Jump to content
Dogomania

TuathaDea

Members
  • Posts

    904
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by TuathaDea

  1. [quote name='Wind']Nic z tego :shake: Jakos cytrynoweczki nie bylo :cool3:[/quote] Na mnie czeka :lol:
  2. [quote name='Wind']BTW a poza tym powiem Ci w sekrecie, ze zawsze mozna zalapac sie na jakas imprezke. Jak chocby ta, w ten czwartek :-) Osiemnastka Agnieszki i dwa wielkie torty dla biesiadnikow :multi: [/quote] I pewnie jeszcze coś do tego...;)
  3. [quote name='aga_ostaszewska']No to dlaczego jeszcze ich nie ma na Dogo... :placz:[/quote] No nie rozpaczać mi tu ;) Oto Czapla z Lotką [IMG]http://i1.tinypic.com/n3m1l3.jpg[/IMG] [IMG]http://i1.tinypic.com/n3m23b.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Zbiwro']Nie zmieniam tematu, cały czas chcę Ci uświadomić, że pies nie jest tak do końca przedmiotem i nie można go porównywać z obrazami Kossaka, czy z samochodem. A tak w ogóle, to ja pisząc "Twoje", "Tobie" itd, używam dużej litery, proszę więc abyś Ty również stosowała zasady kultury. Nie lubie być lekceważony i obrażany. Ale to tylko tak, na marginesie:roll:[/quote] Zasady kultury wymagają, aby mój interlokutor odpowiadał na pytania, które mi się nasuną w dyskusji. Nawet jeżeli jest to odpowiedź "nie mam pojęcia". Natomiast jeżeli Ty sobie życzysz wielkich liter, to proszę bardzo...chociaż tak już nawet moja babcia nie pisze, a w szczególności w internecie, gdzie obowiązuje specyficzna netykieta. Dla mnie osobiście przejawem szacunku dla drugiej sooby jest rzeczowe prowadzenie dyskusji, orograficzny i interpunkcyjny zapis,a niekoniecznie wielkie litery. Ale, jakby co, to mogę nawet i na Pan/Pani ..... W dalszym ciągu czekam na odpowiedzi na moje pytania... a jest ich już trochę...
  5. Zbiwro A czy mógłbyś nie zmieniać tematu tylko na przykład odpowiedzieć na moje pytania? Bo jak tak dalej pójdzie to ja zacznę cytować Konstytucję RP. Ja zawsze staram się odnieść do twojego stanowiska.
  6. [quote name='Zbiwro'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT][FONT=Times New Roman][SIZE=3]A w myśl tej Ustawy można odebrać psa właścicielowi bez wyroku sądowego, bo pies to nie samochód ani komputer.[/SIZE][/FONT][/quote] Czy każdy tak może zrobić mi na ulicy??? Bo na przykład krzyczę na pieska??
  7. [quote name='Zbiwro'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ok. Bawimy się dalej:lol: .[/SIZE][/FONT][/quote] Generalnie to ja się nie bawię, staram się tylko pomóc i rozprostować sprawę, która dzięki tobie się ciut komplikuje..... [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [quote name='Zbiwro']Zacznijmy od tego, że prawo „właściciela” do władania psem zostało zawieszone na czas jego pobytu w więzieniu.[/quote] A czy mógłbyś się powołać na przepis, który traktuje o możliwości ZAWIESZENIA prawa własności?? :crazyeye: [quote name='Zbiwro']Bycie właścicielem psa zobowiązuje do opieki nad nim.[/quote] Mnie zawsze uczyli, że prawo własności to nie tylko obowiązki ale i prawa. :shake: [quote name='Zbiwro'] Dlatego można odebrać zwierzę komuś, kto z tego obowiązku się nie wywiązuje lub nie robi tego należycie. [/quote] Naprawdę? Bez żadnego orzeczenia sądowego?? No cuda się dzieją?? Jak sąsiad nie będzie dobrze dbał o swój samochód ta ja mu normalnie zabiorę!!! Kto wie, może według mnie będzie też źle dbał o swój komputer, zestaw kina domowego itd..... :razz: [quote name='Zbiwro'] Okoliczności (pobyt w więzieniu) wykluczały sprawowanie przez „właściciela” opieki nad psem.[/quote][/SIZE][/FONT][quote name='Zbiwro'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Matka „właściciela”, poprzez tą właśnie okoliczność, stała się posiadaczem samoistnym psa, przynajmniej na czas nieobecności syna. [/SIZE][/FONT][/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No, litości. Jak będę chora /nawet w szpitalu/, a rozumiem, że będzie to okoliczność wykluczająca przez właściciela opiekę nad moim psem i poproszę ojca, brata, sąsiada o wyprowadzanie psa ... to on mi go gdzieś w świat wyprowadzi...... a moje psy jakąś wartość mają...... [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No i naprawdę.... na żadne wakacje nigdzie już nie jeżdżę!!! [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][quote name='Zbiwro'] Jej prawa do władania psem, nie wypływały z upoważnienia wydanego przez syna ani z jej woli, ale zostały jej narzucone przez okoliczności od niej niezależne. Art. 339 kc, w jej przypadku, to już nie jest domniemanie, ale