Jump to content
Dogomania

kayla

Members
  • Posts

    575
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kayla

  1. kayla

    Chihuahua

    [quote name='olcha']jej jaka ona była kiedyś malutka :iloveyou: [/quote] A teraz to jest niby duza? To Ty chyba nigdy duzego chihuahua nie widzialas ;-) Bedziesz w NDM za miesiac?
  2. Nie tyle szczeniaki, co dorosle psy (spojrz prawdze w oczy, Twoja mala dorosla ;-) ), suki tez. Mozna w takim wypadku sprobowac zajac Tequile czyms innym, dac jej jakies (jeszcze) bardziej interesujace zajecie. Moze tez usunac misia na jakis czas (tylko do jednej zabawki tak sie zachowuje? Bono tez ma "ulubionego" misia...). Zawsze mozna sie pocieszac, ze lepiej ze to mis a nie noga jakiegos dostojnego goscia ;-)
  3. Nic o niej nie wiem (poszperam), ale moze warto poprosic o darmowa probke (1 strona), zeby zobaczyc co to. UPDATE: Znalazlam tylko kilka ogloszen (lipiec/sierpien) o sprzedazy mixu chihuahua z pinczerkiem. Zdaje sie, ze wszystkie dotyczyly tego samego psa, bo w kolejnych ogloszeniach odpowiednio sie starzal. Trudno na tej podstawie wyrokowac, moze to byla przypadkowa "wpadka" suczki, a nie zamierzony plan hodowlany.
  4. [quote name='olcha']Jeśli weszłaś w ten link co podałam wcześniej, w zakładkę "Wystawy". To przy każdej wystawie z 2005 roku masz "INFO" klikasz na info i tam wszystko jest. [/quote] Albo sprawdzasz w jakim oddziale, wchodzisz na zakladke "oddzialy" i tam sa odnosniki do strony domowej oddzialu, na domowych stronach jest czesto wiecej informacji o danej wystawie, albo informacja jes wczesniej niz tam gdzie podala Olcha.
  5. Nas co prawda nikt nie pytal ;-) , ale tez sie wybieramy do Nowego Dworu.
  6. Ja gotuje Bonuskowi czasem kurczaka z wloszczyzna (kupuje mrozona tarta na wiorki). Zjada ze smakiem zarowno mieso jak warzywka. Wiem, ze niektorzy nie polecaja laczyc karmy z "domowym" jedzeniem (cudzyslow, bo dla psa gotuje oddzielnie, bez przypraw), ale ja zawsze dawalam troche (nie za duzo! trzeba dbac o linie ;-) ) drobiu, sera (chudego, bo po tlustym byly problemy), warzyw, jablek (innych owocow nie lubi) i skutek byl bardzo dobry. Nigdy nie daje za to mleka ani smietany. Myslalam o BARFie, ale Bono nie chce tknac surowego... Jedzenie wylacznie karmy daje taki efekt, ze flora w zoladku psa przystosowuje sie do trawienia tylko tego. Na codzien nie ma w tym nic zlego, ale przy zmianie pokarmu pies moze reagowac sensacjami zoladkowymi.
  7. "Beauty" jest dla doroslych psiakow (jednoczesnie dla malych doroslych krotkowlosych wprowadzono "dental", ktory dba szczegolnie o pielegnacje zebow... Calkiem jakby dlugowlose zebow nie mialy... ;-) ) Bono lubi swoja karme, ale zauwazylam, ze "adult" je z troche mniejszym entuzjazmem niz "junior".
  8. Moj Mysz od poczatku je Royal (choc od jakiegos czasu juz "adult") i na ostatniej wystawie dostal w opisie "bardzo dobra szata". Teraz wszedl nowy Royal dla malych dlugowlosych, nazywa sie "beauty", zamierzam go wyprobowac, ale w moich dwoch sklepach jeszcze go nie mieli.
  9. Dzieki za informacje, Olcha. Zycze wszystkim (i sobie tez), zeby sie nie przydala, ale warto wiedziec takie rzeczy.
