-
Posts
3637 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bura
-
Znajoma w stanach ma miot ślicznych łaciatych czarno białych standardów, cudne są!! I takie idealnie symetrycznie umaszczone!! 3 z miotu są łaciate reszta to z tego co pamiętam brązowe i czarne/srebrne/blue. Ale jeśli jedna rasa to przecież są łaciate też duże i małe/mini... w jednym ringu wszystkie jako jedna rasa??
-
Ja też w sprawie red'a czy w dużych jest uznany ten kolor?? I sędziowany gdzie?? Z morelkami??
-
A my już chodzimy i biegamy :) Nie wiem czy to Cartrophen czy Traumeel czy kurze łapki a może szamańskie tańce, ale już pies jest prawie z powrotem w formie :) I może na Rzeszowską wystawę się udamy. Minimalnie widać w kłusie, ale z tym rozprawi się Bonharen :)
-
[quote name='beam6']Dzięki Hop! za reklamę :loveu: Oczywiście, że mogę zrobić - bardzo potrzebujemy kasy a włóczkę właśnie dostałyśmy w prezencie do Hop!:multi: Ups - doczytałam, że włóczka już jest - z materiału powierzonego tyż zrobimy :)[/QUOTE] Hejo, a czy takie dłuższe rozpinane sweterki robicie??? Pierwszy post zaktualizowany!!
-
Ja będę pstrykać na międzynarodówce w Rzeszowie. Nie wiem jak w takim razie wystawię swoją sukę (o ile ją pokażę) ale postaram się :)
-
Mój łysy goły Ajomamut dostał dziś nową zabawkę :) Na pociechę że nie może biegać na spacerach :) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d0bc867f73e9fac4.html][IMG]http://images30.fotosik.pl/137/d0bc867f73e9fac4m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bfca7caa008d721b.html][IMG]http://images28.fotosik.pl/137/bfca7caa008d721bm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5ae7fa10e3c54011.html][IMG]http://images34.fotosik.pl/100/5ae7fa10e3c54011m.jpg[/IMG][/URL] Łapę kurujemy intensywnie i widać już rezultaty. Będzie dobrze!!!
-
[quote name='tina_p']Irish tez nie dostaje doustnie, ale czopki (Piroxicam) Ale dzisiaj już wymiotowała. mam nadzieję, że to nic poważnego ale jeżeli do wieczora się niezmieni to zadzwonię do lecznicy jakie miała objawy?[/QUOTE] Najpierw apatia potem wymioty potem wymioty z krwią a potem... wstrząs.
-
[quote name='*hania']Bura miałaś szczęście. Jeśli pies jest wystawowy to bezpieczniej jest nie kominować bo niektóre zabiegi mogą przynieść nieodwracalny skótek ;)[/QUOTE] No fakt, miałam szczęście :)
-
[quote name='tina_p']wet ostrzegał mnie że mogą wywołać krwotok z żołądka ale w przypadku gdyby Irish polizała smarowane miejsce albo gdyby dostawała Piroxicam dłużej niż pięć dni. dostaje jednocześnie ranigast dla ochrony żołądka. powiedział,że ta blokada jest tylko przeciwbólowa ale i przeciwzapalna. Za parę dni dowiem się dokładnie co to było. zastrzyk był do stawu. Wet powiedział, że przez pierwsze1-2 dni może się nawet pogorszyc przez zwiększone ciśnienie w stawie. Irish nie kuleje bardziej, ale ona prawie w ogóle nie chce się ruszać, pierwszego dnia myślałam że to jeszcze z powodu głupiego jasia chociaz dostała zastrzyk przyspieszający wybudzenie, ale teraz nadal jest inna (wizyta była w czwartek). Mniej wesoła,bez energii, nie zachęca do zabawy jak wcześniej tylko siedzi gdzieś z boku i patrzy, więcej śpi. Ale może jest też zdezorientowana przez nieprzyjemności związane z podawaniem leków, (a dodatkowo ma zapalenie uszu)[/QUOTE] Takie objawy mogą sugerować nietolerancję właśnie NLPZ czyli obu Piroxicamu i Ketofenu, mam nadzieję, że to tylko coś przejściowego, bo u mojej takie "nic" zakończyło się wstrząsem i zapaleniem jelit. A nie dostawała doustnie. NLPZ hamują wydzielanie dwóch enzymów cox 1 i cox 2 jeden odpowiedzialny za stan zapalny a drugi za min. to co ochrania jelita (błonę śluzową). Jak wstrzymujesz produkcję obu to może ucierpieć układ pokarmowy plus wprowadzasz chemię która potencjalnie może uszkadzać wątrobę i nerki. Moja AJka po 3 dniach już była w poważnym stanie :( Oby Twoja psica zniosła NLPZ lepiej.
