Jump to content
Dogomania

Hania

Members
  • Posts

    1476
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hania

  1. [quote name='pszym']Sam jadam w Green Wayu...:lol:[/quote] To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Pytałam, czy naprawdę nie znasz żadnej osoby nie jedzącej mięsa i żyjącej spokojnie i szczęśliwie. Ja znam. Dlatego argumenty o klimacie do mnie nie przemawiają.
  2. [quote name='Wojtek']No wiesz :roll: - cytuje artykuły, a Ty tylko tupiesz nóżką. ;)[/quote] Jeżeli tak uważasz to naprawdę szkoda mi czasu spędzonego w tym topicu. :shake: Jak dla mnie cytowanie artykułów nie jest konkretem. Konkretem jest dla mnie poznanie sprawy na temat której się wypowiadam. Cytując artykuły mogę być od dzisiaj specjalistą w każdej dziedzinie. I to wybitnym.
  3. [quote name='pszym']A ja widziałem w tv gościa, co żywi się ziemią albo kobietę co żyje słońcem Sorry, ja nie dam rady ... ...Nie zaprzeczajmy naturze - człowiek jest ssakiem mięsożernym[/quote] Naprawdę nie znasz żadnego wegetarianina?
  4. [quote name='Wojtek']Ale fajnie! Tematy egzystencjonalne - specjalizuję się w tym... :cool3: ;) Dodam, że w mięsie, a szczególnie podrobach (nie wspomnę już o jajach) jest komplet witamin i aminokwasów w dużych ilościach. Aby zaspokoić zapotrzebowanie organizmu, wegetarianin musi jeść warzywa tonami, a i tak jest niedożywiony. [B]Hania[/B], to jak to jest w końcu z tym norowaniem, bo [B]pszym[/B] wali konkrety, a Ty nie. :razz:[/quote] Jakie konkrety? Ja konkretów tu nie widzę żadnych.
  5. [quote name='pszym']Tak, jem. Mięso jest potrzebne do życia w naszym klimacie. Jakbym mieszkał na Jamajce, to pewnie bym nie jadł mięsa tylko banany... Mięso dostracza energii i białka do organizmu, którego człowiek jako drapieżnik potrzebuje. Ale na przykład nie muszę sobie sprowadzać małpich móżdżków dla przyjemności jedzenia, albo mięsa wężą lub zupy z płetwy rekina... Jem, aby przeżyć. Metody pozyskiwania mięsa ( bo pewnie to chciałaś mi zarzucić ) pewnie nie są najbardziej humanitarne. Jednak według pewnych norm i zaleceń ponad państwowych nikt już poza debilami nie wrzuca świni do ukropu... Mój sąsiad ma króliki na podwórku i trzyma je na pasztet...Pewnie niedługo je zabije... Ja nie jadam pasztetu...[/quote] Znam wiele osób w naszy klimacie, które mięsa nie jedzą. Są zdrowe, żyją, mają zdrowe dzieci. Nie rozumiem ludzi, którzy jedzą mięso i wypowiadają się negatywnie na temat myśliwych. Ja byłam w rzeźni ( obowiązkowe zajęcia ) i na polowaniu. I jak mogę to wybieram dziczyznę.
  6. Podobno szkoda Ci czasu na dyskusję. Byłam w Grębowie, widziałam ten "napad", widziałam zachowanie tego człowieka. Szkoda gadać. O tym co powiedział z-ca też. To są rozgrywki medialne. Konkursy w Polsce nie są tajne, i władze i zainteresowani o nich wiedzą.
  7. [quote name='pszym']Wiesz co, szkoda czasu na dyskusje z Tobą. Z takim podejściem to nie ma sensu. Ja rozumiem, że bronisz swoich przekonań jednak pozwól się wypowiadać innym i nie obrażaj ich. Ja rozumiem, że artykuły ( mogę ich tu przytaczać więcej ) i wypowiedzi innych są dla Ciebie niczym. Rozumiem, że tylko Ty masz rację. Jednak ja pozostaję na stanowisku, że zaganianie zwięrzęcia do nory i męczenie go dla zabawy ( bo chyba nie jesteś głodna i nie musisz walczyć o pożywienie ) jest wysoce naganne moralnie, a mam nadzieję że w przyszłości będzie skutkować prawnie. Jak Ty sie z tym czujesz Twoja sprawa. Myślę, że podobnie jakbyś wieczorem wracała do domu i nagle kilku duzych facetów zagoniło Cię do bramy bez możliwości ucieczki - dalej uruchom wyobraźnie, brrr...Wiem,wiem za dużo amerykańskich filmów... Pan Walter pewnie też prywatną norę ma u siebie z miłosci do zwierząt. Na pewno. Nie można generalizować, ale wg. mnie człowiek który potrafi ( lubi )zabijać musi na siebie uważać... Pozdrawiam[/quote] Ja już wcześniej napisałam, że szkoda czasu na dyskusję z Tobą :evil_lol:. To w takim razie dlaczego jeszcze piszesz :lol:. Bo ja ubię dyskutowac, ale z osobami, które wiedzą o czym piszą. Poza tym zadałam Ci pytanie - czy jesz mięso?