stan faktyczny. [/quote] [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No jest coraz gorzej...... Wyobraźmy sobie tragedię drogową..... ludzie odwiezieni nieprzytomni i ranni do szpitala.... Policja odholowuje samochody na parking policyjny.... rozumiem, że stanowią teraz własność Skarbu Państwa?? :crazyeye: No wiesz, ich prawa do władania pojazdem nie wypływały z upoważnienia wydanego przez posiadacza samoistnego pojazdu ani z ich woli, ale zostały narzucone przez okoliczności od tych osób niezależne..... :crazyeye: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][quote name='Zbiwro'] A jeśli chodzi o Kossaka;-) , to sprawa jest jeszcze prostsza – obraz wisi w domu, który jest wspólnym mieszkaniem dla syna i matki. Prawo własności dotyczące rzeczy ruchomych, które znajdują się w tym mieszkaniu, jest pewnie sprawą umowną między domownikami :roll: . W momencie, gdyby matka zechciała sprzedać ten obraz, trudno synowi byłoby bez odpowiednich dokumentów udowodnić, że obraz był jego. Równie dobrze matka mogłaby powiedzieć, że to była jej własność:evil_lol: .[/quote][/SIZE][/FONT][quote name='Zbiwro'] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dlatego przedmioty o dużej wartości materialnej lub artystycznej powinny być rejestrowane ze wskazaniem na właściciela. [/SIZE][/FONT][/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]No, to ja chcę Kossaka!!![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Poza tym, co ty jesteś tak przywiązany do dokumentów..... a świadków nie łaska??? [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zbiwro[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ja cię proszę, ty przeczytaj dokładnie KC..... można naprawdę pewne rzeczy znacznie uprościć :roll: [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]Posiadanie zależne nie przerywa posiadania samoistnego. Przemijające okoliczności /więzienie/ nie przerywają posiadania samoistnego. I tyle.[/B] [/SIZE][/FONT]
  8. [quote name='Zbiwro']Matka nie jest tu posiadaczem zależnym.[/quote] A gdzie uzasadnienie...??? tak to sobie każdy może pogadać.....:shake:
  9. [quote name='Zbiwro'] W przypadku dzieł Kossaka... no cóż. Jeżeli nie są zarejestrowane jako kolekcja, czy pojedyńczy obraz, ze wskazaniem na właściciela, to matka miałaby prawo do władania nimi. A swoje twierdzenie, że takiego prawa nie miała, syn musiałby udowodnić poprzez postępowanie sądowe.[/quote] Jakby co, to ja chcę Kossaka :diabloti:. Jakby ktoś chciał jeszcze coś komuś będąc w gościach wynieść lub nawet o zgrozo z rodzinnego :-o podprowadzić...t o ja chętnie. Jak dają to biorę, jak biją to uciekam..... [B]Zbiwro, [/B] Bo mnie ogrania przerażenie..... ja już nigdy nikomu nie dam kluczy od mieszkania, żeby mi kwiatki podlewał w czasie mojego urlopu..... no strach człowieka do domu wpuścić...... :crazyeye:
  10. [quote name='Zbiwro']Matka nie jest tu posiadaczem zależnym.[/quote] Jak świat światem jest posiadaczem zależnym...... Posiadacz zależnym jest ten, kto faktycznie włada rzeczą jak użytkownik, zastawnik, najemce, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą......art. 336 KC, a nie jest właścicielem (posiadaczem samoistnym). A jak nie zależnym to kim? i poprosze o podstawę prawną :mad:
  11. [quote name='ASICA']To ja mam jeszcze takie pytanie , bo sprawa dotyczy mnie bezpośrednio: właściciel psa przebywa w zakładzie karnym a w tym czasie pies pozostawał pod opieką matki tej osoby. Matka w imieniu tej osoby i swoim zrzekła sie wszystkich praw do psa ale nie informując prawowitego włąściciela o tym.(nie miała takiej możliwości) Wcześniej włąsciciel psa chciał go oddać do adopcji ale niestety nie było chętnych. czy teraz jak opusci zakład karny moze upomnieć sie o zwrot psa na podstawie ze nie był poinformowany że matka zamierza w jego imieniu zrzec sie praw?? wczesniej i teraz też osoba ta nie ma warunków finansowych na utrzymanie i leczenie psa(pies jest stary i schorowany).[/quote] Myślę, że tutaj ma zastosowanie art 334 KC stanowiący, że "przeciwko temu, kto samowolnie naruszuł posiadanie (MATKA), jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło (TY), przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń (ZWROT PSA). Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że ..... Dla ciebie istitny jest paragraf 2 art. 334 stanowiący "Roszczenie wygasa, jeżeli nie będzie dochodzone w ciągu roku od chwili naruszenia". Przelicz sobie ile minęło od ZRZECZENIA??? Jak rok to OK, jak nie to trzeba cicho poczekać.