-
Tiaaaaa... Mogła bym stać na głowie i klaskać uszami a mojej laski by to nie ruszyło :diabloti:
-
[quote name='tina_p']smarujemy żelem Profenid, a po ostatnim spacerze na staw przykładamy lód na 5 minut, oprócz tego Irish przez 5 dni ma dostawać Piroxicam w czopkach i ranigast. nazwy zastrzyku nie pamietam, wiem tylko że jest to 'blokada' i stosuje się go u sportowców, działanie utrzymuje się przez około 2 tygodnie. Następny który dostanie jeśli będzie poprawa zawiera kwas hialuronowy, niestety nie zapamiętałam nazwy ale po kolejnej wizycie napiszę nazwy dwóch zastrzyków.mogą wystarczyć 1-2 dawki tego leku, żeby się polepszyło[/QUOTE] Zarówno Profenid jak i Piroxicam to są niesterydowe leki przeciwzapalne i przeciwbólowe, a ich nie wolno mieszać, uważajcie na wszelkie oznaki problemów z żołądkiem, moja psica o mało się na tamten świat nie wybrała za pomocą NLPZ!!!!! Co do blokady to tak nazywa się zastrzyki przeciwbólowe, a co to za leczenie przeciwbólowymi?? Pewnie to coś innego, ale cóż, każdy wet ma inną filozofię. Za to kwas hialuronowy popieram w całej rozciągłości. Zastrzyki dostał piechu dożylne czy dostawowe??
-
[quote name='Bzikowa']A raczej się otrzepie :cool3: Ale nawet jak stosujesz ten sposób z mąką to dość rzadko więc tylko jednorazowo trochę podszerstka wyjdzie.[/QUOTE] Tyle że czesanie psa z podszerstkiem pobudza linienie. Zapytaj groomerów.
-
Tylko że jak zaczynasz ćwiczyć ustawianie się przed tobą, to nie widzisz dokładnie tego tyłu. Wygląda na to, że trzeba uczyć osobno, najpierw ustawiania się przed Tobą a potem ustawiania się z tyłem jak trzeba. Moja coraz częściej już staje równo. Tylko opuszcza ogon. I wygląda jak (bez obrazy) ONek :diabloti:
-
[quote name='tina_p']dr Fabisz podejrzewa osteochondroze:( dotyczy to jednak stawu barkowego a nie łokciowego były robione nowe zdjęcia, Irish dostała zastrzyk dostawowo, teraz stosujemy nacieranie stawu. Jeżeli w ciągu tygodnia się nie poprawi, będzie czekał nas Wrocław bo tam robią cyfrowe zdjęcia rtg i lepiej będzie widać. I być może operacja. A jeżeli się poparwi, będzie dostawała zastrzyki wspomagające odbudowę chrząstki. czekamy:([/QUOTE] A czym smarujecie? I jakie to zastrzyki poprawiające odbudowę chrząstki? Cartrophen?? U nas powtórka z rozrywki - łapa w sylwestra rozjechana, ale po tych 5 dniach terapii (Cartrophen + Traumeel) pies kuleje tylko zaraz po wstaniu z rana. I ku mojemu przerażeniu jak tylko nie patrzę biega kłusem. Zgroza:mad:
-
To rozumiem, ale mi chodzi o to, jak nauczyć psa ustawiania się samodzielnie tzn. przede mną. Tak, jak tu(to ja ale pies nie mój i sam się tak ustawił): [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d91b54a20b15adad][IMG]http://images34.fotosik.pl/45/d91b54a20b15adadm.