-
Posts
3637 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bura
-
[quote name='Dorkaa']Tylko jak to zszyc zeby sie nie pruło? Mam floo, które ma cos takiego: [URL]http://images32.fotosik.pl/254/7d7beb497bba0c87.jpg[/URL] [URL]http://images28.fotosik.pl/214/23c803a6682a37db.jpg[/URL] [URL]http://images33.fotosik.pl/255/19a00155000d5d9e.jpg[/URL] [URL]http://images32.fotosik.pl/254/60b9150c36fd4f76.jpg[/URL] [URL]http://images25.fotosik.pl/213/9ece9d56c0c00dab.jpg[/URL][/quote] Ale żeby co się nie pruło?? Wstążkę zszywasz najpierw potem przyszywasz ją do kartonikowego kółeczka i tyle... A co do tego cośka z tyłu to nie kupisz tego nigdzie a wytwórca floo Ci nie sprzeda.
-
Moje rozety nie maja haków tylko takie tasiemkowe wieszadełko, nie te progi kochana, aż tak profesjonalnie nie tworzę. A co to wypraski? Nie znam słowa. Jak dobrze zszyjesz to się nie pruje.
-
No, tak żebym się nie przyzwyczajała, że już jest lepiej, dziś od piątek rano Ajeczka znów wymiotuje. I ma sraczuchnę po laktulozie. Znaczy korek już na bank zakończył podróż swojego życia :evil_lol: Tylko dlaczego nadal hafty polskie uprawia??
-
[quote name='Śnieżynka']takiego jak Agunia w rozmiarze XXL :)[/quote] A czy dla mnie durnej można jaśniej?? Troszku nie w temacie jestem...
-
O żesz Ty mądra inaczej... Piszesz do oddziału, pytasz o stawki i robisz ich na tyle a same rozety przywozisz ze sobą na wystawę!! Ja tak robię od lat!! Pokaż zdjęcia tych cudów!! Moje rozetki na Nowy Sącz będą takie: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0af629d95ab52c23.html"][IMG]http://images33.fotosik.pl/248/0af629d95ab52c23m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/203e25a68a57bdb9.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/211/203e25a68a57bdb9m.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='lupak']Marta, proszę napisz co u Królowej. Cały Klub Malamuta kciuki trzyma i dopytuje co słychać.[/quote] Słonko, korek nieco się ruszył i laska przestała nam wymiotować. To kwestia perystaltyki jelit (podejrzenie atonii) więc dostała Scanohepar na to, i po tym leku bardzo źle się czuje. Mdleje, traci przytomność i takie kwiatki. Wczoraj jak mi padła to dzięki bogu że obok miski z wodą a nie do niej bo jak znalazłam to leżała na pysiu. Nie chcę myśleć co by było jakby wpadła tym pysiem do pełnej michy. Jest zanemizowana, bo nie jadła i wymiotowała przez ten tydzień z hakiem, słabiutka ale powoli mam nadzieję że się pozbiera. Jeśli to jednak ta atonia to być może nie obędzie się bez operacji bo wtedy tą atoniczną część jelita trzeba zresekować, bo się jedno na drugie nałoży ijest wtedy groźba martwicy. Na razie pakujemy w piesa laktulozę, nowy inny lek na perystaltykę i czekamy na kupę. Każdą nową świętujemy :evil_lol: Pies ma apetyt, ale bledziuch i słaba jest. Dziś i w weekend przerwa w rentgenach bo i ja już świecę po tych fotach codziennych. Korek mamy już w prostnicy ale ze względu na słabą perystaltykę to jeszcze może potrwać. Trzymajcie kciuki nadal bo momentami marnie to wszystko wygląda.
