Jump to content
Dogomania

madzior_ka

Members
  • Posts

    2647
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by madzior_ka

  1. oj a o aportowaniu to nawey im nie mówie że mam takie ambicje:)) tzn siostrze bo rodzice to ok, Denis nie ma pasji aportera od urodzenia,a le ja tak wierze ze go naucze aportowac narazie uczymy sie na koszyczku i esteśmy na etapie trzymania w ząbkach, co jeszcze nie zawsze wychodzi ale myślę, że jeseśmy na dobrej drodze... Na pewno nei będzie tak źle:)) i świetni sobie poradzicie a kiedy staertujesz z Herą?
  2. [B][QUOTE][B]Madzior_ka [/B]sorry :oops: , poddaję się. My mamy do czynienia z "rozpraszaczami" od przedszkola, więc... trzymam kciuki za szkolenie grupowe. :fadein: :ylsuper: [/QUOTE][/B] ale ja sie nie poddam i jestem pewna że kiedyś choćby tylko w zerówce i tylko jeden raz ale na pewno wystartujemy!!! (mam nadzieję, że więcej razy ale raz na pewno), ja niestety nie miałam nigdzie blisko mozliwości chodzenia z Denisem do przedszkola dlatego teraz sama sobie jestem winna (albo zbyt małej ilosci szkoleń w okolicy i kumpli dla Denisa), ale głęboko wierze, w to, że jednak uda nam się to przezwyciężyć i kiedyś spotkamy się na zawodach:) ja się nawet nie boję, bo wolę przyjąć najgorszą obcję czyli że mi zwieje z ringu, albo obszczeka sędziego, a najwyżej będe mile zaskoczona, lecz się nie zawiodę:) a jak sobie przypominam to jednak podczas imprezy "z psem za pan brat" organizowanej w krakowie na błoniach przez pedigree w zeszłym roku to Denis mimo, że wszedzie było mnóstwo psów, pokazy agility itd, to zahcowywał się bardzo ładnie całkie,m inaczej niż gdy spotyka na spacerze jednego psa, więc może wcale nie ejst tak źle jak mi się wydaje i przy wikszej ilości psów i ludzi nie będzie zachowywał się tak gdy spotyka jednego psa na spacerze i nie jest skupiony na niczym innym:) kto wie moze wyolbrzymiam problem, ale przynajmniej potem mile się zaskocze i mam nadzieję, że po miesiącu może dwóch szkolenia grupowego oswoi się z atmosferą jaka panuje na zawodach i bedzie ok:) a najlepsze jest to, że nie wierzy ani w Denisa ani we mnie moja siotra, która stwierdziła, że i tak go nie naucze pracowac przy innych psach - heh.. pomaga mi nie?! - ale własnie latego chce udowodnić , że sie da i udowodnię!! jstem tego pewna:) choćby to było za kilka lat:) (choć mam nadzieję, ze będzie szybciej:)
  3. całe szczęście, że Denisek nawet w okresie dorastania zachowywał się jak anioł i wieeelki śpioch:)) nie pogryzł dosłownie NIC, sama nie wiem jak to mozliwe, ale właśnie on jak był mały to nie był puszczany na cały dom (schody - baliśmy isę, żeby taki maluch sobie na nich nic nie zrobił jak nas nie było) tylko miał wydzielone na samym dole takie miejsce, gdzie miał legowisko, miski, gazety, zabawki, ale on sam sie nie umie bawić więc nie miał nic do roboty i spał i teraz gdy już nie jest nigdzie zamykany chyba się przyzwyczaił do takigo rytmu że dopołudnia się śpi i jak wracam do domu i go wołam na polko to zanim zejdzie 10 razy ziewnie, przeciągnie się i idzie sie przywitać, więc jak nas nie ma to śpioszek odpoczywa:) nawet w weekendy jak jesteśmy to dopołudnia jest taki przygasony, odpoczywa, snuje się śpiąco a popołudniu ton robi się z nieog inny psiak wariuje, chce na spacer, biega itd:)))
