Jump to content
Dogomania

rogalik

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rogalik

  1. .... tak się rozpisałam bo te sprawy stereotypów budzą we mnie emocje .... Strasznie się nasłuchałam krytyki od swoich przyjaciół jak im oznajmiłam że się zdecydowałam na beagla. Wszyscy podjeli jeden lament że to fatalny pomysł i zaczeli mnożyć przedemną problemy. No ale ja już się "zakochałam" :) Bardzo mi było przykro pamiętam, i był nawet taki moment kiedy się przestraszyłam że może faktycznie robię głupotę , jakoś nie umiałam racjonalnie zebrać i podsumować wszystkich wiadomości .... Trudno było nie dać się wybić z pewności co do swojego wyboru ciągle słysząc " o Boże czyś Ty oszalała, myśliwski pies w domu, one są głupie jak but ... itd itop , nie poradzisz sobie, potrzebny Ci pies zrównoważony a nie egoistyczny warjat, dlaczego nie Border Collie one są najmądrzejsza, a dlaczego nie Golden? A dlaczego akurat ten najgorszy ... a moi znajomi to mówili .. a moi znajomi to znaja takich co mają beagla i ...." A jednak uparłam się, jak beagiel sięuparłam :) i proszę jak się teraz z moją beagielką świetnie dogadujemy :) Chwila strachu była. Ale nie żałuję ani troszkę :) cmok
  2. Wydaje mi sie ŻE STEREOTYPY O PSACH A W TYM PRZYPADKU BEAGLACH to w większości skumulowane złe stereotypy o szczeniakach wogóle. Bo powiedzmy sobie szczerze kto jest tak naiwny sądząc że szczeniak jakiejkolwiek rasy będzie cichy, posłuszny, grzeczny, karny i domyślny ... Decydując się na jakiegokolwiek psa trzeba sobie uświadomić że pewnych mniejszych czy większych kłopotów nie da się uniknąć, wkońcu to pieski a nie klony ludzkiej inteligencji ... No i dostosować troszkę swoje życie do nich a nie tylko na siłę dostosowaywać psy do siebie :) Bo można się bardzo rozczarować i tylko przyczynić się do powstawania coraz to silniejszych niepozytywnych stereotypów :) Ja wiedząc że będą psy w domu zrezygnowałam z kupowania nowych drogich mebli :) Została stara kanapa i nie boli mnie serce jak widzę tłukące się po niej psy. Zweryfikowałam swoją garderobę i przestałam kupować delikatne i drogie ubrania , za to dokupiłam dużo sportowych ubrań do ciuchania z psami na trawnikach, takich na których ślady ubłoconych łap nie budzą we mnie żadnego żalu. Buty chowam żeby nie kusiły. Kapy na łużka ze sklepu indyjskiego. Dywany zdjełam. Maty z traw powiesiłam na ścianie zamiast kłaść opd stołem. Malowanie mieszkania przełożyłam na za rok ... Generalnie przystosowałam swój dom także dla nich :) Dzięki temu nie myuszę się na nie wkurzać że obgryzają frędzle na dywanie albo coś w tym rodzaju .... Panuje między nami pokuj :) One nie mają pokus ja nie mam strat. Generalnie jestem zachwycona życiem z psami :) Nie spodziewałam się że będzie aż tak fajnie. Byłam przygotowana na to że spadną na mnie wszystkie nieszczęście o których mówili ludzie na około :) uf... uf ..... Pozdrawiam :) Agnieszka
  3. 9.czystość -beagielka- bardzo czyściutka -goldenka- bynajmniej nie omija błota i kałuż, jeśli wiecie co mam na mysli ...fleja z niejs maksymalna 10.tropienie -beagielka- tropi z wyraźnym zaangażowaniem, ale nie wpadła jeszcze w amok jak narazie, nie dostaje też małpiego rozumu w lesie ... węszy węszy ale trzyma się w bezpiecznej odległości -goldenka - nie węszy, ale czasami się zamyśla ... :thumbs: normalnie idziemy sobie a ona w pewnym momencie siada albo kładzie się i traci kontakt z rzeczywistością, myśli i mysli, potem wstaje i jakby nigdy nic idzie dalej.. jest kosmitka zapewne. 