-
[quote name='Ela i Luna'][B]Bura[/B] - jak czuje się Ajka? Czy korek zakończył już swą podróż po jelitach biednej Ajeczki?[/quote] Korek nadal odbywa podróż swojego życia, część już wyszła, ale część nadal w prostnicy. Rozkawałkował się na kulki i teraz pracujemy nad wydobyciem go z czeluści :evil_lol:
-
[quote name='Martens']Właśnie, jak Ajka? Moja dziś pierwszy raz wcinała świński jęzor :cool3:[/quote] No, powoli powoli świństwo wychodzi, wygląda na to, że mamy atonię jelit, i to ona spowodowała to zatkanie. Najpierw laliśmy w tyłeczek lewatywy, teraz na rtg wychodzi, że malutko zostało do wywalenia więc suczysko dostaje tylko lactulose i tabsy na poprawienie perystaltyki, na weekend mamy przerwę w rtg (robiony codziennie żeby zobaczyć czy się rusza sprawa), w poniedziałek zobaczymy czy już wyszło wszystko. Problem jest taki, że na wejściu w poniedziałek bodajże Ajka dostała zastrzyk ze scanoheparu (też powoduje przyspieszenie perystaltyki), który zawsze bardzo dobrze tolerowała, a tym razem dziewucha zaczęła mi mdleć na spacerach itp. więc trzeba odstawić. Plus przez pare dni zanim się to cholerstwo nie wypłucze z organizmu, to trochę zejdzie. Pies wczoraj był jak zwłoki, to znaczy, je ok, mięsko surowe wcina ślicznie, pięć razy dziennie zasuwa ale z kupą nadal problem bo jelitka leniwe jak były tak są. No, dziś po wczorajszej koniowej dawce lactulose była kupa, wow, ale radocha, więc myślę, że powoli się to wyprostuje. Piechu na razie trochę zanemizowany i słaby przez ten tydzień niejedzenia i wymiotów, trochę zejdzie zanim zacznie wyglądać normalnie, plus jeszcze zaczyna wylinkę więc będzie kosmicznie wyglądać. Dostaje w płynie taką odżywkę aminokwasy z glutaminą i wit, b 12 (odbudowa nabłonka jelit plus ogólno rozwojowo że tak się wyrażę) bo to się daje w chorobach z ujemnym bilansem azotowym. A że nie wiadomo jak z jej jelitami to właśnie to dać należy. Z surowego kości mamy szlaban, jemy mięsko może jutro dorwę żołądeczki to dostanie. Na razie pierś z kurczaka weszła plus gotowane umielone na papkę. Ot, starość, nawet pojeśc sobie nie można.
-
[quote name='Śnieżynka']cena nie taka straszna :) ale cena transportu jest ogromna :( ja szukam czegoś bliżej :) i póki co wszystko kieruje mnie za jedna granice...[/quote] A którą, że tak zapytam??
-
[quote name='aneta']Bura, tak wogule to mi wręczyłaś te rozetki ;) Rozetki wręczył morelkom sędzia na ringu - suczka z kl młodzieży Zw. Mł a ZADIRA zlato Sibiri CWC, BOS, BOB[/quote] OOOps... no to miło mi było ale byłam tak zakręcona że nawet bym nie poznała własnej matki chyba :evil_lol: Dzięki Bogu sprawa z moją suką się wyjaśnia bez potrzeby operacji to mam spokojniejszą głowę. Na Kraków też rozety robię to pewnie dam radę już na spokojnie. Choć kto to wie?? Co do młodzieżówki pudelki morelki to cudne gadzię, wymiziałam ją w biegu w Krośnie, cieszę się strasznie bo to umaszczenie mi sie podoba okrutnie a że pudelka obok mnie w Dębicy to może kiedyś w jakiegoś szczonka po niej zainwestuję :) Na razie leczę swoje futro ambitnie i wypatruję każdej kupy jak zbawienia bo mi się futro zatkało. Futrem swoim własnym. [quote name='Śnieżynka']a można prosić o nazwę tej z Młodzieży ?? bo Zadira znana jest mi już dobrze :D a ilość tych rzadkich pudliszonków i tak się powiększy :)[/quote] Ja na srebrnego choruję, jest fajny miot w USA ale cena 2000 plus transport mnie lekko odstrasza.
-
A czy ktoś zna wyniki Pudli dużych z Krosna? Albo może macie foty? Pliiiz!!!! Nie mogłam zostać bo moje futro chore, i tak cud od Boga, że obyło się bez operacji, więc nie dało się zostać....