  10. Ja pierwszy raz kapalam Bonusa w maju (czyli mial niecale 5 miesiecy). Wydawalo mi sie, ze mial baaardzo brudna skore po majowym weekendzie na obozie. Kupilam szampon dr Seidla dla szczeniakow (chyba tylko u weterynarza mozna go dostac). Zeby bylo smieszniej - okazalo sie, ze to wcale nie byl brud tylko pigmentacja - skorka na brzuszku ma kolor szarawy (Bono ma tez czarne podniebienie ;-) ). Nic dziwnego, ze sie nie domyla. Kapie Bonusa w dwoch wypadkach - albo jak sie naprawde mocno czyms upaprze (zwlaszcza w czasie wakacji na wsi czesto musial brac prysznic) - wtedy uzywam tego samego szamponu, nadaje sie rowniez dla psow doroslych, a ta pierwsza butelka wciaz jest w polowie pelna. Kapie go rowniez na dzien przed wystawa, jednym z tych ekskluzywnych szamponow (dostalam reklamowki od znajomej, ktora ma sklep, pewnie normalnym psom starcza na pol mycia, my juz mylismy pare razy i jeszcze jest) i nakladam odzywke, Bono ma wtedy sliczna siersc i ladnie pachnie. PS. W deszczowe dni myje Bonusowi zablocone lapki, sama woda, pod kranem w umywalce. Nie ma to jak male psy. :-D
  11. Ja tez na podgardlu nic nie widze. Brzuszkiem natomiast sie nie martw, szczeniaki maja gole brzuszki, dopiero w starszym wieku porastaja sierscia.
  12. Z moich niklych doswiadczen: Bonifacy nie lysial zmieniajac siersc, ale on w ogole ma bardzo geste wlosy (w porownaniu z dlugowlosymi, ktore widuje na wystawach). Co do wapna - to weterynarz musi zdecydowac, ja podawalam Bonifacemu dodatkowe wapno przez kilka miesiecy, bo weterynarz (ktorego znam od wielu lat i kilku psow i mam do niego bezgraniczne zaufanie) powiedzial, ze jest to potrzebne. Nie mozna jednak o wapnie decydowac samemu, bo jego nadmiar zle wplywa na nerki.
  13. E, jeszcze za wczesnie. Podziekujesz jak zacznie dzialac - czego serdecznie zycze.
  14. Tak mi jeszcze przyszlo do glowy - czy Twoj psiaczek ma poslanie z "daszkiem"? Psy pewniej sie czuja w takich "norkach". Czasem wybieraja sobie miejsce pod stolem (to raczej te wieksze) czy pod innym meblem. Poprobuj w kurtce i w butach dawac pieskowi jesc, a kiedy zajmie sie miska - wychodzic z pokoju i wracac zanim sie zorientuje. I stopniowo (baaardzo powoli) wydluzac czas samotnosci.
  15. [quote name='Kenduś']Kiedy widzi, że przygotowuje się do wyjścia nie odstępuje mnie nawet na krok..[/quote] Poprobuj go poodwrazliwiac, np zakladaj kurtke, pobaw sie z nim chwile, zdejmij i nigdzie nie idz. Albo zakladaj kurtke, naloz jedzenie do miski i zdejmij. Zeby zakladanie kurtki nie kojarzylo sie z Twoim wyjsciem. No wiesz... siadanie na fotelu dentystycznym samo w sobie nie jest straszne, podobnie kurtka, dopiero ta mysl co bedzie potem...
  16. [quote name='olcha'] on radził wychodzić i jak pies będzie rozrabiał to walić dłonią w drzwi [/quote] Ja bym probowala najpierw po dobroci, walenie w drzwi moze bardziej przerazic i tak przerazonego psiaka. Psy maja fobie zostawania w samotnosci tak jak ludzie boja sie np. pajakow, wysokosci czy malych pomieszczen. Bierze sie to stad, ze na wolnosci pies/wilk wykluczony ze sfory z duzym prawdopodobienstwem dlugo nie pozyje. Stad przerazenie, gdy zostaje sam. Ja bym zrobila tak - przed wyjsciem w miare mozliwosci spacer, zabawa, zmeczenie psa, po przyjsciu do domu - jakies absorbujace zajecie (np zawiazanie jedzonka w