Jump to content
Dogomania

sh_maniak

Members
  • Posts

    3020
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sh_maniak

  1. zapomniałam dzisiaj, ze mam ogladać.... :bigcry: :wallbash:
  2. domyslam sie coz to znaczy... ale Tajra urodzila sie w Polsce, w Opolu... jej matka byla "czeszka", podejrzewam ze Ci ludzie po prostu wzieli sobie psiaka na rozrod z tej czeskiej hodowli i potem go oddali... zreszta cos takiego mowili, ze jak odchwa szczeniaki to ja odwoza (dziwna to metoda, no ale tak bylo) Wcale tak to nie było i mi tak nie mówili (mam z nimi kontakt do dziś). Faktem jest, że jak i Fenuś tak i Tajra są Opolanami.
  3. Przerwy w rodzeniu się małych nie powinny być dłuższe niż 2h. Jak są dłuższe, a czujesz jeszcze płody wołaj weta, aby podał oxytocynę. Pilnuj aby rodzący się maluszek ( na świecie juz ale np. tylko do połowy) juz z pękniętą błoną ci się nie cofnął spowrotem do brzusia, bo sie może utopić. Baby, którego sunia nie ma już siły urodzić ( lub z jakiegos innego powdu nie rodzi go dalej), a częściowo jest na świecie, możesz jej pomóc "wykręcając" go. Ja zawsze po urodzeniu się małego i jak mu juz jego mama błonę zdejmie wkładam mu palec do buzi, łatwiej jest mu nabrać powietrza, a potem już sam sunie do cycka. :D Jak sunia ci da ( moje nie daje :(, choc zawsze cosik mi się uda) powycieraj troszke małe, osuszysz je trochę i poprawisz krążenie. Jak maluszek urodzi się i się ruszać nie będzie. Złap go pod tylne łapy palcami ułozonymi jak litera V, obróc go do góry dnem i wykonaj nim kilka okręznych ruchów. Jak to nie pomoże lekki masaż serduszka. I powinno byc juz oki :D To tyle tak na szybko. Dla mnie poród to wielki wielki stres, nerwy mam zszargane doszczętnie, ale nie pokazuje tego suni bo ona liczy na mnie :D Zimna krew przy porodzie to podstawa 8) Ja juz czekam na poród u mnie i z tą zimna krwią jest teraz u mnie róznie :wink: Ale jestem dobrej myśli :D
  4. SH wysyłam ci priv. Już za niedługo jadę na Słowację wiec, moze cos jeszcze wyczaję :D
  5. Ja też nie mam zbyt dużego doświadczenia ( odbierałam dopiero 3 porody), czwarty odbieram za kilka dni, ale to co wiem chętanie ci powiem. Rybko może będzie łatwej jak będziesz zadawała pytania, a forumowicze ci na nie będa odpowiadać :D
  6. Jak chcesz adresy do tych szpiców co znalałam, to powiedz a ja wyslę ci na priv :D Napiszesz sobie do nich list i dowiesz się co i jak.
  7. Cieszę się że mogłam pomóc :D
  8. Już wam piszę :D Duże to są tu 3 białe i 1 czerno nebo hnedy czyli :roll: Wszystkie sa czeskie. Przydomki: dwa to NAPOLEON BONAPARTE, VALTAVSKA PERLA to są białe. A ten inny czarno rudy nie wiem bo z ty czeskim u nie kiepsko to: Z BROUMOVSKEHO UDOLI Srednie tez są :D
  9. Znalazłam szipce duże :multi: W katalogu z 2001 roku z Mlada Bolesław
  10. Tu masz info o euro http://www.eurodog.at/ Nie charty Rysiu choc sa przecudne.
  11. Wiesz mozliwośc będzie bo będe brała dwie cyfrówki ze sobą, ale czy czas pozwoli :roll: . Do husky mam juz w planach dołaczyć jedna rasę ( niestety nie szpica) ale to za bardz bardzo duzo lat, narazie rozbudowuję moje huszcze stadko :D Rysiu a ty nie jedziesz na europejską z Matrixem?
