-
Posts
2819 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Sonya-Nero
-
[quote name='filodendron']To ja chyba coś przegapiłam, bo zrozumiałam, że karmisz samym gotowanym jedzeniem i z góry założyłam, że wobec tego nie ma w nim kości. I te kości dajesz na surowo, czy gotowane? Mój niestety rzadko zalicza sery i kefiry do rzeczy zjadalnych, chyba że żółty ser, ale ten z kolei podobno jest szkodliwy. Niemniej ja go odrobinkę daję od czasu do czasu, (w charakterze nagrody) bo to bardzo bogate źródło wapnia. Lucernę dawałam w postaci kiełków, ale nie słyszałam o niej jako o źródle wapnia - dobrze wiedzieć. Tylko ten wapń z roślin jest chyba gorzej przyswajalny? (Czy może lepiej przyswajalny po ugotowaniu niż z surowych - nie pamiętam jak to było?). Wypytuję tak, bo choć teraz lecimy na surowiźnie to okresowo chciałabym przestwiać psa na gotowane (bez wypełniaczy) i nie wiem, czy wtedy suplementować wapń czy dać sobie spokój i nie kombinować żeby nie przekombinować.[/QUOTE] [FONT=Verdana][SIZE=2]Właściwie można powiedzieć :cool3:, ze mięsne kości i chrząstki to podstawa ich diety, obecnie podaję im wieprzowe kości ścinkowe (hit :multi:– paski mięsa z chrząstkami i odrobiną tłuszczu), główki kości drobiowych i porcje rosołowe oraz dodatkowo jakieś mięsna dodatki. Porcje rosołowe, nie obieram z kości, tylko sekatorem tnę na drobne części, łącznie z kośćmi.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana]Duże kości do obgryzania podaję też ugotowane, ponieważ trudno im jest obgryźć surowe, szczególnie toykom, i po pewnym czasie zaczynają się bójki :roll:. Gotowane są skrobane dość szybko, są dla nich łatwiejsze od obgryzienia. Główki kości z kurczaka dostają też okazyjnie na surowo, bo dają się stosunkowo łatwo pogryźć i zjeść. U mnie wprost przepadają za takimi delicjami jak kefir, zsiadłe mleko, maślanka, jogurt, wybieram takie, w których nie ma dodatku mleka w proszku. Nie wiem w jakim stopniu jest przyswajalne wapno z roślin, u mnie jego źródłem, praktycznie wystarczającym są kości. Nasza Mayka, jako szczeniak, ze względów zdrowotnych, nie mogła mieć sztucznej suplementacji dodatków mineralnych:roll:, nie mogła też jeść suchych karm :roll: więc okres wymiany zębów i wzrostu przeszła tylko na naturalce, ma komplet mocnych zębów, a kościec też niczego sobie, klatki piersiowej nie jeden buldożek mógłby jej pozazdrościć ;) i choć to pewnie zbieg okoliczności, w ogóle nie odkłada się jej kamień nazębny :multi: i właściwie to jej przypadek zmusił mnie niejako do powrotu do domowego jedzenia. Wg tego co piszą, lucerna jest jednym z najlepszych dodatków roślinnych dla psów, kiełki podaję oczywiści na surowo. Ja do gotowanego, w którym są już kości nie podawałbym dodatkowo wapna, zwłaszcza staremu psu.[/FONT]
-
[quote name='Equus']Sonya-Nero, czy to to? [URL]http://www.sanbios.pl/?16,owoc-dzikiej-rozy-bez-nasion-proszek[/URL] Ile tego dodajesz i czy codziennie?[/QUOTE] ok. pół łyżeczki na toyka i płaską łyżeczkę na średniaka, podaję różnie, albo codziennie, a potem robię przerwę albo co kilka dni - wszystko to na wyczucie.
