Jump to content
Dogomania

Rafka

Members
  • Posts

    502
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Rafka

  1. Tak sobie pomyslalam,ze podejscie wlascicielki Huwardu jest takie z bardzo prostego powodu - jako sedzie kynologiczny nie moze pozwolic sobie na to zeby psy z jej szkoly nie zdawaly egzaminu. Tak wiec przyjmuje tylko takie co do których ma pewność, że zdadzą. To nie podważa jej kompetencji w ZKwP a krzywa statystyczna rosnie...
  2. Kiedys Hauward to byla naprawde nowatorska i dobra szkola. Moze jej zalozycielka juz "wypalila sie zawodowo".
  3. A czy ktos was bedzie w Gdańsku lub w Gdyni na wystawach?
  4. Asia i reszta! Wielkie dzieki!!!!!
  5. Pochwale się, a co tam! Wczoraj reprezentacja Fundacji Dogtor odebrała z rąk prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka wyróżnienie w konkursie Gdynia Bez Barier. Konkurs miał za zadanie wskazywanie inicjatyw społesznych mających na celu integracje z niepełnosprawnymi. Na scenę po odbiór nagrody zgłosiły się 4 pękne suki (owc niem, hovawart, labrador i kundelek) oraz piękny kot perski o imieniu Wacik. Sama nie mogłam się nadziwić jak wielki szacunek dla kultury miały nasze zwierzaki! Były cichutko i uwaznie patrzyły na to co sie dzieje a scenie. Na koncercie Justyny Steczkowskiej szczekały tylko w partiach przeznaczonych dla publiczności a sama artystka pochwaliła nasze psy z słuch muzyczny! Wprawdzie Rafa została porównana do Szarika z załogi Rudego 102 .... ale potraktowyałyśmy to jako komplement! W Gdyni chyba juz przekonaliśmy ludzi ze dobrze wyszkolony pies w miejscu publicznym nie sprawia problemów, ciekawe czy da to jakies konsekwencje w traktowaniu psów asystujących.
  6. no to odswiezam tamat skoro poprzedni zostal zamkniety...
  7. ehhh. Trudno. Zreszta Lagunka to juz seniorka a na konkursach pieknosci nie wypada pokazywac zmarszczek :wink: :wink: Na mojej atronie umiescilam apel aby nie kupowac podhalanów od przypadkowych sprzedawców na Krópówkach i w innych takichmiejscach. Mam nadzieje ze chociaz jedna osoba to przeczyta i kupi psa od hodowcy a nie przypadkowego handlarza.
  8. Ehh, wiem praca z pami to moja najwieksza pasja ale czasem i konkurs pieknosci jest jest kuszacy zwlaszcza jak nigdy sie w nim udzialu nie bralo. :) Hmmm ale co tam! Cenimy intelekt a nie urode :lol: :lol:
  9. www.borderkowo.pl - poszukaj sobie gdzies na tej stronie jest o pierwszych ogólnopolskich zawodach psów pasterskich.
  10. Jak tak czytam wasze realcje w wystaw to az mnie skreca ze nie mamy rodowodu :cry: No ale przynajmniej satysfakcja ze uratowany prze schroniskiem podhalanek w dobrym domu, nastepny bedzie zdobywal tytuly!
  11. u nas nikt nie placil bo nie kazano :-) dostalam login do strony i wszystko. Maja tam straszny burdel wiec sie nie martw - najwyzej na konferencja jedz z dowodem wplaty!
  12. W owczarku niemieckiem na pewno - Rafa dzial jak automat do wykonywania komend ale Lagunka uuuuu predzej sama zawaruje nim ona laskawie zrobi cokolwiek (chyba ze mam kielbaske ale i wtedy w jej glwoe zachodzi rachunek czy oplaca sie wykonac komende czy nie...)