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Bzikowa']Ja też bardzo polecam mąkę ziemniaczaną! U nas się to sprawdza ponieważ mąka nie zmiękcza włosa, świetnie usuwa brud (łączy się z brudem i wyczesana razem z nim spada) i fajnie wybiela ;)[/QUOTE] Tylko że u Malamuta na przykład, jak zaczniesz czesać (bo musisz jakoś tę mąkę usunąć) to wyczeszesz dużo podszerstka. U nich nie poleca się częstego czesania. Im więcej czeszesz tym więcej wyczeszesz. A jak masz psa wystawowego to raczej chcesz mieć podszerstka jak najwięcej. Mąka jest boska przed wejściem na ring (mam sposób od włochów) na suchy włos odżywka (troszkę rozmasować w ręce i po białych częściach psa przejechać) a następnie w rękę nabrać mąki i w te miejsca wmasować. Dzięki odżywce mąka się trzyma (można na wierzch lakierem) i pies jest śnieżnobiały. Gorzej jak się na ringu otrzepie :)
-
Hm, po pierwsze oprócz Zeel'a dałabym Traumeel. Zastrzyki, naprzemian z Zeelem. Co więcej, pomyślę. Mam taki przepis od znajomej końskiej wetki: <<<<<<cytat z jej maila>>>>>>>>> Na koniach wyścigowych wypróbowałam starą jak świat metodę wspomagania regeneracji ścięgien - żel z żywokostu ( najlepiej korzeń kopany jak nie ma to z apteki-najlepiej bez żadnych dodatków-szwajcarski-jest też polski z dodatkiem nagietka-ostatecznie---> pomieszać 1:1 ze smalcem obojętnie w jakiej postaci-może być ten z kostki- tym mazidłem wcierać po obu stronach stawu-jeśli jest dostępny-"z włosem" 2-3 razy dziennie)
-
[quote name='Małgośka z Boksą']BURA- napewno działa leczenie zachowawcze, nie mówię, że nie....:lol: Tylko jak mam sobie wytłumaczyć historię mojej suki: młody 3 letni pies- dobrze odżywiony, aktywnie żyjący, energiczny, żywy, radosny, masa książkowa, etc....w wakacje zaczyna kuleć....stosujemy leczenie zachowawcze....etc....we wrześniu robię zdjęcia RTG- super, żadnych zmian zwyrodnieniowych i patologicznych.....ale pies kuleje i najprawdopodobniej ma coś z więzadłem.....BURA- w grudniu zdjęcie pokazuje widoczne zmiany zwyrodnieniowe ....natomiast otwarcie stawu ujawnia zwyrodnienia aż do nasady kości udowej- jak to wyjaśnić :crazyeye: nie wiem. Wytłumaczenie naszego chirurga brzmiało mniej więcej: uszkodzone (zerwane) więzadło doprowadziło (sprzyjało) do "otarć" obu kości i stąd zwyrodnienia....w jej przypadku myślę, że operacja była dobrym wyjściem....a te 4 miesiące to właśnie było moje przekonanie, że dam radę bez operacji...ach....sorry, że się tak rozczuliłam, ale szkoda mi tej mojej suki pozdrawiam towarzysze doli ;)[/QUOTE] Może po prostu miałyście pecha... Albo pierwotna diagnoza była zła i to nier było więzadło tylko inny proces? Na rtg więzadeł nie zdiagnozujesz... U mojej żadnych zmian nie było po 2 latach od pierwszego zerwania, a teraz też nie ma. Może my mamy szczęście w nieszczęściu. Znam wiele psów które miały być w pełni sprawne po operacji a zakończyło się to zerwaniem implantu i piesy miały mieć łapy do ponownego cięcia a weci straszyli amputacją. A w wyniku terapii zachowawczej psy są zdrowe, sprawne i wygrywają na wystawach. Chodzi mi tylko o to, aby przeciętny posiadacz psa wiedział jakie ma możliwości, bo weci są zdania, że operacja to [B]JEDYNE[/B] wyjście.
