-
Posts
99 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by warran
-
Dzięki !!! Już prawie jestem zdrowy 8) , walnąłem nawet wczoraj wieczorkiem piwko :drinking:. Niestety dysk też może wypaść przy targaniu szczególnie przy gwałtownym zrywie, ale korzonki przynajmniej moje też reaguję stanem zapalnym na przepracowanie :ylsuper:
-
Czy masz na myśli to, że kładzie uszy po sobie czy raczej to, że są „załamane w środku” ? Czy te uszy nosi tak non stop, czy na jakiś bodziec reaguje ułożeniem ich normalnie :question:
-
Miejmy nadzieję, że cieczki jednak zanikną jeżeli ten wet tak robi i twierdzi, że zawsze jest ok. to może faktycznie jest to jakaś sprawdzona metoda, o której mało kto wie, albo jak napisał Flaire może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Optymizmem może napawać fakt, że krwawienie jest mniejsze, a srom się nie powiększył. W każdym bądź razie obserwujcie rozwój wypadków i dajcie znać czy cieczki za parę miesięcy się pojawiły. Może będą zanikać stopniowo, (jeśli już wystąpią) czyli każda następna będzie słabsza i słabsza itd. :)
-
Nie chcę Cię martwić, ale znam suki po sterylkach (matka i córka), które obie mają regularne cieczki parę lat po zabiegu, ale może Ty będziesz miała szczęście. Jeśli chodzi o to zostawianie kawałka jajnika, to nie wiem też pierwsze słyszę :o , nie wymądrzam się, mnie mówiono tak jak napisałem w mojej wypowiedzi powyżej i nie są to opinie jakie zebrałem tylko u jednego lekarza. :)
-
Myślę, że ta "mundra" rada nie dotyczy mojej suki, jakby tej piłki nie połknęła przypadkiem (myślę, że jednak jest za duża), to albo ją wywali, albo kompletnie zignoruje, a i tak będzie żreć łapczywie, żona wzięła się na sposób jak dawać jej suchy, namacza go w wodzie, aż napęcznieje i jest "rozpadający" się, są z tego dwie korzyści pokarm jest rozdrobniony, a suce "wydaje" się, że dostała więcej jeść, a i tak zawsze będzie chciała jeszcze :multi:
-
Szczeniaki szczególnie dużych ras i szybko rosnących nie powinny mieć za dużo ruchu, ponieważ mają intensywny wzrost kośćca, który jest w tym okresie bardzo „miękki” i słaby. Wydłużające się szybko kości nie są odpowiednio wysycone minerałami i dopiero z czasem stają się odpowiednio „twarde”. Nie twierdzę, że kończyny będą się zaraz łamać i trzaskać jak zapałki, ale mogą siąść stawy nadgarstkowe i pies może mieć tzw. miękką łapę wygiętą jak szabla przez to, że słaby staw był zbyt obciążany nadmierną masą psa w okresie intensywnego wzrostu przez zbyt dużą dawkę ruchu. Aleksja myślę, że póki dasz radę to psiaka znoś i wnoś - szczególnie znoś. Podobno schodzenie jest gorsze od włażenia pod górę, chyba właśnie przez ten nadmierny nacisk na nadgarstki przy schodzeniu, które bardziej je obciąża niż wspinaczka – łapa działa jak amortyzator i musi „wyhamować” ciało psa, na które działa siła ciążenia ziemskiego. Uważam, że pies w okresie wzrostu (jedna rasa dłużej inna krócej) powinien się ruszać tyle ile chce (chyba, że jest bardzo ruchliwy np. jak ON i trzeba go raczej stopować). Pies odczuwa zmęczenie stawów i rosnących kości, reaguje na to kładzeniem się, odpoczynkiem i niechęcią do ruszania się, nie powinno się go wtedy zmuszać do przemieszczania się. Znam to z własnego doświadczenia mój Terier Rosyjski tak właśnie się zachowywał jak był szczeniakiem, nosiliśmy go ze spacerów jak przesadziliśmy z odległością od domu, później stopniowo z jego wiekiem wydłużaliśmy spacery i nie przesadzaliśmy z długością spacerów bo był już za ciężki, aby go nosić. Nie pamiętam ile miał tygodni jak daliśmy sobie spokój z noszeniem, ale w jego przypadku było to szybko, ponieważ „rósł jak na drożdżach”, przestaliśmy go targać (w zasadzie tylko ja go później nosiłem) jak ważył coś pomiędzy 20 – 25 kg. Stawy ma proste i mocne, chodził z nami na wielokilometrowe, całodniowe wycieczki w strome i wysokie góry, także zimą, gdzie śniegu było po psie pachy i nigdy nie utykał na spacerach, ani nie kładł się i nie chciał