  13. Na "Galerii ras polskich" zostalm poprszona o napisanie czegos o Lagunce w tym miejscu tak wiec robie to! Laguna trafiła do mnie zupełnym przypadkiem. Znajomy rodzicow zadzwonil ze pewna kobieta chce oddac podhalana i jak nikt go nie wezmie to odda go do schroniska. Tak wiec uradowana poprosilam znajmowego zeby wzial dla mnie tego biedngo psa i przechowal go az wroce do domu ( bylam w tym momencie w trasie) Gdy udalam sie po jak sie spodziewalam"mala biala kuleczke" zastalam cakiem sporych rozmiarow pokrake, :o ktorej nie powiem na poczatku troche sie balam. Mialam miec mala kuleczka a tu cala kula na mnie czekal :lol: Do tego pani, kotra mial mi oddac psa okazal sie oszuskta bo sksowal kolego na 200 zl.. Ale to juz nie wazne. Przywiozlam pieknego psa do domu. Oczywiscie od pierwszych dni doskonale widac bylo w jak nieodpowiedni sposob z Laguna postepowano i ze pies musial miec jakies zle przejscia. Dlaczego? Bal się naglych ruowoch, dzieci i starszych osob chodzacych o lasce. (ale o tym potem) . Laguna od pierwszych dni byla jak tornado w domu - niszczyla przedmioty, zjadla cala tapete i żaluzje potlukla pelno skorup i... notorycznie mi uciekala. Niszczenie rzeczy przyjelam za rzecz normalna u 5 miesicznego psa jednak te jej ucieczki doprowadzaly mnie do szalu (gdybym wtedy wiedzial tyle co teraz.....) Oczywiscie jak kazdy nowiscjusz gonilam psa, a pies oczywoscie uciekal. Jednka jej urok osobisty i spojrzenie zawsze lamalo moje serce i nawet nie potrafilam na nia nakrzyczec.... Po jakims czasie (4 miesicach u mnie) idac za rada "fachowcow" zaczelam szukac psiej szkoly. Oczywiscie byli i tacy, kotrzy kazali czekac az suka skonczy rok i wtedy "oddac" ja na tresure..... I tak przypadkiem trafilam na ogloszenie o naborze do psow ratowniczych, postanowilam zadzwonic. :) PO rozmowie mily (jak sie okazalo tylk przez telefon) pan kazal mi przyjechac na test wstepny. Kazali mi sie pobawic z psem, sprawdzali czy suka boi sie huku itd. Test wstepny jakos przeszla aczkolwiek nie byla to rewelacja. Jednak przez najbliszcze 2 lata uczeszczalysmy natreningi psow ratowniczych. Dwa razy nawet Lagunka pozowala do programow TV (oczywscie tylko ajko statysta :lol: ) i raz byla w gazecie podczas treningu na gruzach :lol: Sukcesow nie osiaglenysmy a i lez na treningach wylwlam co niemiara. Oczywiscie kazdy posiadacz podhalana wie dlaczego - malo jest treserow, kotrzy potrafia pracowac z ta rasa. Podhalany sa intelegente i nigdy nie beda pracowac metoda starej policyjnej szkoly. Uczac je trzeba isc na pewnien uklad - pies zrobi cos dla nas ale musi miec w tym cel. To odroznie podhalana od innych ras. Ja ciagle dostawalam nagany za jej niesubordynację a treser byl idiota i jedyna co potrafil mi doradzic to "zlamac psa" zeby w koncu wiedzial kto tu rzadzi.... Pozatym ówczesne metody szkolenie psow ratowniczych nakazywlay psu oznaczac odnalaezienie czlowieka szczekaniem - zmus podhalana zeby zaszczekal na cos innego niz zarcie (a karmienie na gruzowosku jest zabronione). Tak wiec myslac wtedy o ratownictwie zakupilam juz przemyslanie owczarka niemieciego a Lagunce dlalam spokoj. Szkoda bylo mi jednak pracy ktora wlozylam uczac ja w koncu posluszenstwa, pokonywania przeszkod (ktore uwielbia) i innych rzeczy. Zaczelam szukac innych metod szkolenia psów. I tak czytajac coraz wiecej, poznajac coraz wiecej nowych osob i teorii zaczelam rozumiec wszystkie bledy jakie popelnilam i jakie kazal mi popelniac treser od poczatku szkolac Lagunę. Zobaczyalm jak bezmyslne sa tradycyjne metody szkoleniowe w odniesieniu do tej rasy. Analizujac