-
[quote name='Małgośka z Boksą']O Boże :-( Biedactwo Ja przez 4 miesiące leczyłam psa zachowawczo...z różnym efektem zresztą: Traumeel S, Zeel T, Rimadyl, Diprophos, chondroprotetyki....i raz lepiej raz gorzej.... na dzień dzisiejszy cieszę się chyba, że podjęłam decyzję o operacji, bo z tego co czytam-weterynaria wyklucza powodzenie leczenia zachowawczego zerwanych więzadeł u psów powyżej 7 kg (oczywiście nie kwestionuję Twojej metody, znam opinie, że leczenie zachowawcze przynosi świetne efekty).... u nas leczenie zachowawcze przyniosło jeden efekt: bardzo silne zmiany zwyrodnieniowe aż do nasady kości udowej- oto skutek uszkodzenia więzadła krzyżowego przedniego.....dodatkowo suka tak oszczędzała kończynę, że zaczęły się zaniki mięśniowe....i żałuję, że nie podjęłam decyzji o operacji wcześniej i że wcześniej nie pojechałam do innego weta. Ale cóż człowiek uczy się na błędach.... pozdrawiam i naprawdę życzę psiakowi szybkiego powrotu do pełnej sprawności- bez względu na to, jakiej metody jesteś zwolenniczką :lol:[/QUOTE] Witaj, moja Ariadna jest 5 lat po urazie (albo cztery, zabij, nie pamiętam). Po pierwszym urazie, gdy zerwała, dochodziła do siebie około roku. Wtedy nie wiedziałam o homeopatach, ćwiczeniach, terapii zachowawczej. Po drugim urazie (2 lata od pierwszego) który był w styczniu, pies już w marcu biegał a w czerwcu na międzynarodówce był 2 doskonały a zagraniczny sędzia, ekspert w rasie, nie wierzył, że coś mu było. Stosowałam Traumeel, Zeel, Bonharen(!!dzięki Oldze!!) oraz Joint Therapy Trec'a. Było super. Teraz wznowa, ale pies już obarcza kończynę (po 3 dniach terapii próbuje na spacerach kłusować) choć po wstaniu ze spania utyka. Jesteśmy dobrej myśli: celem wszczepiania implantu (który jak weci sami przyznają zrywa się wcześniej czy później )jest chwilowe ustabilizowanie kolana które potem zarasta tkanką bliznowatą. Cel terapii zachowawczej jest... taki sam. Więc nie jestem zwolennikiem operacji. Jak ktoś ma wątpliwości, zapraszam na anglojęzyczną listę Canservative management na yahoo są setki ludzi którzy tak właśnie wyprowadzili swoje psy. A wszelkie TPLO dawniej tak modne w USA teraz są często zastępowane przez Cm właśnie. Weci wykryli, że wszczepianie płytki z TPLO powoduje raka kości. Usuwanie lękotek powoduje więcej szkody niż pożytku, a według mnie samo grzebanie w stawie może nieźle narozrabiać. Nie wiem, znam psy które doskonale się mają po zerwaniach leczonych na oba sposoby: operacyjnie i zachowawczo. Na rtg moja suka ma stawy ok, żadnych zmian, no oprócz dysplazji :) Więc u nas CM działa :)
-
Nie orientujecie się gdzie najtaniej kupić Toscanę?
-
ja raz wytrymowałam moją Malamutkę go goła prawie bo strasznie liniała po ciężkiej chorobie, zrzucała wszystko na grandę i nie mogłam już wytrzymać. Według zachodnich groomerów to mógł być koniec jej futra. A co było?? W życiu nie miała tak boskiego futra jak po tym trymowaniu!! Moi weci mówią o tym do dziś, jak ktoś się żali, że jego północniak ma marne futro. Wytrymować i będzie boskie :)
-
[quote name='Małgośka z Boksą']Pozostaje mi życzyć Twojej dziewczynie szybkiego powrotu do świetnej formy.... A jaka jest diagnoza weterynarza (lub jaka była wcześniej?)[/QUOTE] A dla odmiany zerwanie więzadła plus dysplazja.:diabloti: Wszelkie życzenia i kciuki mile widziane.:cool3:
-
[quote name='Jamnik']Mam wielką prośbę w związku z projektowanym basenikiem dla naszych Przyjaciół. Potrzebuję kogoś kto mieszka z duuuużym psem np dog niemiecki ale spory i kogoś z hmmm rękawkowcem że tak powiem... Wielka prośba o pw Odpowiem o co mi dokładnie chodzi priv coby nie zanudzać i nie zaśmiecać wątku... Pozdrawiam Jamnik[/QUOTE] Chodziło mi o wypowiedź jamnika...
-
[quote name='Małgośka z Boksą']A w jaki sposób doszło do odnowienia kontuzji ? I czy Twoja psica też miałą operację stabilizacji więzadła jeśli tak, to kiedy ? Ja też chcę Bonharen :)[/QUOTE] Suk nie miała operacji - wyłącznie leczenie zachowawcze. Poślizgnęła się na lodzie. Pierwszy uraz był 4 lata temu, drugi 2 lata temu (dosłownie ten sam termin).