Jump to content
Dogomania

LAZY

Members
  • Posts

    4697
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by LAZY

  1. Ojciec może stracić wszystko...tam tak naprawdę nie ma nic...Dziś był u mnie, długo rozmawialiśmy. Chyba dadzą sobie z mamą szansę, ale czy on zapomni o tamtej kobiecie...albo czy mama zapomni o tej zdradzie...nie wiadomo. Mam tylko nadzieję, ze jak to sie nie ułoży to będa w stanie rozejść sie w zgodzie i spokoju. Póki co dopinguje ich bardzo, wspieram mamę i mam nadzieje, ze dadza radę to odbudować, bo przecież byli ze sobą prawie 30 lat. No nic. Dziękuję za kciuki i w ogóle. A teraz obiecane zdjecia. Mało, bo było ciemno a dopiero rozgryzam ten aparat i nie wszystkie fotasy nam wyszły. Mam jednak kilka:) [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/3623/obraz7057ok9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/8117/obraz7058sw2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img254.imageshack.us/img254/638/obraz7059cd8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/937/obraz7060cb3.jpg[/IMG][/URL] Na dziedzińcu Zamku Książat Pomorskich [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/2430/obraz7062lx5.jpg[/IMG][/URL] Sam zamek [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4971/obraz7056jw4.jpg[/IMG][/URL] Niestety poruszony księżyc... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/9665/obraz7061zx6.jpg[/IMG][/URL] I świeczuszka [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img375.imageshack.us/img375/4473/obraz7055xp2.jpg[/IMG][/URL]
  2. Super, super, ze to nie nowotwór!!! Yuppiii:multi:
  3. Ależ radość z tej informatyki:) Co do Bugajskiego...to nie wiem co powiedzieć...się narobiło. Oby wiesci były pomyślne i zwykle usunięcie jajek załatwiło sprawę! Trzymam kciuki z całych sił!
  4. No masz...jak ich nie było to nie było, a jak sie pojawili to odrazu bez jajec:diabloti::evil_lol: Buziaki dla dzielnego chłopca i jego Pani!
  5. Aza młoda jest!!! Lazy w wieku 6 lat szalała...dopiero choroba ją położyła...:(
  6. Aparatu jeszcze nie ma, ale bedzie pewno jutro...Tylko, ze...w moim rodzinnym domku bardzo sie namieszało....wczoraj dowiedzialam sie, ze moj tato ma inna pania...wyszło przez przypadek...ja jestem duza, ale nie moge zniesc widoku mojej cierpiacej mamy...Boże dlaczego to spotyka moją mame? Ona jest taką dobrą osobą... Dwa lata temu dowiedziałam sie, ze Lazy jest chora...ciekawe co jeszcze nas czeka... Trzymajcie kciuki za mamę, zeby miała siłę walczyć!
  7. Uwielbiam te jego brak oczu! Cudnie giną w tej wyczesanej grzywie;)
  8. [quote name='Toller']A mnie sie marzy więcej zdjątek! :oops:[/QUOTE] Nie tylko Tobie! Kasiu:mad:
  9. Piękna i niezwykle fotogeniczna ta próba generalna;)
  10. Psiaki odchodzą...zdecydowanie za szybko...tak naprawde nigdy nie jest dobry moment na pożegnanie z przyjacielem...nam pozostaje jedynie nauczyć sie z tym zyć...