  12. [quote name='Zbiwro'][COLOR=black][FONT=Times New Roman]Aha, i jeszcze jedno – w myśl Art. 339 kc. ( Który mówi: Domniemywa się, że ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym )[/FONT][/COLOR][COLOR=#00114a][FONT=Arial]. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Times New Roman]Asica miała prawo przypuszczać, że kobieta ma prawo rozporządzać psem. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Times New Roman]Powtarzam jeszcze raz – „Właściciel” nie ma podstaw prawnych aby zażądać zwrotu psa. Wszelkie pretensje musiałby na początek skierować do swojej matki i wystąpić przeciwko niej.[/FONT][/COLOR] [/quote] art. 337 Posiadacz samoistny, na mocy art 336 jest to właściciel, nie traci posiadania przez to, że oddaje drugiemu rzecz w posiadanie zależne. art. 338 Kto rzeczą faktycznie włada za kogo innego, jest dzierżycielem. A NIE POSIADACZEM SAMOISTNYM. Nie można domniemywać istnienia posiadacza samoistnego w osobie matki w tym przypadku, gdyż wiemy, kto jest posiadaczem samoistnym (właścicielem). czytając dalej art 340 KC Domniemywa się ciągłość posiadania. Niemożność posiadania wywołana przez przeszkodę przemijającą (więzienie chyba włąśnie będzie przemijać??) nie przerywa posiadania. Myślę sobie :hmmmm: , że trzeba przepisy czytać całościowo...... [B]Asica[/B] Tak na wszelki wypadek zbieraj wszelkie rachunki, które udokumetują twoje wydatki na psa. Jak zobaczy koszty to może on zrezyguje...., o ile przyjdzie po psa....
  13. [quote name='Zbiwro'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Art. 155 kc. § 1. Umowa sprzedaży, zamiany, darowizny lub [B]inna umowa zobowiązująca[/B] do przeniesienia własności rzeczy co do tożsamości oznaczonej przenosi własność na nabywcę, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej albo że strony inaczej postanowiły.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Umowa zobowiązująca. Czyli taka, która zobowiązuje właściciela do wydania rzeczy nabywcy zgodnie z przyjętymi w niej zasadami i na warunkach w niej zawartych. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Zapis w kc o porzuceniu podkreśla, że taka forma wyzbycia się własności też jest dopuszczalna i rodzi pewne konsekwencje prawne.[/SIZE][/FONT] [/quote] Jakby ten pan z więzienia miał jeszcze samochód to też mamusia by się go zrzekła (???), albo może jakieś obrazy Kossaka......
  14. [quote name='ASICA']TuathaDea błagam przetłumacz to na język ludzki:oops: :angryy:[/quote] Po prostu, jeżeli przy czynności zachodzi błąd można się uchylić od jej skutków. Błąd to mylne wyobrażenie o rzeczywistym stanie spraw (rzeczy) lub brak takiego wyobrażenia. Lopatologicznie mówiąc, jeżeli matka sobie twierdzi z uporem maniaka, że ma prawo ZRZEC się psa cudzego i niejak jej tego wytłumaczyć nie można, to jest w błedzie. Bład musi być prawnie doniosły, czyli istotny (a brak psa u właściciela jest istotny) oraz musi istnieć mylne wyobrażenie o treści czynności prawnej, czyli o tym co między wami zaszło - tutaj ZRZECZENIE??? Generalnie i tak wszystko zależy od charakteru właściciela...... czy uparty i w ogóle..... czy mu się będzie chciało...... [U][B]Zbiwro[/B][/U] [FONT=Times New Roman][I]Wszelkie pretensje musiałby na początek skierować do swojej matki i wystąpić przeciwko niej.[/I][/FONT] Nie zakładaj, że wszyscy kochają swoje mamusie....:mad:
  15. [quote name='Zbiwro'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B]TuathaDea[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]A gdzie jest powiedziane, że prawa do własności rzeczy ruchomej nie można się zrzec?:roll: [/SIZE][/FONT] [/quote] A gdzie jest powiedziane, że może się zrzec.:shake: KC traktuje tylko o nieruchomościach. Artykuł dalej traktuje o porzuceniu. Można z takiego zapisu wywnioskować a contrario, że do ruchomości zrzeczenie nie przysługuje. To się nazywa chyba wykładnia systemowa :???:
  16. [quote name='ASICA'] czy teraz jak opusci zakład karny moze upomnieć sie o zwrot psa na podstawie ze nie był poinformowany że matka zamierza w jego imieniu zrzec sie praw?? [/quote] Zawsze taka osoba może powoływać się, że dana czynność prawna jest obciążona wadą, taką jak błąd lub podstęp /to zależy od pobudek działania jego matki/. Samo oświadczenie 'zrzec się praw' jest zastanawiające, gdyż ona nie ma żadnych praw do tej rzeczy, a w ogóle prawa właśności nie można się zrzec /można rzecz porzucić, sprzedać, darować, oddać do użytkowania bądź używania, itd., itp./. Zrzeczenie jest dopuszczalne przy nieruchomościach w formie aktu notarialnego na rzecz Skarbu Państwa. Myślę, że swoje prawa do tego psa możesz argumentować tylko jako przypadek porzucenia, z zastrzeżeniem, że "właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze ją porzuci. Własność ruchomej rzeczy niczyjej nabywa się przez jej objęcie w posiadanie samoistne.". Przeszkodę tutaj stanowi słowo 'właściciel', gdyż zgodnie z tym co napisałaś matka nie jest właścicielem rzeczy. Można uznać, że działa w formie prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia. Jednak mimo powyższych przesłanek uważam, że taka czynność jaką dokonała matka właściciela może być wadliwa błędem /podstępem też, chociaż jest to mniej prawdopodobne/.
