Jump to content
Dogomania

Sonya-Nero

Members
  • Posts

    2819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sonya-Nero

  1. Sonya-Nero

    HODOWLA

    [COLOR=#ffff99][COLOR=#000000][COLOR=#000000][B]Gośka[/B][/COLOR] [COLOR=#000000]Ja podawałam Artroflex każdemu szczenięciu z wyjątkiem Mayki, która ze względu na stan zdrowia nie dostawała żadnych wspomagaczy, nawet wapnia. Żadne z nich nie przerosło swojego limitu wzrostowego. [/COLOR] [COLOR=#000000]Nie mogę jednoznacznie stwierdzić, czy i na ile preparaty z glukozaminą i chondroityną wpływają na wzrost samych kości, ale bardzo dobrze wpływają na wzmocnienie stawów.[/COLOR] [COLOR=#000000]Natomiast dużą niespodzianką i zaskoczeniem dla nas, był fakt, że nasz Lucky – miniatura w okresie 1,5-2 lat podrósł nam jeszcze o 1 cm i dobił do 35 cm :evil_lol: Również kolejna miniaturka Siber Elegans Sokom tak sobie rósł i rósł aż w wieku 2 lat zatrzymał się na 37 cm :evil_lol:[/COLOR] [COLOR=#000000]Pisząc „zbyt dobre żywienie” mam na myśli podawanie pożywienia obfitującego w białko i węglowodany oraz w „sztucznie dodane” witaminy i w składniki mineralne.[/COLOR] [COLOR=#000000][/COLOR] [COLOR=#000000]Stan zdrowia Mayki wymusił na nas zastosowanie radykalnej dziety.[/COLOR] [COLOR=#000000]Majka nie dostawała żadnych witamin, preparatów mineralnych, w tym również wapnia, również w okresie wymiany zębów. Dostawała tylko preparaty typu Efa Olie, lekarstwa wspomagające wątrobę i wit.C. Dietę, starałam się skomponować tak, aby aby wszystko co potrzebne dostała w formie naturalnej. A więc przykładowo jako źródło wapnia podawałam jej biały ser, kefir, przepiórcze jajka ze skorupkami, chrząstki i główki kości cielęcych i z kurczaka. Wymiana ząbków przebiegła bezproblemowo, kły wypadły same, nowe ząbki wyrosły mocne i w komplecie. Tak więc myślę, ze kolejne toyki czy średniaki będą wychowywane na domowym, naturalnym jedzeniu, bez przesadnego futrowania witaminami i minerałami.[/COLOR] [COLOR=#000000]Tak to już się jakoś zdarza, że szczenię po miniaturowych rodzicach, które zapowiada się na toya, lubi sobie tak dorosnąć do 29-30 cm :cool1:[/COLOR] [COLOR=#000000][B]Anulka[/B][/COLOR] [COLOR=#000000]tu chodzi o ten przysłowiowy „+/- 1 cm”, na który może wpływać sposób żywienia ;) Jeżeli chodzi o Jożina, to patrząc na rodowód rodziców i przyrodnich rodziców można się było spodziewać z dużym prawdopodobieństwem, że przerośnie.[/COLOR] [COLOR=#000000] Mnie nurtuje jeszcze jedno pytanie, dlaczego wiedząc, ze Kimi ma L-C-P zdecydowałaś się na szczeniaka „dla sportu” po tej samej matce i po reproduktorze z wynikiem rzepek 0/1, kiedy wiadomo, że L-C-P lubi iść w parze z rzepkami :roll: Niestety , jeżeli chodzi o średniaki, zaczyna pojawiać się problem z dysplazją. Jestem trochę tym zaskoczona, bo wydawało mi się, że problem może dotyczyć raczej dużych pudli, a nie średniaków, a jest na odwrót :cool1: [COLOR=#000000][B]Łączenie kolorów[/B][/COLOR] [COLOR=#000000]ja osobiście nie jestem entuzjastką mieszania w kolorach i uważam, i uważam, że najlepiej jest kryć w obrębie danego koloru. Krycie pomiędzy kolorami powinno być „wyjątkiem” a nie „regułą czy zwyczajem”, bo za niedługo nie będzie soczystych, jednolitych kolorów :shake: [/COLOR] [COLOR=#000000]Widać to na przykładzie aprikotów, gdzie wlewka „czarnej/białej' krwi bynajmniej w mojej subiektywnej ocenie, nie poprawiła budowy anatomicznej (oczywiście są wyjątki), natomiast niejako „tylnymi drzwiami” wprowadziła do aprikotów kremy lub zgodnie z poprawnością polityczną „light aprikoty” :cool3: Same kremy czy „lajty” bardzo mi się podobają i mam nadzieję, że rok 2011 przyniesie nam uznanie nowego koloru w pudlach.[/COLOR] [COLOR=#000000]Również kojarząc biały – srebrny trzeba się liczyć z pojawieniem szczeniaków w kolorze blue, lub niejednolitego srebra, zaś biały – czarny: potomstwa w kolorze marengo.[/COLOR] [COLOR=#000000][B]Joannika [/B][/COLOR] [COLOR=#000000]mam nadzieję, ze zajmiesz się kiedyś docelowo hodowlą pudli :) Jeżeli chodzi o genetykę kolorów pudli i nie tylko to polecam ci monografię „Pudel” Mariny Sotskayi – oczywiście jeżeli znasz rosyjski ;)[/COLOR] [COLOR=#000000]Mi też brakuje jednej, solidnej bazy rodowodów pudli, gdzie byłyby przynajmniej informacje na temat koloru, wzrostu, badań/testów ... [/COLOR] [/COLOR][/COLOR][/COLOR]
  2. Pewnie, że się tobą zaopiekujemy ;)
  3. Sonya-Nero

