Jump to content
Dogomania

Davie

Members
  • Posts

    653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Davie

  1. Davie

    co z tą piłką?

    [B]SaJo[/B], mnie się Twój sposób zabierania przeważnie sprawdza przy twardszych egzemplarzach.:cool3: Nasza klubowa Briska jest świetnym tego przykładem, a trzeba z nią zawsze trochę powalczyć o piłę.:diabloti:
  2. Davie

    co z tą piłką?

    [quote name='PATIszon']Brazowych nie widzialam.[/quote] A i garanatowe też są... :razz: Ja bez rękawiczek to ani rusz! :-) Wersja letnia, zimowa (windblock ze wzmocnieniami)... A do noszenia przeszkód też mam inne, takie ogrodnicze, gumowane, świetne, bo się nie zglizgają np. przy noszeniu palisady.;-)
  3. Davie

    co z tą piłką?

    [quote name='PATIszon']GO sport za 8 zl :cool3: Sa bardzo fajne, bo lekkie i w lato mozna, ale wade maja jedna: strasznie szybko sie przecieraja....;)[/quote] To chyba używasz tych moich, hehe? Wersja czarna lub brązowa...:cool3:
  4. Davie

    co z tą piłką?

    Wygląda ok, a i dla rąk niezła ulga, prawda?
  5. Davie

    co z tą piłką?

    [B]Sajko[/B], no wiadomo, że puszczanie piłki, czy też jakiejkolwiek innej zabawki dawanej w nagrodę do szarpania, to co innego (i dla jasności sytuacji dla psa inna komenda), niż wypluwanie chwyconego gdzieś świństwa.:cool3: ;) Tak jak czym innym jest dla mnie też oddawanie koziołka przy sportowym aportowaniu. [quote name='Paskuda_Bandzior']....ale ona niestety przy takim gwałotwnym zabieraniu gasiła się. I musiała się chwilę jakby otrząsnać żeby znów zaczać "normalnie" pracować.[/quote] Bo to, że nie uczysz, czy w ogóle nie chcesz używać komendy na puszczanie nie oznacza, że masz początkującemu w tej zabawie psu, a szczeniakowi zwłaszcza (!) odbierać aport w sposób gwałtowny, brutalny, a nie delikatnie. Jak sama zauważyłaś działa to bardzo deprymująco. [quote name='Paskuda_Bandzior'] No właśnie, bo ja myślę, ze ona nie jest żadnym twardzielem, ale zareagowała odwrotnie - przy wyszarpnięciu zgasiła się.[/quote] Eee, jak to? Zareagowała właśnie typowo dla młodego psiaka - "zabierają mi to coś i są niemili, ojej, to może już nie będzie takie fajne?" [quote name='wix']... pare juz poleglo, bo jak uzywam takiej z cienszym sznurkiem... [/quote] To marsz do sklepu z linkami na zakupy, jakąś fajną elanę albo bawełnę, najcieńsza 8 ma być. :cool3:
  6. Davie

    co z tą piłką?

    [B]Wix[/B], można uczyć komendy puść i szczeniaka, to zależy od psa. I ja jestem zawsze z tym bardzo ostrożna.;) Borderki z reguły nie są urodzonymi twardzielami i, przy nie wiem jak dobrze rozbudzonej pasji, na początku trzeba chuchać i dmuchać, a nie od razu używać presji (bo komenda na puszczenie to jest presja). No, przynajmniej ja jeszcze takiego przedstawiciela tej rasy nie spotkałam... Później, jak już bestia okrzepnie psychicznie, proszę bardzo, ale też z wyczuciem, i może jednak na początku wymieniałabym się na smakole...? Chociaż jeśli zwierzą nie jest straszliwie "żarte" to może powiedzieć, że ma papu w nosie.:evil_lol: Co do nagłego puszczania w trakcie szarpania, to powody mogą być różne - np. za twarda piłka, ale na zdjęciach z ostatnich treningów dojrzałam, że masz raczej dobra, miękkawą.:cool3: W ogóle, często tak jest, że jak psu aporcik odbieramy łatwo, to prawdopodobnie ta rzecz mu nie do końca pasuje, np. za twarda, za duża, itp. Do puszczania, czy też luzowania chwytu, niestety, zachęca też nasze kiepskie szarpanie, np. nietrzymanie napiętego sznurka, luzowanie go w nieodpowiednim momencie, a wtedy zamiast trzymać, zaczynają międlić aporcik, poprawiać chwyt, a to sprzyja puszczaniu. Bo przecież właśnie, jeśli chcemy odebrać psu aport, musimy zdecydowanie poluzować sznurek (przeważnie jest to związane z przytrzymaniem za obrożę i zablokowaniem go, żeby nie ciągnął), co jest dla niego sygnałem do myślenia o puszczeniu.;) Jogurt miał chyba ze dwa lata, jak usłyszała "puść". Zabieramy sobie piłę na kilka sposobów. Czasem wymieniamy się na jedzonko, a czasem nie chce o tym w ogóle słyszeć.:evil_lol: Często jest to komenda, powtórzona nawet kilka razy, nieraz dodatkowo z imieniem (z odpowiednią intonacją i naciskiem, tak żeby dotarło :cool3:), a zdarza się, że to wszystko nie skutkuje, wtedy nadmuchanie jej w ucho okazuje się wybawieniem. Owszem, często muszę sie trochę nagimnastykować, żeby odebrać mojemu psu aport, ale tak naprawdę, to ja bardzo chcę i cały czas nad tym pracuję, żeby ona tak łatwo tego nie puszczała... :evil_lol: :lol:.
  7. Davie