  17. :-x tylko mi się tu o ogonki nie kłócić
  18. Sasanka :D [IMG]http://i1.tinypic.com/ml5ugj.jpg[/IMG]
  19. [quote name='Zbiwro'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Opowiem Wam pewne zdarzenie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W jednej z pod Rzeszowskich wsi, chłopak chciał odwiedzić w nocy swoją dziewczynę. Oczywiście bez wiedzy jej rodziców. Postanowił wejść do niej przez okno, w tym celu musiał dostać się na tyły domu. Pech chciał, że … pomylił obejścia i wszedł do ogrodu jej sąsiadów. Został zaatakowany przez ich psa biegającego luzem po ogrodzie i dotkliwie pogryziony. Jako, że jego obrażenia były poważne, sprawa podlegała „ściganiu z urzędu” a nie na wniosek poszkodowanego. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sąd orzekł definitywną winę właściciela psa. Wejście tego chłopaka, nie było zamachem na niczyje dobro, ani nawet nie miało znamion czynu przestępczego. Sąd zakwalifikował to tak jak było w istocie, czyli jako zwykłą pomyłkę. To właściciel psa powinien zapobiec atakowi poprzez sprawowanie należytej opieki nad psem. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wyrok – dwa lata w zawieszeniu dla właściciela psa. Sąd apelacyjny wyrok podtrzymał.[/SIZE][/FONT][/quote] Pewnie teren nie był właściwie oznakowany. Może łaskawie podasz sentencję i uzasadnienie wyroku?
  20. [quote name='Mokka']Dawaj słonie :lol:[/quote] No daję, w końcu topik nazywa się "Airedale i inne" :cool3: Dynamiczne (jak na słonie) szaleństwa na śniegu uchwyciła Czapla. [IMG]http://i1.tinypic.com/mhcdah.jpg[/IMG] [IMG]http://i1.tinypic.com/mhcdbs.jpg[/IMG] [IMG]http://i1.tinypic.com/mhcdfp.jpg[/IMG]
  21. [quote name='czapla']Szalejace psy na sniegu sa po prostu swietne![/quote] psy jak psy, ale słonie? :crazyeye: :lol:
  22. Vidge, nie denerwuj się. Zbiwro wychodzi z błędnego założenia. Żeby oskarżyć właściciela psów o przekroczenie obrony koniecznej trzebaby udowodnić mu, że trzymał psy po to, żeby zagryzły lub pogryzły ewentualnego intruza. W Twoim przypadku podobnie - trzebaby udowodnić, że trzymasz konia aby skopał włamywacza.
  23. Co do dyskutowanego przypadku, to jak na razie kłopoty miał jedynie intruz, który wtargnął na zabezpieczony, oznakowany i chroniony przez psy teren. Jeśli chodzi o właściciela terenu i psów to prokuratura nie dopatrzyła się podstaw do przedstawienia zarzutów (chyba, że o czymś nie wiem).
  24. Zbiwro, przejdź się do ogrodu zoologicznego i spróbuj dokonać "bezprawnego wejścia nie wiążącego się bezpośrednim zamachem" na wybieg dla lwów, potem pogadamy.
  25. [quote name='Zbiwro'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wina właściciela ... zostaje ... rozszerzona o umiejętności ... psa ...[/SIZE][/FONT][/quote] O matko, zmiłuj się, bo pęknę ze śmiechu :roflt:
×
×
  • Create New...