    HODOWLA

    [FONT=Arial]Dzięki Gośka za takie miłe słowa :oops: .. .[/FONT] [FONT=Arial]Coś tam staram się zawsze dowiedzieć więcej na jakiś temat, to takie zboczenie zawodowe jest. Brak praktyki staram się nadrabiać teorią i wyobraźnią , podglądactwem oraz słuchaniem bardziej doświadczonych :hmmmm::czytaj::popcorn::PROXY5:[/FONT] [FONT=Arial]Przyznam się szczerze, że im więcej wgryzam się w inbredy, to tym więcej jestem do nich sceptycznie nastawiona :roll:[/FONT]
  4. Sonya-Nero

    HODOWLA

    [FONT=Arial][B]Gośka,[/B] jaki tam ze mnie doświadczony hodowca :roll:;), ja to taki „mały miki” jestem ... :evil_lol::roll: [/FONT] [FONT=Arial][B]Equus[/B],[/FONT] [FONT=Arial]jeżeli przyczyna przerośnięcia twojej toyki jest spowodowana przez inbreed, to teoretycznie, ale tylko teoretycznie, bo nauka swoje a życie swoje :evil_lol: możesz spodziewać się szczeniąt malych miniaturek.[/FONT] [FONT=Arial]Przyczyną przerośnięcia może też być żywienie, powiedzmy zbyt dobre :cool3:;), albo coś zupełnie innego :niewiem:[/FONT] [FONT=Arial]Jak masz czas o ochotę, to możesz pobawić się w detektywa i pogrzebać w jej rodowodzie i przeanalizować pod kątem dziedziczenia wzrostu, koloru, budowy, zdrowia, itp.[/FONT] [FONT=Arial]Przy potencjalnym wyborze psa do krycia, ja bym szukała psa bez inbreedu w rodowodzie, przede wszystkim zdrowego (testy :) ), doskonałego psychicznie i fizycznie, dającego lepsze dzieci od siebie, a czy to będzie mała miniatura czy toyek, to wydaje mi się nie jest tak tak ważne jak w/w cechy.[/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Toye są najtrudniejszą z odmian pudli do hodowli.[/FONT] [FONT=Arial]Pudel o wzroście 28 cm może być i toyem i miniaturą, trzeba brać jeszcze pod uwagę proporcje ciała, grubość kośćca, masę ciała.[/FONT] [FONT=Arial]Bardzo często zdarzają się przerosty w toyach, zwłaszcza dotyczy to psów i często widać w ringu toye 29-30 cm :cool3:[/FONT] [FONT=Arial]Pusik i Carewicz są spokrewnieni ze sobą Pusik jest synem,a Carewicz wnukiem tego samego toya. Widać na ich przykładzie jak różnie i nieprzewidywalnie czasami może dziedziczyć się wzrost i wcale nie zależy on od jednolitości rodowodu pod względem odmian wzrostowych.[/FONT] [FONT=Arial]Może byłoby coś łatwiej coś prognozować, gdyby do rodowodów był wpisywany wzrost.[/FONT] [/FONT] [FONT=Arial]Przepisy są opublikowane tutaj:[/FONT] [FONT=Arial][URL]http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/zalacznik_10a_-_zasady_przesuniec_miedzy_odmianami_ras.pdf[/URL][/FONT]
  5. Figlio jest śliczny :loveu:, i nadal szuka swoich nowych kochających właścicieli :)
  6. ... a co wchodzi w zakres "zatwierdzenia mojego dzieła"?;)
  7. Sonya-Nero