  4. zaczynam doceniać fakt, że Denisowi wystarczy, że pokażę że mam smaczka w dłoni i już idzie zaciekawiony i wpatrzony w rękę:)) albo w kieszen:) i przynajmniej tyle, że rzeczywiście jak mu pokaże jedzonko to patrzy się w górę na mnie, ale po prostu mamy ot jeszcze niew yćwiczyne podczas chodzenia przy nodze, ale wszystko przed nami:)
  5. [QUOTE]Madziorka dawaj ,ja pilnie sledze Twoja prace z Denisem :smile:[/QUOTE] mam tylko te dwa ktore juz wstawiłam..:) na reszte trzeba chyba czekać do wiosny:) bo narazie ćwiczymy sobie takie bardziej stacjonarne rzeczy jak dostawianie się własnie do nogi jak odchodze w bok, przód, tył itd, a jak trochę te okoliczne śniegi stopnieją to zaczniemy na polku ćwiczyć [QUOTE] Dlatego zadowalam się tym, że patrzy non stop na piłkę.. albo na miejsce z którego ona może wypaść.. 80% pracy z moim psem to zabawa- [/QUOTE] no to dobrze, że masz psiaka tak napalonego na piłke, bo mój to się w ogóle nią nie interesuje:)) tzn jak rzuce to owszem pobiegnie ale nawet mu sie jej podnieść nie chce:) jedyna zabawka, która aprawdę lubi to taki sznur z supełkami, ale też bawoi się nim tylko jak ma ochote, dobrze chociaż że jest to ogromny żarłok i ze szkoleniem na jedzonko nie mamy problemu:)
  6. a jeśli chodzi o filmik to mam filmik z dzisiejszej sesji i co mi szkodzi wstawić, tylko uprzedzam, że to dopiero nauka i raptem kilka dni to cwiczymy, no ale według mnie najgorzej chyba nie jest bo maluch chyba rozumie o co w tej zabawie chodzi i te kilka kroków na ile pozwala nam pokój trzyma się przy nodze....---> [URL="http://www.zippyvideos.com/8212487643649846/100_8801/"]http://www.zippyvideos.com/8212487643649846/100_8801/[/URL]
  7. dokładnie, również zgadzam się z tobą Wind, jeśli chodzi o filmik zachraniarki, widziałam go juz kilka dni temu i nawet tego nie rozważam czy jest super czy nie bo to oczywiste, ale tak jak powiedziała Betty chodzenie przy nodze jakie mam obecnie z Denisem na pewno nie jest końcowym etapem nauki, a wręcz przeciwnie początkowym, tak regularnie to ćwiczymy je dopiero jakiś tydzień, więc co ot jest w porównaniu z ostatecznym wynikiem i czasem jaki do niego prowadzi i też z chęcią poznam metody innych, jak osiągają takie patrzenie psa i to, że utrzymuje tempo a nie zostaje z tyłu jak mojemu się to czasem zdarza itd, więc jestem otwarta na wszelkie propozycje bo wiedzy nigdy za wiele i wierze, że mimo, iż istnieje wiele różnych metod można je w jakimś stopniu pogodzić i każdy może sobie wybrać z nich to co dla niego najlepsze, ale do tego trzeba je poznać, wiec również chętnie poczytam jak zachraniarka nauczyła tego erdelka tak ślicznie maszerować:)