się już podnieść, teraz niestety jest już weteranem i go tak nie forsujemy. Aleksja : Proponuje Ci, nie przejmuj się IV piętrem, dozuj tylko ruch. Jak już nie dasz rady go dźwigać i przejdzie samodzielnie z góry na dół, a na spacerze zauważysz oznaki zmęczenia pozwól mu odpocząć, niech się rusza ile chce nie zmuszaj go do nadmiernego wysiłku, póki się rozwija. Ważne jest też oczywiście jak napisał Kokos jak chwytać psa, aby mu nie zrobić krzywdy, wiadomo nie pod same łopatki. Ja chwytam zawsze pod tylnymi łapami i w okolicy przedpiersia. A teraz ku przestrodze :nono: - wszystkim tym co chcą i muszą dźwigać swoje psiaki : ostatnio będąc po dużym wysiłku fizycznym :chainsaw: ważyłem w domu swoją Labradorkę, waży (+ –) 35 kg (nie jest zatuczona, ale to nieważne) - tak ją nieszczęśliwie szarpnąłem w górę :eek2: , że walnęły mi korzonki, nie czułem lewego biodra i dziś kończę łykać Diclofenac, więc uważajcie, abyście nie skończyli jak ja :sadCyber: , 8) :lol: :D :) :( :o !!!!!!!!
-
Ja z wysokością położenia i wielkością misek nie mam problemów 8) , Terier je i pije dostojnie i powoli zawsze od małego na leżąco, Labradorka je ze wszystkiego na każdej wysokości, łapie też w locie jak jej rzucić. Opróżnianie michy trwa bez względu na ilość znajdującego się w niej pokarmu około 30 do maksymalnie 60 sekund, no może do 120 z wylizaniem do prawdziwego błysku (jak dam jej ryż z konserwą). Suchy jest wciągany :drink1: niestety bez gryzienia :evil: jednym strumieniem prosto do żołądka w czasie minimalnym tak, że można robić zakłady. :fadein:
-
Nie wiem, czy u 5 letniej suki da się coś z tym jeszcze zrobić, ale przy szczeniaku trzymaj ją raczej na smyczy, ponieważ psy jedne od drugich przejmują zwyczaje, szczególnie młode od dorosłych. Jeśli chodzi o tą 5 letnią to trzeba było zareagować jak była młoda i jej na takie sprinty nie pozwalać, nawet karając, a teraz nie wiem czy karanie coś da. Może spróbować podczepić ją pod długą linę, spuścić ze smyczy i jak wyrwie gdzieś :Dog_run: to wtedy szarpnąć za tą linę :ylsuper: , okrzyczeć i dać lekkiego klapsa, może trochę pofolguje. :scared: Nic innego mi do głowy nie przychodzi :roll:
-
Sądzę, że te kamienie mogą mu zaszkodzić, ponieważ ząb jest bardziej kruchy niż kamień, nawet jak bierze je delikatnie to może sobie zcierać szkliwo, czego konsekwencją mogą być ubytki. Staraj się raczej go tego oduczyć, może akurat przekona sie do patyków, albo szyszek. W ekstremalnym przypadku może niechcący połknąć jakiś mniejszy kamień i może być problem. Staraj się mu nie rzucać kammieni wogóle i ignoruj jego chęć podnszenia kamieni i zachęcania Ciebie do ich rzucania.
-
Co robicie z wystrzyżoną, wytrymowaną psią sierścią ?
warran replied to Evelina's topic in Pielęgnacja
My swoją sierść ze strzyżenia po prostu zbieramy i wyrzucamy do kosza na śmieci, a co zostanie na trawie to poleci z wiatrem :scatter: -
Moja je (o przepraszam żre) wszystko łącznie ze śledziem w occie i ogórkiem kiszonym, pomijam takie tam jak ogryzki jabłek i obierki z marchwi bo to "normal", ale oczywiście jest przy tym bardzo "kulturalna" przy nas udaje, że ją nic nie obchodzi : jedzenie w misce dla teriera (ten pies to raczej jest niejadek), ani pozostawiona na podłodze siatki z zakupami ona tego nie widzi, je (pochłania) tylko wtedy jak jej coś damy lub pozwolimy dokończyć, ale niech tylko gdzieś wyjedziemy i coś zostanie ..... , to tylko :cry:
-
Mimo iż suka jest wysterylizowana może mieć normalne regularne cieczki, przyczynami moga być (przepraszam jeśli coś pokręce, ale dokładnie już nie pamiętam z rozmowy z moim wetem), tzw. strzęp jajnika (chyba Ty go określiłaś jako 3 jajnik), albo tzw. jajnik rozproszony znajdujący się w krezce jelitowej. Zadzwoń do weta to Ci to powie bardziej mądrze, ale niestety po sterylizacji suki cieczki są możliwe, podobno u kotek zdarza się to częściej, u suk rzadziej. Ciąża wiadomo nie grozi bo nie ma macicy, ale meczyć się trzeba będzie.
