Jump to content
Dogomania

madzior_ka

Members
  • Posts

    2647
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madzior_ka

  1. :) po trymowaniu gdy siersc odrosnie mu w kolorze bardziej pieprz i sól będzie jescze bardziej dorosły:)
  2. nie wiem czy widzicie te foty, ale były zrobione dzisiaj i sa najnowsze jakie mam:) Denisek nie soti na wszystkich wystawowo:) na niekórych za bardzo sie rozkracza, ale mniejsza oto, chyba rozpoznacie która to ja a która moja siostra? heh ja to ta z nim na rękach jak ma pysio otwarty:) (było mu gorąco i się chłodził). Fotki gdzie stoi w domu są nie zbyt efektowne bo jest na nich niewyczesany zaś przed sesją na polku było czesanko:) mam nadzieje ze chociaż wy je zobaczycie bo ja ich nie widzem:( Justo jakimś cudem w podglądzie tematu jak odpowiadam widze twoje zdjątka (a raczej Galci) bo nigdzie indziej nie wiedz postów jak w tym podglądzie, czy Galcia nbyła ostatnio strzyżona? bo wygląda jakby miała króciusienka siersc....my z Denkiem idziemy koło 20 oazdziernika na trymowanie do lysa:) do Agatki od Rivendelków:D
  3. a.......może wtedy jak przeniosa bedzie szuybciej chodzić......bo mnie troche woln chodzi.... ŻAbko ja na 90% też bede w Częstochowie, ale oczywiście jako widz, wuiec może sie spotkamy:) fajnie by było ktoś jescze do czestochowy się wybiera? Jak bym chciała pojechać do Łodzi.......ale to też nei blisko nas, więc nikt mnie tam nie zawiezie:(( skzoda....
  4. Witajcie! dzisiaj wieczorkiem wstawie fotski Deniska:) teraz jest mokry bo umyłam mu łapki i bródkę szamponikiem żeby gho troche odświerzyć i jest Super:) własnie zjaada kostkę taką ze skóry:) PS. czegos tu nie rozumiem!!! nie widze waszych najnowszych postów dopieor jak wejde w ODPOWIEDZ to pod spodem w podglądzie widze co napisaliście i Martusiu twoje fotki: SUPERAŚNE:)
  5. witajcie DZISIAJ na pewno wstawie nowe fotki Deniska:) równziez z dzisiejszej sesji na polku:) na której baarzdo łądnie jak na niego stoi wystawowo:)
  6. zapomniałam marto ze mówiłas ze Edi bedzie czarno-srebrny, i teraz sobie przypomniałam i ze zdjec widze ze to chya bedzie pieprzaczek jak mówi mala, bo spod ciemnej siersci widac mu jasniejsze....sprawdz czy jak odgarniesz mu włoski pod włos to czy pod spodem sa jasnijesze? jak tam to bedzi epieprzaczkiem:) b cz-s to bylby caaaaały czarny tylko pysio i łapki bialutkie a Ediemu z tego co widze na całym ciele jasne wloski mu wystają:)
  7. dobrze Ci Olivka poradziła zapytaj w dziale wystawy na pewno ktos pojedzie:) ja też bym chciala jechać........hm.....a moż ejedzie ktoś z Krakowa? a....mniejsza to....ja i tak musiałabym mieć transport do Krakowa, ale to bardziej realne niż z Trzebini:) ale do Chorzowa ja bym bardzo chciała:) bo Łódź to psory kawałek od nas
  8. :) ja też już wiem o radosnej nowinie bo regularnie odwiedzam stronkę Agatki:) z tego co widze to narazie nei ma fotek, ale myślę, że niedługo jakeiś się ukażą. Olu czy ty byłaś przy narodzinach maluszków Agatki (a raczej Daniczki)? jejuuuuu.........ale ci zazdroszczę! jak bym chciala być przy narodzinach małych sznauciów co prawda byłam raz ale to nie były sznuacerki tylko kundelki u nas w stadninie gdzie jezdze konno bo byłam tam na obozie i w noc sylwestrową kilka minutek po północy ni z tąd ni z owąd urodzil sie szczeniaczki a nikt nie wiedział ze Asterka jest w ciązy :o bo ona nie wiem co dokładnie jej robiono, ale wiem, ze byli pewni, że nie może mieć sczeniąt i od dawna (ma 5 latek) meiszka z jamnikiem szorstkowłosym Piaffikiem i wszyscy myśleli ze to ciąża urojona, a tu nagle patezymy a ona zaczyna rodzić:) sama ślicznie poradziłą sobie i urodziła 3 suczki i 1 pieska. Że mamusia nazywa sie Astra to wszystkei maluski miały imiona gwiazdek:) (Wega, Alfa, Omega, Orion):).....Olu, a na jaką wystawę wybierasz się w najbliższym czasie/ Masz zamiar pokazac Beskę w Chorzowie? hm.....ja miałam sdo chorzowa jechac ale niestety nie pojade, ale moze bede 17 pazdziernika na krajówce w Częstochowie, mam szanse spotkac tam kogos z was?