  8. [quote name='pszym']A jak wiemy wszystkie psy myśliwskie są tak mądre, że nigdy nie złapią lisa...Zero agresji.[/quote] Wydaje mi się, że tego nie napisałam. A jeżeli tak, to gdzie?
  9. [quote name='Ludek']To ja ponawiam swoją prośbę.[/quote] Nie dam rady przepisac tu całego regulaminu - tylko ogólnie. Najpierw zgodnie z postanowieniami ogólnymi próba strzału. Pies, który jej nie zaliczy nie może dalej brać udziału w konkursie. Posłuszenstwo - chodzenie przy nodze na smyczy, omijanie drzew, przywołanie. Nora - lis jest w pierwszym kotle odgrodzony od psa zastawką. Pies ma dojść do niego i oszczekiwać przez określony czas. Następnie lis jest wypuszczany, żeby poszedł dalej, po nim pies. Pies ma wygonić lisa. Zazwyczaj spotykają się w kotle pośrodku którego jest taka jakby trójkątna kolumna - to jest nowość w tym regulaminie po to, żeby pies i lis nie znalazły się razem w małym kotle gdzie lis nie mógłby się chociaż trochę schować. Tam często lis się odwraca przodem do psa i trudno go ruszyć. Ale dobry pies oszczekując i napierając na lisa jest w stanie go wypędzić. Trzeba pamiętać, że polowanie z norowcem polega na wygonieniu lisa z nory a nie na chwycie wewnątrz nory - bo wtedy często trzeba psa wykopywać. Mogę zeskanować cały regulamin i wysłać Ci na priv - jeśli chcesz.
  10. [quote name='pszym']Prosze jeszcze jeden. Czy Ci co to piszą są nienormalni? "...W świetle przepisów ustawy o ochronie zwierząt zawody norowania są przestępstwem. Ustawa zabrania organizowania walk zwierząt, a zawody norowania to właśnie walka zwierząt - uważa Liza Kodym-Flanagan, prezes Polskiej Ligi Ochrony Zwierząt. Jej zdaniem, nie ma możliwości, aby psy po dostaniu się do zamkniętego pomieszczenia, gdzie przebywa oszalałe ze strachu dziko żyjące zwierzę, w tym przypadku lis, mogły zareagować inaczej niż brutalnie je atakując. Taka konfrontacja może się zakończyć tylko okrutną śmiercią słabszego. - Osoby, które organizują takie zawody, czy też właściciele psów, które uczestniczą w tych zawodach, powinni być pociągnięci do odpowiedzialności karnej - podkreśla Kodym-Flanagan." PAP, 25.08.2005. Uwagi: [I]Za: [URL="http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=69176"][COLOR=#0000ff]Życie Warszawy[/COLOR][/URL], 25.08.2005.[/I][/quote] Napisałam już - najpierw pojedź i zobacz. Swoje opinie opierasz na plotkach, cytatach itp. Szkoda czasu na dyskusje z osobą, która nie wie o czym pisze. Napiszę jeszcze raz - byłam na kilkudziesięciu konkursach i na żadnym nie zginął lis. A jeżeli chodzi o wypowiedzi odnośnie myśliwych. Mam to szczęście, że znam wielu myśliwych i to bardzo etycznych myśliwych. Nie spotkałam się też z tym, żeby uczestnicy konkursu byli pod wpływem alkoholu przed startem. A myslistwo niestety jest potrzebne - człowiek już zbyt zaingerował w naturę aby mogło się to ot tak odwrócić. To się tak łatwo pisze jak się nie ma pojęcia o czym się pisze. "Przywrócić wilki" - dobrze - przywróćmy - i co z tego. Wilków już jest za dużo. Widziałam co potrafią zrobić i obsrewowałam zmiany na terennie gdzie znajomy jest leśniczym. Kilkanaście lat temu były tam sarny, dziki i jelenie - w naprawde imponujacej ilości. Cietrzewie. Teraz są resztki dzików, lisy i wilki. Jeżeli mamy mieć w lasch tylko wilki i lisy - prosze bardzo. Ale ja bym tak nie chciała...