-
[quote name='Bura']Iii tam, nie narzekam. Od kiedy mam stół to już w ogóle spoooko!! I jeszcze jedno, nie kołtuni się wszędzie, głównie pod pachami i troszkę na łapach.[/QUOTE] ... bo się dopiero zaczyna :evil_lol: :razz:
-
[quote name='Bura']Ok, dzięki. Nie wiedziałam o tych nitrocośkach. Tzn. o tym, że róża toto chamauje.[/QUOTE] Tak mądrze napisali na etykietce :evil_lol:, a poprostu chodzi o odtruwanie/oczyszczanie organizmu z rakotwórczych substancji pochodzących z przenawożonych roślin i konserwowanej żywności :roll:
-
... jak się domyślę, czemu nie mogę wstawić zdjęć z internetu :diabloti: , to wstawię zdjęcia szczotki i grzebienia ze szpikulcem ;) Jedwab mozesz stosować na mokrą, na suchą, jak ci bardziej pasuje :) Jeżeli muszę już rozczesywać na sucho psa, to na kilka minut przed, wgniatam w sierść jedwab, dla nadania poślizgu. [B]Filodendron[/B], nie musisz kupować znowu nowej szczotki, każda pudlówka w miarę zużywania, robi się coraz rzadsza .... ;) [B]Bura[/B] - nie zadroszczę ci :evil_lol:, :hmmmm: dlaczego ja tak lubię toyki ... :evil_lol:;)
-
[QUOTE] [B]filodendron[/B] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Tahoma][COLOR=black]A to ciekawe i ciekawe jak to się ma do sposobów żywienia? Bo chyba wapń stosunkowo trudno pozyskać z pożywienia? Z kolei karmy dla szczeniąt akurat to powinny brać pod uwagę [/COLOR][/FONT][/COLOR] [/QUOTE] [COLOR=#4e4e4e][FONT=Verdana][COLOR=black]A mi się wydaje, że nie ;) ... kości, chrząstki, biały ser, kefir, lucerna ... to są bardzo dobre źródła wapna, fosforu, potasu :)[/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#4e4e4e] [/COLOR] [COLOR=black][quote name='Bura']A ten owoc dzikiej róży to jakiej masz firmy?? I dajesz go przed podaniem posiłku czy jakoś co gotujesz, zaparzasz?? Ja teraz gotuję i w końcu pies jest najedzony, szczęśliwy...[/QUOTE][/COLOR] [COLOR=black]Mielony owoc róży produkuje firma Sanbios, chyba jako jedyna w Polsce.[/COLOR] [COLOR=black]Dosypuję go, bezpośrednio przed podaniem, do warzyw.[/COLOR] [COLOR=black]Dodatkowo ma hamować wytwarzanie się w przewodzie pokarmowym niebezpiecznych nitrozoamin powstających w wyniku spożywania warzyw obficie nawożonych związkami azotu.[/COLOR] [COLOR=black][/COLOR] [COLOR=black]Moje też zdecydowanie preferują gotowane, ale w chwilach braków czasowych ratujemy się chrupkami, ale bynajmniej nie Pedigree ;) [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_rolleyes.gif[/IMG][/COLOR]
-
[B]Filodendron, [/B] [FONT=Verdana]oczywiście, że szczotką nylonowo-włosianą nie rozczeszesz pudla, możesz nią go co najwyżej pogłaskać ;) Podstawową szczotką do pielęgnacji jest slicker, popularnie nazywany pudlówką. Zagięty kształt szpilek, działa jak hak i umożliwia dokładne rozczesanie i rozprostowanie kręconego włosa. Czesanie pudlówką zaczynamy od końcówek włosa, stopniowo przechodząc do skóry – w ten sposób zaoszczędzimy psu szarpania. Zwykłej szczotki z prostymi drutami używamy do przeczesywania długich włosów na głowie i karku oraz do rozluźniania zbitej sierści. Grzebienia używamy tylko na sierści rozczesanej pudlówką, układamy nim poplątany włos, sprawdzając czy nie zostały jakieś splątania w sierści. Grzebień ze szpikulcem służy do rozdzielania poszczególnych warstw sierści i wyczesywania małych splątań sierści, np. za uchem. Ewentualne kołtuny rozczesujemy delikatnie rogiem pudlówki, zaczynając oczywiście od zewnątrz kołtuna. Sierść do czesania najwygodniej jest przygotować wmasowując w nią „jedwab do włosów”, który składa się głównie z silikonu. Silikon wspaniale wyślizguje włos :)[/FONT]
-
[FONT=Verdana][SIZE=2]Żebyście mnie dobrze zrozumiały [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] [/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana]zarówno nadmiar jak i niedobór wapna nie jest wskazany dla szczeniaka. Z tym, że częściej weterynarze spotykają się z nadmiarem niż z niedoborem :roll:[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana]Ja osobiście, gdyby mój szczeniak miał problem z mleczakami, przede wszystkim przerwałabym na chwilę podawanie preparatów wapniowych, aż do momentu wypadnięcia kłów. [/FONT][/FONT][/FONT]
-
[quote name='Equus']problem z przetrwałymi zębami mlecznymi dotyczy chyba głównie miniatur i toyków. Swoją drogą ciekawe czy to dziedziczne?[/QUOTE] Na pewno ma na to wpływ nadpodaż wapnia w okresie wymiany zębów, organizm szczenięcia dysponując nadmiarem wapnia, nie musi resorbować korzeni zębów mlecznych.