  11. Ekhm...Aśka! Poka tą fryzurkę...tak ostatnio krzyczałaś a fryz był całkiem niezły!:)
  12. [quote name='ayshe']trzeba sie uprzec.;).na swoim.chociaz jak ja ze swoimi glabami ide w strone pola z namiotami na placu to se moge jojczyc luz:evil_lol::mad: albo jak idziemy na slady tj w strone pol sladowych.jest wszystko lacznie z wyciem,darciem ryja[to chita] plasawica[to chita],piruetami w powietrzu z nieustajacym darciem ryja[to chita:evil_lol:] tudziez ciagnieciem mnie jak parowoz i zawodzeniem jakby go kto mordowal[to shado].generalnie kompletne wariatkowo.:loveu::evil_lol:.zanim dojde na miejsce mam pourywane rece,dysze ciezko[no teraz to juz mniej bo nei pale:evil_lol::multi:]i mam ochote na mord zbiorowy na booorasach.:diabloti:.[/QUOTE] Aaaa...czyli jak u nas! Po mieście jak idziemy tak poprostu to ona też nie ciągnie. Ciągnie jak idzie na place, gdzie się szkolimy a niestety na jeden z nich droga prowadzi przez pół miasta:) No to jednak Buba (tak ostatnio ją nazywam:P) nie jest taka zła...Hihihi...Tańczy, śpiewa, zawodzi i próbuje stanąć na uszach, w przerwach urywania mi ręki, tylko - i aż - jak idziemy sobie w kierunku któregoś z miejsc ćwiczeniowych. A ćwiczymy na zwykłych spacerach, w zwykłych miejscach i jak już raz w jakims sucz zazna "szkoleniowego szczęścia" to kaplica. Takie miejsce na spokojny spacer jest spalone:diabloti:
  13. Dla mnie wydane i zapomniane:) Jeśli jest potrzeba na jakąś inna biedę to może na nią przelać, ale dla mnie mogą zostać u Met na inne pieski lub koniki.
  14. U mnie zasady niby są, ale chyba tylko w moim kodeksie! Idowy kodeks zasady "nie ciagniemy" chyba nie zawiera. Jak sie zaprę, uprę i zawezmę to dojdę "spokojnie" tam gdzie zamierzam, ale trwa to nie 10 minut a godzinę. Jednak czasem poprostu odpuszczam i to co wypracowałam przez tą godzinę psuję w 10 minut. Ot...brak konsekwencji i nic więcej...Biedny ten mój pies...taka niezdecydowana "mamuśka" to dopiero orzech do zgryzienia:)
  15. Ufff...gorąco się zrobiło a już myślalam, ze może coś ciekawego jeszcze o rozhukanych psach poczytam. Wrócę więc do początku. Młody ON, odwazny z dużym (no pewno dla niektórych poprawnym) popędem łupu, chęcią do pracy. Nidgy nie tłamszony, nakręcony do granic możliwości, teraz sprawia nieco problemów przez to nakręcenie. Wiem, wiem, ze ćwiczymy za mało, bo Ida po sporej dawce ćwiczeń i kijaszkowych zabaw jest spokojniejsza, ale cóż... Nasz problem to szaleństwo w drodze na spacer, generalnie nic poza tym. Nie ma ataków na ludzi, ani tych negatywnych ani radosnych. Jak ktoś zaczepi to fajnie, pogłaszcz mnie a ja dam ci całusa, ale jak nie chcesz sie zaprzyjaźnić to ja nie bede tego wymuszac. Kontakty z psami...hmmm...poprawne? Nie wiem w zasadzie. Bo bywa różnie. Na smyczy potrafi przejsc spokojnie koło wszystkich psów na spacerze, a potrafi buchnąć na pierwszego lepszego, ktory obok nas przejdzie (udziela sie tu mój stres, ze moze znowu szczeknie i ona to pewno czuje, jak jestem spokojna to ona tez spokojnie mija psa). Spuszczona ze smyczy olewa wszelkie psy. Ja sie licze i piłeczka lub kijaszek (ze wskazaniem na to drugie). Problem rodzi sie na wszelakich publicznych psich wybiegach. Psy rzadko tam sa pilnowane i chetnie podbiegaja do Idy, ktora majac wlasnego kija nie chce sie z nimi bawic...jedyne co chce to odstraszyc przybysza i spuscic mu manto "na wszelki" wypadek. Dlatego unikamy takich miejsc i lepiej bawimy sie w