-
Posts
305 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by darek
-
Weterynarz jest zobowiązany do udzielenia Ci takich info-dziwię sie zatem,ze tego nie zrobił-tak myśle,skoro pytasz na forum. Psa przed jak i po pierwszym szczepieniu obowiązuje kwarantanna,trwac ona powinna dwa tygodnie,w tym czasie z psem nie wychodź na spacer-takie są zalecenia lekarzy.Chyba,że mieszkasz w domu i masz ogród,gdzie nie "kręcą" się ani koty ani inne psy,to spokojnie można,oczywiście pod nadzorem. Socjalizację spokojnie nadrobisz,nie masz sie czym przejmować,najważniejsze zachowania ma juz za soba,podczas przebywania z matka oraz rodzeństwem,tymczasem naucz psa toalety w domu,mimo,że kwarantanna się skończy i będziesz wychodzic na spacery,to psiak i tak będzie sie załatwiał w domu-taki jest urok szczeniat.
-
Może nie doczytałem ale Zabqa nie napisała,że pies saneczkuje podczas siadania.Owszem robaków nie można wyluczyć,ale byc może siada,bo coś go zaciekawiło. Najlepiej bedzie jednak jak udasz sie z psem do weta i przedstawisz sytuacje.Bo my mozemy jedynie spekulowac na ten temat.
-
[quote name='Fauka']Ale gdy tylko ona widziala innego psa to tak sie bała że się pogryzą to brała na ręce mojego psa i omijała z daleka inne psy.[/quote] Klasyczny i częsty błąd popełniany przez ludzi majacych psy,a później są lamenty-bo on nagle stał sie agresywny do duzych psów a tak naprawdę nie lubi żadnych,jest nieznośny itp- nie zdając sobie sprawy w momencie brania psa na ręcę jaki bład sie popełnia i "uczy"sie psa takiego a nie innego zachowania.
-
Sirion ja wiem ile Frontline działa,nie o to mi chodziło,lecz o efekt-jest niewielki,ale to zalezy od psa,włosa.Nie pisałbym o działaniu,gdyby nie fakt,ze moi znajomi psiarze,którzy tez używali tego preparatu na swoich psach mówili to samowięc chyba nie jest aż tak różowo jak go weci reklamują co?:icon_roc:
-
Bzuma to od Ciebie chyba będzie szczeniak na moim osiedlu u "sąsiada"z bloku czyż nie?Ale to na jesien o ile sie nie myle-to tak na marginesie. Qrcze zapomniałem-jak sie wstawia fotki?:pthx:roll:
-
Witam! Ja stosuje właśnie szampon tej firmy-polecili mi go sprzedawcy w Karusku,jest niedrogi a moim zdaniem dobry.W zależności od włosa/rasy psa-mozna odpowiednio dobrac za rozsądną cenę. P.S. Nie wyobrażam sobie kupowanie szamponu dla psa za ok.100 zł-dla mnie to lekka przesada,zwłaszca,że kiedy pies wpakuje sie(tak jak mój) w coś xtra pachnącego np roznegliżowanego krecika lub nawóz w polu,to gdybym tak go chciał kąpac za kazdym razem i kupowac szampon za xtra cene,chyba bym zbankrutował.
-
Efektywne sa nasiona siemienia-nieodtłuszczone,niemielone-kupic mozna w aptece za przysłowiowe grosze-na opakowaniu jest info jak przyrządzić-nic trudnego-ja podaje od czasu do czasu-całośc tzn galaretke która sie wytwarza podczas gotowania wraz z nasionami,niestrawione resztki sa wydalane tak wiec nie ma problemu. Ponadto-żółtko surowe z jaja kurzego(bogate w biotynę i mnóstwo innych witamin) raz na tydzień,mozna jak juz Kinga pisała-olej z pestek winogron,oliwe,olej słonecznikowy,kukurydziany. Ja podaję Gammolen,bo mój łobuz strasznie sie sypie-widac wiosna idzie. Pozdrawiam.
-
Co do Frontline'u to byłbym ostrożny w stwierdzeniu,iz działa na każdego psa(w przenośni,bo ma działac na kleszcze)-były już dyskusje odnosnie tego preparatu i wiele osób w tym i ja uważa,że nie działa tak skutecznie jak go reklamują,warto wiec zastanowic sie nad innymi preparatami(w tym tez i formami zabezpieczenia) odstraszającymi/zabijającymi te paskudztwa. Napewno dobry jest na pchły. Co do kleszczy-one stają sie aktywne już przy temperaturze niewiele powyżej zera stopni Celcjusza,najczęsciej "spotkac"je można w rożnorakim drzewostanie przyosiedlowym,trawie,trzcinach,na obrzeżach lasów i w polach. Pozdrawiam.
