-
Posts
237 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by mazika
-
Co do podawania łapy to zależy od konteksty, raz podaje łape jak coś chce, raz gdy go o to poprosisz(jak nauczyszgo tej komendy), czasami chce żebyś zwróciła na niego uwage itp. Jeżeli pies położy łapy na karku drugiego psa to w tem sposób pokazuje mu że ma nad nim konterole, jednak co innego z ludźmi pies odróżnia nas od innego psa, więc nie zawsze to w jaki sposób odnosi sie do innego psa musimy tak samo tłumaczyć w stosunku psa do człowieka, psy nie umieją mówić więc poprzez gesty ciała próbują nawiązac z nami kontakt ;)
-
Siemię lniane, olej co lepsze dla szczeniaka???
mazika replied to Marta_Ares's topic in Suplementy i witaminy
olej z pestek winogron jest zdrowy dla psiaka (1 łyżeczka do posiłku). Co do siemienia to nie swiedziałam że może szkodzić. -
Fakt udają mądrych a tak naprawde to nie mają zielonego pojęcia, ale zwykłym ludziom sie nie dziwie że nie znaja ras psóww końcu nie każdy sie tym interesuje no ale policja moim zdaniem powinna rozróżniać psy. Jak miałam Paka(a był to shar pei) to dowiedziałam sie że: 1) jest to pitbull (starsze małżeństwo, ale jak im wytłumaczyłam to nie chcieli udawać swej wiedzy i z ciekawościa dopytwali sie na temat tego "pomarszczucha" :lol: ) inna babka powiedziała że to.......mastiff no coż wyszły dwie odrębne rasy.
-
Po pierwsze ja nie idalizuje psa, tylko oceniam obiektywnie, a to ze pisałam że shar pei'e to cudowne psy to z własnego doświadczenia. Nie pisałam też że cały czas ma być na dworzu sznaucer olbrzym (dzięki za poprawe;) ) wiadomo z każdy pies potrzebuje kontaktu z człowiekiem i nie pisałam że do kojca cały czas pies zresztą ja nie jestem zwoleniczka trzymania psów w kojcu ani na łańcuchu tylko cały czas latają luzem. Mi sie wydaję zę jak sa ciepłe noce to sznaucerowi nie przeszkadza spanie na dworze, ale w zime lepiej nie. Jeżeli chodzi o CTR-y to nie polecałam bo to są psy dla ludzi z doświadczemiem bo to sa trudne psy, potrzebują scisłego kontaktu z ludźmi i konsekwencji. Sznaucera opisałam na podstawie obserwacji suczki moich znajomych i z książek, ale wiadomoże każdy pies jest jedyny w swoim rodziaju i może jakiś ewenement sie trafić.
-
Barbokla każdy traktuje swojego ps tak jak on chce, ty masz inne podejście do pupilka a ktoś inny jescze inne. Ja kocham mojego psiurka bardzo i sie tego nie wypieram jest w końcu członkiem naszej rodzinki, ale to nie znaczy że go uczłowieczamy (nie je przy stole itp.) ma zasady wobec których sie stosuje i wszyscy są szczęśliwi, te zasady sa po to by czuł sie bezpiecznie przy nas i nie musiał sie o nic martwić że go ktoś skrzywdzi. Jeżeli by kogoś ugryzł to po pierwsze nie oznaczałoby to końca naszej miłości tylko bym sie zastanowiła gdzie postąpiłam błąd lub może to ktoś go sprowokował do takiego zachowania, jednak mój pies jest pozbawiony agresji, nikt wobec niego nie był agresywny więc on też nie jest wobezc nas. Takie problemy rodzą sie z nieumiejętnego wychowania psa przez właściciela, który daje sprzeczne sygnały swojemu pupilkowi i nie jest wobec niego konsekwentny i robi wtedy pies to co sobie zażyczy. Poza tym pies jest znakomitym słuchaczem i nigdy cie nie wyda tak jak niektórzy to ludzie potrafią, on bezgranicznie cie kocha i będzie cie pocieszał jak będziesz smutna, naprawde gdyby nie pies to czasami mam dość życia, ale jak jest przy mnie psiak to zupełnie co innego uspokaja mnie i mam ochotę żyć dla niego i dla mojej rodziny.