-
[FONT=Verdana][SIZE=2]Kulki na końcu szpilek, zwłaszcza te plastikowe, wyrywają i zahaczą o sierść dlatego dla pudla muszą być prosto zakończone. Slicker Lawrence wydaje się mi, ze jest zbyt gęsty dla twojego psa, dla niego byłby lepszy z rzadszymi szpilkami, łatwiej będzie go rozczesać [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='Aarionne']Czy ktoś z Was mógłby mi powiedzieć jak wyglądają tatuaże psów w Rosji i na Ukrainie? Jak ewentualnie po numerze znaleźć hodowlę?[/QUOTE] Nie wiem o jaką konkretnie ci rasę chodzi, ale może coś podpowiem ;) bo mam tylko do czynienia z ruskimi pudlami, a u nich tatuaż przypisany jest albo do konkretnej hodowli lub do jednego z klubów pudla, który firmował dany miot. Kod literowy oznacza więc hodowlę/nazwisko/klub, a cyfry numer kolejny szczeniaka.
-
[quote name='Bura']Czy to znaczy, że dajesz papkę osobno?? Mój Igor je chętnie wszystko, co nie jest suchą karmą. Warzywka, owoce, super. A co do kiełków to będziesz je gotowac czy na surowo?? I pewnie też należałoby je zmielić...? Jeszcze co do tych dodatków, wspominałaś chyba o dzikiej róży, czzy mi się zdawało? W jakiej formie im dajesz? Takie ze sklepu zielarskiego?? Moja znajoma gotuje i daje pokrzywę taką z torebek, ponoć bardzo dobra jest na coś,ino nie wiem na co. Pewnie na wszystko :)[/QUOTE] Nie, papkę daję wymieszaną razem z mięsem, dla lepszego poślizgu ;))))) Kiełki na surowo, jak im będzie smakowało. Zamówiłam jeszcze kocią trawkę. Ja oczywiście jestem częstym klientem sklepu ze zdrową żywnością ;))) tam też wypatrzyłam proszek z dzikiej róży (mielony suszony owoc bez pestek), ma dobrze wpływać na jelita, wątrobę, nerki, stawy oraz wzmacniać odporność. Czytałam, ze pokrzywa jest bardzo dobrym źródłem witamin i mikroelementów, więc może i ją włączę do menu ;)))
-
[quote name='Bura']Ziemniaki, czyli jednak jakieś węglowodany dostają... Hm... a dosmaczasz te warzywak jakoś? Jakaś przyprawa, zioła?? I w jakim celu dajesz te dodatki typu colon c??[/QUOTE] Przecież pisałam ;), że jest to dieta wysokobiałkowa, wysokotłuszczowa i [B]niskowęglowodanowa[/B], a nie bez węglowodanowa ;) Ziemniak to dla mnie również warzywo ;) Sama papka warzywna im bardzo smakuje i jest wylizywana do czysta. Ale zdarza mi się dodawać do niej również wątróbkę, filety rybne, jajko na miękko. Ziołami, np. prowansalskimi posypuję mięso przy gotowaniu. Jak się w końcu zmobilizuję i kupię szalki do wysiewania kiełków, to będziemy dodawać kiełki roślinne :) Colon C to ludzki preparat regulujący pracę jelit.