11.odważność - beagielka- wścibska ale lękliwa - goldenka - buuda style, nic jej nie rusza, maksymalny spokuj i flegma Obie na widok odkurzacza zaszywają się w najciemniejszy kąt domu :) 12.szczekanie -beagielka - raz słyszałam jak szczekała głosząc trop, faktycznie jest to zupełnie inne szczekanie niż normalnie psie szczekanie , poza bardzo żadkimi przypadkami nie daje z siebie głosu -goldenka- ta szczeka chętnie i sporo 13.zostawanie w domu - obie idą spać , nie zauważyłam zniszczeń oprócz bałaganu czasami
  4. A tu się ja podpisuję oraz Beba podpisuje się swoimi 4 łapkami. My mamy w domu 2 psy :) a z racji tego ze są zupełnie odmiennej rasy czuję się upoważniona do bronienia beagli bo mam porównanie tuż pod nosem. Przyrodnią siostrą Beby jest goldenka. A goldenki jak wiadomo w przeciwieństwie do beagli mają nieskazitelną opinię :) Nie zaprzeczam walorom swojej podopiecznej - owszem jest spokojna, piękna, posłuszna i .... Moze zrobię zestawienie osiągnięć :) tak będzie prościej 1. siusianie : - Beba (beagiel) - 2 dnia załapała że ma siusiać na gazety, szybko przestała robic kupkę i nauczyła się piszczeć pod drzwiami w sytuacjach awaryjnych, oczywiście wciąż jej się zdarza w domu siusiać , młoda jest jeszcze - Kuki (goldenka) - z gazetami nie załapała tak szybko , na dworze siusia grzecznie, nie sygnalizuje przy drzwiach ochoty na wyjście, uwielbnia obsikiwać wszelkiego rodzaju materjały leżące na podłodze :) wciąż jest jeszcze młoda 2.jedzenie - Beba - wybredna -Kuki - jak Bebie się nie podoba to ona zjada 2 porcje bez problemu 3. zbieranie śmieci - B - zdarza się , ale oddaje całkiem grzecznie, chyba że to coś wyjątkowego wtedy ucieka -K - zdarza się często, niestety czasami zje kupkę :( albo jakieś totalne świństwo , oddaje grzecznie zdobycze, yyyiiii 4. wracanie na zawołanie Obie tak samo. Choć może Kuki nieco chętniej, ale jeśli bawią się z jakims innym psem to obie głuchną :( 5. nauka - Beba szybko się uczy różnych komend, widać wyraźnie że ma się z nią kontakt i że głupia nie jest, czasami samowolnie popisuje się "leż" albo "siad" żeby dostać ciasteczko za inicjatywę :) cwaniara wielka -Kuki - uczy się jakby dużo wolniej, jest taka troszkę pierdołowata , nawet bardzo, taki gapcio, ale jak już załapie to wykonuje komendy grzecznie, nie przejawia inicjatywy 6.niszczenie -Beba -szybko załapuje czego jej nie wolno, do te pory dom wygląda normalnie pomimo zamieszkania w nim 2 młodych piesków, kocha moje kapcie, długo na nie polowała, chwila nieuwagi i już widziałam ją galopującą z klapkiem w zębach, ale oddawała z nieszczęśliwą miną, teraz już nawet nie próbuje, kapcie sa lekko nadgryzione ale wciąż do użytku. -Kuki - tu jest nieco gorzej ... z niejaką pomocą Beby ale z jej wyraźną inicjatywą w strzepy poszła narzuta na kanapie, ale pewnie dlatego ze była z cieniutkiego płutna i zachęciła je łatwo drąc się w ząbkach :) Kuki niestety lubi za coś capnąć, a to do fotel się dobiera ...a to ... narazie pilnuje jej i nic się nie stało. Wyraźnie też reaguje na moje niezadowolenie. 7.miłość - -Beba - straszny pieszczoszek, przychodzi się przytulać, lubi spać w pobliżu, przytulić się na kanapie :) -Kuki - też pieszczoch , ale śpi tam gdzie ma spokuj, nie przychodzi się zbytnio przytulać, nie pcha się na kanapę, zregóły leży w przedpokoju na kafelkach :) za ciepło jej w domu :) futerko ją grzeje ... za to drapanie po brzuszku uwielbia . 