-
Szarpanie smyczą, nerwowe, gwałtowne jej skracanie u psa budzi agresje i lęk jak widzi że jego pan sie nerwowo zachowuje to on stara sie bronić i dlatego możliwe zetak reaguje na inne psy. Można spróbowac brać na spacer smakołyki i po pierwsze nie skracać gwałtownie smyczy! i zachować spokój, a jeżeli pies zacznie szczekać, warczeć bądź ciągnąć do obcego psa to spróbować odwrócić smakołykiem uwage psa i skupić ja na smakołyku, jak pies sie nim zainteresuje to nagrodzic go nim i pochwalic i tak robić za każdym razem gdy ne zwraca na obcego psa uwagi ;)
-
Od twardości i struktury futra zależy, czym psa będziemy czesać. Ale ogólnie do pielęgnacji PONa "na codzień" potrzebne są: --dwa rodzaje grzebieni: o rzadkim i gęstym rozstawieniu zębów --do układania włosa szczotka z naturalnego włosa i druga o metalowych, prostych zębach. Najważniejsze jest każdorazowe spryskiwanie futra przed czesaniem lub posypanie go specjalnym talkiem. W przeciwnym razie włos będzie się łamał, a wtedy wyszarpie sie o wiele więcej włosa niż to potrzebne z wątpliwą dla psa przyjemnością.
-
[quote name='Hallauren']Moja babcia jest osoba aktywną i mającą duże doświadczenie w chowaniu psów.[/quote] Sznaucer olbrzymi by pasował, jednak nie wiem ile miałby miejsca do wychasania sie,on jest typem psa sportowca potrzebowalby duzo miejsca do wybiegania sie. [quote name='Hallauren']Psiak mieszkałby na dworzu i miał za zadanie stróżowanie :) Chcemy żeby babcia czuła się przy nim beziecznie[/quote] I znów pasowałby Sznaucer olbrzymi gdyż jest niezawodnym stróżem, jest świetnym obrońcą budzącym respekt. Bez specjalnego szkolenia pełni funkcję wspaniałego stóża. [quote name='Hallauren']by był to pies nie agresywny, spokojny i nie dominujący.[/quote] Sznaucer olbrzymi jest pelny temperamentu zawadiaką ale mimo to spokojnym, rozważnym, nieustraszonym psem o łagodnym charakterze, ma miękkie serce i potrzebuje dużo wyrozumiałości, konsekwencji bez zbędniej surowości, cierpliwości i zrozumienia.Jest przyjacielski dla dzieci. [quote name='Hallauren']W domu mieszka suczka rasy shar pei[/quote] To cudowne psiaki :D mają łagodny charakter więc powinny sie ze sobą zgodzić (razem z sznaucerem olbrzymim), oczywiście od początku trzeba je do siebie przyzwyczajać wtedy nie powinno być kłopotu
-
Tylko z jednym moim psiakiem miałam problem z sikaniem a mianowicie z Mika robila to samo, jak ktoś przychodził to zawsze był potop pod drzwiami i przy tym piski błagające o pieszczoty ;) zaczęliśy ją ignorować poprostu zdejmowalismy buty i staralismy nie zwracać nanią uwagi co bylo trudne,i po jakims czasie sie uspokajala i dopiero wtedy ja glaskalismy powtarzalismy to i jak sunia zauwazyla ze zatakie witanie jakie ona nam sprawiala nie zwracalo sie uwagi to samasiadala przy drzwiach i czekala az sie rozbierzemy i wtedy nania uwage zwracalismy i juz nie posikiwala ;)
-
jak porobie fotki Jockerowi to pokaże wam mojego malucha, jest słodzutki, taki pocieszny. Zobaczymy co z niego wyrośnie ;)
-
Rodzice są rodowodowi, bywają na wystawach, a własnie ten szczeniaczek nie miał metryki. Bo wcześniej było tak że tylko pierwsze szczenięta z miotu miały metryki (tak jak mój Pako) a inne nie, a teraz jest tak że wszystkie maja metryki tylko na nich pisze czy nadaje sie do hodowli.
