Focus, jastem w tym samym miejscu co Wy. We wtorek moja sunia -azjatka miała operację. Więzadło było całkowicie zerwane, uszkodzona łąkotka i szereg zmian w obrebie tkanek stawu z powodu DLUGIEGO OKRASU CHODZENIA Z ZERWANYM WIĘZADŁEM I PODANIA JEJ DOSTAWOWO STERYDÓW. Niestety nie miałam zbyt dużo szcześcia jeśli chodzi o wczesną diagnozę. Najpierw suka dostawała leki przeciwzapalne - nie pomogło więc mój zaufany wet. wysłał mnie do speca chirurga i on niestety podał dostawowo sterydy - 2x co 2 tygodnie i zapierzał jeszcze próbować podawać dostawowo Hialgan jeśli nie pomogą sterydy. Sterydy nie pomogły. Mój wet. (wbrew temu co proponował chirurg) stwierdził, że nie ma co czekać i dalej eksperymentować z lekami, dał namiar na Olsztyn aby artroskopowo stwierdzic co się dzieje w stawie. Całe szczeście, że są jeszcze przytomni weci na tym świecie.
Suczka jest po operacji i czeka ją co najmniej 2 miesiące rehabilitacji. Całe szczęście jest spokojna i dzielnie znosi sztywny opatrunek. Szkoda mi jej bardzo ale teraz przynajmniej wie, że będzie coraz lepiej.
Podzielam Twój apel i powrarzam: JEŚLI TWÓJ PIES KULEJE SZYBKO IDŹ DO DOBREGO ORTOPEDY. CZAS PRACUJE NA NIEKORZYŚĆ PSA - SAMO NIE PRZEJDZIE, AZACHOWAWCZO TEŻ NIE DA SIĘ LECZYĆ. IM SZYBCIEJ ZOSTANIE WYKONANA OPERACJA TYM LEPIEJ.
Swoja drogą podobo są różne szkoły co do rehbilitacji - moja suczka ma opatrunek tylko na 7 dni a potem już rehabilitacja - ruchy bierne, siadanie, krótkie spacery. Jaką ty masz propozycję rehabilitacyjną?
Obyśmy oglądali coraz weselsze oczy naszych psiaków.