  9. hm.........czyli na mój problemik halti nie pmoże.......ale wiecie co? i tak sa postepy bo szkole go abrazie zwyczajmnymi metodami (myslałam o klikerze, ale sama nie wiem) i idzie OK:) juz nie rwie sie tak do psówa ale dajek troche bo ma ochote sie bawic:) mam nadzieje ze z dnia na dzien bedzie lepiej....
  10. Witaj Justa dobrze cie znowu widzieć:) bo jakoś tu pustawo ostatnio:( Marto Edi jest słodizuchny, ale jak Justa mówi - GDZIE OGONEK? koniecznie zdjecia z ogonkiem chcemy!!!:) a co fdo fotek Deniska to zeby je tu wstawic musze wstawic na stronke, a robie nowa szate graficzna........sami wiecie jak to jest,.........niedługo beda:) Justa ty jestes teraz w 1 LO no nie? jak ci idzie? ja w 3 gim i 26-7 kwitenia testy są:( strasznie sie bje, jak tobie poszły (sorry ze w galerii o tym pisze)..
  11. PAs jest troche podobna do mnie moja stronka przez to chwilowo nie działa, że ja tam cos ciagle chce zmieniac:) i mało jest czasu gdy jest wg mnie OK mam nadzieje ze w najblizszym czasie wstawie w nowej szacie graf.
  12. co do halti to w karusku sklepie internetowym www.karusek.com.pl kosztuje 26 zł (z polarkiem na nosie zeby było wygodniejsze), ale jest to jeden z drozszych sklepów wiec mysle ze taniej mozna dostac...
  13. no mnie też wydaje sie że ma nie najgorzej, a nawet całkiem dobrze:) bo spacerki sa dość intensywne zawsze coś z nim pobiegam porzucam patyczki (mimo, że ich nie przyniesie, ale biegnie w ich stronę), a często spacerek o 19:00 jes częsciowo rowerowym i ja sie nei mecze a Denisek może spozytkować swoją energię beignąc....oczywiście ile chce, gdy przestaje go to bawić prowadze rower, a Denisio idzie spokojnie koło mnie:)
  14. sorry, ale dodałam posta 3 razy więc tutaj go skasowałam.......bo było nieczytelnie....
  15. Wielkie dzięki za odpowiedzi.....i wiecie co/ troche podnieśliscie mnie na duchu:) bo już sobie myślalam ze jego zachowanie swiadczy o jakims moim błędzie w wychowaniu...:) a dzisiaj odniosłam wg. mnie wieeeeeeeeelki sukces wychowawczy! Teraz na spacerku o 19:00 spusciłam go na troche dłuzej niz zwykle szedł po prostu za mną ew. koło mnie cały czas (no......większość czasu) i często go przywoływałam i dawłąm smakołyk za każde przyjście....i wtedy coraz częściej jak wąchał nawet to przybiegał!!! czasem musiał powachac obsikac krzaczek i dopiero przeszedł ale zawsze przycodził!!! super! a potem szlismy spbie ulicą (taką gdzie auta nie jeżdza, ale asfaltowa jest...) i jakies 100 m przed nami szedł piesek luźno a obok niego jego pan i Denisek szedł bez smyczy i mówiłam mu noga i pokazywałam cały czas przed nosem smakołyk i mimo, że widział psa - słuchał!!!! teraz wiecej sie z nim bawie na spacerkach i biegam i woli to niż nudne spacerowanie przy ndoze! a ostatnio nawet jeździłam z nim na rowerku:) biegnął sobie ładnie po prawej stronie na smyczy 2,5 m z taśmy:) i było super tak się wybiegał że momentami nawet biegł przede mną i mnie ciagnął. A co do nagród to zabawki odpadają:(( on nie zabardzo lubi sie nimi bawić woli sie z nami bawić a najlepsza nagroda to jednak...........SMAKOŁYK! wczoraj jak szedł na spacerku z piłęczką którą nosiłam i spotkalismy kolezanke z jamniczką i jak rzuciłam piłke to jamniczka sie nią bawiła a Denis nie..nawet nie walczył o swoją własność....:( szkoda bo przez ot nie chce też aportowac tlko begnie po patyk.........i na tym zabawa sie oknczy (nie beirze go)....!! no to jescze raz dzieki za odp. A mam pytanie ile chodzicie z psami na spacerki? Denisek wazy 8 kg i ma 34 cm w klębie i chodze z nim rano na 15 min po szkole na 30 min i wieczorkiem na 30 min jak myślicie tyle wystarczy? hm...bo więcej nie dam rady:(( 3 gim.......i tyle nauki teraz:((
