Wszystko dokładnie sprawdziłam .Zabrałam wszystkie papiery od weterynarza który podał mu te leki ,mam całą kartę pobytu w szpitalu dokładnie o godzinie 13:10 byłam u weterynarza na wyciągnięciu kleszcza o godzinie 19:00 byłam u weterynarza bo nie podobało mi się jak zaczyna oddychać o godzinie 22:00 był włożony do komory tlenowej w szpitalu i dostawał odtrutki a o godzinie 01:40 już go nie było.....Ja tego nie rozumiem jak można pieskowi który waży 2.80 kg podać lek dla konia .Pani w inspektoracie weterynarii powiedziała że absolutnie weterynarz nie miał prawa podać mu tego leku " oxyvet ".Mam też napisane w jakim stanie piesek był u weterynarza :temperatura 38,4 ,więzły chłonne nie powiększone , śluzówki różowe ,osłuchowo czysto ,powłoki brzuszne nie bolesne w takim stanie był o 13:10 wiec był zdrowy .Nie mogę się z tym pogodzić że idę do weterynarza i pies jest zdrowy a za 12 godzin go nie ma .