-
Wow :)))) jaka piękna kartka świateczna z moimi Amorkami :)))
-
[B]Bura [/B]Jak tam ze mnie znawczyni ;)))), nie przesadzajmy ;))) Warzywa, wszystkie po trochu, a więc marchewka, pietruszka, seler, kalarepa, fasola szparagowa, kalafior, brokuły, seler naciowy, no i oczywiście ziemniaki :) Warzywa szoruję szczoteczką, po ugotowaniu miksuję z wodą na papkę. Mam specjalny zestaw garnków (garnek + 2 garnki z dziurkowanymi dnami, które nakłada się jeden na drugi) do gotowania na parze, super rzecz, warzywa czy mięso gotowane na parze są rewelacyjne w smaku :) Tak, sekatorem obcinam gałki i potem je gotuję. [B]Eguus[/B] - no cóż człowiek całe życie się uczy, zawsze się można czegoś ciekawe dowiedzieć ;))))
-
A dlaczego gotowane? Z kilku powodów ;), nie lubię zapachu surowego mięsa i surowe jest dla mnie obrzydliwe ;), łatwiej mi jest przechowywać gotowane, łatwiej mi jest mieszać z gotowanymi warzywami i wygodniej jest mi to wszystko przygotować. Nie gotuję w wodzie, tylko na parze, więc straty minerałów i witamin są minimalne. Doceniam dietę barfowską, ale dla mnie byłaby zbyt praco- i czasochlonna ;)
-
[quote name='Sonya-Nero'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana].... Mięsko to oczywiście mieszanka samego mięsa, chrząstek, kości, skóry. ... [/FONT] [/SIZE][/FONT][/QUOTE] Ależ napisałam ;))) W zasadzie nie podaję surowych kości , ponieważ ich nie lubią, długo je żują, szybko sie nimi nudzą i zaczynają się bijatyki między nimi :( Kości ugotowane (na parze) zjadane są znacznie szybciej i łatwiej i bardzie im smakują ;)
-
[FONT=Verdana][SIZE=2]Wiem, że to zabrzmi szokująco ale nie suplementuje dodatkowo wapnia u szczeniaków które dorastają u mnie. Zaczęło się od Majki (miniatura na dolnej granicy), która musiała być na diecie, teraz też Amoretta (średniak) nie dostawała dodatkowo wapna. Wapno, fosfor dostają tylko w naturalnej postaci przede wszystkim z kości i chrząstek. Podstawowe mięso które im podaję to tzw. kości z kurczaka, czyli kości długie, z których ja obcinam główki (taka główka jest bardzo smaczna, jest i kość i chrząstka i szpik i mięso) oraz kości ścinkowe, czyli paski wieprzowiny z chrząstkami z żeber. Dodatkowo do gryzienia kości cielęce. Ponieważ na co dzień uprawiają sporty ekstremalne ;) typu wrestling, skoki w dal, skoki w dół, skoki w górę, to przy jakichkolwiek niedoborach wapna w kościach bardzo szybko skończyłyby w gipsie ;) [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana]Natomiast nie wiem na ile taki system żywienia sprawdziłby się u dużych ras. [B]Śnieżynko[/B], niestety nie znam żadnego psiego dietetyka. [/FONT]