  16. Witacie mam pytanie co powiecie jeśli chodzi o halti i sznaucera miniaturowego? Bo mam z moim 10-cio miesiecznym psiakiem taki problem, iż jak widzi kota to strasznie ciągnie i jak widzi psa(!) nie wiem chyba przeważa do tych psów u niego ogromna chęc zabawy ale to trochę uciążliwe jak idę a Denis na dwóchłapach skacze żeby podejsć jak najbliżej widzianego choćby hen hen daleko psa....jak jmyślicie halti pomoze? Denis jest małym psem wiec spokojnie go moge utrzymać, ale nie chce zeby tak ciagnął a jak w halti sie tego oduczy ciągnąć to w innych obrozach też już nei bedzie czy tylko w halti bedzie grzeczny? i wlasnie tez nie wiem jak sie tego nauczy nosić bo kaganiec mu straszny:) tzn. jak mu sie ubierze taki skórkowy lekki to idzie z głową opuszczoną na doł taki nieswój jest:( ale żadko chodzi i pewnie dlatego do halti by sie p[rzyzwyczaił polecacie na mój problem?
  17. dzieki coztego.......nawet jestem mile zaskoczona o wczoraj spusciłam go z jamniczką Tosią mojej kolezanki i jak ganiali po krazkach a ja go zawołałam (był troche zmeczony juz) to przueszdł za pierwszym razem!!! byłam taka zaskoczona, że nie wiem.....a co do klikera to właśnie czytałam trochę o tej metodzie...i wlasnie wydja mi ise ze denis potrzebuje tej pozytywnej motywacji bo smakołyki chyba mu sie nudzą, a ty uzywasz klikera?
  18. hm.....Pasavera do liceum teraz poszła? mnie sie wydaje ze POWINNA znalesc chwilke zeby tu wpasc a i tak najczesciej pierwszaki w kazdej skzole maja okres ochronny 9ptrzynajmniej u nas i u mojej kuzynki w liceum tez) wiec powinna meic troche czasu co innego trzecioklasisci (w gimie testy w liceum matura).........jak przez skzołe jej nie ma......to mam nadzieje ze znajdzie chwilke w weekend:)
  19. ja tez mam spory problem i powiedzcie co o tym sadzicie i czy oduczac tego mojego sznaucia czy nie....chciałabym zdac PT wiec chyba raczej oduczyc.....ale zeby znowu byl ufny do wszytskich obcych? sama niewiem bo jak ide w tłumie czy w miescie nie waazne gdzie Denis na smyczy idzie psokojnie koło ludzi - nie boi sie gdy ktoś zacznie ze mna rozmawiac Denis nadal zachowuje spokój ale gdy ktoś do niego zacmoka wystawi rękę spróbuje podejśc z wyciagnietą ręką lub co gorsza pogłaskać Denis przystepuje do "akcji" tylnie nogi podkurcza przednie wyprostowane, szyja wyciagnięta i zaczyna szczkac. moim zdaniem on sie boi bo czasem się cofa i sie nie da pogłaskać tzn. zna nasza rodzine i akceptuje tez ludzi których poznał jak był całkiem malutki i teraz mimo, że widują go żadko wita sie z nimi radośnie, ale jak jest ktoś obcy lub ktoś kogo teraz poznał dopiero to zachowuje sie jak wyzej opisałam jak myslicie co robic? próbowac z układaniem tej sciezki ze smakołyków do obcej osoby? jesli chodzi o jedzonko to kiedys w zoologu facet chciał mu dac troche karmy zeby sprawdzic czy mu smakuje (ten fazet to sprzedawca) oczywiscie zapytał mnie najpierw i sie zgodziłam ale gdy wystawił reke z karmą do Deniska mały nie szcekał ale podchodził (strasznie lubi jest) i nie mógł jakby wziąc jakby jakas sciana go dzieliła od faceta bo co podszedł to sie ofał i w koncu ja musiałam mu dac bo od obcego nei chciał wziac wq sumie to dobrze ale np na PT chyba psiak nie moze objawiac strachu przed obcymi co o tym sadzicie?