  12. przeglądnełam stary katalog z wystawy 1997r w Niemczech i szpiców dużych brak, ale są 4 szpice średnie białe i brązowe :) I całkiem sopro jest tu szpiców wilczych bo 11 :) Wybieram się w tym roku na kilka wystaw zagranicznych to się porozglądam za szpcami. Ale myslę , ze na Europejskiej napewno będą, jak przychaczę je to fotki zrobię.
  13. Nie napiszę tego, bo to nie byłaby prawda :) Jednak moim zdaniem troska o dobro rasy, rozumiane jako jej doskonalenie pod względem eksterieru i charakteru, nie wyklucza przecież troski o codzienny los wyhodowanych szczeniąt :roll: Czy sugerujesz, że decydując się na szczenięta z planowanego skojarzenia nie troszczę się wystarczajaco o los szczeniat, które nie zostaną w mojej hodowli, bo nie zbieram wcześniej zaliczek lub zadatków? :-? Nigdy dotąd nie miałam najmniejszego problemu ze sprzedażą szczeniąt. Wszystkie opuściły hodowlę przed ukończeniem 4 miesiąca życia. Z niemal wszystkimi (poza 1) mam do tej pory kontakt i znam dokładnie ich losy. A NIGDY nie wzięłam zaliczki :roll: Może to szczęście, ale na pewno nie przypadek :) SH ja przecież nigdy bym ci nie zarzuciła, ze nie dbasz o staranny dobór domów dla małych SR. Ani nic zarzucać ci nie zamierzam. Każdy ma swoje sposoby ty trzymasz się swoich, a ja swoich i niech tak pozostanie. SH chciałam cię z ciekawości zapytac jaki najliczniejszy miot odchowałaś?
  14. Odpowiedź brzmi nie. Pies po biegu pierwszego dnia jest oznaczany, by nie można było go podmieniać. Tak jak myslałam, zaraz mu przekażę.
  15. Spacer w ciepły dzień, z mojego punktu widzenia :wink:
  16. Skoro Cobry nie ma to ja napisze za niego, bo Grzes źle go zrozumiałeś. Jemu chodziło o to czy jeden zawodnik np Cobra moze w sobote w velo pojechac z psem A, a w niedzielę z psem B.
  17. Basiu to indywidualny wybór hodowcy. U mnie każdy wie, który jest w "kolejce".
  18. Ta wypowiedź odnosiła się do rozważań "kiedy decyduję się na krycie => jeśli mam zaliczki na około 4 szczeniaki, które są dopiero w planach" ( taki pogląd zasygnalizowała sh_maniak). Ja się decyduję na krycie nie dlatego, że mam zbyt na szczenięta tylko wtedy kiedy zanalizuję rodowody, poobserwuję potomstwo, krewnych itd. i stwierdzę, że są spore szanse na szczenięta lepsze od pary rodzicielskiej -> taka mała różnica :wink: Szczenięta, które nie spełniają moich oczekiwań trafiają do starannie dobranych domów aby cieszyć swoich właścicieli :) SH dobrze tu przedstawiłaś co robi hodowca, aby mieć dobry miot. Ja do tego podchodzę w ten sam sposób, lecz choc mam juz wszystko przeanalizowane, reproduktora wybranego, to wcale nie uważam, że to skojarzenie musi koniecznie dojśc do skutku, choć uważm że byłyby ładne maluszki. Ponieważ nie dam im zycia tylko dlatego, że cieszyły by moje oko ( a bardzo bardzo cieszą), a potem bym im nie znalazła dobrych domków. Takie skojarzenie moge sobie zrobić poprostu w innym terminie ( a może nawet w cale), gdy maleństwa będą juz miały od chwili poczęcia zapewniony dobry dom. I tu jest cel tych wcześniejszych zamówień. Zaraz mi tu pewnie napiszesz, ze nie wiem co jest celem hodowli psów - dla mnie najwazniejszym celem jest ich dobro w przyszłości, to jest mój priorytet. Ależ ja nie mam nic "do tego" tylko stwierdzam, że trzeba mieć sporo szczęścia aby znaleźć osoby skłonne do zaliczkowania kwotą 300 zł czegoś co może nie nastąpić, a nawet tego szczęścia gratuluję :) Dzięki, to sa osoby co juz kochają te maluszki:) Ba ile juz zabawek dla nich nagromadzili, hehe
