Wera ma ok. 3 lat, więc jest młodą suczką potrzebująca swojego człowieka, który jej już nigdy nie zawiedzie. Nie przejawia żadnej agresji w stosunku do ludzi i zwierząt, ale jest bardzo przestarszona.Jednak liczę na to, że w hoteliku u Pani Małgosi przez Święta odżyje i nabierze zaufania do ludzi ♥ Daje sie głaskać i widać, że sprawia jej to przyjemność. W hoteliku ma super box, a w budzie kocyki i dużo słomy :-) jest cudna!! Sterylizacja odbędzie się po Nowym Roku na spokojnie. Wera została odrobaczona i została zaszczepiona przeciwko wściekliżnie, a w tym tygodniu zostanie zaszczepiona przeciwko pozostałym chorobom. Zapraszamy na wydarzenie Sawanny i Wery na fb :) https://www.facebook.com/events/400484870127240/405412846301109/?notif_t=like A tutaj wczorajsze zdjęcia z odbioru Wery :)
-
Niestety są w schronisku....Remizy też nikt nie odebrał w Warszawie, biedna wróciła do schroniska....ludzie są bezmyślni...szkoda gadać. Mam nadzieję, ze szybko znajdzie dom!! Wczoraj pojechały Birma, Bono, Pepitka, Krasnal, Wera, Sahara, Faworek. Oprócz nich jeszcze Corsa, której jeszcze tutaj nie ogłaszałyśmy.
-
Kochani Moi, Wera jest już w hoteliku :-) z rana wszystko zamieszczę, bo dzisiaj padam.... Dodam też zdjęcia, bo z telefonu nie mogę. Ale jutro wszystko opiszę!!!
-
Kochani Moi, trzymajcie dzisiaj kciuki, bo razem z Marysią zabieramy dziś psiaki z transportu z Radys!!!
-
Marysia jesteś mistrz :-)
-
Jamniki Niczyje odpisały, że będą go ogłaszać....wysłałam jeszcz do sos jamniki
-
LOBO - jamnik szorstkowłosy (DO PILNEJ ADOPCJI)!!!. A ujmując rzecz bardziej szczegółowo, skrzyżowanie jamnika szorstkowłosego z jakimś kudłaczem. Owoc owego mezaliansu bardzo ładny. Tj bardzo ładny był... kiedyś. I może będzie, jak mu się uda. Na razie Lobo wygląda jak kupka nieszczęścia - smutny,.z bardzo zaniedbaną sierścią, licznymi śladami po pogryzieniach (jedno dość rozległe przełysienie na głowie, prawdopodobnie też na skutek pogryzienia). Grzeczny, trochę przestraszony zamieszaniem, ale przy tym bardzo miły i przyjazny. Dobrze reaguje na towarzystwo człowieka i dotyk. A co do radości, której na razie próżno doszukiwać się na jego mordce - póki Lobo nie poczuje się bezpieczny i "zaopiekowany" w nowym domu - tak długo jej nie będzie. Prosimy - nie zrażajcie się jego portretami, na których nieco przypomina diabła:) - nic bardziej mylnego. Jemu naprawdę niewiele potrzeba do pięknej metamorfozy. Lobo ma ok. 3-4 lat. KOJEC: IV - 10 NR: 3362 Pies przebywa w Radysach. Link do zdjęć Lobo: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.323368954516993.1073741929.299621636891725&type=3 W sprawie adopcji prosimy kontaktować się z wolontariuszami :) info poniżej :) Kontakt: psyzradys@gmail.com (e-mail DO WOLONTARIUSZY), TEL. DO SCHRONISKA (w godz. 10-16): 513-83-55-80 ; 506-99-23-13 Przed przyjazdem do schroniska prosimy zadzwonić i upewnić się, czy konkretny pies nadal tam przebywa (podając imię, kojec i numer). Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją psiaka z naszego schroniska, a mieszkasz w wojewódzwie pomorskim, podlaskim, mazowieckim lub kujawsko - pomorskim i nie masz możliwości po niego przyjechać, proszę zadzwoń do wolontariuszy, ponieważ istnieje możliwość transportu. Bowiem, jeśli chodzi o pomoc w transporcie - najlepiej dzwonić do schroniska i dogadywać się osobiście, ponieważ transport jest możliwy za zwrotem kosztów. Tak zaproponowało kierownictwo. Od czasu do czasu (w miarę regularnie) organizowany jest transport do Warszawy, ale może odpłatnie można też zorganizować do innych miast - trzeba rozmawiać. :)
-
LIMBA - przypomina po części pirenejskiego psa górskiego, po części owczarka kaukaskiego - w każdym razie jest przepiękną,.dużą i majestatyczną suką. Młoda, chwilami zachowuje się wręcz szczenięco. Trochę nieufna - podejdzie do krat, gdy nie odczuwa nad sobą presji człowieka, natomiast wszelkie próby wywarcia na nią nacisku i gwałtu kończą się dezercją Limby do budy - tam, ze swojej ostoi bezpieczeństwa, wygląda, bardzo zadowolona z siebie. Ma temperament molosa - spokojna, zrównoważona (choć jeszcze, z racji wieku, ma trochę fiu bździu w głowie). Do ludzi nastawiona przyjaźnie, choć na razie podszyte jest to pewną dozą nieufności. Ale ponieważ Limba jest młodym psem - wszystko w rękach tych, którzy podejmą decyzję zaopiekowania się nią - nauka wzajemnego zaufania, posłuszeństwa i współpracy. Uwaga: jest mocno dominująca w stosunku do innych psów, świadoma swojej wartości i z zapędami do rządzenia. Dlatego prosimy was: ostrożnie z psimi przyjaciółmi w domu. I pamiętajcie: Limba, mimo gabarytów i futra, liczy raczej na dom z ogrodem, niż na łańcuch przy budzie lub kojec. Bo kojec to ma w schronisku. Limba ma ok. 1-2 lat. KOJEC: V - 22 NR: 4534 Link do zdjęć Limby: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.323367627850459.1073741928.299621636891725&type=3
-
-