basiaap
Members-
Posts
1582 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by basiaap
-
[quote name='GoniaP']Dzięki Anula. Trzymamy zatem kciuki.[/quote] Trzymajcie, ale też rozważajmy opcję leczenia psa... bo wiesz jak jest, większość ludzi niestety woli psa BEZ problemów. Nie wiem, jak będzie. Acha - wieści będę mieć dopiero w piątek.
-
Ja teraz zajrzałam, bo mi Gonia o psie powiedziała. Po pierwsze, drukuję właśnie foty i jutro zostaną pokazane ludziom, którzy własnie swojego 12-letniego benka stracili, chcą kupić nowego, ale może się skuszą na nierodowodowego ze schronu. W razie czego wysłani zostaną na rozmowę kwalifikacyjną:) Dwa, mogę pomóc w kwestii operacji oczu i sterylki, to akurat nie jest w ogóle problem, Gonia wie o co chodzi. Niestety nie mam tymczasu. Ale póki nie ma diagnozy, nie wiadomo, czy w ogóle jakaś oeracja wchodzi w grę. Poza tym chyba w tym schronie jednak dałoby się stworzyć warunki nawet dla psa po operacji oczu... Trzeba dowieźć burka do Poznania na konsultację.
-
[quote name='GoniaP']Muszę koniecznie ich odwiedzić i zrobić wyklad ;) Ja też mam nadzieję, że nie będzie tak źle, ale Bilbo, to taki dominant trochę (żeby nie powiedzieć uroczy penerek:evil_lol:)i powsinoga... On potrzebuje stanowczego traktowania i odpowiedniego prowadzenia, by jego wulkan przypadkiem któregoś dnia nie wybuchł... Ech...i szkolenia, szkolenia, szkolenia...[/quote] No właśnie, właśnie... Gonia, pogadaj z nimi poważnie, zrób im ten wykład, jeśli możesz, jak najprędzej:roll: Żeby nie było, że innych do roboty gonię, jak chcesz, mogę z Tobą pojechać, jeśli tylko damy radę czasowo się zgrać. Naprawdę lubię Bilbo i naprawdę się martwię - on jest dominantem bez dwóch zdań, jest duży, naprawdę powinno się go od poczatku ustawiać i pokazać, gdzie jego miejsce, bo moga być potem problemy....
-
Poznań - Dog Argentyński - Biała odeszła za TM
basiaap replied to GoniaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzida12, fajna z Ciebie dziewczyna:p. Naprawdę. Miło, że sie nie obraziłaś i że nadal próbujesz coś zdziałać. Jakoś mam wrazenie, że mając 20 lat nie byłam taka dojrzała jak Ty:roll::evil_lol: -
Żegnam się z tym wątkiem szkoda nerwów :)
-
ŁEZKA – malutka, cicha, niepotrzebna… Już potrzebna!! Już ma dom!!! :)
basiaap replied to rozi's topic in Już w nowym domu
Roz, przepraszam, jeśli nie doczytałam, ale chyba nie zrobiłyście jej ogloszeń choćby na allegro, alegratkę itp? Poproś kogoś, kto ma konto, może w tytule taką prośbę zamieść, żeby Ci ktoś to ogłoszenie zrobił? Naprawdę warto tak szukać, tam dużo ludzi zagląda, sporo adopcji jest z takich ogłoszeń... -
[quote name='Alfa i Zuzia']nic nie poradzę że słyszysz/widzisz w moich wypowiedziach nie takie wydźwięki jakie mam na myśli.:p ja też nie mam 20 lat i proszę mnie tu nie tresować. w weekend nikt nie wejdzie ale już w tygodniu owszem, i nie macie wpływu na to komu wydadzą psa-prawda? Znam niestety zasady działania wiekszości schronisk... Nikt tu nie umniejsza waszych zasług dla tego schroniska i tych psiaków, ani nie podważa waszych zasad. Tylko może czasem warto zrobić wyjątek. Tym bardziej że umowa została podpisana i pies MA dobry dom. Może zamiast