-
Sorka że ja tak nie na temat, ale dzisiaj zostałam szczęśliwą posiadaczką buldożka :] wabi sie Jocker i jest ślicznym czarnym buldożkiem z lekkimi brązowymi pręgami (ale malutko ich ma) i mam takie pytanie czy każde szczenięta mają metryki? (rodzice rodowodowi z osiągnięciami)
-
cavaliery (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
mazika replied to Justa's topic in Cavalier King Charles Spaniel
Witam wszystkich ;) Mam takie pytanko, czy wiedzie w jakiej hodowli są teraz do kupienia szczeniaczki cavalierków? k/Wa-wy? ja szukałam i nic nie znalazłam :( i gdzieś tak w cenie 1000 zł najlepiej. Pozdrawiam ;) -
Ja to wszystko rozumiem, ja podałam na swoim doświadczeniu z kośćmi (może głupio to zabrzmialo, raczej na tym co się stało psom). Ale tak jak mówisz wszstkim mogą sie zadławić nie ma na to reguły, zgodze sie z tym, ale ja tylko ją ostrzegałam, co może sie stać a nie musi, jak będzie chciala to będzie dawać swojej suczce kości. Może i natura stworzła je do jedzenia kości ale, nie każdemu można ją dać (moj nie umiał, bo sie dusił, a były odejmowane strzałki od niej, węc z tego zrezygnowaliśmy).
-
Nie powiedziałam że nie wolno im dawać tylko że nie należy, powiedziałam to na podstawie obserwacji moich psiaków i innych znajomych, Kropce sie wbił odłamek kości z kurczaka w podniebienie i strasznie krwawiła i wcale łatwo nie było można mu jej usunąć, jak ktoś chce to daje jak nie to nie, każdy ma swoje zdanie na ten temat.
-
Psom nie należy podawać kości z drobiu, królików i dziczyzny, gdyż rozpadając się na igiełkowate kawałki mogą przebić jelita. Jednak możesz jej podawać przysmaki do żucia(skóra do żucia, sprasowane kostki) które znacznie lepiej utrzymują zęby w czystości i nie dopuszczają do powstawania kamienia niż tradycyjne kości.
-
Jeżeli chodzi o cene, to już hodowca ustala,rodzice z bardzo dobrym materiałem genetycznym dostaja wiele nagród a za czym idzie ich szczeniaki są droższe, ale gdzieś tak ok.1000 zł z rodowodem(ale jak mówie zależy od hodowcy), bezrodowodowego to nawet nie wchodzi w gre, szczeniaki są z wadami przeważnie, a pseudohodowcom nie dajmy sie wzbogacać. Jeżeli chodzi o żywienie to najwygodniejszym rozwiązaniem jest suchy pokarm dobrej firmy (np. Nutra, Acana jednak każdy pies inaczej reaguje na rózne karmy, jednemu nic nie będzie a drugiego może uczulać, także jak wybierzesz karme to obserwój czy są jakieś amiany, czy coś sie z psiakiem dzieje, zresztą masz już psiaka więc wiesz o co chodzi,a jeżeli chodzi o ilość to z tyłu na opakowanu będziesz miał w zależności od wagi psa ;) ). Skład tych karm jest odpowiednio dobrany do wieku i potrzeb każdego psa. Jeżeli zdecydujemy się na tradycyjne żywienie, to trzeba pamiętać, aby podawać pokarm lekkostrawny, łatwo przyswajalny, bez przypraw i w odpowiednich proporcjach. W takim przypadku najlepszym wypełniaczem będzie ryż. Kasza jest pokarmem ciężkostrawnym i może zalegać w jelitach, natomiast makaron jest zwykle przyprawiony i wysokokaloryczny. Do tego podawać mięso i warzywa. Dla utrzymania psa w odpowiedniej kondycji potrzebne są także witaminy, sole mineralne i fosforan wapnia. Szczególnie ważne jest podawanie tych składników w okresie wzrostu, ale tylko w odpowiednich proporcjach, ponieważ nie stosowanie się do tych zaleceń może doprowadzić do krzywicy. Obecnie dostępnych jest wiele preparatów tego typu. Nie powinno się podawać kości. Mogą one podrażnić przewód pokarmowy lub zatkać jelita i wówczas potrzebna jest interwencja lekarza weterynarii. Jeżeli sam przygotowujesz to nie zapominaj że pies to indywidualność i potrzebują różnej ilości pokarmu do strawienia, najważniejsze to nie pzekarmiać psa i przy pierwszych oznakach otyłości zmniejszyć pokarm. Statystycznie na podstawie wyników doświadczeń można określić że dziennie pies potrzebuje następujące ilości kalorii w różnych okresach życia: -szczeniak -200 kcal na 1 kg wagi -pies dorosły- 120 kcal na 1 kg wagi -pies stary 50 kacl na 1 kilo wagi Dzienna dawka mięsa powinna wynosić ok. 30 gramów na kilogram wagi młodego psa, zaś 20 gramów na kg wagi dorosłego. Najlepiej jeśli dzienne zapotrzebowanie psa na pożywienie rozłoży sie na dwa razy rano i wieczorem(drugi posiłek najlepiej podać na godzinę przed porą spoczynku).