-
Witam! Zachęcam do opcji wyszukaj-napewno coś znajdziesz co Cie zaciekawi,ponadto jest odpowiedni dział na tego typu pytania. Jeżeli jesteś zainteresowana moge przesłąc Ci na maila Okiem Psa J.Fishera-podstawową lekture każdego posiadacza psa. P.S. Do wyzej piszących forumowiczów-trochę pomocy nie zaszkodzi,by nakierowac osobe,która jej potrzebuje,to chyba nie jest aż takie trudne,bo szydzić to każdy potrafi. Pozdrawiam.
-
Karolina-niestety nie udało mi sie wysłac fotek do Ciebie-dostałem zwrot wszystkich mailii-albo masz zapchana skrzynke,albo moje foty sa za duze do przesłania.Tak czy inaczej będę próbował wrzucic je na Seterkowo.
-
Byłem oczywiście-w zeszłym roku bardzo mi sie spodobało i postanowiłem wrócic do"ulubionej"wystawy,lecz troche sie rozczarowałem-było tyle szumu z przyjeciem psów(limit),że wystawcy się chyba przestraszyli i skutkiem tego było troche mniej psów zgłoszonych.Co do wyników Karolino-to owszem miałem swoich faworytów i nie do konca zgadzam sie z nimi,ale cóż na tym polega urok wystaw raz sie wygrywa,raz nie-nalezy umiec przegrywać,pisał o swoim zdaniu nie bedę na forum,bo to nie fair.
-
Mam dużo fotek z Seterów głównie anglików i irlandów-jak coś pisac maila to prześle. P.S. Jeżeli ktos ma dostęp do organizatorów-bardzo złym pomysłem były czerwone wykładziny,moim zdaniem źle wpływały na psy,zwłaszcza te nieobyte z wystawą.A na ringu 10 było za ciemno i ciagle "wpadało"zimno z zewnątrz,bo tuz przy nim są wejściowe drzwi dla obsługi.
-
Witam! Ja mam świetlik do zaparzania(tak jak rumianek),kupisz w aptece bez recepty za "grosze",na opakowaniu jest dokładny opis jak przyrządzić. Przemywa sie wacikiem namoczonym w świetliku 2-3 razy dziennie(musi byc chłodny),skuteczny i tani sposób. Pozdrawiam.
-
Witam! Spokojnie-to jest maluch,piszesz,ze ma 7 tyg więc nie można mówić o nim jako o bestii czy coś w tym stylu.Dorosły pies jest cierpliwy i moze szczeniakowi na wiele pozwolić,ale do czasu-np jak coś mu nie bedzie pasowało to kłapnie pyskiem,zawarczy i szczeniak da sobie spokój-innymi słowy jak bedzie sobie za duzo pozwalał to starszyzna go odpowiednio skarci w celu"ustawienia".Musi sie nauczyć psiego zachowania. Co do podgryzania domowników-jest już o tym napisane,więc przeszukaj dokładnie forum. P.S. Szczeniaki juz takie sa,trzeba sie przyzwyczaić,kazdy kto miał psa od malenkiego to przerabiał.Musisz postarac sie tez od siebie o relacje z psem(zabawa,nauka itp),nie zapominając,że to starszy jest wazniejszy i ma pierwszeństwo. 7 tyg.to odpowiedni moment na szczepienia-idź do weta. Pozdrawiam.
-
[quote name='Mrzewinska']Proponuje udac sie ze szczeniakiem do dobrego psiego przedszkola. Szczeniaka sie uczy, nie dominuje. Chwyt za kark i przycisniecie do ziemi to zapowiedz kary smierci. Ignorowanie przy powitaniu w stadzie znaczyloby odtracenie i tez kara smierci przez brak zarcia. Szczeniak skacze na nas, dokladnie tak jak skakalby na powracajacych do gniazda rodzicow, zeby zwymiotowali zarcie przyniesione w brzuchu - naskok lapkami na pysk doroslego, lizanie po pysku ma na celu sprowokowanie wymiotow i zwrocenie na siebie uwagi. Zofia[/quote] Owszem uczy sie,od samego poczatku,ale co jeśli pies nie jest uczony i "wychowuje sie sam"?Jak podrosnie staje sie przewaznie wielkim problemem i co wtedy?Nauka poprzez zdominowanie-umiejetne-to miałem na myśli. Nie rozumiem dlaczego w takim wypadku złapanie psa za kark i przycisniećie do ziemi jest jak to nazwałaś"karą śmierci"-tą metode stosowac sie powinno wtedy jak nie ma wyjścia i nie widzę w tym nic złego. To ostanie zdanie napisane przez Ciebie dotyczy chyba tylko i wylącznie malucha 2-3 mies. ja sobie nie wyobrażam,aby mój pies skakał po mnie,pozwalałem tylko na samym poczatku,później nauka,że nie wolno-i nie skacze,nawet na obcych.Jeżeli chodzi o ignorowanie psa-w momencie kiedy wchodze do domu nie witam sie od razu z psem,rozbieram sie i dopiero wtedy moge z nim"pogadać".Innymi słowy,są zasady i rytuały.