    HODOWLA

    [quote]... [LEFT]a po drugie i znowu pytam jaki sens ma domieszanie do średniaka toyów i miniatur. Ktoś z Was kupiłby takiego psa? Ja nie bo nie wiadomo czy wyrośnie toy, miniatura czy średniak, a potem czym to kryć? [/LEFT] ....[/quote] Ja się zdecydowałam :) Sam Pusik jest maleńki – 29,5 cm i daje małe szczenięta po sukach miniaturach w górnej granicy wzrostu, najmniejsza jest toyką – 27 cm. A jego rodowód ze strony matki to same średniaki (matka Pusika jest miniaturą w pierwszym pokoleniu po średniakach) i dodatkowo Pusik jest inbredowany na średniaka Nutlee Ashoka. Ze strony ojca Pusika są tylko same toye i miniatury. Siostra Pusika – Polka (wzrost 28 cm) kryta miniaturą (31 cm) o mieszanym rodowodzie urodziła nam Majkę - 28 cm. Mieszanie krwi toyów, miniatur i średniaków to wyższa szkoła jazdy, ale mogąca przynieść bardzo fajne rezultaty jeżeli chodzi o hodowle miniatur i czy toyów :)
  8. No brązowe / czarne toyki też będą :cool3: jak dobrze pójdzie to wczesnym latem :) No to czekamy na mafinkowe wnuczki lakusiowe ;) :)
  9. A mnie się przypomniało :cool3:, że w hodowli mam również średniaki ;) i po 6-letniej przerwie pojawią się się w połowie lutego małe czarne średniaczki :multi: A w lecie w hodowli Omne Trinum Perfectum pojawią się szczeniaki dużych aprikotów :multi:
  10. Czy ktoś już stosował do dokarmiania suki lub szczeniąt mleko K9 Puppy Gold? Zastranawiam się nad zakupem, bo skład ma bardzo interesujący.
  11. :-) śliczne chłopaczki
  12. Sonya-Nero