sie burzyć zaprosicie Bumerang do współpracy? Dziewczyna się stara. Nie rezygnujcie może, bo dobrze Wam idzie i szkoda psów w tym schronie. Nie ma się co stresować, pies ma dom. Dobranoc Szanownym Paniom:hand:[/quote] Nie tresuję Cię. Twoja wypowiedź o "bzdurnych wnioskach" chyba swoją drogą była mniej grzeczna niż moja wypowiedź, ale nie w tym rzecz. Zgadza się, wydają psy bez naszego pośrednictwa też, jesli nie zarezerwujemy, i to właśnie dlatego często mam poczucie, ze o kant d*** te wszystkie starania rozbić. I dlatego tym bardziej rozwala mnie takie postępowanie ze strony osoby, która powinna przecież te sprawy rozumieć. inna sprawa, ze akurat z tego schronu nie przez nas wyszły 4 psy przez ponad dwa lata. Na uznawaniu moich zasług mi nie zależy. Umowa powinna być podpisana przez nas i należało adopcję z nami ustalić. Zasad zmieniać nie będziemy - a dlaczego, skoro się sprawdzają? A bumerang została zaproszona do wspólpracy - wysłałyśmy jej fotki, o które prosiła, podałyśmy kontakt i zgłosiłyśmy chęć umówienia się w schronie. To było właśnie zaproszenie do współpracy, które bumerang zignorowała i zrobiła po swojemu. Ja mam dość. Anova tym bardziej, że Ona jest "od kotów", a w schronie pomagała nam ze względu na to, że jest nas mało (my plus supergoga, czwarta osoba i jedyny facet, który tam bywal regularnie długo tam nie pojedzie) i nie dawałysmy rady. Dokładnie tak jak napisała - mam nadzieję, że znajdzie się chętny do odwalenia tej całej roboty przy kolejnych psach. Bo ja wysiadam.
-
[quote name='Alfa i Zuzia']na podstawie czego wysnuwasz takie bzdurne wnioski? Bumerang nie jest nowa na dogomanii, zna zasady i jestem pewna że nie wydała psa pierwszemu lepszemu. Czasem trzeba być elastyczniejszym w działaniu, może warto zaufać osobie która pomaga, poświęca czas? Każdy kto nie z wami jest przeciwko wam? podpisano umowę, pies ma dobry dom, o co wam chodzi? Że nie czekał jeszcze dzień, 2 , 3, 4? Mało tam jest psów w potrzebie? a czy schronisko wydaje psy bez waszej wiedzy?? Pewnie tak też jest, więc mogło się zdarzyć że pies pójdzie gdziekolwiek.... Ale nie stało się tak-poszedł do sprawdzonego domu, tylko nie było was przy tym, była inna wolontariuszka.[/quote] Twoja wypowiedź ma dla mnie taki właśnie wydźwięk, jak napisałam, i tyle. Nie znam bumerang. Nie znam zasad, jakie stosuje przy adopcji i na tą chwilę nie obchodzą mnie. Pies był wystawiony przez naszą fundację i w tym momencie obowiązywały nasze zasady. Jak bumerang wynajdzie jakiegoś psa, pozna go, obfotografuje, ustali wiek i zrobi mu ogłoszenia, a ja znajdę kogoś zainteresowanego, to zwrócę się do Niej i grzecznie zrobię to wszystko, czego się bedzie ode mnie wymagać - bo to Ona bedzie prowadzić adopcję i decydować. Ani by mi przez mysl nie przeszło postąpić inaczej. Nie ucz mnie, jak prowadzić adopcje. Nie mam 20 lat i nie robię tego od roku. A moje zasady jakoś się sprawdzają. O co nam chodzi? No dokladnie o to, o czym piszemy. Po polsku i precyzyjnie. Dalczego pies miał czekać? Wyraźnie było napisane, że byłyśmy skłonne umówić się jak najszybciej. Czekałyśmy cały weekend na wieści od bumerang. W weekend tam nikt nie wejdzie, jeśli o to Ci chodzi.