-
Behemot-każdy wychowuje tak jak umie i jak chce.Matka od samego poczatku uczy swoje potomstwo pewnych zasad karcąc je-oczywiście nie mówie tu o maluchach zaraz po urodzeniu ale takich co już widzą i słyszą i zwyczajnie rozrabiają. Fruzzia-nie ma tutaj żadnej drastycznej metody wychowywania,jeśli od samego początku nie uświadomi sie psu,że jego hierarchia jest na samym dole,to na efekty dominacji i nie panowania nad psem nie bedzie trzeba długo czekac.Psy to istoty bardzo inteligentne.Nie ma sie co oszukiwać i nie nalezy myślec w spsób"malutki szczeniaczek,co on mi moze zrobić,przeciez to jeszcze dziecko"-tak owszem,ale zapamięta"lekcje" od swoich opiekunów.
-
Ehh-panie i panowie posłowie widocznie nie maja innych"poważniejszych" spraw do omawiania,jak widac wynajduja sobie"problemy" Zapewne nie wiedzą,ze psy szczekają,no bo przeciez ludzie tego nie robią. Rządowa żenada-ale to niec nowego...niestety.:p
-
[quote name='Kaligula']Witam ponownie. . Nieraz ma jakieś napady, które objawiają się, że biega jak opętana i gryzie. Najbardziej mnie niepokoi jednak to, że nawet się jej nie da pogłaskać (oczywiście oprócz jej snu i oczekiwania podczas przygotowywania posiłku). Już samo zbliżenie ręki powoduje u niej gotowość do gryzienia. Jak położy się rękę na jej łbie to od razu odwraca go w strone ręki żeby gryźć. No ale mam nadzieje, że to szczenięce nawyki i przejdzie jak wydorośleje.[/quote] Witam! Odebrałem to tak:pies sie nie daje pogłaskac,przy próbach warczy,gryzie-nie daje sie zdominowac. Błedne myślenie,że wydorosleje z tego,ba-jeśli nie zareagujecie odpowiednio na jej zachowanie,będzie już tylko gorzej.Innymi słowy pies bedzie Wami rządził i nie pozwoli nawet usiąść na sofie-tego chyba nie chcecie. Nie ma wyjścia-trzeba sukę zdominować i to najszybciej jaks ie da,pokazać,że nie ona jest w stadzie najwyżej,bo sobie rady nie dacie. Za każdym razem jak próbuje gryźć,należy zaprzestac kontaktu(zabawy) z psem-poprostu mówiac brzydko olac psa.Natomiast za każde dobre zachowanie pochwalić i nagrodzić w postaci smakołyka.Psa nie należy sie bać,nie można pozwolic aby tak myślała-napewno to wyczuje i odpowiednio wykorzysta.Konsekwencja ale bez przemocy.Bawcie sie z psem tylko wtedy,kiedy Wy macie na to ochote,nie jak pies chce,to Wy ją kończycie z lekkim niedosytem psa.Aha-no i głaskac i dotykac jak najczęściej psa w każde miejsce,mówiąc np do tego słowa typu"moje uszy,moje łapy"itp,po takiej sesji oczywiście nagroda dla psa za dobre zachowanie. P.S. Musicie ją zdominowac,bo jak przyjdzie np wizyta u weta a ona nie będzie chciała sie dotknac to co wtedy?Wet sobie poradzi jak bedzie umiał,ale lepiej tego uniknac.Jak już nie będzie wyjścia-złapac psa za skórę na karku i energicznie "przycisnąc"do ziemi.Mozna równiez za każdym razem,jak suka staje sie nie opanowania złapac ja za kark i potrząsną,lub lekko uderzyc w kufę(między nosem a oczami) palcami-to ppowinno dać do zrozumienia psu,że źle robi. Pozdrawiam.
-
Witam! Kiedy jest z innym psem,to ma kompana do zabawy,jeśli nie ma psa ucieka... Wydaje mi się,że pies szuka sobie zajęcia na spacerze,zwyczajnie mu sie nudzi.Postaraj sie,aby spacer nie polegał tylko na wybieganiu psa-spacer to współpraca miedzy opiekunem a psem,zakup piłke z twardej gumy na sznurku [URL="http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2233&action=prod"]http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2233&action=prod[/URL] lub jakikolwiek inny aport,byle nie rzucaj patykami,bo pies sie przyzwyczai do nich i tylko je bedzie chciał nosic w pysku.Ogólnie rzecz ujmując-musisz stac sie obiektem zainteresowania dla swojego psa,choc to nie bedzie łatwe biorąc pod uwagę jak juz pisałem wcześniej jego wiek buntu. P.S. Pamietaj,że Setery to psy myśliwskie-one nigdy nie trzymaja sie u boku swojego pana,na tym polega ich charakter i przeznaczenie.
