Jump to content
Dogomania

Hanya

Members
  • Posts

    565
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hanya

  1. Czy mogłabym również prosić o przepis?
  2. U mnie najlepiej sprawdza sie kielbasa, parowki i szyneczka, na suchej karmie slabe efekty, na psich sklepowych ciasteczkach jak sie nie pracuje w hurtowni zoologicznej przy tej wielkosci psach mozna zbankrutowac...
  3. Ale sliczne "malenstwo"(tfu tfu) Szukaj koniecznie SUPER osobke dla tej KRUSZYNKI Ale uchole to ma nie do wyjecia i nie do obciecia- szukaj osoby ktora kocha CALE Dogi
  4. Widzieliscie juz porownanie DC i CC w majowym PRZYJACIELU PSIE?, Zdanie Carragan juz znam i wpelni sie zgadzam ze dobrze widac roznice w glowach obu ras, jednak opis to taki troche...krotki jak dla mnie :( , caly miesiac czekania a tu tak niewiele. PON to juz chyba ze trzeci raz bedzie, znowu pojawi sie golden-tym razem w porownaniu z howkiem, a DC tylko raz i to do tego takie slabe zdjecia i kilka naciaganych opowiastek :cry:
  5. No to ja wam powiem ze tez zaczelysmy z Lunka chodzic do szkoly, jednak w Gdansku nie udalo nam sie znalezc szkoly bez kolczatki i dlawika wiec jezdzimy do Gdyni. Na efekty moze za wczesnie, ale postepy niezle i co najwazniejsze Lunka chetnie ze mna wspolpracuje i widac ze cieszy ja sprawianie mi przyjemnosci. Mam jednak wyrzuty sumienia ze do takiej szkoly nie zabralam mojej ukochanej Figi zeby rowniez mogla ze mna pracowac, narazie mysle o sporcie agillity-bardzo by sie jej to spodobalo jednak biedulka ma chorobe lokomocyjna i raczej nie lubi tlumow ludzi przez ktore przedzieram sie z Luna. Romas a jak jest u Ciebie? Ty masz przeciez 2 psy i jak znosi to suczka jak pracujesz z Torem? Ja dla Figi jestem wszystkim-wyciagnelam ja z psiego wiezienia i nie chcialabym zeby jej stosunek do mnie sie zmienil z powodu Lunki. Prosze doradzcie co mam robic? Narazie oszukuje Fige i mowie jej ze musi isc z moja mama na dzialke pilnowac zeby jej sie nic nie stalo i ona idzie z moja mama choc wiem ze wolalaby zostac ze mna-no ale jak pancia kaze... Ten czas nieobecnosci Figi wykorzystuje na prace z Lunka... a moze zle robie? Juz sama nie wiem...
  6. Ja mialam podoby problem, psiaka odebralam w listopadzie, a wniosek o rodowod zlozylam pod koniec stycznia. Numer rejestracyjny dostalysmy. Zglosilam Lunke do kwietniowej Warszawy i w rubryce nr rodowodu napisalam "w przygotowaniu" , na wystawe wzielam kopie metryczki i nikt tego mi nie sprawdzal... ...A o rodowodzie ni widu ni slychu...a mamy prawie maj
  7. Bardzo zaluje ze nie mam dostatecznych srodkow finansowych aby pokusic sie o wyjazd do Lodzi, w przyszlym roku odwiedze zarowno Grudziac(Kwidzyn) jak i Lodz... :( A do gdynskiej krajowki mamy jeszcze czas. A najladniejszym argentynem jest dla mnie pies z mojego osiedla(Gdansk-Morena), ponoc cos tam w zyciu zdobyl, ale z wielkim trudem-w wieku szczeniecym uszkodzil sobie lape w wypadku. Ma na imie Morgan ale nie wiem czy jest to jego oficjalne imie, byl importem ale nie pamietam skad. Niestety ludzie nie chcieli nim kryc suk jak widzieli taka niedorozwinieta lapke....
  8. Hanya

    Witam wszystkich!

