Jump to content
Dogomania

cockermanka

Members
  • Posts

    4045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by cockermanka

  1. Na seminarium o WYSTAWOWYM przygotowaniu cockera powinien być specjalista od tej rasy. Z całą wielką sympatią do prowadzącej...
  2. W Poznaniu rzeczywiście ciężko wejść z niezgłoszonym, myślę, że szkoda ryzykować.
  3. Kierują tam, gdzie wolne...o ile w ogóle kierują. O kierowaniu pod konkretną halę raczej można zapomnieć...
  4. panienkabubu, piszę PW
  5. Asiu, dałaś Sofi na spanielowe? Kurczę, taka dzielna i śliczna sunia...może jakiś bazarek dla niej? Coś bym znalazła ;) Koniecznie trzeba jej pomóc....
  6. Mam sporo psów, które w domu nie dają się czesać, a w salonie są aniołami...beż żadnych "wspomagaczy". Mam tez klientkę , która początkowo przychodziła na sedalinie, bo nie było szans zrobić czegokolwiek - teraz, po paru wizytach przychodzi "na trzeźwo" i spokojnie sobie pracujemy :D
  7. I znów Gostyń...pseudo zagłębie jakieś....
  8. Ja sobie robię terminarz w excel-u - łatwiej wszystko ogarnąć i zaplanować ;)
  9. Środki robię sama . Najpierw projekt na kompie, wydruk i laminowanie...potem tylko dokładnie wyciąć i przykleić. Co do widocznych nici - zawsze dobieram nici pod kolor wstążki i dość gęsto nakładam warstwy.
  10. Tak, już po terminie na Nitrę. My jednak Nitrę odpuszczamy, bo w listopadzie mamy do zrobienia dwa certyfikaty kardiologiczne..więc się z kasą nie wyrobię...
  11. [B]Viris[/B], nudnie perfekcyjne ;) :klacz: :cool2: :happy1: [B]marcelinka371[/B],pierwsze koty za płoty. Mnie najlepiej robi się falbanki osobno, czyli najpierw marszczę, a potem przyszywam. Spróbuj robić zakładki o jednakowej szerokości na wstążce.
  12. Mnie jakaś babka usiłowała wcisnąć zrobienie strony firmowej na FB (którą robi się samemu za darmo)...w super promocyjnej cenie coś ok.200zł miesięcznie - ewidentnie szukają naiwnych...
  13. Do mnie z Tychów jest kawałek..nie wiem, czy figa byłaby w stanie dojechać - mam nadzieję, że udałoby się ogarnąć te niesforne dredziki.
  14. [b]zeberka161[/b] a nie wiesz, kto wygrał rasę?
  15. [quote name='Magdagdynia']czy ktos bedzuie chcial takeigo staruszka :([/QUOTE] Oj...gdyby nie to, że nasza sforka to 10 cockerów, a do tego najstarsza 12,5 letnia sunia śmiertelnie chora...to już bym po niego pędziła...kochane pysio...
  16. Dobrze w takim razie, że mnie tam nie było...:angryy: bo należę do tych "upierdliwych" :mad: Ciekawe, że są wystawy, które jakoś potrafią sobie poradzić z tym problemem nawet w obrębie parkingów itp (może nie na 100%, ale na 95...a to już dużo)...a handlarstwo teraz portkami trzęsie, bo towar trzeba upchnąć, bo nie dość że rośnie i jeść chce, to jeszcze od nowego roku skończy im się handelek (mam nadzieję).
  17. [B]izabela.szczepaniak[/B], dzięki wielkie :D
  18. Myślę że cockerów było mało ;) Dzięki wielkie :D
  19. Witaj [B]borysowa[/B] :)
  20. [quote name='zeberka161']A masz może zdjęcia jakiś spanieli ??[/QUOTE] Podpinam się pod to pytanie...i czy ma ktoś katalog i mógłby wstukać stawkę cocker spanieli angielskich?