wszystko postanowilam od poczatku zaczac szkolenie Laguny tylko i wylacznie dla siebie. Zaczelysmy od wyrzucenia wszelkich narzedzi przymusu, zmiany kolczatki na oborozke, zakupieniu torebki na pasek do smakolykow i od uzbrojenia sie w cierpliwosc. Na efekty nie musialm dlugo czekac. Laguna uczyla sie chętnie i latwo. Posiada niewzykla zdolnosc rozumienia tego "o co mi chodzi" i nauka nowych rzeczy jest dla niej banalna. Oczywiscie jak kazdy podhalan problam jesttylko w egzekwowaniu tego co umie - nawsze musie wiedziec ze czeka ja nagroda. Jednak w porownianiu do owczarka niemieckiego uczy sie niezwykle szybko i latwo. Obecnie od 1,5 roku Laguna szkolona jest klikerem. Ciezko w zasadzie mowic, ze jest szkolona poniewaz obecnie ma juz 7 lat ale ciagle jest w doskonalej formie i teraz wprost uwielbie gdy cwiczymy posluszenstwo jako poprostu sport... Czasem udajemy sie tez na pokonywanie przeszkod ale robimy to coraz rzadziej gdyzdysplazja i reumatyzm oraz bardzie dokuczaja mojaj niuni. Patrzac z perspektywy na to ile zlego wyrzadzialm szkolenie mojej suce, ktroa wykazywala pewne zachowania z powodu zlego traktowania z poprzednim domu oraz z powodu cech swoej rasy uwazam ze do kazdego podhalana powinna byc doloczona insrukcja obslugi a takze, ze ten nie nie pownieni byc nigdy pamiatką z krópowek, gdyz jest to rasa dla prawdziwych koneserow i znawcow. Zaden zoltodziob nie bedzie potrafił zapewnic temu psu tego czego potrzebuje - szkolenia z maksymalnym wykorzystaniem mózgu a porzucenie sily, ogromnej cierpliwosci i duzo czasu spedzonego nie tylko n spacerach ale rowniez na czytaniu dobrej literatury, kotra pozowli naprawde poznac swojego psa....
  14. Ha impreza jest tak zamknieta ze tylko 1 "dogtor" moze w niej uczestniczyc - organizatorzy zastrzegli sobie ze w zamknietej czescie mozebrac udzial tylko po 1 przedstawicielu kazdej zarejestrowanej organizacji.
  15. Oj nie traca, nie traca.... :D Wstarczy czasem jeden pies a doskonale widac owczarski charkater moich suk. Rafa owcz.niem typowy zaganiacz Laguna Podhalan pilnuje stada aby sie nie oddalalo i broni gdy trzeba. Moze dla niewprawionej osoby to wyglada jak zwykal zabawa, tymczasem to typowe owczarskie zachowania.
  16. Mike o co ci chodzi? Zreszta do pracy psa w policji rodowód nie jest wymagany...
  17. Napisz do Alteri oni chyba szkola tez psy slyszace. Pozatym polecam ci ksiegarnie www.dogwise.com i pod haslem HEARING DOGS znadziesz dosc duzo. Ciekawa jestem czy w Polsce sa już w pelni wyszkolone o oddane głuchym psy slyszace? Z tego co wiem to chyba nie..
  18. Z Dogtora jada 4 osoby.Zapowiada sie super! Teraz jestesmy w trakcie szukania noclegów.... Od nas wyglaszane sa dwa referaty i wiem ze inne organizacje wystawily tez bardzoe fajne osoby. :D :D Szkoda tylo, ze organizacja konferencji jest fatalna i do wczoraj nie znany byl rozkald godzinowy, Ha tak naprawde to nadal nikt nie wie w jakim dniu wystepuje :oops: Ciekawa jestem co bedzie dzialo sie na dniu zamknietym....
  19. Polecam http://www.kryminalistyka.pl/osmologia/ Swietny serwis poswiecony osmologii i ciagle sie rozwija. Pezejrzyj tez dostepne w internecie gazety policyjne i tez sporo znajdziesz. Pozatym zapraszma do mnie do obejrzenia kolekcji naszywek psów policyjnych i nie tylko http://www.k9.glt.pl
  20. www.dogtor.iq.pl
  21. Flairie co do egzaminów i psów odsylam ci na nasza stronę. Tam dowiesz sie sporo a takze na liste dyskusyjna "dogoterapia" i tam bedziesz miala dostep do wszystkich standardów dot zarowno asistow jaki terapeutow. W razie konkretnych pytan sluze pomoca.
