Jump to content
Dogomania

kingula

Members
  • Posts

    1791
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kingula

  1. Poszukujemy hoteliku w ktorym mozna by umiescic sunie :-(
  2. Witaj, skad wiesz ze palca a nie pazura? Podejrzewam, ze naderwal sobie pazur... Byles z nim u weterynarza? Z tego co piszesz wynika, ze ten uraz sprawia psu bol, moze tez wdac sie zakazenie... Pierwsze co bym zrobila to udala sie do weterynarza. Moj pies czesto mial incydenty z 5 pazurem, zazwyczaj konczylo sie to bardzo krotkim jego przycieciem (w miejscowym znieczuleniu) i porzadnym opatrunkiem.
  3. Lespevet ma dzialanie moczopedne, nie tak silne jak Furosemid ale podobne. Moj pies dostawal nawet po 2 razy dziennie kroplowki podkornie, wiec srodki moczopedne byly potrzebne. Mozesz zapytac weta przy okazji czy Agatkowi moze sie przydac ten lek. Pytam, bo dostalam na pw dwie prosby o przekazanie lekow. Wy macie pierwszenstwo decyzji :) Nie wiem jak obecnie wyglada syt.finansowa psiaka, ale jak bedziecie w potrzebie to prosze o nr konta na pw. Pozdrawiam Kamila
  4. Witam, Agatek to cudowny pies, baaardzo podobny do mojego Dzekusia, ktory byl z nami 18 lat i odszedl 2 lata temu :-( Jak wygladaja obecnie jego wyniki krwi? Chodzi mi o nerki. Moj pies chorowal na mocznice, zmarl w czerwcu tego roku, mam 3/4 duzego opakowania Ipakitine i sporo tabletek Lespevetu, czy przydalyby sie Agatkowi? Jesli tak to bardzo prosze o adres na pw, gdzie moge wyslac leki. Numer konta takze poprosze :)
  5. Czy Tola nadal przymuje leki na nerki? Mam do oddania prawie cały pojemnik Ipakitine i sporo tabletek Lespevetu...
  6. Ta kaluza to normalne, Furosemid jest moczopedny, musiala wysiusiac kroplowke. A serducho ma zdrowe?
  7. Slyszalam, ze niektore psy maja sklonnosci do zalegania tej wydzieliny, w moim przypadku ta teoria sie sprawdza. Jeden z moich psow mimo dosc systematycznego czyszczenia gruczolow mial je zawsze lekko zapchane. Tzn kiedy z nim nie poszlam bylo co wyciskac, przetoki tez sie zdarzaly. Natomiast moje samoyedy mialy je czyszczone moze raz w zyciu (jeden mial 12 lat, drugi ma obecnie 9) i praktycznie nic nie wyszlo :roll: A kupki robia rozne. Ja sprawdzilabym te gruczoly, szkoda by bylo abyscie meczyly sie w swieta z przetoka, antybiotyki, przemywanie, to nic przyjemnego- szczegolnie dla psa.
  8. Moze miec zapchane gruczoly okoloodbytowe, kiedy czyscil je wet?
  9. 33%bialka to bardzo duzo, aczkolwiek w karmach dla juniorow jest go zawsze wiecej, niz w tych dla doroslych. Moj samoyed byl ewidentnie chory na nerki, wiec dostawal karme weterynaryjna, drugi samek mial problemy z prostata, takze podwyzszone normy nerkowe, wet zalecil karme lecznicza bodajze przez jakies 4 miesiace, az wszystko wroci do normy. Wyniki Twojej suczki (mam na mysli nerki) rzeczywiscie nie sa zle, pytalas weta czy warto dawac jej ta weterynaryjna? 27 % to tez dosc duzo, ja wybieram karmy ktore maja go max 22-23 %
  10. kingula