  11. [quote name='zachraniarka'][B]Fuka[/B] ale czy aby teraz nie jesteś niesprawiedliwa? Z jednej strony stawiasz zrobienie tylko dyplomu użytkowości- co w przypadku realnej pracy ma mało wspólnego, a z drugiej strony piszesz o interchampionacie.. Może by tak wyrównać wymagania? Albo postawić, że psy z różnych linii, mają zdobyć tylko dyplom i tylko hodowlankę, albo interchampionat eksterieru i pracy?[/quote] Ja się nie do końca zgodzę. Championat pracy jest dużo trudniej zrobić nie mówiąc o interchampionacie pracy. Ba - interchampionat eksterieru jest dużo łatwiej zrobić niz championat pracy. Chociażby dlatego, że wniosek CPC dostaje tylko pies, który wygrał konkurs. Wiem coś o tym - mam największą wychodowaną ilość interchampionów w ogarach polskich i stadko championów. Ale wśród moich psów biega jeden z championatem pracy ( gończy ) i jeden , któremu przeszkodziła w skończeniu operacja ( jamnik ). A moja hodowla jest postrzegana jako użytkowa. [B]Zarząd Główny wydał do tej pory 25 championatów pracy [/B]- o ile to mniej od ilości zdobytych championatów eksterierowych. I wiem o dwóch, które posiadają interchampionat pracy - kilka lat temu jamnik i teraz skończył jag - jeszcze ma nie potwierdzony. Ale interchampionatów pracy dokładnie nie sprawdzałam i nie wiem czy jeszcze jakieś psy nie zrobiły. Dla mnie w mojej rasie zrobienie dyplomu I stopnia z konkursu to więcej niż championatu eksterieru. A wygranie dobrego konkursu to więcej niż interchampionat.
  12. [quote name='pszym']Proszę jeszcze o norowaniu...Rozumiem, że to jest bzdura wg. niektórych? Jednak ja postrzegam stowarzyszenie Empatia jako zawsze przyjazne zwierzętom... [B]25-08-2005 18:02 [/B] [B]Przewodniczący "Empatii" potępia zawody w osaczaniu lisa[/B] 25.8.Warszawa (PAP) - Organizowane w Polsce zawody myśliwskich jamników w osaczaniu lisa w norze są, według przewodniczącego Stowarzyszenia "Empatia" Dariusza Gzyry, niemoralne i godne potępienia. Komentując prasowe doniesienia na ten temat, podkreślił, że w zawodach nie ma nic ze szlachetnej rywalizacji, która charakteryzowała kiedyś polowania. "Zwierzę jest w sytuacji bez wyjścia. Dawniej w czasie polowania mniej więcej równe szanse miał ten, kto gonił, i ten, kto uciekał. W trakcie obecnej zabawy lis jest zamknięty, a pies może z nim zrobić, co chce" - powiedział PAP w czwartek Gzyra. Dodał również, że dziwi go, iż takie zawody mogą być organizowane, ponieważ trudno mu się dopatrzyć w tej rozrywce okoliczności, jakie w myśl ustawy o ochronie zwierząt dopuszczają ich zabijanie. "Tam jest napisane, że zabijać można dla korzyści gospodarczych. Może jeśli mięso zabitego lisa traktuje się potem jako żywność, jest to interes gospodarczy" - zastanawia się. W czwartkowym "Życiu Warszawy" można przeczytać, że najbliższy, VII Międzynarodowy Konkurs Norowania Jamników odbędzie się w dniach 27-28 sierpnia w Grębowie k. Kamienia Pomorskiego. W konkursie norowania rywalizują jamniki tresowane do polowania. Norowanie polega na zamknięciu lisa w tunelu imitującym norę, a następnie szczuciu psa w taki sposób, aby jak najszybciej wypędził ofiarę na zewnątrz. Punktowane jest jak najszybsze wypędzenia lisa z nory, a także chwyty zębami za strategiczne miejsca, czyli gardło, bok lub głowę. (PAP)[/quote] A ja postrzegam Empatię jako towarzystwo zazwyczaj przesadzające i nie zajmujące się prawdziwymi problemami tylko problemami "medialnymi". Problemy konkursów w Kamieniu Pomorskim to nie były problemy konkursów, tylko problemy "polityczne" tamtego regionu. Trochę o tym wiem, bo jeździłam do Grębowa. Nawet byłam z tej okazji przesłuchiwana przez policję. W Polsce chwyty do tego rokuy dyskwalifikowały psa z konkursu. Od tego roku chwyt na trzech konkursach dyskwalifikuje go dożywotnio. Chwyty są dozwolone na Słowacji. Ale bok lub głowa nigdy nie był strategicznym miejscem do wykonania chwytu. Strasznie mnie wkurza jak wypowiadaja się na forum ogólnym ludzie, którzy nie mają pojęcia o czym mówią :shake:
  13. [quote name='Mokka'][URL="http://www.psysportowe.pl/forum/index.php?showtopic=678"]http://www.psysportowe.pl/forum/index.php?showtopic=678[/URL][/quote] Bardzo dziękuję
  14. Hania

    Ogarowe Maluszki

    Są prześliczne. Lecę na stronę :p
  15. [quote name='Fuka'] I faktem jest, to co obie napisałalyśmy, że airedale z psa pierwotnie wąskospecjalistycznego (co jest typowe dla wiekszosci ras angielskich) stał sie psem wszechstronnym i jest niezwykle plastycznym towarzyszem człowieka, który może wykonywac wiele rożnych zadan - z lezeniem na kanapie włącznie. I kluczem do zrozumienia tej wszechstonności jest chęć WSPÓŁPRACY z człowiekiem, większa niż u pozostałych terrierów i dlatego też airedale chowany bez człowieka marnieje.... Uwielbiam w airedalach to, że człowiek sie nigdy z nimi nie nudzi, ani one z człowiekiem - czy na kanapie, czy w lesie, czy w polu, a do tego jeszcze w razie czego (w uzasadnionych sytuacjach) obronią przed złoczyńcą, czy przypilnuja pozostawionego na plazy plecaka kiedy właścicielka pływa! I jak słusznie zauważyła Flaire - o wszechstronnośći at świadczą wymogi FCI dotyczące psów użytkowych robiacych interchampionat - mogą mieć zarówno dyplomy myśliwskie jak i IPO - chyba żadna rasa tak nie ma.... Dodam jeszcze, że nie jest to wymóg konieczny do zrobienia interchampionatu, tak jak jest to np w przypadku jamników....[/quote] I dla mnie to w airedalach jest fenomenalne - że są takie wszechstronne przy tym, że są takie piękne. Właśnie usiłuję zdobyć filmik z tym, który został mistrzem IPO.
  16. [quote name='Flaire'] Hmmm. Czytając o tej "pasji" czy jej - u niektórych psów - braku, ja cały czas byłam pod wrażeniem, że tutaj chodzi o cechę wrodzoną (bo np. była wymieniana w kontekscie hodowania psów "z pasją"). A teraz czytam, że może wcale nie, że pasję się "wyrabia". Więc dla mnie to pojęcie już zupełnie straciło w tym kontekscie jakiekolwiek znaczenie - jak pisałam wcześniej, każdy podstawia sobie pod nie to, co mu pasuje. I wtedy dopiero naprawdę mamy dyskusję o niczym - bo nawet nie wiemy, czy piszemy o tym samym. ;-)[/quote] To jest tak. Pasja jest cechą wrodzoną. Ale cechy wrodzone mogą się rozwijać lub zanikac.To tak jak u ludzi - to, ze ktoś rodzi z talentem do malowania/pisania/śpiewania nie znaczy, że będzie malarzem/pisarzem/śpiewakiem. Bo moze np mieć biednych rodziców, których nie będzie stac na rozwijanie tego talentu, albo bedzie miał głupią polonistke, która ten talent/chęc "zabije". Podobnie jest z pasją. Pies mający nawet bardzo dużą pasję łowiecką, ale nie mający kontaktu ze zwierzyną czy tropami, wychodzący na spacery tylko na smyczy itp. nie będzie miał możliwości rozwinięcia tej pasji. Dobrze to widac np u wyżłów. Wyżeł w odpowiednim wieku powinien zacząć robić stójkę. Jeżeli ma kontakt z łowiskiem robi ją, jest nagradzany, stójka się utrwala, pies się uczy do jakich ptaków się stójkę robi itp. "Nakręca" się. Nawet jeżeli ma średnią/słabą pasje po jakimś czasie jest ok i pies pracuje bardzo dobrze. Wyżeł nie mający kontaktu z łowiskiem a o rewelacyjnej pasji zacznie robić stójkę np do gołębi na skwerku. Zazwyczaj nie jest to utrwalane przez właściciela, pies jest odwoływany itp i stójka zanika. Zabrany potem w pole stójki nie robi. Jeżeli jest jeszcze młody - może zacząć robic po jakimś czasie i przy regularnym kontakcie ze zwierzyną. Mam nadzieję, ze wytłumaczyłam to w miarę zrozumiale.