  22. Co do szkolenia psów do psy pracujace w Fundacji przechodza egzaminy i uczeszczaja na cotygodniowe zajecia tresurowe. Szczególowy regilamin egzaminu moge przeslac na priva. Jak na razie nie certyfikujemy psów spoza Fundacji wlasnie ze wzgledu na bezpieczenstwo dzieci - nie mozemy posiadczyc za psa, którego widzimy pierwszy raz w zyciu np na egzaminie i kotrego zobaczymy ewentualnie za rok.... Tak wiec kwestia wyszkolenia psów to jest odmienna sprawa. Na samym kursie beda omowione najwaznejsze aspekty szkolenia, CSy w dogoterapii, kryteria wyboru psa i szkolenia jednak kurs bedzie skupial sie głównie na problematyce niepełnosprawnosci i choroby dziecka. A także na weterynaryjnycm przygotowaniu psa do dogoterapii. (badania, szczepienie itd) Jak obiecalm niedlugo pojawi sie pelny program i wtedy bede mogle konkretniej odpowiedziec na pytania. Kurs dogoterapii jest przeznaczony nie tylko dla przewodników ale także dla pedagogów, którzy nie maja psa ale chca dowiedziec sie czegos wiecej na ten temat. Jak zastosowac swoja wiedze praktyczna w terapii dzieci dolaczajac do tego psa. Tak jak pisalam, przewodnik, ktory nie jest z zawodu terapeuta nie powinien sam prowadzic zajec bo wiecej moze zaszkodzic niz pomoc. Ale powinien miec pracujac nawet jako pomocnik terapeuty podstawowa wiedze dot dysfunkcji u dzieci. Mam nadzieje ze juz niedlugo po spotkaniu w Warszawie odgórnie zostana ustalone standardy egzaminowania psów oraz wyznaczone organizacjie do przeprowadzania owych egzaminów. Podobnie rozwiazany zostanie problem kursów.
  23. Ja tez wiele dobrego slyszalam o Przyjacielu i warszawiakom polecam bardzo. Pasjonatom ras północnych polecam za to CZENEKĘ. Dla asistów w warszawi powstaje stwo. Dobry Pies oraz jeszcze jedno ktore bedzie chyba najlepszym ze wszystkich! Ale na razie o tym sza! Juz zazdrosze bo dziewczyna ktora je tworzy to jedna z najlepiej znajacych programy i i standardy dot dogoterapii. Jej wiedza warta jezt pozazdroszeczenia i jeszcze dlugo nie bedzie u nas tak teoretycznie przygoyowanych osob! Jak sie rozkreci to wam zdradze o kim tak dobrze pisze!
  24. U nas w grupie sa w tej chwili 3 owczarki w tym dwa po egzaminie, trzeci to szczeniak. Przez grupe przewinley sie jeszcze 4 inne owczarki ale zostaly odrzucone doslownie po 2-3 zajeciach tresurowych. Najlepiej takiego psa sprawdzic pod danym katem pracy. Wszystko zalezy od wychowania psa, nie odrzucamy psów z zalozenia. Zdarzaja sie nawet cudowne rotki ale nie przyjujemy ich poniewaz rodzice nie wyrazaja zgody na zajecia z psami okreslonych ras - i szanujemy to. Aczkolwiek wiele zależy od przewodnika - niektórzy naprawde potrafia przełamywac stereotypy i ciezko pracowac czego dowody widac nie tylko w naszej grupie ale i innych profesjach. ( tu uklon w strone ABBI) Co do programu to jak pisalam wczesniej - prosze o cierpilowac. Juz niedlugo bedzie na naszej stronie - na pewno dam wtedy znac na dogomanii. Cena obejmuje dwudaniowy obiad w sob i niedziel oraz podiwczorek w piatek. Musimy ustalic jeszcze cene bez wyżywienia.
  25. chodzi o specjalostów w danych dziedzinach - medycyny,rehabilitacji, terapii pedagogicznej, psychologii itd. Oczywiscie śa jak juz pisałam inne osoby znajace temat doskonale ale z tego co wiem pet partnersa skonczyla tylko jedna osoba. Sens organizwoania kursów jest taki, ze osoby moga poznać tematykę dogoterapii i dalej samodzielnie rozwijac swoją wiedze. są okazja do nawiazania kontaktów z osobami zaintersowanymi dogoterapia zawodowo i prywatnie. Pozatym nie ma w Polsce literatury na temat dogoterapii ( z wjatkiem jedynego podrecznika z Przyjaciela) ani innej formy zdobywania wiedzy, dlatego dla osób chcacych zostac wolontariuszami kurs jest przydatny. Wolontariusz nie będący specjalista rehabilitacji, pedagogiem, lekarzem czy terapeuta zajeciowym i tak nie może prowadzić zajęc samodzielnie. Jednak powinien orientowac sie w tym co robi jego partner specjalista wykorzystuac przy tym jego psa i jaki to ma cel terapeutyczny.
×
×
  • Create New...