8.aktywność - Beba- w domu lubi pożądnie pospać, na dworze bryka wesoło , chętnie się bawi z innymi psami. -Kuki - uwielbia spać w domu, leniuch straszny, w połowie spaceru też potrafi się położyć na trawie i odpoczywać :) Z obiema spędzam dużo czasu na dworze, mam wolny zawód więc właściwie jestem ciągle z nimi, pracuję w domu ,albo mam sesje zdjęciowe gdzies w mieście wtedy najczęściej zabiaram je ze sobą :) Obie są grzeczne. Beba ma tylko jedno zasikane tło zdjęciowe na sumieniu :) 9.upur -Beba - ma dużo inicjatywy w swoich poczynaniach, to taki piesek z iskierka w oku... Wydaje się szybko reagować na skarcenie ( zaznaczam że nie zdażyło mi sięjeszcze nigdy wrzasnąć na nie albo dać kapa, karcenie najczęściej kończy się na stanowczym "fuj, źle" ) -Kuki- mniej inicjatywy za to straszny uparciuch, jak gdzieś nie chce iść to się kładzie na chodniku jak długa i ani rusz :( Delikatnie skarcona szybko porzuca zbrodniczą działalność. hmmm .... już nic więcej mi nie przychodzi do głowy. Może jszcze tylko fakt że mój beagielek ma maksymalnie dużo uroku z tą właśnie iskierką w oku i radością życia. Naprawdę z mężem jesteśmy zakochani w niej strasznie. Dużo radości mam z życia z nią :) A PRZYZNAM SIĘ ŻE PRZED KUPIENIEM BEAGLA NACZYTAŁAM SIĘ STRASZNIE DUŻO O RASIE I ROZMAWIAŁAM Z HODOWCAMI - BRZMIAŁO TO WSZYTKO MAŁO ZACHĘCAJĄCO, SZCZEGÓLNIE HODOWCA, ZNAJOMI, GRUPY DYSKUSYJNE, ZNAJOMY ZAJMUJĄCY SIĘ TRESURĄ PSÓW. Był moment kiedy już zaczynałam ulegać presji ... no ale to była miłość od pierwszego wejrzenia i ostatecznie powiedziałam "trudno, najwyzej da nam w kość ..." No i okazało się że w kość nam nie daje wcale :) Oczywiście nie oznacza to że Kuki - goldenka jest w jakikolwiek sposób mniej kochana ! To jak z dziećmi ... kochasz wszytkie tak samo :) każdą za co innego, za jej własny urok. Chociaż męża ulubienicą chyba jednak jest Beba :) A ja nie faworyzuję żadnej, Kuki też lubię za jej pierdołowatość, gapciowatość i wielką urodę no i zamiłowanie do spokoju i leniuchowania :) uf .... to najdłuższy list jaki napisałam kiedykolwiek :) ale chciałam się podzieliś radością jaka mnie spotkała i wielkim zaskoczeniem (bo byłam przygotowana na "diabła wcielonego w domu") Pozdrawiam Agnieszka {jako dysortografik przepraszam wszystkich za błędy}
  5. Tak się potoczyły losy mojej rodziny że znalazły się w niej niedawno dwa szczeniaki :) 4 miesięczny beagiel - Beba i 3 miesięczny golden retriver - Kuki. KOnfiguracja dość karkołomna jak i urocza biorąc pod uwagę zupełnie odmnienne charaktery psów :) No ale zaczynają się "schody" .... jak sobie radzić z dwoma maluchami? Czy macie może doświadczenia z wychowywaniem 2 psiaków jednocześnie? Chociażby jak uczyć je chodzić razem na smyczy? kiedy one najchętniej przez pół drogi do parku toczą walki :) Jak układać im zycie w domu? Spanie razem? Miski z jedzeniem obok? Nauka sikania Jak skupić ich uwagę na sobie czasami ... jak tworzyć więź między psami a ludzkimi czlonkami rodziny tak żeby nie była ona dużo słabsza od tej naturalnej więzi między dwoma psami itp .... ... właściwie wszytko , nie mam zbyt wielu doświadczeń, to moje pierwsze psy w życiu :) Wybieram się z nimi do "psiego przedszkola" ale chętnie też skorzystam z waszych doświadczeń :) Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