-
5 miesięczna bokserka Ira - już bezpieczna w nowym domu
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Kurcze, faktycznie lepiej, żeby przez kogoś zaufanego poszła:shake: -
[quote name='bumerang']umowa została podpisana w schronisku w 2 -ezp. 1 - została w schronisku. Ankieta jest u mnie postaram sie przesłac pocztą. nie chce sie wdawać w nic nie wnoszącą dyskusję. Domek można sprawdzić i jak ma piesek tez dane są w umowie i namiary telefoniczne też. Przepraszam że ośmieliłam się złamac zasady panujace w Waszej Fundacji działającej na rzecz dobra zwierząt. Przykro mi że bez Wasej pomocy odebrałam pieska ze schroniska:oops: Zasady zasadami ale on i inne siedziały za kratami! Chcecie zrobić na mnie lincz słowny - proszę bardzo ale powtarzam jeszcze raz zrobiłam to dla dobra Mikusia. Nie wszystko co piszesz jest prawdą ale to już Twoja sprawa i Twojego sumienia![/quote] Skoro zarzucasz mi kłamstwo, to konkrety poproszę (jesli to o mnie chodzi) ... Domów nie sprawdamy PO FAKCIE - ale PRZED. W tym rzecz.. A w klatkach przed Mikusiem siedziało przez ostatnie 2 lata jakieś 30 innych psów, i już nie siedzą, znaleźlismy im domy stosując te "nasze zasady"... Jeszcze raz powtarzam - fajnie że znalazłaś dom dla Mikusia. Cieszę się szczerze i naprawdę. Rzecz w tym, że po prostu jako ta cała niby fundacja no i my jako osoby oczekiwalyśmy z Twojej strony na WSPÓŁDZIAŁANIE, a nie milczenie (mailowe) i pomijanie nas.
-
A konkretnie w sprawie Mikusia to sprawa jest prosta - i szkoda że zrobiło się niemiło, bo nie musiało. Czlonkowie naszej fundacji jeźdżą do tego schroniska. Mamy podpisaną umowę z miastem, na mocy której możemy wyprowadzać psy z boksu i prowadzić adopcje. Mamy zaakceptowane przez wszystkich procedury adopcyjne. Jeździmy, wozimy ze sobą weta, żeby okreslił wiek psów, żeby nie proponowac ludziom "kota w worku". Robimy zdjęcia, poznajemy psy, robimy ogłoszenia. Starszym pieskom, które tam były, fundacja finansowała badania krwi, rentgeny, USG, żeby sprawdzić stan zdrowia. Były sterylki i kastracje. Bumerang została poproszona o przysłanie anovie wypełnionej przez państwa zainteresowanych Mikusiem ankiety przedadopcyjnej i umówienie się z nami w schronie na spotkanie z psem i podpisanie umowy. Anova tego nie dostała, wszystko odbyło się tak a nie inaczej. Mikuś na dom - to świetnie, cieszę się. Tylko czy przy okazji trzeba było i należało tworzyć wrażenie, że te tam jakieś fundacje, wymogi adopcyjne, ankiety, umowy itp. to są jakieś "śmieszne" sprawy i po co to komu? Takie jest podejście wielu ludzi - ale chyba my na dogomanii powinniśmy prezentować nieco inną postawę, właśnie my?Najwazniejsze jest dobro psa - i nikt z nas tego nie kwestionuje. Uważam jednak, że osoby które było nie było się psem zajmowały, zadały sobie trud, żeby zatachac tam weta, wytachac psa z klatki (na poczatku był przestraszony i długo go oswajałyśmy...), poznać - miały prawo wypowiedzieć się w sprawie adopcji. I nie chodzi o to, że bumerang znalazła zły dom - bo z pewnością jest dobry - ale o zasady. Mam wrażenie, że pisze oczywistości....