    Furminator

    Ja mam oryginalny i bardzo go sobie chwale :multi:
  11. Przerazajacy jest ten filmik :crazyeye::-( Biedny szczeniak :shake: Jedyne slowo, ktore pasuje jako komentarz to barbarzynstwo :angryy: I ktos taki nazywa sie milosnikiem psow...:shake:
  12. Bzikowa, spotkalam ostatnio kobiete, psiare, opowiadala mi o swoich doswiadczeniach z dr. Jagielskim. Wyrazala sie baaardzo pochlebnie, leczyl jej sznaucera na raka wlasnie. Jedynym minusem sa ogromne tlumy w lecznicy, ponoc dr. wychodzi z pracy nieraz i o 4 nad ranem :crazyeye: i ponoc zapisy za tylko osobiscie.
  13. [quote name='haribo27']Przychylam sie do niepochlebnej opinii Kliniki Bemowo przy Powstańców Śląskich 101. Niestety, obwiniam ich o utratę mojego ukochanego pieska, któremu nie pomogli, bo przez 5 dni nie potrafili postawić diagnozy, mimo iż mieli psiaka na codzień w szpitalu i codziennie robili kosztowne badania. Ciągle tylko przypuszczali, na zasadzie zgadywanki i nie podejmowali kierunkowego leczenia, aż do tragicznego finału. Poza wszystkim utrudniony kontakt z ciągle zmieniającymi się lekarzami. Właściciel czuje sie niedoinfomowany i olewany, w ciagłej pogoni za lekarzem, błagająć o strzępki informacji o psiaku. Gorąco nie polecam. Zero pojęcia o leczeniu nerek.[/quote] Podpisuje sie obiema rekami i osmioma lapami :shake: nie, nie, nie, nie pojde do nich nawet na pobranie krwi :shake:
  14. [quote name='Bura']... Cóż, pies to pies, i na trocinach przeżyje...[/quote] pytanie tylko jak dlugo i jakiej jakosci bedzie to zycie, szczegolnie jego koncowka... :roll:
  15. :evil_lol: wzajemnie
  16. To tez ladny wiek. Ciekawe, czy charakter mial tez podobny do Mudi. Jak patrze na te mordki w Twoim banerze to wracaja wspomnienia :placz:
  17. Moj. Byl z nami 18 lat, odszedl w maju dwa lata temu :-( Niesamowity pies, nie bedzie drugiego takiego nigdy :shake: Dostalam go gdy mialam 5 lat, wiec byl ze mna odkad pamietam, stad sentyment do Twoich murzynkow :)
  18. :loveu:
  19. [quote name='Mudik']Zapomniałam i nie dzwoniłam:roll::shake:, więc chyba zachipuję w przyszłym roku[/quote] :evil_lol: co sie odwlecze to nie uciecze p.s. mam straszny sentyment do Twoich psow :oops:
  20. Figa ja jak dzwonilam do leczncicy tez uslyszalam, ze chipy sie skonczyly, ale lecznica zamowila kolejna partie i byly nastepnego dnia... :roll: Mudik, udalo Ci sie?
  21. Nikt mnie o nic nie pytal, mieszkam na Woli a chipowalam na Bemowie.
  22. Mudik nie wiem, czy do jutra.:shake: mysle, ze jesli maja jeszcze chipy to nie powinno byc problemu. Pracuja tam baaardzo mile kobiety, powinnas sie jakos dogadac :) Chipowalam na Bemowie,ul. Osmańczyka 20/3 tel. 638 38 38, czynne od 8-21.
  23. Zaczipowalam wczoraj dwa psy. Obeszlo sie bez psikow i placzu, wetka popsikala najpierw jakims znieczulaczem i nawet moja histeryczka nic nie poczula. Psy dostaly zawieszki na obrozki ze sa zaczipowane, mam je zglosic do jakiejs bazy. CHipy ktorych uzywaja w tej lecznicy maja ponoc te certyfikaty ISO itp, wetka powiedziala ze nie powinno byc problemow z odczytaniem ich przez rozne czytniki.
  24. My sie dzis zaczipowalismy :) tzn moje dwa psy. Obeszlo sie bez piskow :lol: a na koniec dostalismy specjalne nakladki na obrozki, ktore informuja ze psiak jest zaczipowany wlasnie.
  25. Zabiore glos, bowiem ja tez walczylam o zycie mojego psa dotknietego choroba nerek. Rzeczywiscie niska ma ta kreatynine, za to mocznik bardzo wysoki :roll: U mojego psa ta relacja byla bardziej hmm standardowa mocznik ok.270 kreatynina do 6.2. Podczas pogorszenia plukalismy go dozylnie- 2 razy dziennie po calej kroplowce, przez 7 dni, pozniej podskornie tez 2 razy dziennie. Z tym ze to byl duzy pies, wazyl ok35kg. Karme jadl weterynaryjna oraz gotowana, niestety nadszedl taki dzien, ze nic juz nie jadl. Z lekow dostawal Ipakitine na zmiane z Phytophale, Lespewet, ampulki homeopatyczne Solidago, Phosphor, Cantaris i Koenzym comp. a takze Furosemid podskornie. Sunia moze byc wychudzona wlasnie z powodu choroby nerek, przy tak wysokim stezeniu mocznika moze dojsc do przytrucia mozgu, sunia moze nie miec apetytu wlasnie, moj pies przestal odczuwac glod. To byl straszny widok :shake: Takze jakosc wlosa bardzo sie psuje. Ja niestety nie doczytalam o dr.Nesce, leczylismy sie gdzies indziej ale tyle osob ja tu chwali, ze rzeczywiscie zgloscie sie do niej. Pozwolilam odejsc mojemu psu za Teczowy Most, nie jadl juz, nie podnosil sie, piszczal proszac o pomoc- mysle, ze sie po prostu bal. Nie zapomne tego spojrzenia nigdy. Wiem,rozpisalam sie nie do monca na temat. Za kilka dni minie juz pol roku, pierwszy raz zebralam sie w sobie zeby o tym napisac. Trzymam kciuki za sunie, pamietaj tylko, ze robimy to dla nich-a nie dla nas :shake:
×
×
  • Create New...