-
Baśka : Nie orientuję się jeszcze za bardzo kto jest kto i jakie ma psy, czego dokonał i co robi, ale domyślam się, że napisałaś o psie Zachraniarki i miło coś takiego przeczytać, sam mam labradora i wiem co psy tej rasy są warte. ZACHRANIARKA - gratulacje !!! :)
-
OK, też tak myślę
-
Czy ja kogoś krytykowałem ? Zadałem tylko proste pytanie, które nikogo nie krytykowało, ponieważ jest to tutaj jak dobrze pamiętam z regulaminu zabronione : można krytykować czyjąś wypowiedź, a nie jego samego, czyż nie ? Taki też był mój zamiar, ustosunkowałem się do konkretnej wypowiedzi, nikogo nie krytykując. :)
-
Nie czytałem całego topiku nie dlatego, że mi się nie chciało, ale dlatego, że wczoraj nie zdążyłem, (kończyłem pracę w której tylko czasami mogę coś poczytać), więc proszę tak na mnie nie napadać. Następnym razem przeczytam całość ze ZROZUMIENIEM ... (chyba opanowałem tę umiejętność) zanim się dopiszę, a sadząc z Waszych wypowiedzi, wszyscy tak właśnie robicie zanim się dopiszecie i "ktokolwiek jest bez winy niech pierwszy podniesie kamień". Pozdrawiam. :)
-
ZACHRANIARKA jeśli uważasz, że labradory są tak głupie (nie czytałem całej wypowiedzi, gdzie użyłaś tego zdania, tylko ten cytat przytoczony przez Flaire`a), to dlaczego dałaś na swój emblemat właśnie "tą głupią rasę", a nie jakąś o wiele "mądrzejszą" ?
-
Ten ON na zdjęciu na pewno jest rasowy, jest to typowa linia grzbietu jeszcze całkiem niedawno preferowana (jakieś 1-2 lata temu), podobno odchodzi się już teraz od tej sylwetki na rzecz bardziej prostego grzbietu, ale chyba nie u wszystkich sędziów i ten pies może dostać diametralnie różniące sie opisy na wystawach u różnych oceniających. :question:
-
Jeśli tak sprawa faktycznie wygląda, z tym 30 letnim stażem, to jest duże prawdopodobieństwo, że psiak jest czysto rasowy, a jak nie chodziło o wystawy to wogóle nie ma sprawy, najważniejsze jest aby się dobrze chował i był zdrowy, jak go wszyscy kochają. Nie krytykuję Ciebie tylko hodowcę, że nie powiedział Ci od razu, że to inny związek. Pozdrawiam WARRAN 8)
-
Moje oba tak jak napisała ASIA&FOCUS nadstawiają się żeby je odkurzać, oboje to lubią i podczas "ich odkurzania" przewracaja się na grzbiet do góry łąpami. :roflt:
-
Mam sukę Labradorkę i psa Czarnego Teriera Rosyjskiego. Terier jest już trochę starszy i wybitnie spokojny, praktycznie nigdy nic nie niszczył, siła spokoju, mało chciał sie ruszać jak był młody, a teraz to już wogóle, nic nigdy nie zniszczył oprócz tego, że zjadł mi kwiatka, którego dostałem od siostry, ale to był tylko jeden jedyny raz i miał chyba ze 4 miesiące. Mogę go zostawić na całe godziny.Z Labradorką to już trochę inaczej, trochę lubiała gruźlić posłanie na dworze Teriera jak wyjechaliśmy ale,że to wybitnie inteligentna rasa szybko się tego oduczyła, natomiast nigdy nie oduczy się już tego, aby nie pochłaniać wszystkiego organicznego co się nadaje do przerobu, to istny "odkurzacz". Kiedyś dorwała się do 16 litrowego wiadra suchej karmy teriera i zżarłą połowę (na wagę około 3-4 kg) myślałem, że coś jej będzie, innym razem żona zostawiła na mrozie, na ogrodzie zamrożone kurczaki i porcje rosołowe jak myła zamrażarkę, zżarła 2 kurczaki i trochę porcji !!! (też około 3-4 kg) bałem się, że te kości jej zaszkodzą, że ich nie strawi, ale jest młoda i wszystko było w porządku. Ot co moja suka wyprawia w domu jak nas nie ma - NON STOP ŻERUJE !!! :eating:
