-
Posts
391 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tamer
-
No nie uwierzycie... Yung teriery tryumfalnie powróciły, tym razem jako, o zgrozo, "słodziutkie welsh teriery". Przecież to się nóż w kieszeni otwiera!!! :evil:
-
Jestem w ciężkim szoku. Aukcja została usunięta... Nie spodziewałam się tak szybkiej reakcji ze strony All, ale widocznie nasze protesty przyparły ich do muru i musieli zadziałać ;-)
-
No właśnie że jeszcze są... All działa na tyle wolno, że pewnie nieprędko usuną aukcję, jeśli w ogóle to zrobią...
-
No racja, ale z mnie matoł, nie zauważyłam że są young i to bardzo 8)
-
Kolejny mail... "witam byc moze sie pomyliłem tata jest mysliwym - rodzice sa reasowi wyslałem ze to young terier pozdro" Czyli jak zwykle nikt nic nie wie i mamy do czynienia z kolejnymi rasowymi bez rodowodu... :evil:
-
Napisałam maila do sprzedającego te pieski z pytaniem co to właściwie za rasa ten yung terier... Oto odpowiedź, którą otrzymałam... "witam pies mysliwski sa fox teriery ( białe ) i young teriery (czarno rude jak na foto) róznia sie zwierzyną do jakiej polowania sa przeznaczone sa to psy mysliwskie ( rodzice sa czesto na polowaniach) jak pan nie zna takiej rasy to sorki pozdro" Może my naprawdę o czymś nie wiemy? ;-)
-
Taaak, mnie też dzisiaj zaintrygowały yung teriery :D I to w jakiej cenie! :D Słuchajcie, a może to jakaś nowa rasa, tylko my nie jesteśmy w temacie? :lol:
-
No to wszystko jasne... http://www.agilityspain.com/ Za rok Valladolid, czyli stolica Kastylii-Leon, na północ od Madrytu :)
-
Ech, ja wiem??? No to może my też się zgłosimy... A będą jakieś prezenty? :evilbat:
-
No jasne! Brawa należą się wszystkim, nie tylko naszej "młodzieży" (jak napiszę "dzieciakom" to się poobrażają 8)). :terazpol: Biorąc pod uwagę poziom polskiego agility w stosunku do innych krajów, to przecież nie było źle, prawda? Zwłaszcza że na takiej imprezie decydują dosłownie ułamki sekund... A przyszłoroczna Hiszpania zapowiada się niezwykle interesująco. Robull, zastanów się, może jednak potrzebujecie tłumaczki? 8) PS. Masz jeszcze foty z Maszewa? Albo jakieś welsh terriery z Włoch? Mogę Ci podrzucić płytkę i ładnie poprosić o ich nagranie? :D
-
No i jak było??? Opowiadaj, opowiadaj!!! :D
-
NNikka, na naszej Fortowej stronie (www.fort.w.pl) w linkach są namiary na klub agility w Łodzi. Możesz tam wpaść albo zadzwonić i popytać czy organizują może jakiś kurs dla początkujących. Jeśli chodzi o zawody, to jakoś w połowie października będzie u nas IV edycja IAL-u i zawody dla początkujących. U nas=w Laskach pod Warszawą. Nie jest to blisko, ale czemu nie? 8)
-
NNikka, to świetnie że tak podchodzisz do sprawy, bo jednak bardzo wiele osób traktuje yorki jak zabaweczki, zapominając że są to pełnoprawne teriery... A agility chyba zostało stworzone z myślą o terierkach... 8)
-
Hihihi, Aniu, wiedziałam że prędzej czy później pojawisz się na tym topicu. Jednak nastąpiło to szybciej niż myślałam :evilbat: :laola: Całkowicie zgadzam się z tym, że jest to choroba zaraźliwa i nieuleczalna. Jeszcze dobrze nie nauczyłyśmy się współpracować z moją Najukochańszą Sierścią, a już kombinuję jak by tu mojemu chłopakowi podkraść jego szczeniaczka ONa, bo na pewno dałoby się z niego coś wykrzesać 8) Jakby ktoś z okolic Mokotowa miał wolnego psa, to jestem chętna. Zapłacę... :P
-