    Życzenia

    [CENTER][B][COLOR=yellowgreen]Magicznych świątecznych chwil[/COLOR][/B] [B][COLOR=yellowgreen]ciepłej rodzinnej atmosfery[/COLOR][/B] [B][COLOR=yellowgreen]dużo dużo uśmiechów[/COLOR][/B] [B][COLOR=yellowgreen]zdrowia, spełnienia marzeń[/COLOR][/B] [B][COLOR=yellowgreen]niezapomnianego Sylwestra[/COLOR][/B] [B][COLOR=yellowgreen]i wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku :-)[/COLOR][/B] :tree1::tree1::tree1::tree1::tree1::tree1:[/CENTER]
  13. Oj różnią się, i na „+” i na „-” ;) niestety nie wiem dlaczego nie mogę wstawić linków :cool1:
  14. [quote name='martyna.']Z moich brud też schodzi sam, za to na Unie w gratisie mam filce :shake::evil_lol: Już bym brud wolała :cool3: A co myślicie o takiej odzywce pomiędzy wystawami : [URL="http://www.psisklepik.pl/?p=productsMore&iProduct=6&sName=EHASO-odzywka-z-olejkiem-norkowym-1000ml"]EHASO od�ywka z olejkiem norkowym 1000ml - Psi Sklepik[/URL] lub [URL="http://www.vulpes-kosmetyki.pl/"]Kosmetyki dla ps�w, kot�w i koni - Vulpes[/URL][/quote] EHASO niestety nigdy nie próbowałam, notamiast bardzo cenię sobie kosmetyki VULPES. Przez dość długi czas używałam serii z lanoliną i z olekiem rycynowym :)
  15. Uszy czyszczę w miarę potrzeby, gdy zbierze się woskowina. Przed wyrwaniem sierści z ucha posypuję ją pudrem z Biogroomu, wyrywa się szybko, łatwo i przyjemnie ;)
  16. Ile ślicznych szczeniaczków przybyło :) Barclay Lyca Oh'Henry to również ojciec przepięknego :iloveyou: WWJ, EuJW Regenfields Lysander, widziałam go na żywo i w Szwecji i na Węgrzech - cudne zwierzątko :) [IMG]http://www.poodles-in-scandinavia.com/images/regenfields_lysander10.jpg[/IMG]
  17. :multi: gratulacje :klacz: czekamy z niecierpliwością na zdjęcia/filmiki :cool3: że była szybsza to mnie nie dziwi :grins: Pusik i cała reszta mają turbo dopalanie w d...kach :scared:
  18. [FONT=Arial]Tym się nie sugeruj :lol: - ja mam więcej niż jednego pudla w domu :razz: :evil_lol:[/FONT] [FONT=Arial]ale chyba każdy przechodzi etap "zachciewania standarda" :loveu:, ja ma takiego przyszywanego ;), bo tylko sobie go strzygę ;) i to mnie w pełni zadowala :cool3:[/FONT]
  19. [FONT=Arial]Śnieżynka trenuj, trenuj, bo przy xxl czeka cię dużo pracy :evil_lol:;)[/FONT] [FONT=Arial]Mi najlepiej sprawdza się tygodniowy odstęp między kąpielami, bo tyle też nasza zaimpregnowana sierść wytrzymuje bez kołtunienia :)[/FONT] [FONT=Arial]Tak pamiętam Wilno i Forda i dlatego tez nie porywam się na dużego pudla ;)[/FONT] [FONT=Arial]mój idealny rozmiar to "toy" :razz:[/FONT]
  20. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ale pytań :crazyeye:;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pudle tak jak wszystkie pozostałe psy wymieniają sierść, ale ze względu na jej strukturę większość z tych włosów nie spada z psa lecz jest zatrzymywana wewnątrz sierści i musi być usunięta przez wyczesanie, stąd też biorą się i kołtuny :cool1:[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie polecam frotek dla pudla, wplątują się w nie niepotrzebnie włosy, frotka nie trzyma wlosa tak jak gumka.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Do spinania kucyków tylko gumeczki, albo oryginalne, albo zrobione z palcy rękawiczek lateksowych, gumki oczywiście usuwamy przez ich przecięcie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Na włosie mocno na olejonym samoczynnie pękają lateksowe gumeczki.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczotką z zakrzywionymi drucikami czyli slickerem owszem rozczeszesz włos, ale nie usuniesz do końca splątań i pozostałości kołtunów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rozczesaną sierść zawsze przeczesujesz grzebieniem, bo wtedy ją porządkujesz, usuwając resztki kołtunów czy niedoróbki po czesaniu, zwłaszcza te przy samej skórze.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Grzebieniem przeczesujesz od skóry do wierzchołka włosa.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Sierść czeszemy codziennie tylko w sytuacjach, takich jak kołtunienie się spowodowane wymianą sierści. Wtedy na bieżąco rozczesujesz splątania zanim zrobi się z nich mega kołtun:roll:. Nie czeszemy nigdy tępego, brudnego włosa – wtedy pierwsze kąpiemy psa.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Niestety pielęgnacja pudla jest czasochłonna :roll:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Z moich kilkunastoletnich obserwacji wynika, ze nie tyle ważne są kosmetyki u pudla co częstość kąpieli, systematyczność i staranność w rozczesywaniu sierści[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mi kąpiel malucha zajmuje z ociekaniem w ręcznik, suszeniem i uczesaniem - godzinę. Kapię średnio raz w tygodniu.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Silikon jest w takich preparatach dla ludzi jak „włos w płynie”, „jedwab”, „serum na rozdwajające się końcówki” obojętnie jakiej firmy.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Majka ma 17 miesięcy i porasta nowym gęstym włosem, który ma tak ok. 3-4 cm długości, stary rzadszy włos na grzywie ma długość kilkunastu cm, a akurat gumeczki zakłada się wysokości wierzchołków nowego włosa.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Bura – ja osobiście przetestowałam kosmetyki Leovet, oczywiście tak jak inne zawierające silikon, ale jak dla moich pudliszonów to nic specjalnego i mało wydajne.[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Śnieżynka –„ jan niezbędny” to bardzo gruba i ciężka folia w porównaniu z oryginalną leciutką folią papilotową. A papiloty są od Bi-Bi ;)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ja osobiście nie papilotuję i nie oliwię swoich pudliszonów, lubię, żeby na co dzień też były takie puchate :cool3:[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE]
  21. Wg mnie twoja Belka wymienia podszerstek na zimowy, dlatego tak się kołtuni. Przede wszystkim nie papilotowałabym jej teraz, lecz tylko spinała gumkami. Mycie szamponem, nałożenie odżywki z lanoliną, spłukanie, nałożenie na sierść „serum na zniszczone końcówki” lub „jedwabiu” (obojętnie z jakiej firmy i tak wszystkie są oparte na silikonie :evil_lol:), wysuszenie/rozczesanie i nałożenie gumeczek. Ważne: przeczesanie sierści grzebieniem (po szczotkowaniu) na całym ciele (prostujemy i układamy włos oraz namierzamy potencjalne pozostałości i zarodki kołtunów) W czasie wymiany sierści najlepiej przeczesywać sierść CODZIENNIE i tak samo zmieniać gumki, a kąpać dosłownie co kilka dni, jak tylko zaczyna wyczuwać się „watowienie” sierści. Silikon "wyślizguje" włos więc ułatwia walkę z kołtunami ;) Ja przerabiam ten problem z naszą Mayką, ale mam jeszcze gorzej, bo u niej w ogóle nie mogę nałożyć gumek ani papilotów na karku, do kilku godzin mam ładnie uformowane kołtunki :evil_lol:
  22. Sonya-Nero