szmatke, zeby musial ja rozerwac, zeby zjesc, mozna zostawic jakies papiery do pociecia jesli nie boisz sie sprzatania ;-) napchany kong, lub jakas inna atrakcyjna "lamiglowka". Dobrze jest zostawic radio (byle poza zasiegiem psich zebow) zeby w domu nie bylo przerazajacej ciszy. Wychodzenie i powroty "po angielsku", bez pozegnalnych i powitalnych rytualow, zeby nie bylo duzego kontrastu miedzy "Pani jest - Pani nie ma". No wiem, ze nie tak latwo sie nie przywiac, ale przynajmniej wychodzic z domu po cichu :-) Dodatkowo - zostawiac pieska samego wiele razy w ciagu dnia, zamykac drzwi i wracac - byle nie wtedy kiedy piesek placze. O ile to mozliwe - wracac zanim zacznie plakac, a jesli sie nie da - to przeczekac az sie zmeczy chociaz na chwile. Niektorzy proponuja robienie halasu, jak pisala Ola, zeby pies skojarzyl - "jesli zawyje, to bedzie jeszcze straszniej", ale wydaje mi sie to dosc kontrowersyjna metoda. Musze powiedziec, ze Bono byl przyzwyczajany do krotkich chwil samotnosci jeszcze przez hodowczynie i szczesliwie nie mam takiego problemu (zreszta moja Babcia jest prawie caly czas w domu). Jesli wszystko zawiedzie, przyjdzie sie zastanowic nad sprawieniem pieskowi towarzysza. Samotnosc we dwoje to juz nie samotnosc :-)
  17. Dzieki za gratulacje! [quote name='Gosia&Luka']Kayla - BRAWO! :lol: Nadal szkolicie się klikerem? Jak Wam idzie?[/quote] Nadal szkolimy klikerem, aczkolwiek musze z zalem przyznac, ze z przyczyn obiektywnych troche zwolnilismy tempo. Nadal jednak uwazam, ze metoda jest swietna i zaden z moich psow nie umial tyle co Bono, z zadnym tez nie mialam takiego swietnego kontaktu. Musze powiedziec, ze fakt, ze Bonus jest takim przystojnym mezczyzna, to "bonus" ;-) Wybierajac hodowle kierowalam sie glownie podejsciem wlascicielki do suczki i szczeniakow, nie chcialam psa z (brzydko mowiac) hurtowni. Gdybym szukala szczeniecia o wybitnej urodzie, pewnie osiagniecia wystawowe rodzicow mialby dla mnie wieksze znaczenie i wybralabym innego pieska. A tak - mam mojego wspanialego Bonuska :-D
  18. Chwalimy sie: Dzis w Nowym Dworze Mazowieckim wygralismy rase!
  19. :-D Znam to dobrze. Bono wbiegl mi kiedys miedzy truskawki i znikl...
  20. [quote name='olcha'] To jest taki duży pies uwięziony w małym ciałku. [/quote] Dokładnie tak! A jeśli długowlosy, to z kryzą wygląda jak mały lew! :-)
  21. Bonifacy zaczal szczekac dokladnie w dniu kiedy skonczyl 4 miesiace. Od tamtej pory robi to z dzikim entuzjazmem, ale glownie wtedy, gdy jest na podworku, albo kiedy w domu pojawia sie nieznana mu osoba (albo kiedy noca uslyszy podejrzany halas). Na spacerach jest cichy. Twoj szczeniaczek jest sliczny, przypomina mi Bonuska jak byl maly. Co do spania w lozku - Bono wie, ze moje lozko jest dwuosobowe, wiec kiedy jestesmy w nim oboje z Mezem, spi w swojej budce albo na fotelu. Natomiast kiedy tylko jedno z nas wyjdzie na chwile, zaraz wskakuje na wygrzane miejsce :-)
  22. Jest w Polsce i prywatnie nazywa sie Misia :-)
  23. Sorry, Szefowo, u siebie zawsze daje 550 i tak z przyzwyczajenia wyszlo :oops:
  24. Przepraszam, czy nie widzieli panstwo takiego malego pieska, gdzies mi znikl... [url]http://www-linux.gsi.de/~tyminska/sierpien/piaskowy.jpg[/url]
×
×
  • Create New...