  6. Przepraszam za tą pomyłke "rodzajową" Nie wiem z czego wywnioskwałam że rozmawiam z kimś innym :) Wczoraj wziełam swoje psi pod pachę i zataszczyłam je do "psiego przedszkola" ... pani "przedszkolanka" popatrzyła na Bebę i westchneła " beagiel na szkoleniu radością każdego trenera" :jumpie:
  7. :) Już tam zaglądałam. Ale niestety ten topik jest potwornie zorganizowany. Jeden a składa się z 240 stron i nie wiem ilu listów, pewnie dobijacie juz do 8 tysięcy. Tego nie da się czytać, utknełam po godzinie, gdyby tak oddzielne forum ... gdzie można bo układać wątki tematami .... No ale mniejsza z tym :) No i oczywiście wyrazy podziwu dla pracy i cierpliwościa jaką włożyłeś w uczenie swojego psa. Zdolniachy z was :)
  8. Ja przyzwyczajam swoje psy do oddawania jedzenia w taki sposób: Kiedy jedzą z misek podchodze do nich i wkładam do miski rękę w której mam schowany jakiś super kąse, kawałek mięska najsmaczniejszy albo ulubione ciasteczko i pozwalam psu zjeść go z ręki którą trzymam w misce :) W ten sposób moje psy nauczyły się że zawsze jak się zbliżam do ich jedzenia to nie po to żeby je "skrzywdzić" tylko po to żeby było "jeszcze przyjemniej" Nie mam problemu z zabieraniem kości czy czegokolwiek , oddają ze smutną minką ale są bardzo spokojne. Chyba ze chodzi o zdechłego gołębia w parku - tu jeśli nie są na smyczach nie mam szans ich dogonić .... Bo jeśli są na smyczy to oddają (iiyyy ochyda) Może na to ma ktoś sposób :) :) :) Pozdrawiam.
  9. W czasie szkolenia PT była u nas w grupie beagelka, muszę szczerze przyznać że mój pies był oporny ale ona to po prostu był "beton", w połowie szkolenia zrezygnowali. Ja też myslę o szkoleniu, ale Beba jest jeszcze za mała, za jakieś 4 miesiące może :) (urodziła się w pierwszym tygodniu marca) Zacznę od jakiegoś podstawowego szkolenia a potem pewnie znajde coś secjalnie dla beagli :) Chętnie skorzystam z podpowiedzi gdzie zasięgnąć języka i jaka "psia szkoła" jest fajna :) Narazie jestem bardzo optymistyczna co do "pojetności" beagielki :) Wydaje mi się że uczy się szybko. Gazety jako miejsce do sikania opanowała jakiegoś 3 dni pobytu w naszym domu. Umie już siadać i leżeć. Chociaż czasami jak chce wyłudzić ciasteczko to przychodzi i sama się kładzie albo siada i łypie okiem czy ta inicjatywa jej samowolna zostanie nagrodzona :) Ze spuszczaniem ze smyczy jestem ostrożna bardzo. Jak była mniejsza to wracała i trzymało się blisko, teraz jest coraz bardziej zainteresowana światem więc uważam. Ale jak narazie przychodzi na wołanie (chyba że spuszczę ją żeby się pobawiła z jakimś psem to wtedy wiadomo, szaleństwo i wyścigi ) Mam dla porównania w domu drugiego psa, retrivera, i mam wrażenie że ta druga suczka jest mniej rozgarnięta... uczy się też ale jest taka troszkę "gapcia", mam wrażenie że z niej jest lunatyczka, zachowuj eisę jakby bujała w obłokach :) A zasadniczo powinno być odwrotnie, to golden retrivery mają opinię pojętnych piesków.A tu Beba jest sprytna bardziej i wydaje mi sie że umiejętne wykorzystanie "przekupstwa ciasteczkami" utrwali w niej chęć współpracy z nami :) Pewnie to jak pies się uczy jest wypadkową genów, indywidualności, rasy no i postępowania z nim :)