  19. dokładnie tak
  20. Justynka, Lothia, Zaba, Cobra cieszę się ze fotki i psiaki wam sie podobają :D Cobra widzisz jakie obydwoje maja wyraźne piękno pci, od razu wiadomo kto jest małą Mi :wink:
  21. Mój dzisiejszy spacerek (bieganie) z psami ( pierwszą tura psów) 8) Przed: grzecznie czekają :D Połowa: chwila relaxu - czas na wodowanie :wink: gotowi do dalszej drogi :D Po: ale mamy zadowolone buźki :wink: oczywiście fotek jak biegamy nie mam (jak zwykle :( ), bo byłam sama i nie miał nam kto zrobić :(
  22. A co to ma wspólnego z wczesniejszymi zaliczkami :roll: Jedno drugiego moim zdaniem nie wyklucza. Ja się z tym zgadzam tylko częściowo i jezeli chcesz sobie zostawić napewno najlepszego malca z miotu do dalszej hodowli. Wszystko to jest zalezne jak kto się małymi opiekuje, ile im czasu zapewnia, ja wiem , ze moim małym jest bardzo trudno iśc do nwego domu jak maja juz kilka m-cy, gdyz sa juz bardz przyzwyczajone do mnie, psów i mojego domu jak i sposobu wychowania. Rozumiem bo według prawa zadatek jest zwrotny a zaliczka nie. Ale to wszystko zalezy od uczciwości człowieka i kwestii dogadania się zainteresowanych stron. Widzę, że nie popieracie mojego "ulepszacza", trudno się mówi. Jak mi się to sprawdzi ( będe to wiedziec dopiero jak małe juz trafia do nowych włascicieli) zobacze czy będe to stosować w przyszłości.
  23. SH dziwię się, ze to cię dziwi :roll: Ciebie jako hodowcę tej rasy. Po co mieć szczenięta jak nie ma na nich chętnych? Tylko dla siebie? Jak bym nie miała zamówień to bym im zycia nie dawała (nie kryła suczki), a jedyne pewne zamówienia dla mnie to te zaliczkowane i nie kwota 20 zł czy 100zł. Szczeniąt sh jest juz tak duzo w naszym kraju, ze sama wiesz jak to wszystko wyglada z jednej i drugiej strony medalu. I wiesz, ze im dłuzej malyszki sa u hodowcy tym gorzej dla nich ( i nie chodzi tu o warunki na trzymanie podrostków, bo ja takie mam ), za bardzo się przywiązują i jest im potem ciężej w nowych domach ( tu moge dac przykład mojego Rubina, który miał nowa rodzinę ale ich niechciał, chciał nas i tak się stało, ja nie miałabym serca go meczyć, ja mu dałam zycie i biorę za to odpowiedzialnosć do konca jego dni ( równiez reszty małych PN), niektórzy znaja jego historię). SH powiedz mi skąd ty to wziełaś? Czy sa jakies regulaminy na wysokosc zaliczek, bo ja się nie spotkałam. Jak dla mnie jest to indywidualny wybór hodowcy i on to sobie ustala, ja ustaliłam tak i tak jest. Jestem bardzo zadowolona, że mój pomysł z wczesniejszymi zaliczkami odniósł skutek i że dla przyszłych nabywców szczeniat odemnie nie było to nic dziwnego i nie normalnego, a wręcz przeciwnie. Znam wiele przypadków gdy szczenieta juz narodzone i zaliczkowane np 50 zł czy 100zł nigdy nie zostały odebrane od hodowcy. :( Ja zaliczki 300zł juz mam od 2002 roku ( wtedy to były zaliczki na szczenieta narodzone) i sprawdzaja mi się, więc nic zmieniac nie zamierzam.
  24. właśnie o to mi chodziło, dzięki :D
  25. eh wachałam się , ale cóż raz się żyje 8) moja fotka z przed kilku chwil :wink:
×
×
  • Create New...