-
[quote name='Alfa i Zuzia']Brawo Bumerang. Dobrze że psiak ma już dobry dom, każdy dzień w schronisku jest zły. Cały czas mam w pamięci historię psa Korka ze schroniska w Rudzie Śląskiej, któremu tak długo wolontariuszka szukała domu, a kiedy dom się znalazł, to pies został zagryziony (dośpiony przez weta). Nie zdążyła... Temu się udało. Super.[/quote] Alfo i Zuziu... z całym szacunkiem, bo nie znając Cię osobiście, na podstawie Twoich wpisów na dogo lubię Cię, jeśli mozna to tak nazwać;) Przepraszam, ale na podstawie tego, co teraz napisałaś, można by wysnuć wniosek, że psa ze schroniska należy natychmiast wydać pierwszemu lepszemu, kto się napatoczy, bo a nuż coś sie stanie... Zawsze może cos się stać niestety, ale to nie znaczy, że nie należy do spraw adopcyjnych podchodzić rozważnie, ostrożnie i bez pośpiechu. Bo takie wydawanie psa "na hurra" często kończy się źle. Ja od dawna (bo zaczynając, też robiłam na zasadzie "o, ktoś się znalazł, fajnie, niech bierze... i niektórych spraw nie daruję sobie nigdy) wyznaję zasadę "co nagle, to po diable". Wysyłam ankietę, analizuję odpowiedzi, wypytuję itp. Na dogo się mnóstwo pisze o tym, żeby nie działać w takich sprawach pochopnie. Cała moja wypowiedź nie ma akurat związku ze sprawą Mikusia, tylko ogółu.
-
Naruto - szczeniak - już bezpieczny w domu! Są zdjęcia
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Ufff, wreszcie odpowiedzieli: Dobry wieczór, przepraszam, ale nie zapłaciłam rachunku w porę za telefon komórkowy i mi zablokowali. Pisałam kilka razy sms z internetu do Pani - nie wiem czy w takim razie nie doszły. [/quote] Też tak ostatnio miałam. Z Dropsem. Pani sobie włączyła telefon na "milczy" i zapomniała o tym. A mnie nerwy żarły. Już właśnie miałam zrobić tam nalot:) -
Lusia z Buku - mała drobinka. Pojechała do domu!!!
basiaap replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
[quote name='supergoga']Jeśli ktoś chciałby Lusiowy plakacik do rozwieszenia lub rozesłania - podajcie na PM meile, to wyślę. Dzisiaj postaram się zrobić. Ona musi wreszcie wyjść z tego schriniska. Bardzo się martwię o jej psychikę. Tak jak napisała Basiaap - raz to raz to - to dla tej malutkiej suni w depresji trochę za wiele.[/quote] Wyślij mi na maila ten plakat, to w lecznicy powieszę i na słupach jakiś koło mnie. Strasznie mi żal tej psiny - jej i Rysia najbardziej:( -
Podnoszę:( DT nie mam. Nawet z Wrocka nie jestem. Rok temu sama w połochu jechałam odebrać z wrocławskiego schronu 10-letnią suczkę, którą w dobrej wierze tam oddałam (piesia znalazłam podczas pobytu we wro), o naiwności... Pani z biura szczerze mi rzekła, że takie stare psy to u nich długo nie są:shake:, a dziewczyny z dogo uświadomiły mi rzecz bardziej dosadnie... za co dziękuję, bo mojej Soni już by nie było, a tak żyje i ma się dobrze...
-
Starsza suczka po operacji (Wielkopolska) ma dom
basiaap replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Balbinko, psinusiu kochany, cieszę się z twojego szczęścia, i z tego, że choć trochę mogłam ci pomóc:) Właśnie czytałam list od Twojej Pani i obejrzałam fotkę - leżysz na niej zrelaksowana na kanapie:) -
Niuniuś, co Ty tu jeszcze robisz?:-(
-
[quote name='GoniaP']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Bilbo zamieszkał w domu z ogrodem u bardzo miłych ludzi, którzy po stracie poprzedniego przyjaciela, nie mogli sobie znaleźć miejsca bez czworonożnego przyjaciela. Są świadomi jego "narowistości" i siły, ale urzekł ich jego uśmiech ;) Bilbo będzie opływał w dostatek i wygody, będzie spał w domu, ale do dyspozycji będzie mial ogród, oczywiście pod nadzorem. Uwierzę jednak w jego szczęście dopiero jak zobaczę wesołe iskry w jego oczach i w jego własnym domu...[/quote] Domagam się więcej wieści:diabloti: I zadzwoń do mnie, bo sprawę mam! Inną! Teraz! Pilną!