Jak najbardziej można się w to bawić z yorkiem, tylko oczywiście trzeba dla takiego niedużego pieska ustawić przeszkody odpowiedniej wielkości. Na przykład jest jeden york trenujący w Cavano w Warszawie. Zaczynać można bardzo wcześnie, w wieku kilku miesięcy, tylko trzeba uważać żeby nie przesadzić, bo organizm takiego młodego pieska cały czas się rozwija i zbyt intensywny trening mógłby mu zaszkodzić. Ale np. slalom, nisko ustawioną kładkę czy niziutkie hopki spokojnie można trenować. W końcu trzeba przyzwyczajać pieska do przeszkód ;-) Najlepiej skontaktuj się z jakimś klubem, w którym chciałabyś trenować i tam na pewno wszystko Ci wyjaśnią. Ja już nie będę się wymądrzać, bo przecież nie jestem żadnym ekspertem 8) Ale agility polecam z całego serca, bo to naprawdę świetna sprawa :B-fly:
-
U mnie też nie działa. No to już sobie obejrzałyśmy 'migawki' z mistrzostw... :(
-
Ło matko, ile borderów w czołówce!!! ;-) Tomek z Wampirem na 35. Dobrze jest :)
-
Noooo... Mi też troszkę brakowało dyplomów. Byłoby miło mieć taką pamiątkę :) Ale za to fajnie że medale były osobno za A0 i J0, a nie za klasyfikację generalną-przynajmniej mamy super pamiątkę w postaci sreberka :P Bo Magda to już taka jest-ma świetne podejście do psów i do ludzi. Dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem było to, że ustawiła jeszcze 2 dodatkowe jumpingi dla początkujących-naprawdę świetny pomysł... A po zawodach zrobiła jeszcze mini-seminarium, w którym niestety nie brałyśmy udziału, bo Draka była już padnięta. Ale miło było popatrzeć i posłuchać uwag... :)
-
1. Oj, rączki będą bolały od ściskania kciuków za biało-czerwonych, a szczególnie za tych znajomych :D 2. Na liście startowej doliczyłam się chyba pięciu welsh terrierów, co mnie nieziemsko uradowało :D Poza tym chyba w '99 klasę M wygrał właśnie welsh :) Co prawda my na razie nie mamy takich ambicji, ale w końcu trzeba sobie wysoko stawiać poprzeczkę :D 3. Robull: macie jeszcze u siebie w aparaciku zdjęcia z soboty? Widziałam tam sporo mojego sierściucha... :)
-
Czapla, bardzo, ale to barrrdzo Ci dziękuję za foty. Ja wiem że to okropne, ale na tego sierściucha i jego zdjęcia mogłabym patrzeć bez przerwy ;-)
-
Aniu, Twój dog jest boski, naprawdę... :)
-
Czapla, a mojego sierściucha przypadkiem nie masz? Na peeewno coś masz :D Wyśleeesz? :wink: draka.rudy.trop@poczta.fm
-
A i owszem, zwiała, raz czy dwa, może nawet trzy podczas jednego przebiegu-dodatkowego jumpingu. No ale cóż-przed przebiegiem wkurzył ją jakiś pies i postanowiła go pogonić. Ona zawsze sobie wybiera "odpowiedni" moment na takie akcje :P
-
A dziękuję, dziękuję, komplementy mile widziane 8) Zwiewanie do rodziców też już przećwiczyłyśmy-na naszych pierwszych pokazach 2 tygodnie temu. Ludzie byli wniebowzięci :P A ja już wiem że na pokazy/treningi/zawody muszę jeździć bez rodziny i znajomych :D Sajko, zafascynował mnie Twój jaszczur... Serio... Uważam że jest prześliczny, tylko kurczę blade chyba będzie skakał w naszej klasie... :lol: Konkurencja... :P
-
Sajko, Brutusa znam właściwie tylko ze zdjęć, bo na żadnych zawodach wcześniej nie bywałam. Maszewo było naszym debiutem ;-) Trenujemy od marca tego roku, z 3-miesięczną przerwą na wakacje :P Idzie nam raz lepiej, raz gorzej, ale generalnie nie jest lekko bo Draka ma dość dziwny charakter jak na teriera, a mianowicie jest strasznie nieśmiała (żeby nie powiedzieć tchórzliwa ;-)) i miewa problemy z koncentracją. Wczoraj np. zwiała mi z placu żeby pogonić jakiegoś psa z Alternatywy... Zdarza jej się też 'polować' na naszą Gwiazdeczkę-Tajgę. Ale pracujemy nad tym :P Troszkę tego mojego sierściucha wystawiam, ale z racji tego, że Draka boi się ludzi (!!!), nie daje się dotknąć sędziemu, co z kolei baaardzo źle wpływa na nasze oceny ;-)