    Równiez witam serdecznie, a tez nie mam tosy. :D Opowiedz cos o swojej psinie, skad pochodzi,itd
  9. Zgadzam się z Romas. Moja Lunka właśnie potrafi myśleć i tu jest problem-ona czasami źle myśli i staram się nad tym pracować,np. wymyśliła jak wyjść z każdej obroży, dławika i ringówki-to już żeden problem dla niej, nie można jej spóścić z oczu, linka 10m też nie działa, bo dokładnie wie kiedy jest pod moją kontrolą a kiedy nie!!! Potrafi juz obszczekać obcego psa, ale wypracowałam metodę taką, że jak jej mówie że piesek jest fajny to się z nim bawi jak nic nie mówie to trochę szczeka na niego, teraz juz "pyta się" mnie co to za jeden?
  10. Mi kantar jest potrzebny dla mojej mamy, bo ona nie radzi sobie z Lunką, a nie mogę jej przekonać do moich zasad postepowania z nią. Ja tego wynalazku nie potrzebuję, bo radzę sobie na skórzanej obroży.
  11. BRAVO Romas U nas kantarek zamówiony,czekamy i myślę że nam też się uda :D Szczerzę w to wierzę!
  12. "brawo" mi się nie należy... Nie udało mi się zabronić chłopakowi obciąć uszy :( :oops: :oops: :oops: A teraz widze po BossTonie że wyglądałaby pięknie...
  13. Eeeee tam nie będę bandażować, mi sie podoba a sędziemu nie musi... najwyżej niczego nie będziemy zdobywać, a na wystawy i tak bedziemy jeździć, bo nam się psodobało
  14. A moja Lunka(dog kanaryjski) ma za bardzo zakręcony ogonek(mi się bardzo podoba i nasze wszystkie psy miały zakręcony) i najgorsze że ten ogonek zakręca się coraz bardziej!
  15. Hanya

    Dwie oceny?!?!

    A my nie dostałyśmy żadnej wstążeczki a Lunka dostała ocenę W.O. :cry:
  16. No cóż mam jeszcze Figę-mieszańca i tu stosowałam smycz z dwoma karabinczykami, ale jedną do obroży zaciskowej a drugą do szelek bo na nich łatwiej mogłam ją utrzymać w kryzysowych sytuacjach. Kolczatki na razie nie zastosuję, bo jeszcze udaje mi się ją albo opanować albo utrzymać, jestem w trakcie ściągania kantarka. B.A.D.Ka rozumiem że kantarek u Ciebie nie pomógł?
  17. Suuuuuper, boskie to zdjęcie!
  18. A mi tam jakoś mama się bardziej spodobała...
  19. Nie wiem! inni ludzie piszą i jest OK, podajcie mi na priv swoje gg to ja się z wami postaram skontaktować. Z reguły bywam przy komputwrze 9-13 i 20-21
  20. Taaa, dziś było bardzo ciepło i Lunka ledwo doszła do domu(20C), nie wiem jak to będzie później. Jęzor miała "po kolana" i szła jakby chciała i nie mogła, za to w zimie nie kuliła się z zimna a miała przecież jeszcze goły brzuszek!!!
  21. No jakby więcej ludzi szło pracować do TAKIEGO sklepu z powołania, gdzie dostanie jakąś radę, zaproponują mu DOBREGO WETA, książkę o psie w ogóle a nie o rasie, to byłoby inaczej. Ale niestety mój szef dalej sprzedaje kolczatę jako panaceum na wszystko!!!A jego ON to się aż go boi, komendy wykonuje, no ale przepraszam- jakim kosztem :o
  22. Dziś miałam dobry dzień, bo udało mi się nie sprzedać kolczaty, a piękny labradorek pójdzie na szkolenie...
  23. Asta Ser Chan jest wprost rewelacyjna :lol: , podobny piesek jest na wsi u znajomych...
  24. Ja pracuję w sklepie zoologicznym i nawet nie wiecie ile osób przychodzi po kolczatkę!To staszne ale taka jest rzeczywistość, każdy owczarkowaty MUSI mieć kolczatkę, każdy duży również. Ja zawsze odradzam zakup kolczatki, ale ostatnio stwierdziłam że to walka z wiatrakami. Mój dobry dzień to taki w którym uda mi się NIE sprzedać kolczaty... Ale to jest rzadkość! W gdańskich hurtowniach o halti nawet nie słyszeli :o
×
×
  • Create New...