  10. "... i chca go oddac:( jest to 7-miesieczny pies i nikt takiego duzego juz nie cche wiec chyba go oddadza do schroniska.... " Oj nie, do schroniska to nie... Może napisz na grupę ogólnie meila, i na inne fora o zwierzakach. Bardzo często sie przewijają takie głosy że ktos chciał by mieć beagla ale go na przykład nie stać, pieski są dość drogie nie ma co ukrywać że tak nie jest i czasami bywa tak że ktoś by był świetnym psim przyjacielem ale nie może sobie pozwolić na wymarzonego beagla. Widzę duże prawdopodobieństwo że się ktoś zainteresuje :) Ja niestety już nie, jeszcze 2 miesiące temu owszem chętnie ... ale właśnie niedawno mąż przytaszczył drugiego psa więc mamy już dwa paszczaki w domu... chociaż parka beagli była by pewnie super zgranym duetem :) Ale myśle że i nasze "dziewczynki" sobie dobrze radzą jako paczka. Bardzo doceniam Twoją troskę o tego psiaka :) To bardzo ok :) i trzymam kciuki żeby się udało znaleść beaglowi nowy dom. Ze swojej strony roześle info do znajomych, chociaż wątpię, część ma juz psy a część ma koty... a napewno nie znajdzie się wśród nich amator beagla, jak sie dowiedzili że my zamierzamy takiego psa wziąść to wszyscy churem odradzali, ale to ich subiektywne opinie, wiadomo moi znajomi to nie cały świat ... a szczęśliwych właścicieli beqielków jest wielu ( + ja :) Pozdrawiam.
  11. Bardzo by mnie to zainteresowało ... ale od 10 lat nie mieliśmy telewizora ani przez chwilę w domu, także omineły mnie wszytkie filmy przyrodnicze :( Ale może polecicie mi jakąś ksiażkę o zachowaniach wilków i dzikich psowatych... chętnie przeczytam. Chyba ze takie filmy można gdzieś pożyczyć (DVD) ... ściągnąć? .... W empiku znalazłam tylko książki Jan Fennell - "Zapomniany język psów" Dość ciekawie się zapowiadała .... Ale niestety jesli chodzi o gatunek "poradnik" zachodnie autorki dla mnie są nie do strawienia .. rodzaj literatury chcącej powiedzieć coś konkretnego jednocześnie starając się za wszelką cennę uatrakcyjnić teks jakimiś zupełnie zbednymi dodatkami które nagle okazuję się "wszystkim" A na rozwinięcie tematu ksiażki brakuje już miejsca :( No w każdym razie obszar zainteresowań pani Fennell to badania nad zachowaniem wilków i przełożeniem tych zachowań na prace z psami. Ale niestety w dwóch częściach książki temat co chwila zaczyna się rozwijać i ....zaraz potem gubi się w osobistych dygresjach wspomnieniowych autorki albo w anegdotach. A szkoda bo naprawdę interesujący temat i taka lektóra mogła by pomuc odczytywać zachowania psów nie przez pryzmat ludzkich uczuć i zwyczajów ale bardziej zgodnie z naturalnym instynktem zwierząt. No ale może jakiśinny autor się zajmował? Może ktoś po weterynarii będzie wiedział, właśnie ... weterynarz :) zapytam sie przy okazji .... Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
  12. :) No maleństwa to prawda. I faktycznie to beagielka jest tą "łobuzującą" najbardziej. To dziwna konfiuracja ras ale co poczać tak się złożyło, jedna psinka jest moja dróga męża :) Po prostu Beba (beaglielka) stała się bardzo natarczywa i przestraszyłam się że może dwie suczki się nie polubią - a przecież na przyjeźni między nimi bardzo nam zależy. Dzięki za odpowiedzi , pozdrawiamy
  13. Pieski to jeszcze kruszynki - beagielka jest starsza ma 12 tygodni a goldenka 9 :) Chociaż nie kruszynki .... jedna już nie jest słodką kruszynką tylko małym zbirem, a druga waży ponad 6,5 kilograma i przypomina niedźwiedzia :) Absolutnie kapitale jest obserwowanie różnic między nimi. Ciekawe która którą będzie wychowywać / ew. rozpuszczać ? pozdrawiam Aga