-
[quote name='Charly']Bura:placz:, to je zabijaj albo zjadaj. Ale Ty je zaklejasz w foli i one tam gina powoli, lazac jedne po drugich:placz::placz::placz: To nie wróg- to znecanie sie[/quote] Bo jestem zła do szpiku kości :diabloti: Bo zjadają moje kwiatki. I tak już pozostanie chyba że się zmienią :eviltong:
-
[quote name='Charly']Bura:placz::placz: Ja przeczytałam co Ty robisz ze slimakami:placz:. zbieraj je i wypuszczaj gdzies daleko od siebie. w lesie czy cus:placz::placz: plizzzz:placz:[/quote] Nie ma takiej opcji. Nie mają naturalnych wrogów w naturze to ja będę ich wrogiem numer jeden :diabloti: Jestem zła, wredna i co najgorsze lubię siebie!!
-
Pochwalę się Wam moją suką, foty z Krosna z tej niedzieli: Alaskan Malamute suka klasa weteranów, lat 12. [B]CH PL ARIADNA Legenda Północy, dosk 1 lok[/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/3431/a1jh4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/1680/a2pt8.jpg[/IMG][/URL] Z dobrych wiadomości mamy dziś taką, że chyba obejdzie się bez cięcia suki bo korek powoli i z bólem ale wychodzi. Kłaki, stosy kłaków i tym się zapchała. Będzie do żarcia dodawana parafinka żeby był poślizg a żeby olej psa nie utuczył. Czyli obejdzie się chyba bez operacji bo na rtg koras się przesuwa we właściwym kierunku. Bardzo dziękujemy za kciuki i prosimy jeszcze żeby wyszło wszystko!!
-
[quote name='Ela i Luna']Super!!! :sweetCyb::Cool!: Ajka trzymaj się! Wydalaj to jak najszybciej! :lol: Dobra wiadomośc. I tak to jest że psiarze to nawet z psiej kupy potrafią się cieszyc :D Zdjęcia pięęękne. Cudo![/quote] Wiesz, dziś to była komedia jak suka latała po skwerku koło lecznicy z rurką w tyłku bo nie dała jej sobie wyjąć i srała przez tą rurkę... Kupa nie kupa tylko filc... Skąd ona tyle się tych kłaków nalizała to nie wiem, ale chyba na starość ma zaburzenia perystaltyki jelit więc będzie olejek i tyle. Z kupy cieszyłam się już kilka razy ale tym razem wyjątkowo!! Zaś na wystawie suka pokazała się tylko w statyce bo poprosiłam sedzinę żeby tak to zrobić bo była bidulka. A sędzina nam powiedziała że suka jest przepiękna, że w jej typie, że cudna i miałaby u niej (sędziowała bisa weteranów) fory bo ona uwielbia psy w pracującym typie a nie takie laleczki jak to teraz modne :evil_lol::evil_lol:
-
Pochwalę się Wam moją suką, foty z Krosna z tej niedzieli: Alaskan Malamute suka klasa weteranów, lat 12. [B]CH PL ARIADNA Legenda Północy, dosk 1 lok[/B] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/3431/a1jh4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/1680/a2pt8.jpg[/IMG][/URL] Z dobrych wiadomości mamy dziś taką, że chyba obejdzie się bez cięcia suki bo korek powoli i z bólem ale wychodzi. Kłaki, stosy kłaków i tym się zapchała. Będzie do żarcia dodawana parafinka żeby był poślizg a żeby olej psa nie utuczył. Czyli obejdzie się chyba bez operacji bo na rtg koras się przesuwa we właściwym kierunku. Bardzo dziękujemy za kciuki i prosimy jeszcze żeby wyszło wszystko!!
-
Alaskan Malamute suka klasa weteranów [B]CH PL ARIADNA Legenda Północy[/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/3431/a1jh4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img527.imageshack.us/img527/1680/a2pt8.jpg[/IMG][/URL] Z dobrych wiadomości mamy dziś taką, że chyba obejdzie się bez cięcia suki bo korek powoli i z bólem ale wychodzi.
-
[quote name='Nera-']Moglabym prosic jaki przydomeczek owego Malamutka ;)?[/quote] Jest pare postów wcześniej i jest to 314 tak jak pisałam!! [FONT=Arial]JANUARY SNOW Appalachian[/FONT]
-
Moja też jest nosicielką, złocistego ale od ok. 6 lat cisza. Te draństwa ujawniają się jak psu spada odpornośc więc głownie tego trzeba pilnować. Stwierdzić gronkowca można tylko przez posiew.
