Jump to content
Dogomania

Chenti

Members
  • Posts

    70
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Chenti

  1. [quote name='MonikaP']11-latki chodziły z psami? I kierownictwo schroniska na to pozwalało? No, to chyba jednak przesada... i z punktu widzenia bezpieczeństwa dzieci, i psów...[/quote] Myślę,że przesadą jest odpowiedzieć chętnemu wolontariuszowi ,że może wyprowadzić wszystkie 400 psów a jak nie, to żadnego.(przypadek poznańskiego). Do swarzędzkiego przychodzą dzieci ze zgodą pisemną rodziców i dostają na spacery małe, spokojne psy. Nie wchodzą na teren schroniska, ponieważ dużo psów biega luzem, tylko mają je wyprowadzane przed schronisko. Niestety, możemy liczyć tylko na dzieci, dorosłym jakoś się nie chce. Taura - Perełki już nie ma;)
  2. Kalunia rozdawaj adres ,rozdawaj 8) może coś się ruszy z adopcjami. Pozdrowienia dla Walerki
  3. Malawaszka-porobię jeszcze zdjęcia Sexyboyowi i Ci wyślę.Może mu się poszczęści 8) Supergoga- właśnie o to chodzi,żeby znaleźć im domy. Bardzo mało ludzi odwiedza nasze schronisko. Np. w listopadzie przyszło nowych psów 37 a adoptowano..7. jak tak dalej pójdzie to nie wiem co będzie :cry: Mamy dużo staruszków a ludzie chcą ładne, młode pieski (w sumie nie dziwię się) ale takie staruszki też są kochane - wystarczy im ciepły kącik i spokój a w schronisku tego nie mają. Jak chcesz nas odwiedzić to zapraszam, tylko wcześniej daj znać.
  4. malawaszka Sekyboy nie jest sznaucerkiem, chociaż ktoś w jego rodzince mógł nim być a ogon ma. Mamy wiele staruszków np. Aluś ,który jest od szczeniaka w schronisku czyli..od 8 lat :cry: Chociaż na starość mógłby poznać jak to jest mieć dom
  5. Pamiętajmy dziś wieczorem zapalić Rotti świeczkę...
  6. A swoją drogą dobrze w sumie ,że powstał ten topic... Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie Tufi ,że p.Tomek ma w klinice biuro matrymonialne i co jest grane?Weszłam na stronkę i zareagowałam tak jak każdy kto jest przeciwny bezsensownemu rozmnażaniu z tym ,że miałam tą możliwość uzyskać od razu wyjaśnienie. Doktor jest na prawdę w porządku (np.najdłużej przeprowadzana akcja sterylizacji) Przynajmniej została naniesiona wreszcie poprawka , że chodzi o psy i koty hodowlane.
  7. Jutro w "Gazecie Poznańskiej" będzie sprostowanie (nie w poniedziałkowej tylko piątkowej). Odnośnie sterylek. Rozmawiałam z wetem(pracuję w schronisku i mamy codzienny kontakt) ,że trochę się tu z Billą nie zrozumieli. Oczywiście ,że wykonuje się sterylizację aborcyjną. Chodziło tylko o to ,że nie traktuje miksów inaczej niż rasowce i jeśli suczka jest w wysokiej ciąży prowadzi się ją do końca.
  8. Doktor Nowak nie zajmuje się rozmnażaniem zwierząt nierasowych. Pomaga właścicielom psów i kotów hodowlanych. Mam nadzieję ,że ten nieszczęsny artykuł zostanie sprostowany. Podałam link doktorowi i mam nadzieję ,że znajdzie chwilę czasu i się wypowie :roll:
  9. Chenti