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3][FONT=Verdana]Karmy zbożowe to karmy w których podstawowym lub głównym składnikiem białka są zboża, a więc zdecydowana większość karm ;)[/FONT] [FONT=Verdana] Te właśnie linki i parę innych oraz lek. wet Anna Kułyk (którą niektórzy znają , bo jest właścicielką Ziny i Arktura) zmieniły moje podejście do żywienia psów. Moje domowe żarełko opiera się na zasadach barfowskich i takie też ma mniej więcej proporcje, z tym, że dobieram je indywidualnie do psa, grubas dostanie mniej mięsa a więcej warzyw i owoców, chudzielec czy młody pies dodatkowo więcej składników mięsnych. Tylko, w odróżnieniu od barfa, nie podaję surowizny, lecz ugotowane na parze. Mięsko to oczywiście mieszanka samego mięsa, chrząstek, kości, skóry. Mięsne składniki podaję grubo skrojone (sekatoe to moje ulubione narzędzie kuchenne ;), resztę w postaci papki.[/FONT] [FONT=Verdana]Warzywa i owoce (i ewentualne dodatki np. jajko, wątróbkę, ryby) miksuję z wodą na papkę w blenderze. Siemie lniane, słonecznik, nasiona dyni rozdrabniam w młynku do kawy. Dochodzą do tego jeszcze ekstra dodatki typu Kolon C, mielony owoc róży, różne zioła, pyłek pszczeli, mleczko pszczele, itp. Oczywiście jedzą również ser biały, kefir, zsiadłe mleko, maślankę, jogurt. Nie podaję wypełniaczy typu makaron, kasza, ryż.[/FONT] [/SIZE][/FONT]
-
[FONT=Verdana][B]Sachma[/B], na wszystkie twoje powyższa pytania odpowiem skrótowo „ nie, to nie prawda”. Ja osobiście nie dostrzegam znaczących różnic charakteru pomiędzy panami pudlami i paniami pudlami ;) , wszystko zależy od indywidualnych cech danego osobnika. [/FONT] [FONT=Verdana][B]Paula&Goofi[/B] – to dlaczego go nie wykastrujesz? To rozwiązałoby twój problem.[/FONT]
-
[URL="http://www.hokkaido.pl/dwanasciemitow.html"][COLOR=#000000]Na stronie hodowli psów AINU INU są bardzo ciekawe artykuły dotyczące żywienia psów:[/COLOR][/URL] [URL="http://www.hokkaido.pl/dwanasciemitow.html"]Dwanaście mitów na temat karmienia psów[/URL] [URL="http://www.hokkaido.pl/podstawyzywienia.html"]Podstawy żywienia[/URL] [URL="http://www.hokkaido.pl/opisskladnikow.html"]Opis skłądników karmy[/URL] oraz bardzo [URL="http://www.goldenretriever.pl/food.htm"]ciekawy artykuł[/URL] z portalu o goldenach Ze swoich doświadczeń mogę napisać, że po karmieniu karmą zbożową zrobiłam próby wątrobowe moim 4 pudlom, wtedy w wieku 4 miesięcy (nie była żywiona u mnie, inna karma), 2 lat, 8 lat i 12 lat. Tylko jedna z nich, 2 letnia, nie miała podwyższonych wskaźników wątrobowych. Po przejściu na domowe jedzenie, wysokobiałkowe, wysokotłuszczowe i niskowęglowodanowe wskaźniki unormowały się w ciągu kilku tygodni.
-
Z Pet Silka jest też szampon i odżywka do czarnej sierści, możesz wypróbować ;)
-
Ja miałam czarny szampon z Chris Christensena, ale nie polecam ci go dla twoje psa. Na pewno nie zafarbuje ci grafitowej sierści na czarno. To jest już kosmetyk można powiedzieć profesjonalny, i trzeba umieć go stosować, a m. in. wymaga zastosowania po nim odpowedniej odżywki ChCh. Lepszy efekt pielegnacyjny sierści uzyskac stosując sam PET SILK :)
-
tak .... jak mi to wszystko znajomo brzmi ...... No cóż ja osobiście zwracam sie z prośbą do moderatora o usunięcie postów mameczki jako zaśmiecających temat MIOTY 2010
-
Aneta gratulacje dla jamnisia :))))) oraz gratulacje dla Reginy za skończenie Młodzieżowego Championa Polska :)))) Gośka - Sara jest bardzo śliczna i jesteśmy z niej bardzo dumne :)))