-
Basset jest typem psa-sportowca. Potrzebuje dużo ruchu i uwielbia przechadzki.Jego samodzielność i niechęć do podporządkowywania się są wspaniałymi zaletami na polowaniu, ale w domu potrafią być męczące. Basset jest psem bardzo trudnym w wychowaniu i wymaga od swego nauczyciela wiele cierpliwości, konsekwencji i sporej porcji autorytetu. Jeśli basset miałby spędzać całe dnia sam w domu, w oczekiwaniu na pana, szybko by zgnuśniał i nie byłby szczęśliwy. Konieczne jest w takim razie sprawienie mu jakiegoś kompana do zabawy - innego psa. Pojedynczy basset szczeka rzadko i zawsze z jakiegoś powodu,natomiast w stadzie psów "buzia mu się nie zamyka". Bassety okazują swe uczucia inaczej niż psy innych ras - nie spodziewajmy się po nich raczej szału lizania czy skakania na człowieka(tak jak to robią np. goldeny).Basset jest raczej powściągliwy w okazywaniu oddania, ale nie znaczy to że nie są przywiązane. Myśląc o wychowaniu basseta trzeba się za to wziąć stosunkowo wcześnie, w drugim a najpóźniej w trzecim miesiącu życia psa. Najważniejsze - od początku trzeba być wobec niego stanowczym (choć łagodnym!)Trudno jest pokonać upór basseta, ale nigdy nie wolno wymuszać posłuszeństwa biciem! Jego niechęć do chodzenia po schodach ma swe zdroworozsądkowe uzasadnienie - schody nie są zdrowe dla jego długiego grzbietu(występuje u nich jak u innych niskopodługowych ras- wypadają im dyski, jak pozwala im sie chodzić po schodach, choć nie będą mialy zbytniej ochoty chodzić po nich ;) ).Także będziesz go musiał wnosić i znosić ;) . Ponieważ basset wcale nie jest psem tak ociężałym, jak można by sądzić z jego wyglądu, to wymażony dla niego to dom z ogrodem. Trzeba tylko - prawie codziennie - sprawdzać, czy w siatce lub płocie nie ma choćby niewielkiej dziury: basset ma w sobie chęć samotnych wypraw, zwłaszcza gdy coś wyniucha. Jeśli uda mu się wydostać poza ogrodzenie, to nie licz na to, ze sam wróci po godzinie czy dwóch. Wyprawa może trwać i kilkanaście godzin. Jedyny sposób to ścigać go, kierując się jego głośnym basowym szczekaniem, którym oznajmiał dawniej myśliwym kierunek pogoni. Dlatego jeśli wybieramy się z nim na spacer do lasu - to albo na smyczy, albo przygotujmy się na pościg za naszym psem... W młodości basset pochłania wszystko z zadziwiającą prędkością - nie sposób nawet popatrzeć jak je, bo połyka wszystko momentalnie, nie tracąc czasu na żucie czy gryzienie. W miarę dorastania opanowuje nieco swą żarłoczność, ale trzeba stale uważać, by nie popadł w nadwagę, do czego ma naturalną skłonność. Karmiąc basseta trzeba zaopatrzyć się w specjalną miskę, wąską u góry, by nie wsadzał sobie uszu do jedzenia ( pewnym rozwiązaniem jest karmienie basseta w opasce na uszy!). Pewną słabością bassetów jest skłonność do kradzieży ze stołu, i zdaniem doświadczonych właścicieli psów tej rasy, nie sposób ich od tego oduczyć. Niegdyś bassety były jedna ze zdrowszych ras, dziś jednak mają kłopoty z zaburzeniami rozwoju (zwłaszcza z przyswajaniem wapnia, co prowadzić może do osteoporozy), z grudkowym zapaleniem spojówek, z chorobami nadwerężanego kręgosłupa (schody!) i z częstym w tej rasie zapaleniem ucha. Krótka sierść nie wymaga w zasadzie żadnych zabiegów - oprócz kąpieli co jakiś czas. Niezbędne jest natomiast kontrolowanie uszu i oczu, podatnych na zapalenia. Pozdro ;)
-