  21. [quote name='piotrjan']Czas na Węgrzech Cockermanko nie jest przesunięty , po prostu zegar na wieży chodził swoim własnym rytmem .[/QUOTE] Dzięki :) , bo zgłupiałyśmy po przyjeździe na miejsce...szczególnie, że sędziowanie zaczęło się duuużo później - przynajmniej u nas. [quote name='piotrjan']Za parking pierwszego dnia płaciłem tylko 5 Euro . Czy ktoś płacił inaczej ? [/QUOTE] Za parkowanie na terenie wystawy 6,5 Euro + walka o kwitek :D [quote name='piotrjan']Wystawa cudna z tym , że angielski chyba nie jest ulubionym językiem obsługi wystawy . No i ten piach i pył . Moje psy momentalnie stawały się z białych szare . Nic nie pomagało . Ale pogoda była cudowna . Nazwaliśmy to pożegnaniem lata .[/QUOTE] Rzeczywiście, z angielskim kłopot... Pył straszny - nasze piesy poszły na spacer dopiero po ocenach, a tak to tylko "za potrzebą"...ale wolę to, niż deszcz... Gratulacje dla zadowolonych :) [B]Irviers[/B], miło było Was poznać :D
  22. Uff...fajnie w domku...dwa weekendy pod rząd po ponad 700km to nieco męczące... Nasze wyniki zdecydowanie są nie takie - jakie patrząc na stawkę, kondycję i prezentację psów - powinny być...:roll: Cassanova - kl.championów, dosk. III/3 Carrmen, kl.championów, dosk.I/3, CAC Gaffa, kl. weteranów, dosk, CAC Miejsce cudne,pogoda fantastyczna - natomiast sędziowanie ... szkoda gadać...:crazyeye: kilka lat temu byłyśmy u tego sędziego (Alberto Ciuccilato (I) ) i wtedy oceniał normalnie...a tym razem masakra jakaś...im gorszy pies, im bardziej włóczony na rigówce...tym lokata wyższa...wyjątkiem był klasa Carrmen...u Cassa posędziował tak, że obca dla nas węgierka - hodowczyni Fuzberki, sędzina - podeszła do mnie i powiedziała, że ona nie pojmuje takiego werdyktu, bo nasz pies był najlepszy...a sędzia ustawił lokaty całkowicie odwrotnie... U Gaffy nie było problemu, bo była jedyną wetranką w rasie. Do tego pana z pewnością już nie pojedziemy... Było trochę czeskich psów, w tym hodowca Skar-line, którego nie lubię, bo z moich obserwacji na wystawach wynika,że źle traktuje psy - wczoraj widziałam jak sięga po suczkę do kojca...zwiewała w najdalszy kąt, plackiem przyklejona do trawy, ogon pod brzuchem,,,a on ją za karczycho....szlag by to trafił...te psy zawsze są włóczone po ringu, ogon schowany..aż żal patrzeć i psów szkoda... :shake: A! Hehe...przy wjeździe na wystawę miałyśmy awanturę z ochroniarzami...ale nawet węgrom się nie dałam! Skasowali 6,5 Euro za parking i kazali jechać...a tam nastęni i znów zażądali 6,5 Euro za parking - no to tłumaczę, po angielsku, że tamci dwaj skasowali,ale nie dali kwitu..a oni swoje "nem irtem"...no to wysiadłam z auta wkur...na maska faceci odskoczyli, a ja pocwałowałam do tych dwóch, co mnie chcieli przerobić i gadam po angielsku o co mi chodzi (jak kasował, to się umiał dogadać) ...a on mi "nem irtem" (nie rozumiem)...no to mu nadałam po polsku...i dostałam kwitek...hehe, a moje dziecko myślało, że ja chyba idę im wkulać...musiałam groźnie wyglądać... Poza tym, opisy po węgiersku..napisane takimi hieroglifami, że nie sposób odczytać..no i karty ocen z kartonikami dostaje się po prostu w garść...żadnych teczek... Całe szczęście, że z panią w kasie, w sekretariacie można było się po angielsku dogadać ;) Acha! Dziewczyny..może mam głupie pytanie...czy na Węgrzech jest przesunięty czas? Bo patrząc na czas tam na wieży, wynikało, że tak...a sędziowanie i tak zaczęło się jakoś dziwnie...
  23. Czy ktoś ma jakieś świeższe wieści na temat sędziowania?
×
×
  • Create New...