Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. A skąd wiadomo, że woli? A czy ja ktoś do tego Paryża zabral, żeby mogla ocenić sama co woli? Tak zostawić psa jako gospodarskiego toż to skandal. To się nadaje do zgloszenia w TOZ-ie ;)
  2. To muszę Nusię zatrudnić do znajdowania korytarzy. Bo ja porozgrabywałam ze 100 kretowisk i tylko w 3 czy 4-ech znalazłam korytarz:-(
  3. Ale cudowne zdjecia :-) Z formułki "ostrożny optymizm" skreślam słowo "ostrożny" :loveu:
  4. [quote name='Nutusia']W takim razie mamy nadzieję, że do Was jeszcze tego deszczu i wiania (jak w kieleckim ;)) nie przywiało ;)[/QUOTE] Do nas przywiało! Hopencjo - trzymaj się mocno gałązkami podłoża, żeby Cię wichrzysko nie porwało ;-)
  5. Ale jak? Wpycha to runo do kretowisk? Ja jestem na etapie zbierania puszek po piwie i nakładam na patyki, żeby wiatr nimi stukał. Ale czy to coś da?
  6. [quote name='Mattilu']To jest znecanie sie nad fankami! Filmik z sesji terapeutycznej ma byc i juz![/QUOTE] To zapraszamy. Bo nie mamy kamerzysty :-)
  7. O nie, na działeczkę nie, nie Tym bardziej, że tam w każde kretowisko jest wlany okrutnie śmierdzący płyn, który ma odstraszyć krety. Boję się, że młoda będzie kopać dołki i może się struć. Nam odkręcają wodę dopiero 5 kwietnia i wtedy zaczniemy tam bywać. Mam nadzieję, że do tego czasu płyn zostanie spłukany przez deszcze. A źródła dobrze poinformowane dobrze doniosły - Nusia chodziła w bieżni przez 25 minut. Nie powiem ile w tym czasie zjadła i co w tym czasie i czym wyprawialyśmy :evil_lol:
  8. [quote name='Bejotka']Tak - to mój kochany Jazz :) Strasznie cierpiący na jedynactwo jedynak.[/QUOTE] To koniecznie trzeba jak najszybciej zmienić. Nie może przecież żaden psiak tak cierpieć :-)
  9. Jakiś zaklęty ten Karbon czy co? Nikt po tylu ogłoszeniach się nie zgłosił?
  10. Oooooooooooo to jest jakieś wyjście :-) Przekonujesz mnie tym prowiantem, bo wiem, że u Ciebie dobry jest :loveu:
  11. [quote name='Nutusia']H Dodam tylko, że od dłuższego czasu miewam sny z gatunku "męczących". Jakieś namiary na dobrego psychiatrę ktoś ma;)?[/QUOTE] [quote name='Poker'] Myślę ,że psychiatra nie jest potrzebny , może odpoczynek.[/QUOTE] Podobno po ciężkostrawnej kolacji miewa się takie ciężkie sny ;-) [quote name='DOG Line']Oj, dziewczyny, dziewczyny... Ręce opadają :mad: U Alki jest zajebiście, juz nawet pani Ewa do mnie dzwoniła zapewniając o tym, także dajcie już spokój. Ja teraz mam bardzo ciężką sytuację z Myszką i nie mam ani czasu, ani głowy zaglądać na dogo. Trzymajcie się mocno i... poszukajcie nowej podopiecznej :) :evil_lol:[/QUOTE] Niech nie opadają ręce. Bo chyba lepiej, że się wszyscy interesują, niż gdyby mieli "odfajkować" psa. Bo przecież różnie to bywa. A Alutka u Nutusi była już tak długo, że chyba nic dziwnego, że się interesuje nadal jej życiem. A Tobie życzymy, żeby z Myszką się wszystko dobrze poukładało i nastąpił szczęśliwy koniec :-)
  12. A kto mnie przyjmie z takimi dwiema szczekaczkami?
  13. Hurraaaaaaaaaaaaaa - dziś było 20 minut i to bardzo sumiennie w bieżni. To zasługa gotowanych żołądków drobiowych i piersi drobiowej i piłeczki swiecącej. Za to nosiło dziewczynę na macie w trakcie gimnastyki i zabiegów :-(
  14. No własnie, cały czas wołam do niebios, że życie jest niesprawiedliwe! Tyle co ona wcina z okazji tych rehabilitacji, to po prostu się nie mieści w głowie. A nadal jej czuję żebra i wystający kręgosłup. I kto ją poglaszcze ten woła - o jaka to chudzinka! A człek tylko spojrzy na jakiegoś smakołyka i od razu przybiera na wadze :-(
  15. [quote name='Nutusia']A tak na poważnie, Doktor mówił, że [B]jeśli bieżnia jest mało efektywna - tzn. chodzenie "na niby" [/B]- to już lepsze normalne, mocno kontrolowane spacerki bez wody... Może rzeczywiście odpuścić jej na jakieś 2 tygodnie i potem spróbować wrócić ;)[/QUOTE] Tzn dzięki staraniom wszystkich bieżnia nie jest mało efektywna, bo zawsze jedna z pań rehabilitantek pilnuje, żeby Nusia nie oszukiwała i żeby stawiała łapinkę porzadnie. A co do odpuszczania, to tak nie bardzo widzę, że to coś da, bo przeciez miała odpuszczoną bieznię na czas naszego pobytu u Nutusi i potem po zabiegu jeszcze przez jakieś 2 tygodnie. A i tak nie weszła potem do bieżni z radością.
  16. Ale wielu sytuacjach jak sie nie zgodzisz na przetwarzanie danych, to dalej nie przejdziesz. Idziemy dzisiaj na 14,30 na rehabilitację. Zaraz tam paniom zasugeruję, żeby gdzies na tyłach gabinetu stworzyły specjalną piaskownicę dla Nusi zamiast bieżni wodnej ;)
  17. Ale pierwszy raz mi się cos takiego zdarzyło. Przecież wszystkie szczylki przedtem ogłaszałam i nigdy mi się takie reklamy jako odpowiedź na ogłoszenie nie zdarzały
  18. Miałam pierwszą odpowiedź na ogłoszenie. Dostalam maila o treści "Szybka pozyczka dla kazdego! Wedlug wlasnych potrzeb. Pieniadze mozecie miec jeszcze dzis. Bez poreczenia i poreczyciela! Wiecej: www.nowapozyczka.webnode.com"
  19. [quote name='ania75']albo w piaskownicy :diabloti:[/QUOTE] Chyba by mnie matki berbeci zjadły (zresztą by miały rację)
  20. Już prędzej chyba znajdziemy jakaś budowę, albo rozsypiemy kontenerki z piaskiem przygotowanym na zimę. W końcu zimy nie było, to moze piasek został :-)
  21. No pieknie mnie kocha, pięknie! Jeszcze mi kuku załatwia :-(
  22. Dziś było 20 minut w bieżni, ale to za sprawą mięska + laserek i moje zabawy w chowanego i zabawy w szeleszczenie workami. Ale sukces - Nusia po wyjechaniu windą na wysokość bieżni sama wchodzi do bieżni. Przedtem było wciąganie "zezwłoka" za szelki :-) Za bazarek nieustająco dziękujemy Cioci Nutusi. Czy ona mnie az tak bardzo nie lubi, że mnie wciąż do tej bieżni wysyla?;):mad:
  23. [quote name='Majkowska']Napisałam PW ;)[/QUOTE] Odpowiedziałam :-)
×
×
  • Create New...