  20. mam podobny problem z tym, że mój sznaucer o wiele bardziej niż ty to opisałać lgnie do psów co jest dla mnie niekiedy baaaardzo uciążliwe błaaaaaagam Was przeczytajcie temat, pt. "PROSZE WAS POMÓŻCIE, bo CZYTACIE A NIE ODPOWIADACIE" czy cos w tym stylu też w dziale Behavior, bo ja naprawde nie wiem co robić:( może wiecie? napisaslam długi post, ale nie zrazajcie sie bo czesto pytacie o dokłądniejszy opis sytuacji, a ja od razu napisałam dokładnie:(...nie wiem juz cor obic - jedyna nadzieja w Was dogomaniacy - licze na Was! tak jak napisała moja przedmówczyni ja mam psa typu golden czy lablador jesli chodzi o to radosne podbieganie do psów (mimo, że jest sznaucerkiem) i chce go tego oduczyć bo wlasnie nie chce zeby podbiegał do pse bedacych mna smyczy bo on sie w ogóle strasznie ciagnie, ale jak mówiłam załozyłam topic osobny wiec moze tam mi pomozecie prosze...bo wiem ze ludzie nie zyczasobei zeby psiak podlatywał do nich i chce go oduczyć zeby nawet jak widzi psa ptrzyleciał jak go wołam bo jak nie ma psów to on umie prawie wszytsko z PT!! ma dopeiro 10 m-cy moze mam nic nie robic a on sam wydorosleje z tego?
  21. Witajcie! Mam do Was kochani dogomaniacy ogromną prośbę, ponieważ mam problem z moim psem 10-cio miesięcznym sznaucerem miniaturowym Denisem. Ten problem mam od początku od pierwszych spacerów z Denisem (no.....może nie od pierwszych, ae problem jest już od dawna), lecz myślałam, że sobie jakoś z tym poradzę, a tu co? ----------> nici z postępów.... Zależy mi by Denis był wychowany i dobrze wyszkolony. Moje marzenie to zdać egzamin PT, ale co z tego wyjdzie to zobaczymy, bo nie mam blisko żadnych szkoleń, więc chcę to robić sama i mam nadzieję, że mi pomożecie, zatem zabieram się do dokładnego opisu moich kilku problemów z wychowaniem Deniska.: 1) Gdy idziemy na spacer i Denis idzie spokojnie, wacha sobie zapaszki, obsikuje drzewka i wszystko jest OK, ale jeśli tylko zobaczy psa (nieważne czy samca czy sukę) nie wazne czy mijającego obok nas, czy na drugiej stronie ulicy czy hen hen daleko....gdy tylko jakiś pies jest w zesięgu jego wzroku Denis zmienia się nie do poznania. Zaczyna piszczeć i ciągnąć w stronę psa (nie jest dużuy więc stawiam mu opór i jest na napiętej smyczy w miejscu) staje na dwóch tylnich łapach, potem pisk zamienia się w szcekanie (takie jak mi isę to wydaje szczekanie ze zdenerwowania na mnie, że go nie puszczam do psa) a gdy tylkop zaczynam iść w kierunku odwrotnym do tamtego psa to Denis idzie bo musi (ciągnąć go muszę) ale idzie skacząc na dwóch tylnich łapach i patrząc w stronę psa, a gdy pies jest blisko i jest z nim ktoś znajomy i podejdziemy i Denis może podejsć do "ukochanego" psiaka to gdy pies jest duży powacha i moze iść, a gdy jest mały to Denis chce się z nim bawić, próbuje skakać mu łapkami na kłąb i zaczyna zabawę... Nie ukrywam iż jest to dość kłopotliwe, bo wiele osób widząc psa który sie tak szarpie i szceka myśli, ze to jakiś agresywny psiak i mówie wam jak śmiesznie wygląda, gdy biora swoje małe pieski na ręce albo z smycz do drugiej ręki i przebiegają obok Denisa jakby się go bali. Ja próbowałam już wszystkeigo, mimo, że kocha jeść i za smakołyk potrafi zrobić wszystko (nie ważne czy za kawalek suchego chleba czy ciasteczko Eukanuby), ale gdy widzi psa głuchnie na moje wołanie (mimo, żę