    Kielce

    Gratulacje dla wszystkich :klacz: Cieszsie bardzo, ze Mafia jest znów na ringach :) Szkoda, że jak zwykle nie było czasu na pogaduszki, u nas to już robota taśmowa.... gdzie te czasy, gdy miało się do przygotowania jednego pudla ;) Gośka – ujęcie kapitalne, nawet nie wiedziałam, że to tak śmiesznie wyglądało, a siedzą od najwyższego Tatiana, Natalka i Pusik. Śnieżynka – ten czarny włóczykij i uciekinier to Maja :loveu:, Pusia to sreberko :) Tak, Majka ma cudny charakter, kocha wszystkich ludzi, co zresztą było widać :cool3:
  23. Sonya-Nero

    Wels grudzien

    [quote name='feeria']Jestem tu nowa, ale zaciekawil mnie ten watek, bo pierwszy raz bede wystawiac w Austrii, wlasnie w Wels. I mam tekie pytanie. Wyslalam zgloszenie poczta, na ich druku, w pierwszym terminie. Na zgloszeniu mozna bylo podac numer karty kredytowej. Podalam i szczerze mowiac myslalam, ze oni sobie sciagna z karty odpowiednia kwote, ktora musialam sama wpisac czyli 70 euro za obie wystawy. No i nie scianeli... Dostalam juz listowne potwierdzenie przyjecia, ale na nim nie ma ani slowa o zaplaceniu badz nie. I zastanawiam sie co robic? Zaplacic im teraz 70 euro? Czeac az sami sciagna z karty? Zaplacic na wystawie 70 +5 euro za platnosc na miejscu? Skoro nie sciagneli kasy z karty, to po co im byl numer tej karty? Czy w Austrii numery startowe odbiera sie w sekretariacie czy sa na ringu? Kolejna rzecz jest taka, ze jakby ktos mial za duzo miejsca w samochodzie to dwie osoby plus spory pies chetnie sie dorzuca do paliwa :) Pozdrawiam F.[/quote] Jeżeli chodzi o płatność kartą kredytową, to nie masz się czym martwić, Austriacy ściągają w różnych terminach, przed samą wystawą lub nawet po wystawie. Numery startowe odbiera się łącznie z katalogiem w sekretariacie.
  24. Sonya-Nero

    Smarcik

    pati gratuluję ci nowego chłopaka :) ... no proszę jak to pewna przygarnięta pudelkowa starowinka zaraziła cię pudliszonami ;)
  25. Ciekawy ten wet :cool1: przecież surowe mięso jest najłatwiej przyswajalne dla psiego żołądka. Olinko, a twojemy pieskowi, poza tym, że jest niejadkiem, nic chyba nie dolega?
×
×
  • Create New...