Ja też muszę walczyć z nieznanymi ludźmi, sasiedzi nas znają i szanują, obcy się boją. A jak ktoś się nienaturalnie zachowuje Lunka warczy, He He.
Ostatnio jak ktoś się boi to mówie do Lunki : "choć choć, dziś nie morduj, jedna osoba na dziś starczy, choć kilerku idziemy". Lunka wtedy żywo na mnie patrzy i sobie idziemy. A wyobraźcie sobie miny tych wszystkich ludzi- ja mam ubaw.