własnie go szkolę i umie siadać, warować, do mnie, noga, zostań i inne....ale nigdy nie zdamy PT jak on w towarzystwie innego psa tak się będzie zachowywał, żeby nie można przejsć spokojnie po chodniku jak on widzi psa...:( 2) ten problem jest mniej kłopotliwy, ale przy okazji postanowiłam go tutaj napiać. Chodzi mi o to, że jak wyżej napisałam Denis umie komendę do mnie i spokojnie mogłabym go spuszczać gdy nie ma w pobliżu żadnych psów (ze względu na problem nr 1) ale jest problem nr 2 boję się, że on jako samiec poczuje jakis zapach i za nim poleci. I chcę się zapytac czy jest możliwe nauczenie psa (samca) żeby nawet gdy poczuje zapach innego psa czy jakiejś suki też przychodził na zawołanie? I tak samo jest na smyczy jak idziemy i poczuje zapach to zaczyna ciągnąć, już bez pisków jak w problemie nr 1 , ale nie umei wtedy iść pzy nodze, chyba że skrócę smycz na maxa i nie będzie miał wyboru.. STRASZNIE WAS PRZEPRASZAM ZA TAK DŁUGIEGO POSTA PEŁNEGO TRUDNYCH (PRZYNAJMNIEJ DLA MNIE) PYTAŃ, ALE JEST TO TERAZ DLA MNIE NAJWAZNIEJSZE BY DO TEGO ODUCZYC. JEŚLI CHOĆ TROCHE MI W TYM POMOŻECIE TO NAPRAWDĘ NIE WIEM JAK WAM BEDĘ MOGŁA SIĘ ODWDZIĘCZYĆ...BĘDĘ SIĘ MODLIĆ ZA WAS I WASZE PIESKI DO KONCA ŻYCIA:)....więc jeszcze raz prosze pomóżcie LUB DAJCIE JAKIEŚ NAMIARY (MAIL, GG) NA KOGOŚ KTO ZAJMUJE SIĘ PROBLEMAMI Z WYCHOWANIEM PSÓW ŻEBYM MOGŁA ROZWIĄZAĆ MÓJ PROBLEM... Z GÓRY OGROMNIE DZIĘKUJĘ
  22. alexandro obecny psiak Marty nazywa się Edi.......Ches niestety już od nas odszedł:(.... ale Wła.snie Denis jak byl mały też siusiał w nocy, ale kładliśmy mu gazety zaraz przy legowisku (w dzień uczyliśmy, że ma się na nich ząłatwiać i zakapował szybko o co chodzi) bo jak były dalej to on i tak nie wytrzymywał dojść do nich, a jak daliśmy pod lewgowisko to on jak mu sie chciało wychodził z legowiska sikał i wchodził do legowiska:) po prostu wiedzielismy ze on sika od razu jak wyjdzie z legosiwka dlatego legowisko daliśmy na gazetach (żeby nie podmokło od spodu) i obok legowiska grubą warstwę gazet i rano wymieniałam mu je i znowu dawałam na dzień, ale to już troche dalej od legowiska i jak ze skzoły przychodziliśmy to zawsze było na gazetch:) w kilka dni nauczył się, że ma na nei sikać a nie na podłoge i to bardzo ułatwiło nam sprawę...
  23. acha.......a jak jest z wystawianiem? Bellę wystawiasz ty a Dengiego Agatka czy różnie? A mają już za sobą (Dengi) jakieś pierwsze sukcesy wystawowe czy jescze debiut ma przed sobą? a troche nie rozumiem......bo ja ciekawska jestem (ale tylko troszeczke) jeśli z tą współwłasnością chodzi tylko o podział kosztów na pół to nie wyszło by na to samo gdtyby Dengi był Doliny Rivendell a Bella Twoja? hm.........a może źle zrozumiałam...mniejsza o to zreszta
  24. ja zaraz wrzuce fotki Dneiska z niedzielnego spacerku..., ale teraz chciałam Ci się zapytac malawaszko jak nauczyłaś Lunkę nie bać się wody? Ona to już ma tak sama z siebie czy przyzwyczajałaś ją stopbiowo? Bo Denis nad morzem podchodził i jak szła fala uciekał, ale musiałam go wsadzać na siłę, żeby się ochłodził bo język na wierzchu miał i mu gorąco było, a tak to jakie super orzeźwienie! Ps. i jak malawaszko? już łatwiej się czyta mojego posta? hehe......rzeczywiście jak tamtego przeczytałam to 3/4 się musiałam domyślić przez te moje literówki, więc sorry:)
×
×
  • Create New...