Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. [quote name='konfirm13']Pozdrowienia od Maxa w Podróży do DS :)[/QUOTE] Czyżby jakieś światełko w tunelu w sprawie adopcji? Powodzenia Maxiu w nowym domku :-)
  2. [quote name='Gosiapk'] Stosując zasady logiki matematycznej odwrotnością Twojego zdania jest: dobrego licho bierze. To Ty Amiga lepiej uważaj na swoje zdrowie![/QUOTE] To że mnie dotąd nie wzięło chyba świadczy o tym, żem Cioteczka Samo Zło
  3. Jak mi kurierem prześlesz z Alutką nawet najmniejszy, maciupeńki domek z ogródeczkiem, to już natentychmiast jestem za. Ale z mojego ósmego na potrójne spacery wychodzić - NIE NIE NIE
  4. Właśnie też przez chwilę się zastanawiałam co to jest ten ugołek. Ale z moich daaaaawnych pokładów w mózgu mi się przypomniał russkij jazyk. Nutusiu w koszulinie wybiegałam tylko dlatego, że taka zima tam u Was była jak wiosną. Co mi się zresztą bardzo podobało :-) A po drugie podobno złego licho nie bierze. A Nusia bardzo prosi o głaski dla całego stada i o przekazanie Alutce, że baaardzo za nią tęsnki, bo nie ma się z kim bawić. Babcia Amiga z reguły śpi, więc nie jest dobrą towarzyszką dla Nusi do rehabilitacji łapinek
  5. A pamiętacie jaki onegdaj fajny był Podwieczorek przy mikrofonie? (a skąd - to prehistoria - tylko takie emerytki jak ja mogą to pamiętać) A były tam super rady Pana Rumiana: Pyta czytelniczka - Szanowny Panie Rumian, co robić, żeby mieć szpiczaste piersi? Droga czytelniczko- odpowiada Pan Rumian- zdjąć stanik i chodzić na czworaka
  6. To ja teraz czekam na katar, żeby sprawdzić która z Waszych rad jest najskuteczniejsza (na katar oczywizda)
  7. [quote name='Mattilu']mam nadzieję że i NOWYCH i STARYCH...:razz:[/QUOTE] Zaręczam, że tak :-) Ona dawała buzi nawet wetowi, który się nie mógł wkłuć jej do żyłki i musial ją kilka razy kłuć
  8. No super metody, super. Najlepsza ta z rycyną. To ja jednak wolę pokroić cebulę. Łzowe, czy nie łzowe, jakieś kanaliki się oczyszczą :-)
  9. [quote name='dexterka']i ja w końcu tu dotarłam z banerka Kejciu :) Zabieram się za czytanie[/QUOTE] [quote name='ania75']Ja też jestem u ślicznotki ;)[/QUOTE] Bardzo, bardzo nam miło że nam się grono powiększa :-)
  10. Podobno równie skuteczne jest krojenie cebuli :-)
  11. Na kota niby nie wygląda, ale kto wie, co tam w Alutce siedzi :-)
  12. [quote name='Nutusia']No... ja się chciałam zamienić, ale Ty Alutki nie chciałaś! ;) :)[/QUOTE] No bo to Alutka była największą inspiracją dla Nusi
  13. Bo Alutka przychodzi wtedy, kiedy ona chce być miziana, a nie wtedy, kiedy ją ktoś woła do miziania :-)
  14. [quote name='Nutusia'] , bo szprotka z Alutki niemożebna), [/QUOTE] Jak ma nie być szprotką, skoro albo ucieka przed Helenką (to w domu), albo za Helenką goni godzinami (to na DWORZU :-) )
  15. Stanowczo powinna Nusia zostać ze stadkiem u Nutusi, bo przy mojej Amidze Nusia więcej leży na podusi = pupinie Amigi. Nie ma bodźców do pędzenia za stadem :-)
  16. [quote name='Ziutka']Wszedzie tak miło powinno być :)[/QUOTE] Święte słowa :-)
  17. [quote name='Mattilu']Nusia super dzielna, ale to chyba tez znaczy, ze doktor cudotworca ujal jej bolu, prawda?[/QUOTE] Na to wygląda :-) A ja jako ta malkontentka strasznie bym chciała, żeby łapka lewa już tak nie zwisała jak teraz, tylko żeby młoda się pewniej na niej podpierała. Mam nadzieję, że jak zaczniemy bieżnię wodną, to będzie bardziej widoczna poprawa tej łapki. Teraz niby szwy sa zarośnięte, ale pozostaly strupki, które Nusia (jak zniknie z moich oczu) wciąż jeszcze wylizuje i szew robi się różowy. Panie rehabilitantki wolą z bieznią wodną poczekać aż szew będzie już całkiem suchy, żeby nie wdało się jakieś zakażenie.