  8. Aniu uwierz mi, że naprawde jeśli mój pies nie miałby do konca dopracowanego chodzenia przy nodze (i nie ma hehe ale ne w tym rzecz), przywolania czy czegos w tym stylu naprawde wystartowałabym w pierwszych lepszych zawodach by sie 'opatrzył' z atmosfera itd, al eteraz po prostu WIEM że będzie to nierealne bo mimo, że w ogrodzie czy na spacerze ślicznie je wykonuje, al nestety gdy widzi psa na początku są kwiki, piski i szarpanie bo on nie może się powstrzymać przed zabawą z psem.... pewnie jest to wina socjalizacji wieku szczenięcego, a raczej jej braku bo w sąsiedztwie nie ma zbyt wielu psów chętnych do zabawy z moim wariatem... niestety taki jes teraz tego skutek że na pierwszym cwiczeniu by mi zwiał do psów za ring i tak by się to skończyło.... a dodatkowo najadłby się tyle stresu.... że wole nie stawiać mu narazi za wysokiej poprzeczki, ale tak jak mowie na wiosne moze jakieś szkolenie chociaż kilka zajęć by to co umiemy przećwiczyć przy psach i gnamy na zawody:)
  9. [QUOTE]A co jeżeli psiak wykombinuje, że właśnie o to chodzi by się oddalał i doskakiwał?[/QUOTE] ja tez jakims specem nie jestem, ale wydaje mi sie ze mozna temu zpaobiec nagradzajac (oczyweiscie tylko w pocatkowych etapach nauki) non stop jak tylko psiak jest w pozycji a nie tylko jak w nia 'wskakuje'... no ale tak jak mowie ja tez nie mam psa super chodzacego przy nodze (jak narazie) wiec sie nie wypowiadam bo to co mowie to narazi eczysta teoria chociaz jak narazie u mnie w praktyce chyba dziala, jak tylko bede miala takowa okazje to nakrece filmik z dluzszym chodzeniem i powiecie jak nam idzie:)
  10. [QUOTE]Nie łatwiej i szybciej uczyć psa od razu prawidłowego chodzenia? ;-)[/QUOTE] no ale czy opisany przez Betty sposob nie uczy wlasnie od razu prawidlowego chodzenia? mnie sie w tym wszystkim podoba ze od poczatku dajemy psu wybor i on widzi jakie sa konsekwencje tych wyborow i szybko sam orientuje sie co powinien robic... przemawiamy do neigo nagradzajac go i ot mu mowi wszystko.. najpierw nagradzajac kazde zblizenie sie do nogi a potem stopniowo zawyzajac kryteria i nagradzac tylko idealne chodzenie blisko nogi i na rowni z nia i wydluzajac odp. dystans.... ja tez czasami ucze na smyczy gdy w poblizu jezdza auta i boje sie by nie odbiegl ale ni uzywam jej do szkolenia:) ale jak juz tu ktos powiedzial kazdy uzywa swojego sposobu i jesli tylko dziala i nie szkodzi psu to czemu go nie stosowac
  11. [QUOTE]madziorka acha, to fajsko, bo tak sie właśnie zastanawiałam patrząc na Twój filmik jka sobie z tym radzisz..[/QUOTE] z tym akurat sobie radzimy, tak samo jak chodzenie przy nodze tez idzie nam coraz lepiej, jednak narazie przed startem gdziekolwiek p[owstrzymuje mnie rozproszenie jakim sa inne psy dla Desnia ktory za wszelka cene chce sie z nimi bawic...:/ moze na wiosne uda mi sie znalesc jakies szkolenie grupowe zeby pochodzic jakis czas nawet nie uczyc sie czegoc ale by go nauczyc pracowac w rozproszeniach a co do chodzenia przy nodze to jeste, tego samego zdania co Betty i jak cwiczylismy na polu jak bylo jeszcze cieplo to w ogrodzie bez smyczy i Denis sam szybko zorientowal sie ze jest nagradzany jak jest przy nodze a jak odbiega to nic nie dostaje i sam sie zorientowal ze oplaca sie byc przy tej nodze a mnie zadna smycz by mu to wyjasnic potrzebna nie byla, tak samo jak na tym filmiku w domu:) chodzimy juz sobie przez cala dlugosc pokoju a Denisek slicznie trzyma sie nogi a dluzej narazie nie moxmy bo ja siedze chora w domu a i aura na dworze niezbyt sprzyjajaca jest....