-
Nalezy przyjąc,że wszystkie szczenieta rodzą sie zarobaczone.Pierwszych odrobaczeń powinien dokonac hodowca-jedno w trzecim tyg.życia szczeniat,nastepne zaś przed szczepieniem szczeniaków,czyli ok. 5-ego tyg.życia. Tuż po urodzeniu szczenięta sa chronione przez przeciwciała.Matka przekazuje je potomstwu jeszcze w czasie ciązy,oraz tuz po urodzeniu wraz z pierwszym pokarmem-siarą.W kolejnej fazie następuje okres krytyczny,w którym to przeciwciała matki już nie działaja,a układ odpornościowy szczeniaków nie funkcjonuje jeszcze tak jak powinien.W tym własnie okresie szczenieta powinny zostac zaszczepione. Wybór szczepionki i sposobu szczepienia nalezy do lek.wet.,który ma kontakt z danym zwierzęciem i obserwuje populacje psów na terenie,na którym pracuje.Rozpoczecie,ilośc kolejnych dawek szczepien oraz czas zakonczenia całego cyklu szczepien,uzalezniony jest od przewidywanego statusu immunologicznego szczeniaka oraz jakości uzytego preparatu. P.S. Dlaczego co rok?Dokładnej i wylewnej odpowiedzi udzieli ci lek.wet. jednak na chłopski rozum-to proste-szczepionka po roku traci(słabnie efektywnosc) swoje zadanie jakim jest ochrona(szczepionki nie powodują,ze pies nie zachoruje na dana chorobę,pozwala jednak i umozliwia psu szybsze i łagodniejsze zwalczanie jej),dlatego też aby chronic naszego przyjaciela nalezy co roku szczepić psa-tego oczywiście nikt nie moze nakazać jak w przypadku szczepienia przeciw wściekliźnie,lecz jest to wybór opiekuna-słuszny wybór,jeżeli chcemy,aby nasz pies cieszył sie zdrowiem.
-
Dzięki Freda za sprostowanie-oczywiście mój błąd:p
-
Witam! Przed zaszczepieniem szczeniaka nalezy go odrobaczyc-robi sie to około 5-ego tyg życia. Program szczepień szczeniaka rozpoczyna sie w wieku 6-7 tyg. oczywiście psiak musi byc przebadany i zdrowy.Kolejne szczepionki podaje sie co dwa lub trzy tygodnie do osiagniecia wieku 12 lub 16 tygodni w zaleznosci od programu szczepien.Wszystko zalezy od lek.wet. Pierwsze szczepienie to przeciwko nosówce i parwowirozie,kolejne-leptospiroza,choroba Rubartha,kaszel kennelowy.Nalezy pamietac o kwarantannie-szczenie nie moze mieć kontaktu z innymi psami,najlepiej wogóle psa wtedy nie wyprowadzać na spacer. Na koncu szczeniaka szczepi sie przeciwko wsciekliźnie-obowiązkowo,ważne przez 1 rok. Jeżeli szczeniaka nabywamy od hodowcy,to taki psiak ma juz ksiązeczke szczepień i wszystkie szczepienia+odrobaczenia. Dorosłego psa szczepi sie raz w roku w tym na wściekliznę+ dwa razy do roku odrobacza sie(co 6 mies.)
-
Witam! PIszesz że pies ma już 9-miesięcy.Na naukę nigdy nie jest za późno ,ale dlaczego pies nie był uczony od maleńkiego zasad posłuszeństwa?Jest w wieku buntu i teraz będzie trudniej,jednak nie można sie zniechecac,bo da sie nadrobic stratę czasu,trzeba tylko chciec i byc bardziej upartym niz pies,bo one potrafia postawić na swoim,zwłaszcza jeżeli wyczują luz od opiekunów. Mozesz poszukac na forum topiców nauki przychodzenia do nogi,jest tego dużo.Tymczasem zaopatrz sie w linke(ok.10 m.) i za każde przyjście nagradzaj psa.Polecam równiez ksiażki Fishera i Fennel.. P.S. Kto stoi najwyżej w stadzie?Być moze nie jestes tzw alfą i dlatego pies tak Cie traktuje.
-
dr.Diana Tarabuła ul.Sokołowskiego 23 tel.413-12-14 Kraków-jeden z najlepszych wetów w mieście moim zdaniem,dobra i fachowa obsługa.
-
Polak potrafi...dlatego nie powinno się kupować karm na wage oraz w"sklepach zoolog." przy bazarach.