miejscach mniej zapsionych. Aczkolwiek jak pojawia sie pies na horyzoncie to Ida potrafi usiedziec, ustac, warowac itd. podczas gdy pies bok niej tańcuje. Wystarczy, ze ja "zaczaruje" kijaszkiem. To superowa cecha suczy. Odwołanie jej w kazdej sytuacji (chociaz ona nie oddala sie, bo gdzie indziej nie ma panci, z ktora sie bawimy), ignorowanie psów itd. wystarczy miec argument w dłoni. Pewno lepiej byloby bez tego chociazby źdźbła trawy ja hipnotyzować, ale jak dla mnie i ta sytuacja jest komfortowa. Jedyne co to to ciągnięcie w kierunku placu, parku itd. Powrót jest spokojny. W zasadzie kazdy spacer "bez celu" tez jest spokojny. Ale pozostałe to takie podniecenie u suczy, ze masakra. Ona w aucie jak jedzie i zbliza sie do placu, gdzie szkolimy sie czy bawimy to tańcuje i wrzeszczy, ze mam ochotę ja wypchać! No ale cóż...ta radość na psiej mordzie BEZCENNA! Jakby mi ktoś powiedział 2 lata temu, ze jak jej odpuszcze i nieco ją stłamszę to nie bedzie mi wyrywac ręki, ale przez to bedzie kapciuszkiem...to i tak nic bym nie zmieniła. Czasem ja przeklinam, ale wiem, ze to moja wina i powinnam miec pretensje do samej siebie. Czy jest na to psie podniecenie złoty środek? Nie ma...szczególnie na odległość, ale dam radę! Bo jedyne kogo "krzywdzi" moj pies jestem ja. Gdyby była uciazliwa i niebezpieczna dla otoczenia to pewno bym nie spała po nocach a tak to cóż...jakoś muszę z tym życ:)
  16. Bardzo mnie cieszą te relacje! Pies potrafi dostraczyć tyle radosci, ze az nie sposób tego opisac! Duze miziaki dla Melci!!!
  17. Ojojojo!!! Prawie przegapiłam urodziny przystojniaka!!! Sto lat chłopie!!! Wszystkiego dobrego. Ucałuj Go Kasieńko!
  18. Dziewczyna piękna! Ahhh... Co do treningów to zdecydowanie lepsze takie bieganie przy rowerze niż szaleństwa za kijem.
  19. O urazie do ogrodzeń nie pomyślałam...Głupia jestem! Mam nadzieje, że dziewczynka tak sie do Was przywiąże, że nie będzie myśleć o chopkach i podkopach:) Duża buźka dla dziewczynki! P.S. Całuski daje superowe!!! Spróbujcie;)
  20. Moja Idylla jest rozbuchana! Ależ piekne słowa na określenie psa, który za kija da sie powiesić! Ona też idealnie tańcuje wokół mnie jak idziemy na plac szkoleniowy, albo gdziekolwiek gdzie można z Pancią poszaleć. Wraca równając pięknie, ale w stronę wybiegu jest szaleństwo...Woli mnie niz inne psy...Ma taki pies wiele plusów ale i minusy. Wolę chyba jednak taką szczesliwa i ciagnaca wariatkę niz smutasa, ktoremu wszystko wisi. Pewno lepszy przewdnik niz ja zrobiłby z niej extra suke, ale dla mnie jest to chyba za trudne,
  21. Heja Alu...wpadłam poprawić sobie humor pięknym pysiem naszego Ozzulka;)
  22. Hej, hej! Idusia dobrze i oby tak zostało. Ja trochę gorzej bo sporo pracy i jakoś humor od poniedziałku mam do d..py! Ale planuje zakup nowego (a raczej pierwszego własnego) aparatu a wtedy popstrykam więcej fot...Oby do tego zakupu doszło jak najszybciej:)
  23. Aga a może fak Wam fundusze pozwolą to zafunduj Melci kojec? To byłoby ciekawsze rozwiazanie niż uwiązywanie jej w sytuacji kiedy nie ma innego wyjścia. Taka "psia zagroda", która można zamknąć w razie potrzeby byłaby fajnym azylem dla niej. Jak nie ma potrzeby to otwarta i wtedy sunia siedzi w budzie jak chce, a jak trzeba to zamknięta i nie ma obaw, ze dziewczyna gdzieś sobie pójdzie. Co Wy na to?
  24. Aska trzymam kciuki bardzo mocno zarówno za Twoje studia jak i za psiaki! Nie daj kochana!
×
×
  • Create New...