  12. [QUOTE]A moj na nowym, obcym terenie woli sobie wachac :mad: ale coz, sprobowac nie zaszkodzi ;-)[/QUOTE] no pewno ze nie zaszkodzi:)) i czekamy na relacje jak wam poszło:)) my też na pewno spróbujemy jak tylko uda nam się dopracowac tą prace w obecności innych pśów, może jakieś szkolenie grupowe na wiosne by nam w tym pomogło
  13. haha ale za ot ja mam wspaniałego i przesympatycznego pieska hahah;)))) :loveu:
  14. [QUOTE]no i te texty o tym ze czarne sa wredne hahahahah KaVanga ma wredna suke:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [/QUOTE]:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :cool3: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  15. [QUOTE]madziorka czy nagradzając "do mnie" od tyłu nie boisz się, że uzyskasz psa, który wgapia się w Twoje kolana? :roll:[/QUOTE] teraz juz nie bo nagradzam zmiennie a nawet czesciej od przodu i nie miałam do tej pory problemów żeby Denis nie patrzył się na mnie w tej pozycji, a nagradzanie od tyłu na początku było dla nas konieczne jakoże naprowadzanie ręką z przodu stało się dla niego za dużym sygnałem optycznym i nie szło tego wyeliminować więc zaczęłam z rękją z tyłu i to pomogło, teraz mam psa który usiądzie na komende słowną przede mna bez sygnału wyciągniętą ręką...:) Ps. a on i tak wie od kogo ida S wiec nawet jak czasem zerknąłby na kolana (choc jak nie ma tak reki to nie zerka) to od razu patrzy na mnie pytając gdzie ta nagroda:)) ale patrzy:)
  16. [QUOTE]to ceny aparatów w takim samym mixie (20pln netto), tylko dla firm są niższe..[/QUOTE] firmy niestety nie mam:( [QUOTE] jutro dowiem się, jak to dokładnie wygląda [/QUOTE] dzieki:)) a co do cen to przy Mixie 25zł wychodzi mi w ciągu dwóch lat 600 zł na 'abonament' + np. 400 zł na tel czyli 1000 zł a w Mixie kolejnym czyli 50 zł to za 'abonament' jest 1250 zł, a za tel 200, wiec jednak tu wychodzi drozej
  17. no i "troche" drogie sa ale coz raz sie żyje, a to jest ta lista tel., którą dostałam (przepraszam za jakośc, ale to zdjęcie robione aparatem-jakbyś czegoś nie mogła rozczytać a chciała to mów) --> [URL="http://img255.imageshack.us/img255/3077/10087919fv.jpg"]http://img255.imageshack.us/img255/3077/10087919fv.jpg[/URL]
  18. [QUOTE]napewno uda wam sie jakos przelamac to nie patrzenie!! wierze w was. Kazdy poies nieco inaczej sie uczy tego cwiczenia zapewne, i mozliwe ze Tobie sie uda kiedy poprostu wylapiesz te patrzenie na Ciebie, gdy bedzie szedl przy nodze :smile:[/QUOTE] własnie jestesmy po kolacyjne tzn. krociutkiej sesji z roznych różności m.in chodzenia przy nodze i idzie całkiem fajnie:)) ciesze sie bo gdy w lecie na polu próbowałam wyłapywac włąśnie to chodzenie to nie szło tak dobrze (zostawał z tyłu) a teraz jest taki jakby bardziej nakręcony oi naprawdę mu się to podoba:) doszliśmy do 9 kroków, a na reszte musimy czekać do wiosny....:/ ale co mi sie pdoba to to, że kilka razy (przy 7, 8 kroku) udało mis ie wyłapac to patrzenie wiec mysle ze jak przeniesiemy cwiczenie na dwor to bedzie czesciej zerkal z takim wyrzutem jak dzis "no co tak dlugo, jeszcze mam isc, czemu juz nie klikasz?":)))) [QUOTE]no tez mysle ze powinnas mieszkac blizej Wawy. No ale coz poradzic.[/QUOTE] :/// może kiedyś...:cool3: :lol:
  19. no włąsnie nie wiem dlaczego nie, ale bedąc w salonie dostałam listę telefonów dostępnych w ofercie Twój Mix z cenami ile dany telefon kosztuje zależnie od kwoty zobowiązania (mnie interesuje 25zł)