  18. [quote name='Nutusia']Jak serce wielkie, to i osoba powinna być odpowiednich gabarytów, co by uszami nie wystawało :)[/QUOTE] Serce miętkie, to i w malutkiej osóbce się zmieści :-) Byłyśmy dzisiaj na rehabilitacji u "moich pań". Stwierdziły, że chyba Nusię podmieniłam, bo leżała grzecznie prawie przez cały czas bez smaczków. Ale pochwaliły nas, a właściwie Nusię. Bo teraz właśnie przychodzi do nich na rehabilitację piesek po usunieciu główki kości udowej i przez 3 miesiące wcale nie stawał na tę operowaną łapencję. Dopiero po 3 miesiącach właściciele zdecydowali się na rehabilitację psiaka. A Nusia pląsając, bo pląsając, ale używa obu łapek (tą powtórnie operowaną wprawdzie jeszcze bardzo rzadko, ale czasami już się na niej podpiera)
  19. [quote name='Mattilu']i złośliwa przekręcaczka! :eviltong: Ja o SERCU Nutusiowym mówiłam, że WIELKIE :loveu:[/QUOTE] Na szczęście każdy wie, o czym była mowa :-)
  20. No bo co ja poradzę, że mam oczy na mokrym miejscu? Jutro mamy pierwszą rehabilitację. Panie rehabilitantki już się nie mogą doczekać na Nusię. Co ona ma w sobie, że kradnie wszystkim serca?
  21. Uffffffffffff jesteśmy w domku. Amiga też już przywieziona, więc jesteśmy w komplecie. Wczorajsze wyciąganie szwów odbyło się wrecz zaskakująco bezproblemowo. Nusia po powrocie do stada zaczęła tak wariować i szaleć, że nie dało się jej powstrzymać. Łapinki i dupinka jej się jeszcze trochę zaplatają, ale teraz ostro zabieramy się za rehabilitację i czekamy jak sytuacja z kolankiem będzie się rozwijać. [B][COLOR=#ff0000][SIZE=4]Nutusi i Jej Mężowi jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję za wspaniałe przyjęcie[/SIZE][/COLOR][SIZE=4], [COLOR=#ff0000]pomoc i złote serce :loveu::Rose::buzi:[/COLOR][/SIZE][/B]
  22. Ja też się boję, bo węzełki są pieknie wrośnięte w skórę, a mała już trochę ma dość wszystkich zabiegów i histerycznie reaguje na wszelkie doktorskie zabiegi. No ale trzeba i przez to jakoś przejść
  23. [quote name='Gosiapk']A ja się Lili trochę boję :) Nie tego, że ugryzie! Ale jak skoczy na człowieka z tej radości w pędzie to siedzisz na de w błocie :D[/QUOTE] Oj siedzisz, siedzisz. A jak nie będziesz umiała robić uników, to i zęby możesz stracić :-)
  24. Dzisiaj mamy jakis taki gorszy dzień, niby rano pobawiła się z psiaczkami Nutusi, ale potem schowała się w innym pokoju. Co było dotąd niemożliwe, żeby leżała osobno bez swojej pańci. I właściwie prawie się nie ruszała z miejsca. Bylismy potem u doktora i na rehabilitacji i pan doktor nam dał tabletkę przeciwbólową i ewidentnie mała się ożywiła. Teraz mamy jutro przerwę w rehabilitacji a w niedzielę po godz 19 mamy ostatnią rehabilitację i wyjęcie szwów. No i w poniedziałek powrót w domowe pielesze i obowiązkowo potem co drugi dzień rehabilitacje
×
×
  • Create New...