-
Posts
5698 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kiwi
-
Rozmawiałam dzisija z Doktorem o Bodziulku, mówil, ze to ciekawy przypadek z punktu medycznego i ze niezbyt dobrze rokuje fakt, ze zaraz po skonczeniu sie rimadylu nastapil nawrot a nawet pogorszenie choroby. Paradoksalnie duza ilosc białych cialek jets pocieszajaca bo to moze swidczyc ze po wyleczeniu infekcji nastapi poprawa mam zdjecia z wczoraj,a le cos mi sie wydaje ze sie z fotosikiem nie polubimy;)
-
Bartek, bardzo prosze zaczac sie orientowac :loveu:
-
dlaczego krakowskie watki nie moga sie zaczynac od slowa KRAKÓW jak zawsze do tej pory? prosze was bardzo to niezmiernie ułatwia poruszanie sie po dogo wsrod tysiecy tematow...
-
jak ktos napisze tekst to ja zrobie z tego plakat dzisiaj musze zrobic tez kilka innych, to tasmowo zrobie
-
Zagłodzona sunia, Ma wspaniały domek u Morgan, Dziękujemy :))))))))
kiwi replied to Ksera's topic in Już w nowym domu
sugar, jedyne wyjscie w tym momecie to chyba hotel, ja nie mam pomyslu nie mam ani pol domu tymczasowego, zwlaszcza bez psow. nawet garaż mam nieogrzewany nie ma ktos ogrzewanego garazu??? -
ja tez pamietam gaje wiec ja wstawie :) ale opowiem w wielkim skrocie gaja zostala zanaleziona pod sklepem z wrosnietym w szyje sznurkiem w lesi miala ukryte szczeniakai, ktorymi pomimo swojego stanu sie peknie opiekowala oto gaja [IMG]http://img147.echo.cx/img147/153/mary6rr.jpg[/IMG] [IMG]http://img118.echo.cx/img118/959/mary36rt.jpg[/IMG] i w nowym domku... [IMG]http://img208.echo.cx/img208/9799/obraz821a6fy.jpg[/IMG]
-
hehe, moj tz ma na punkcie gitary tak jak ja na punkcie psow a wtedy wlasnie gra ;) wiec raczej nie przyjdzie ;)
-
KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)
kiwi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
to mzoe byc cieply nosek po szczepieniu perfi, moge jutro do was wpasc? :) -
KRAKÓW - Birint - zostawiony bez słowa wyjaśnienia
kiwi replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Ta pani jakas dziwna.. podobno juz jechala zabrac birinta ale cos nie dojechala narazie trzeba czekac -
super, owca i ela wpadajcie koniecznie :)
-
za tydzien musza jechac szczeniaki, bo szczeniakow do wydania mamy cala mase, pojechalyby szczeniaki od perfi, jesli jeszcze beda za male to najwyzej zbierzemy chetnych, diadek perfi wraca, musza sie wyniesc maluchy. no i togo by pojechal - mysle z euda sie dostac 2 miejsca ale ejszcze jest dalmatynka w hoelu, o niej tez musimy pamietac.. ech za duzo tych wszystkich biedakow :( po polowie grudnia, moze braknac miec w hotelu, bo beda ludzie dawac swoje psy na przetrzymanie na caly okres swiateczno - sylwestrowy.. .
-
Dzisiaj Bodzio wogole nie chodził - z trudem i wyraznym bolem wyszedlz pawilonu ale jzu na trawie po prostu sie pzrewrocił... dramat :( Kochany Dr Słowinski specjalnie dla Bodzia przyjechał do gabinetu, jak narazie mamy wyniki morfologii, bodziulek ma anemie i stan zapalny - ma 17 tys leukocytow dostal kilka zastrzykow, żelazo i kwas foliowy Na szczescie udalo sie go umiescic w domu tymczasowym - on w takim stanie nie bardzo do hotelu - nie moze chodzic, nie mozna wymagac od Pana Tomka, żeby go nosił... bo bodzio dzisiaj był wszedzie noszony.. i na dodatek tak bardzo mu sie to podobało, ze jak widzial ze pora isc to mnie wolal zebym go przeniosła... tak strasznie mi go zal... To jest anielski pies, on pozwala sobie na wszystkie, nawet jak go na plecach do auta wsadzilysmy to nie protestował.. kochana poczciwizna... jutro maja byc wyniki biochemii, jak narazie to wyglada na cos w stylu ogolnego stanu zapalnego w organizmie, Pan Doktor powiedział jak sie to nazywa, ale zapomnialam... bo po łacinie... Po zastrzykach wyraznie mu sie poprawiło, w dt już aczal powolutku chodzic.. bo tak to wogóle nie mógł sie na łapach utrzymać. Widac, ze wikt mu w hotelu słuzył, bo przytył, i kości juz mu tak nie sterczą. Kochany Pan Tomek, nie policzył nam nic za hotel! A bodzio był tyle dni... chyba sie do niego najme na koszenie trawy w zamian... Tak bardzo bym chciala mu dom znalezc... Anioł.. A po dzisiejszym ogłoszeniu ani pół telefonu w sprawie domu. Był jeden telefon od pana, któremu osiem miesiecy temu zaginąl pies,a le nie poznali bodzia, mowili ze to nie on. trzymajcie ciocie kciuki :(
-
KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)
kiwi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
niestety etraz okres przedswiateczny zapowiada telefony od takich co chca mikolaja zastapic... -
byl kundel, dzwoniły same oszołomy po bokserke do kojca i budy, wogole sami zboczency i zoofile...