  14. Cześć. W moim domu są 2 szczeniaki, jeden to beagle a drugi to golden retriver :) Także dwa z zupełnie innej planety -tak się złożyło ... Obie suczki. Beagelka jest rozbrykana i łobuzuje, goldenka jest oczywiście spokojna i najchętniej w domu wygodnie się wyleguje ... Pierwsza ciągle zaczepia goldenkę i chce się bawić ale czasami te zabawy są dość brutalne i spokojniejsza suczka zaczyna się zaciekle bronić. Pewnie w zabawie ustalają hierarhię ... Czy ingerować w te zabawy? Czy też pozostawić je aż wkońcu się ustali pożądek między nimi? "Dzięwczęta" oczywiście nie robię sobie krzywdy, po prostu jedna ukraca warknięciami natarczywość drugiej. Liczę że zapanuje między nimi przyjaźń jesli będa się wychowywać od małego razem... Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
  15. Dzień dobry. Czy macie może wypróbowane miejsce na Mazurach gdzie można pojechać z psem? Gdzieś blisko jeziora, najchętniej na odludziu, żeby był spokuj, lasy, łąki :) A może Kaszuby? To chyba jest niedoceniony region polski :) Podobno tam też są piękne jeziora... Pozdrawiam serdecznie Agnieszka [Doklejone - Mod]
  16. :) To bardzo fajny pomysł żeby czasami spotkać się i dać biglom wychasać we własnym towarzystwie. Troszkę na to liczę, hodowca od którego bralimy Bebę zachęcał nas bardzo do brania udziału w różnych plenerowych spotkaniach czy warsztatach - przyjemne z pożytecznym, psy się uczą , ludzie mają zabawę a wszytko kończy się ogniskiem :) albo kolacją z grilla .... No ale Beba jest jeszcze zamała, wszytko przed nią. Ja jak narazie mam wrażenie że mam z moją suczką dość dobry kontakt, bardzo szybko nauczyła sięsiusiać na gazety w okresie kwarantanny, bardzo szybko nauczyła się siadać przy przywitaniu, czy siadać czekając na nagrodę. Teraz walczę z "mołością Beby do każdego napotkanego przechodnia" ... Nie wiem czy dobrze robię ,może należy z tym poczekać aż przestanie być szczeniakiem ... Narazie pędzi jak oszalała do każdego Próbuję ją zatrzymać przy sobie i odwrócić uwagę smakołykami ale żadko się udaje ... jednak ludzie na około sa bardziej pociągający.... Może jej to nieco przejdzie z wiekiem .... A może należy jednak uparcie odwracać jej uwagę od przechodniów... W każdym razie jest to strasznie uciążliwe :) Pozdrawiam serdecznie Agnieszka
  17. :) To Beba. Jej pierwszy dzień w domu ... a mój pierwszy dzień z psem w domu. Ten "smutny" wzrok i niewinna mina zdobyły absolutnie moje i męża serce. Mamy ją od miesiąca zaledwie i właśnie zabieramy się za "wychowywanie" tego urwisa :) Aga
  18. :) Już zaglądam do grupy VI :oops: Poruszanie się po forach internetowych nie jest moją mocną stroną, trochę się jeszcze nie orientuje gdzie co jest. No ale wkońcu mam miły pretekst żeby zacząć korzystać. pozdrawiam
  19. Dzień dobry. W naszej rodzinie pojawiła się miesiąc temu suczka beagielka Beba (a dokładnie Bona z Dębowego Cienia alias Beba). Dużo czytałam o tej rasie i sporo wiem od hodowców, więszość głosów jest zgodnych co do tego że to pieski urocze i wesołe ale bardzo trudne do układania, ogólnie "trudne" choć nie do końca rozumiem co to oznacza, wkońcu każda rasa ma swoje cechy które mogą być uznane za minusy czy trudności . Jestem przygotowana do życia z niespodziankami niemniej jednak nawet jeśli psy danej rasy sa niejako z urodzenia niesforne i uprate to jednak( jak pewnie każdy właściciel ) mam ambicje do tego żeby swoją suczkę "wychować na pożądnego psa" :) Szukam więc kontaktu z właścicielami beagli. Chciała bym jakoś zwerfikować wiedze książkową z rzeczywistością no i skorzystać z waszych doświadzeń :) Pozdrawiam serdecznie i czekam z niecierpliwością. Agnieszka
×
×
  • Create New...