Jeśli chodzi o kastaracje to najlepiej jak pies jest młody, weci mówi że najlepszy wiek to 6-8 miesiąc życia dla psa, bo im starszy pies to mogą wystąpić komplikacje, jednak kastracja nie jest tak poważnym zabiegiem jak sterylka suki. Jednak kastrować sie powinno psiaki, te nierodowodowe i kundelki, bo ich i tak jest dużo a poco jeszcze więcej bidaków, które nie zawsze znajdują pożadne domy. Poza tym kastracja zapobiega nowotworom, powstaniu przepuklin oraz schorzeniom prostaty. Po kastacji psiak sie robi spokojny, mniej pobudliwy, nie chodzi na panienki ;) więc zmniejsza sie ryzyko wpadniecia pod samochod. Jednak kastracja to dodatkowo, natomiast szkolenie jak najbardziej, i najlepiej grupowe, żeby dodatkowo mógł sie socjalizowac od jak najmłodszego czasu z innymi zwierzętami, no i ludźmi. życzę powodzonka w wychowywaniu malucha ;)
-
Ah te goldenki ;) fakt jest z nimi problem. Jednak to zależy od temperamentu psa, każdy ma inny charakter, jednym sie trafia takie żywe sreberko, a innemu bardzo spokojny, różne są goldenki, tak jak każda inna rasa. Jednak z regóły są to bardzo żywiołowe psiaki, czsami potrafią sporo narobić szkód w domu (zjadają dywany, parasolki, buty, kanapy gryzą itp.) trzeba im dużo czsu poświęcać bo inaczej całą energie wyładowują na rzeczach zostawionych w domu gdy są same i je po prostu rozpiera energia i musza cos robic, a czasami zle wybiora i naprawde napsoca ;). jednak jeśli mimi wszystko uważasz ze podołasz wymaganiom jakie stawia przed toba bycie opiekunem goldka no to zycze powodzonka ;)
-
Możliwe że suczka uważa sie za przywódce stada (czyli alfa),w związku z tym chce was bronić i dlatego tak sie zachowuje. Wtedy musisz pokazać psu kto jest tu szefem (nie podkarmiaj psa przy stole, nie baw sie w zabawy silowe gdzie pies moze miec od ciebie wiecej sily i jego wygrana uswiadomi go w tym ze jest silniejszy a za czym idzie to on powinien byc przywódca itp.) Co do bicia to stanowczo NIE, bo to może tylko pogorszyć sytuacje, pies straci zaufanie do człowieka.I tak jak powiedziała Pandzia, nagradzaj suczke pieszczotami za dobre zachowanie, (nie zwroci uwagi na dziecko, nie szczeknie, solidne pieszczoty ;) ), cóż mogę więcej powiedzieć powodzonka ;)
-
Ja miałam goldenke i u mnie też sporo jej kudełków latało po domu ;) Co do sprzętu: dwustronna szpilkowo-włosiowa szczotka,metalowe grzebienie o szeroko bądź rzadko rozstawionych zębach,nożyczki (normalne, do przerzedzania włosów)szczotka polerująca,cążki do pazurów, miękka szczoteczka do zębów i enzymatyczna pasta do zębów. Najpierw wstępnie wyszczotkuj psa szczotka dwustronną ( od strony włosia), druga stroną ze szpilkami rozczeszesz i usuwasz kołtuny, ktore są na portkach, klatce piersiowej, łapach i brzuchu.Szczotkuj szatę zgodnie z kierunkiem włosa, wzdłóż linii biegnącej od głowy ku grzbietowi, na boki ku kończynom i łapom. Spryskuj włosy podczas szczotkowania i czesania. Pomoże to zmniejszyć naelektryzowanie włosów i pozwoli usunąć martwe włosy.Gęstego grzebienia używaj do czesania pod brodą, ogonem i za uszami. Po tym wytrzyj sierść (dla połysku) wilgotną ściereczką irchową. Jest kilka miejsc u psów sportowych, gdzie martwy włos ma tendencję do utrzymywania się: przód barków oraz przód przednich i tylnych łap. Użyj metalowego grzebienia w tych częściach. ;) Powodzonka ;)
-
Ja wszystkie moje psiaki karmiłam Nutrą(wcześniej jednego karmiłam Eukanubą, ale przeszłam na Nutre) i nie uczulała, ani nic sie z pieskami nie działo, oprócz suchej karmy (rano i wieczorem) gotowałam im sama obiady (ryż lub kasza, kawałki ugotowanego kurczaka, warzywa).
-
kundelek, ale jakże urodziwy, naprawe śliczny psiak ;)
-
a mi sie nie chce wyswietlic :( macie moze fotke tego białaska?? jestem ciekawa jak on wygląda