  20. no włąśnie chodzi o to, że tak średnio mi się te siemensy podobabają, a ten samsung fajniutki tylko, ze z tego co wiem to nie jest dostępny w tej ofercie, którą mam zamiar kupić, z samsungów mam do wyboru: X480 i X640
  21. upppsss znowu taki długasny post mi wyszedł, ale cóż...:roll:
  22. [QUOTE]madzior_ka nie chwal mnie az tak, bo to nie jest jeszcze mistrzostwo i na zawody nie nadaje absolutnie.... bo na zawodach nie mozna miec smakolykow, a ona bez smakolykow to srednio na jeza cos robi...[/QUOTE] pochwał nigdy za wiele:)) przecież to one tak bardzo motywują i pobudzają do działania:)) a co do smakołyków, to ja narazie wolę nie próbowac jak Denis pójdzie przy nodze bez nich (no... moze nie byłoby tak źle jak myśle, ale może za jakiś czas) [QUOTE]co do chodzenia przy nodze. Zaczynalam od tego ze Tosca siedziala przede mna, i ja wylapywalam klikerem kontakt wzrokowy. Jak to sie utrwalilo w miejscu, posadzilam ja przy lewej nodze(wczesniej uczonym przystawianiem sie do nogi) i tak tez cwiczylam jakis czas patrzenie sie na mnie w miejscu.[/QUOTE] to mamy opanowane, nawet na komende patrzenie sie na mnie zarówno gdy Den siedzi przede mna jak i przy nodze, ale nijak nie możemy tego przenieśc podczas chodzenia bo jak widziałąś na filmiku on robiąc pierwszy krok mimo, że w siadzie sie na mnie patrzy to spuszcza wzrok i dopiero gdy zrobi krok znów sie patrzy, więc myslę, że w naszym przypadku może lepiej będzie to wyłapac podczas marszu bo tym sposobem nie duało mi się... nawet jak wprowadzałam znaną komendę 'patrz' podczas marszu to nie za bardzo działało... zaś widze ze często patrzy sie na mnie idac tak mimowolnie, nie zamierzenie wiec myśle że wyłapac nie bedzie trudno:) [QUOTE] Pozniej wlaczylam w to ruszanie z miejsca, robilam minimalny krok do przodu, i kiedy patrzyla sie na mnie podczas ruszania tez klikalam,[/QUOTE] własnie to jst to czego nie mogliśmy przełamać [QUOTE]Teraz bardziej skupilam sie na tym by podczas marszu trzymala tylek blisko mojej nogi, i powoli idzie, i calkiem fajnie-jak widac na filmiku :smile: [/QUOTE] my też jak narazie sie na tym bedziemy skupiac i ja też chce już wiosny!!!! żeby było gdzie ćwiczyć a nie tak jak teraz na każdej łące zaspy po kolana i ćwicz sobie tam chodzenie przy nodze, albo zostawanie w waruj:))) ależ wam zazdroszczę spotkania..... czemu ja meszkam tak daleko od dużych miast:(((
  23. acha, w takim razie wielkie dzieki za info.
  24. cały czas mam cichą nadzieję, że może będa mieli gdzieś jeszcze ten K700i (mam przyjśc w czwartek wtedy beda wiedzieć)... a jak nie to sama nie wiem, a tak z ciekawości to czemu siemensów nie polecasz? a co do ost pytania to nowa aktywacja bo do tej pory miałam na karte, ale współny z siostrą i teraz własnie chciałam sobie nowy sprawić i zdecydowałam się na Orange Twój Mix
  25. [B][QUOTE][B]Wind[/B] a czy Ty bys mogla opisac jak mniej wiecej wygladala u was nauka, jak sie wszystko naraz osiaga? :smile: [/QUOTE][/B] [B]ja też chętnie poczytam:)))[/B] [B]Betty tak jak już Ci pisałam - strasznie mi się podoba ta napalona Tosca:)) a ty od razu wyłapywałas patrzenie czy najpierw miałaś Toscę chodzacą przy nodze patrząca się przed siebie lub raz za czas spoglądająca na ciebie i dopiero wtedy to zaczęłaś wyłapywać? bo ja własnie taki mam plan... a jak się sprawdzi to zobaczymy[/B]
×
×
  • Create New...