-
KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)
kiwi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
perfi, mysle ze nie ma potrzeby wysylac ich do lublina... moim zdaniem to za daleko na szczeniaka, nie mzoan sprawdzic warunkow a po szczeniaki i tak beda chetni.... -
a ja powinnam byc :) mam wyklad z historii chemii :mdleje: ale z mila checia go opuszcze :)
-
KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)
kiwi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
tak jakbym nigdy szczeniakow w domu nie miala :loveu: potrafia doprowadzic do ostateczosci, kiedy na swieze przescieradla sikaja zaraz po zniamie :loveu: a potem jedno drugiego w siki albo kupy wpycha :loveu: ale i tak sa cudowne:) -
:eviltong::eviltong::eviltong: A niby czemu koty maja nie moc wieszac :eviltong: :loveu: pewnie, ze w wieliczce tez :)
-
jedna z wersji plakatu do sciagniecia [URL="https://www.student.chemia.uj.edu.pl/files/?path=www%2Fplakaty%2Ftymczas+plakat.doc"]tutaj[/URL] tzreba sie uporac z moim certyfikatem :lol: kot da rade powiesic :modla: najlpeiej w lecznicach, kolorowe :modla: edit: a [URL="https://www.student.chemia.uj.edu.pl/files/?path=www%2Fplakaty%2Ftymczas+plakat2.doc"]tu[/URL] druga wersja- bez karteczek do odrywania acha, i plakaty odtycza domow tymczasowych.
-
KRAKOW Perfidne szczeniaki od Perfi i c24rnego juz maja domki :)
kiwi replied to Perfi's topic in Już w nowym domu
i sikaja coraz wiecej :sweetCyb: -
karusiap, wiesz ze lotnisko z katowicami ma tyle wspolnego co z krakowem? ja nie wiedzialam az jak ostatnio lecialam nie sporzałam na mape :lol: i wtedy bylo:eek2::eek2::eek2:, ulewa, 2 w nocy a za chwile odlot :eek2::eek2: to prawie pod czestochowa i najlepiej sie kierowac chyba na olkusz...
-
no niestety nikt nei dzwonil... no ale jutro to juz wszyscy musza trzymac kciuki! wielki dzien bodzio - bo bodzio do niego lepiej pasuje niz eryk, eryk ejst zbyt wyniosle dla kochanego bodzia ;) jedzie do kundla i ma matrymonialny anons w dzienniku ze zdjeciem wiec prosze jutro dziennika nie kupowac, bo a nuz zabraknie dla wymarzonego domku bodzia! :lol: zaciskamy kciuki :kciuki: wysmarowalam dla bodzia taki tekst, troche w nima nakłamałam, no ale łzy ma wyciskac wiec sie staralam.. [QUOTE] Ciężko powiedzieć, że znalazłam Bodzia na ulicy. To Bodzio znalazł mnie. Codziennie czeka pod moim domem, wita kiedy wracam z pracy. Mimo to wie, że nie mogę zabrać kolejnego psa do domu... Więc zostaje... Pokornie kładzie się na ganku i czeka do kolejnego dnia... On czeka, a ja wiem, że kiedy wyjdę rano będzie tam, by polizać mnie po ręce, spojrzeć w oczy. W tym spojrzeniu Bodzio ma błaganie. O swoje miejsce na ziemi. Nie potrafię oddać go do schroniska, przecież wolontariusz jest po to, by zabierać do nowego domu, nie oddawać... Bodzio jest wilkowatym psem, o cudownym charakterze i wielkim sercu. Marzy mi się dom dla Bodzia, z ciepłym posłaniem, pełna miską i Panem, którego Bodzio tak bardzo pragnie. Czy kiedyś spełni się moje marzenie? Czy spełnią się sny Bodzia? Jeśli jesteś w stanie ofiarować da Bodzia dom pełen miłości zadzwoń [/QUOTE]