  17. [quote name='Flaire']Czy w podanym przeze mnie przykładzie, goniący gończy jest super, pomimo że użytkowość się zmieniła i teraz to tropowce? To nie jest pytanie retoryczne - pytam z ciekawości i odnoszę się do mojego przykładu, gdy psu na tropie przebiega drogę zając. Co powinien zrobić gończy? Które zachowanie byłoby odpowiednie dla rasy? [/quote] Teraz to głównie dzikarzo-tropowce, czasem płochacze. Odpowiednie było by pozostanie na tropie - ale to u wyszkolonego psa mającego jakieś tam doświadczenie. Pies, który wcześniej miał okazję ganiać zajace i jest średnio lub słabo wyszkolny pewnie by pogonił - i to by była prawidłowa reakcja. Ale - jeżeli nie miał okazji wczesniej ganiac zajęcy ( a psy polujące raczej takich okazji nie dostają ) - jest duże prawdopodobieństwo, że zostanie na tropie bo trop jest fascynujący a o ganianiu zajęcy nie wie, ze jest fajne. Parę razy mieliśmy na konkurach tropowców różną zwierzyne na tropach - zająca też i własnie urodzonego sarniaka. Zachowanie dużo bardziej zależało od konkretnego psa, a nie od rasy.
  18. [quote name='Flaire'] Im więcej myślę o tej tzw. "pasji łowieckiej" tym bardziej uważam, że to jest pojęcie raczej bez sensu - każdy może sobie wstawić pod tym pojęciem to, co mu odpowiada. :roll: Weźmy np. psa na tropie, któremu drogę przebiegnie zając. Który pies ma "pasję" - ten, co pobiegnie za zającem, czy ten, co pozostanie na tropie? (Chodzi tu oczywiście o instynktowne zachowania, a nie zachowanie wyuczone). A może obydwa mają "pasję"? Tylko jak to pogodzić... są to zachowania całkowicie różne, niejako (w podanym przykładzie) zaprzeczające sobie nawzajem. Którę spodziewamy się zobaczyć jest łatwo przewidzieć w rasach bardzo wyspecjalizowanych, które zachowały swoją pierwotną użytkowość. Więc może stosunkowo trafnie zgadniemy, jak w takiej sytuacji zachowa się basset ;-); chyba równie łatwo - jak jagdterrier. Ale Airedale - to już trudniejsza sprawa... ;-)[/quote] Myślę, że najłatwiej zgadnąć jak w takiej sytuacji zachowa się dobrze wyszkolony pies z odpowiednią pasją. Powinien pokazać trop zająca menerowi i pójść dalej tropem właściwym. A jeżeli chodzi o psa niewyszkolonego - to pasję ma ten, który pobiegnie. Bo żywa zwierzyna jest bardziej atrakcyjna niż trop. Chyba, że pies nie jest szkolony, ale już trochę obyty z polowaniami - wtedy np idąc tropem dzika raczej zająca nie pogoni, bo poluja na dzika. A jeżeli chodzi o reakcje rasowe - gończe raczej pogonią ( nawet basset ), wyżły niekoniecznie. Ale to też bardzo dużo zależy od linii hodowlanej i jakimi drogami u szczeniaka była wyrabiana pasja.