-
Akurat to ile się zapłaciło nie ma większego znaczenia, ważny jest fakt, że ktoś był nieuczciwy i wykorzystuje to, że ten oszukany nie będzie rościł żadnych praw, bo mu już szkoda jest psa! Powtarzam jeszcze raz nikogo nie osądzając, że tacy "hodowcy" zawsze będą oszukiwali takich ludzi, którzy się dają, oni nie mają skrupułów właśnie poprzez taką postawę jak Wasza. Niestety w ten sposób takich "hodowców" się nie wyeliminuje. Pamiętajcie psa sie kupuje na wiele lat i trzeba to zrobić z rozwagą, a jak się noga powinie, bo każdemu może sie zdażyć, to trzeba przynajmniej spróbować dochodzić swoich praw. Nawet jak się zapłaciło mniej, nikogo to nie tłumaczy aby kogoś oszukiwać i twierdzić, że jak taka cena to on jest usprawiedliwiony i wszystko jest OK.
-
To jest mój pierwszy post. Czytałem forum często i postanowiłem odpisać, gdyż zaskoczyło mnie to, że kupiłaś mieszańca z rodowodem i go nie oddałaś. Ewo jak Ty kupowałaś tego pieska nie dość, że facet sprzedał Ci bez papierów to do tego okazuje się że to z jakiegoś klubu. Kupić z klubu można tylko ON-y długowłose bo one nie zrobią uprawnień w FCI, ale rodzice musza mieć rodowód FCI, wtedy tylko ma się pewność że to 100 % rasowy, a jak krótkowłosy ma rodowód z innych klubów to już wiadomo, że to zmieszany, bo dlaczego należy do innego klubu, bez powodu to się nie dzieje ; albo by odrzucony z FCI, albo nie miał rodowodu FCI i został przyjęty do innych klubów i tam się stał hodowlany i pozostawia po sobie potomstwo. Ja już sporo się takich "rodowodowych" naoglądałem - to są mieszańce. Ewo zapłaciłaś na pewno tyle co ma kosztować rodowodowy ja bym od razu go oddał, przecież bez papierów można kupić za 300 zł. nawet za 200, a takie postępowanie powoduje że tacy hodowcy dalej oszukują, a robią to wyłącznie dla pieniędzy. Z tego co czytałem w innym temacie to wynikało że chciałaś rodowodowego, a tu Ci ktoś wcisnął mieszańca, przecież w schronisku jest tyle biednych psiaków, są też ONy , a ten "hodowca" tylko zaciera ręce, że się udało. Wiecej takich kupujących i już wogóle nie będzie psów bez papierów bo każdemu kundlowi rodowód się wyrobi., no i powstanie jeszcze więcej różnych klubów bo każdy swemu psiakowi wyrobi rodowód i szczeniaczki będą rodowodowe. Rozumiem, że każdego psiaka trzeba kochać, ale nie powinnaś mieć sentymentów i tego psa zwrócić hodowcy jak doszłaś do tego, że nabito Cię w butelkę, następnego pokochałabyś tak samo. Tacy „HODOWCY” żerują na takich osobach jak TY, którzy uważają, że już nie ppotrafią oddać psa, bo go mają miesiąc. Tak można powiedzieć o kimś, kto ma psa parę lat, że nie jest w stanie go oddać, a nie ktoś kto ma psa przez miesiąc. Wierz mi ten pies nie będzie cierpiał, jeśli trafi do kogoś kto go pokocha Przecież hodowcy jak nie mogą sprzedać psów, trzymają je długo po parę miesięcy, nieraz do roku i je sprzedają jak nadarzy się okazja, nikt się nie patrzy czy pies się przywiązał czy nie. Jakby każdy hodowca miał się związywać ze szczeniakami na sprzedaż to po pewnym czasie (jak ich nie sprzeda) musiałby zrezygnować z hodowli, która by się ciągle rozrastała.