    Zoopsycholog

    Gosia super :lol: Bardzo się przyda
  10. Raczej prawie na pewno nie. Psy nie robią się mniej towarzyskie na skutek kastracji.Ja myślałam ,że jeśli nie interesują się cieczką u suczek to również nie będzie im tak bardzo zależało na kontaktach "towarzyskich". No ale to nic. Decyzja i tak podjęta :D
  11. Witam. Od pewnego czasu myślę o kastracji psa. Czy możecie napisać jakie są teraz relacje Waszych psiaków z innymi psami? Zależy mi na tym, żeby mój pies przestał się tak bardzo interesować innymi. Nie jest agresywny, ale uwielbia inne psy i nie potrafi przejść spokojnie obok żadnego psa. Jest to dość uciążliwe ,bo to mastif tybetański i niełatwo go podnieść a on za każdym razem kładzie się na ziemi albo staje okoniem i koniecznie chce podejść do innego. Jak lata luzem, to gdy zobaczy psa, nie sposób go powstrzymać przed podbiegnięciem. Niestety jest dość duży i inni właściciele czasem mogą się wystraszyć. Z resztą jest tak gapowaty,że podbiega nawet do psów, które sobie tego nie życzą. Czy kastracja może to zmienić?
  12. Chenti

    Fila Sao Miguel

    Fajne uszka mają :lol:
  13. Chenti

    Fila Sao Miguel

    Czy przypadkiem nie chodzi o FILA SAO MIGUEL zobacz: http://www.molosy.pl/filasaomiguel/historia_filasaomiguel.htm
  14. Rozmawiałam z kierownikiem schroniska. Mówił, że psy przywiozła 2 tygodnie temu żona hodowcy. Hodowca jest w szpitalu na onkologii. Tak mówił kierownik. Może to i prawda ale fakt pozostaje faktem.Pies jest w kiepskim stanie i nie jest to kwestia 2 tygodni. Z pewnych źródeł dowiedziałam się,że w zeszłym roku miał miot z nużycą a MT rozmnażają się tylko raz w roku.Więć to te pieski.Zresztą Tufi wrzuci zdjęcia bo ja nie umiałam na "psach w potrzebie".Sami ocenicie stan tego biedaka. Kierownik twierdzi ,że pies jest chory na "chorobę skórną" na pytanie jaką nie umiał odpowiedzieć a wet się akurat rozchorował.
  15. Nie wiem dokładnie.Jutro tam jadę to się dowiem.
  16. Tak. Szok prawda?
  17. Dzięki za dobre słowa. To niestety nie koniec horroru tych biedaków. Szukaliśmy już domu na molosach. Okazuje się ,że kierownik schroniska żąda 500 zł z psa. Za nim w padliśmy na pomysł zrzutki pare osób sie wycofało :cry: Może to i lepiej bo to też o czymś świadczy... Już tam uzupełniam info.
  18. Sprawa wygląda tak: Dwa MT urodzone 05.03.2003 nr tatuażu jednego N 150. Pohodzą z hodowli p.Pośpiecha "Kathmandu". Znajdują się przy ul.Bukowskiej w Poznaniu. Koleżanka z innego forum rozmawiała z pracownikiem ,który poinformował ją ,że psy oddał właściciel . Ja dzwoniłam do ZK i dowiedziałam się ,że to jednak hodowca. Sama mam TM i dzwoniłam do hodowcy, od którego mam psa czy nic o tej sprawie nie wie. Okazało się ,że p.Pośpiech miał w zeszłym roku miot z nużycą i miał zamiar oddać do schroniska albo uśpić. No i to są te pieski. Pies wyglada już źle,na bokach nie ma sierści i pełno strupów. Suczka wygląda w miare dobrze. ZK twierdzi ,że nie ma takich przepisów ,które zabraniaja hodowca w ten sposób postepować. Ale mi to nie daje spokoju, dlatego zwróciłam się do Was. Może cos wymyślicie.
  19. To jest sprawdzone. Dzwoniłam do schroniska, ZK,Tozu. Znam tatuaże i nazwę hodowli. Może źle się wyraziłam używając słowa prawdopodobnie. Z całą odpowiedzialnością piszę HODOWCA ODDAŁ PSY
  20. Witam. Niedawno znalazłam zdjęcie mstifów tybetańskich w schronisku. Prawdopodobnie oddał je tam hodowca. Co myślicie o takim postepowniu? Wg. ZK nie ma przepisu zabraniającego hodowcy pozbycia się psiaków. Czy można coś z takim pseudo-hodowcą?
×
×
  • Create New...