-
[quote name='Cambel&Megi']W katalogu nr 316 to: HURRICANE Appalachian [/quote] Niemożliwe, Hurik nie wziął rasy tylko January Snow. Wyniki Malamutów psy Młodzież January Snow Appalachian -Zw. Młodzieży, NJwR, BOB Baldur Legenda Północy II dosk, Otwarta Natas Legenda Północy I cwc, NDPwR Hurricane Appalachian II dosk Anubis z Zakopiańskiego Domu III dosk suki otwarta Maurisi Samotny Wilk I NSwR, CWC Mistassini Ksenogeniczny Wilk II weterani CH PL Ariadna Legenda Północy I dosk
-
Bo może to taki zamaskowany sharpei??
-
[quote name='Ela i Luna']Trzymam kciuki za Ajkę aby wyzdrowiała. Bądźmy dobrej myśli. Ajka będzie leczona przez specjalistów. Zdrówka życzę. P.S Może to suche jedzenie było "za suche"? Zorpulchniło się w jelitach i spowodowało ich zatkanie...[/quote] Słońce, jestem dobrej myśli, ale znam realia, wiem, że Ajka ma już swoje lata. Obawiam się, że jak już otworzą, to może tam być więcej, niż tylko zatkanie. To raz. Poza tym wiem, jak wybudzała się z poprzedniej narkozy. Ale, wiem też, że suka jest silna, że ma wolę życia, że jest w doskonałym stanie i nawet jeśli trzeba będzie ciąć, to będzie miała dobrą opiekę. Nasza wetka jedzie z nami żeby wszystkiego dopilnować osobiście. Ma tam przyjaciół na klinice, więc wie co robi. Co do karmy to dostawała rozmoczoną. Ostatnia kupa była pół na pół z sierścią (linieje trochę i się wylizuje) więc obawiam się, że to bezoary włosowe mogły ją zatkać.
-
Słuchajcie, wiem że to OT na tym wątku, ale potrzebujemy Waszych kciuków, myśli, dobrej energii, voodoo czy czegokolwiek. Ajka ma zatkane jelita, wymiotuje od wtorku, rtg potwierdzają że to ewidentne zatkanie. Spece z Lublina dali nam jeszcze pomysł na to jak odblokować ale nie działa jak dotąd więc pewnie jutro jak nie puści a najdalej w środę jedziemy do Lublina na operację. Nie muszę chyba mówić, że to w Ajki wieku cholernie ryzykowne. Ale nie mamy wyjścia. Więc bądźcie tak dobrzy i myślcie o nas dobrze we wtorek i środę. Co gorsze, AJka od 2 czy 3 tygodni nie miała fizycznie możliwośći czym się zatkać bo je suche. Bądź mądry i pisz wiersze. Mam tylko nadzieję, że będzie dobrze.
-
[quote name='Ewelinaa']zna ktoś wyniki z Krosna ?[/quote] Ja nic nie wiem bo moje futro chore i jutro a najdalej w srode jade do Lublina na operacje wiec nie byłam długo w Krośnie. Mam nadzieję że rozety dotarły do dużych pudliszczy.
-
[quote name='Błyskotka']My wróciliśmy do domu strasznie zmęczeni ale zadowoleni. Sułtan CWC, NDPwR, BOB i 2 BOG V Grupy :loveu:. Nie za bardzo jednak podobało mu się stanie na tym pudle :oops::lol:. Miło było poznać Cambel i Bure :). Dziękuję za śliczną rozetkę :loveu:.[/quote] My nie zostaliśmy długo bo mamy problem z piesią i jutro ew. w środę jedziemy do Lublina na operację. Piesia bardzo się sędzinie podobała, mówiła że to suka w "jej" typie, że piękna cudna itd. I że u niej miałaby fory na bisie weteranów któy miała sędziować. Dziś już wiemy, że jednak to zatkane jelito i choć Lublin dał nam wskazówki i próbujemy nieinwazyjnie to chyba jednak nie obędzie się bez operacji, co ze wzgl. na wiek Ajki (12) jest ryzykowne. Więc prosimy o kciuki. A co do BOG V jeśli to jest Malamut to jest to [FONT=Arial]314. JANUARY SNOW Appalachian, wilczaste, 2007-03-14, 2330/XXXIII/07, V-14332 (BUFFALO BILL Inditarod-FAIR PLAY Appalachian), hod. Ewa Janicka, wł. Ewa Tyrpak, Podbielowska 94, 33-300 Nowy Sącz[/FONT]