  19. [quote name='pszym']Tak sobie przeczytałem całą dyskusję... Chciałem tylko wyrazić swoją opinię. Nora jest czymś obrzydliwym, zaganianie i szarpanie zestresowanego lisa, rozrywanie go na części...Psy z poodgryzanymi nosami całe we krwi...[/quote] Na ilu konkursach byłaś/byłeś? Bo ja na kilkudziesięciu. I nie wiem dlaczego wypisujesz takie BZDURY nie wiedząc o czym piszesz. [quote] Sorry za przydługie dywagacje, ale norowanie z lisem jest wg, mnie zabawą dla zblazowanych zakompleksionych ludzi żądnych krwi... To jest oczywiście moje i tylko moje zdanie.[/quote] To uznajmy, że jestem zakompleksiona i zblazowana :evil_lol:. Ale To bie proponują naijpierw przeczytać regulamin konkursu, pojechac go zobaczyć a potem się wypowiadać.
  20. [quote name='jaszczurka']Oczywiscie, ze nie! Ale ranne w wypadku zwierze moze dobic lesniczy. To jest jego praca, zeby dbac o las, o zwierzyne. Sa tez placowki zajmujace sie opieka nad ranna zwierzyna i wypuszczaniem jej na wolnosc po wyleczeniu (o ile wyleczenie jest mozliwe). A konkursy norowcow moglyby byc dobra zabawa i dla psa i wlasciciela gdyby na koncu bylo cos zastepujacego prawdziwa zdobycz. Sama bym wtedy pojechala gdybym miala nadajacego sie psa. A to dreczenie lisa jest po prostu obrzydliwe.[/quote] 1. Leśniczy nie ma pozwolenia na broń tylko dlatego, że jest leśniczym. Żeby mieć na nią pozwolenie musi być myśliwym. 2. Nie ma placówek zajmujących się opieką nad tak ranną zwierzyną. Ta zwierzyna nie nadaje się do leczenia - jest zbyt ranna, a nawet jeżeli nie to zabija ją stres. Był taki przypadek w zeszłym roku zimą - psy zagoniły klępę na kry. Nie była ranna - zmarła w wyniku akcji ratowniczej - ze stresu. 3. Gdyby na konkursach norowców było coś zastępującego lisa to nie były by to konkursy norowców. 4. Jesz mięso? To nie pisz o obrzydliwości dręczenia lisa. Najpierw przejedź się do rzeźni. Ja mam skalę porównawczą.
  21. [quote name='anetta']Hahah lepiej nie, nie chce zebys miala powodz w mieszkaniu :evil_lol::megagrin:[/quote] E tam - na pewno to zniesie. Przy kilku pokoleniach ogarów jest naprawdę odporne.
  22. [quote name='KUMPELka']Ale fajnie się bawią :multi: :multi: Kraska jest niesamowicie, oryginalnie umaszczona :crazyeye: :loveu:[/quote] Kraska kończy inieć - ale myślę, że jeszcze tydzień i cała będzie ślicznie czekoladowa :lol:
  23. Pierwszy raz dzisiaj zostałam obszczekana - to "jasna" przekonała się, ze umie wydawac głos. "Żółta" od razu zaczęłą ją naśladować. Parę fotek z dzisiejszego ranka: Zaczynamy wspólne zabawy: [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/2281/04081az7.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/3950/04082fh8.jpg[/IMG] I zauważamy zabawki: [IMG]http://img140.imageshack.us/img140/6761/04083un9.jpg[/IMG] Coś dla wielbicieli "jasnej": [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/8463/04084ke8.jpg[/IMG] [IMG]http://img138.imageshack.us/img138/707/04086yl4.jpg[/IMG] "Bar mleczny": [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/2204/04085zh0.jpg[/IMG] Jeszcze się zdaża, ze jesteśmy grzeczne :evil_lol: [IMG]http://img133.imageshack.us/img133/1107/04087nn1.jpg[/IMG]
  24. [quote name='anetta']Ale malutenkie klopsiki :loveu: rozplynelam sie przy nich a co dopiero jak bym je zobaczyla live :-o:mdleje: puci, puci po nosku :loveu:[/quote] Przyjedź - chętnie zobaczę kogoś rozpłyniętego :evil_lol:
  25. Hania

    Zabawy

    BOROWY, BURZA, BOJKA I KRASKA: [IMG]http://img291.imageshack.us/img291/570/bb4dy6.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1468/bb5fg5.jpg[/IMG] [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/5158/bb6sh4.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1484/bb7if2.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...