    pachołki

    Znaczniki? 12.99zł.
  8. [quote name='prittstick08']Jaką ideologię masz na myśli? ja sobie żadnej nie dorabiam, bynajmniej:/ Nie napisałam, że Ty dorabiasz, ale że często to słyszę... (A to z deka lekka różnica, chyba że się mylę... :hmmmm: ) A co? Ano to, np. że pieskowi w obroży dzieje się krzywda, i że szeleczki są złotym środkiem na rozwiązanie wielu problemów.:roll: I muszę przyznać, że bawi mnie widok np. co raz większej ilości rosłych labków i goldenów hasających w szelkach.:evil_lol: [quote name='prittstick08']Do tego nie wiem, o co ten hałas. Nie wiem co takie złego jest w szelkach na codzien..... Hałas? A ja myślałam, że jesteśmy na forum dyskusyjnym, i pojawił się kolejny temat i nowa okazja do wymiany zdań... :roll: ;)
  9. Taa, refleks fajny, nie ma co! :diabloti: :lol: Dzięki! :cool3:
  10. [quote name='Berek']".......Widzę... widzę.... Jogę daleko z przodu, i pomykające jeszcze siła rozpędu samotne szelki... :lol: :lol: :lol:[/quote] To nie jest wykluczone.... :evil_lol: :evil_lol: I żeby nie było, mamy szelki, a i owszem do śladów :cool3:, rozmiar XS, też ManMata. Do flyballu aktualnie kołuję takie specjalne, bo mam nadzieję, że będą jeszcze lżejsze i mniej odczuwalne dla psa.
  11. Jogurt, szelki i przeszkody.... Hmmm.... Raczej niemożliwe!:evil_lol: No chyba że na fyballu, ale tam skacze niższe rzeczy i skręca tylko raz, hehe. Przede wszystkim z jednego powodu - nie uważam, żeby psom było w nich super wygodnie, nawet, jeśli byłyby jak najlżejsze, jak najlepiej dopasowane, to trochę przeszkadzają. No, chyba, że ze względów zdrowotnych - np. jakaś rana na szyi... I szczerze mówiąc koncepcja większego (niż parokilogramowy) psa w szelkach nie odpowiada mi zbytnio, a to z racji często do tego dorabianej dziwnej ideologii...;) A i małe pieski fruwające na szeleczkach, co i raz odrywane z ziemi przez właścicieli, bo tak jest wygodnie, moim zdaniem nie mają się najlepiej.:roll: Miałam już nie raz do czynienia z właścicielami upierającymi się, że ich psy wychodzą z obroży, potem okazywało się, że przy lepiej zapiętej dziwnie im się to nie udawało. A przy tym oczy na wierzch jakoś im nie wychodziły z uduszenia.:cool3:
  12. [quote name='prittstick08']....bo ma tendencje, że jak się bardzo wystraszy to wychodzi z obroży, a szleki są dla mnie bezpieczniejsze w jej przypadku....[/quote] A może by tak po prostu lepszą obrożę, taka zwykłą, ale lepiej dopasowaną...? :cool3:
  13. A Pati siedzi i cytuje.... :lol: :evil_lol: ;)
  14. Dokładnie o to mi chodzi...;)
  15. Miejmy nadzieję, że tak: "...W egzaminach, zawodach i szkoleniu we wszystkich dyscyplinach mogą brać udział wszystkie psy – z rodowodami i bez. Warunkiem jest członkowstwo właściciela i przewodnika w ZKwP. Nie dotyczy to imprez : Mistrzostwa Polski , międzynarodowych pod patronatem FCI oraz wyścigów chartów, w których uczestniczyć można tylko z psami rodowodowymi."
  16. Słuchajcie, dopiero teraz się zorientowałam - dlaczego piszemy o tegorocznym obozie w temacie z zeszłego roku...? :lol: [SIZE=4][COLOR=DarkGreen][B][SIZE=3]Może nasz drogi moderator się zlituje i wydzieli?[/SIZE][/B] :cool3:[/COLOR][/SIZE]
  17. Nie, nie chodzi mi o żadne "popraw", ale o naukę brania z ręki, a jak to będzie fajnie szło, to potem trzymania. Po co pies ma poprawiać trzymanie na komendę, jeśli można popracować i nauczyć go, żeby tak brał od razu. :cool3:
  18. Patyczek to nie koziołek i idealne, równe trzymanie nie jest wymagane, byleby tylko nie podgryzał. W ramach doskonalenia możesz spróbować poćwiczyć samo trzymanie patyczka, dawanego z ręki.:razz:
  19. Przede wszystkim drewienka, czyli popularnie - patyczki ;), zaczynasz wtedy, kiedy pies dobrze aportuje koziołek. A umiejącemu brać, nosić i trzymać aport, małemu pieskowi regulaminowe patyczki nie powinny sprawiać kłopotu, przecież są leciutkie i to tylko 2x2x10cm.;) Chodzi mi o możliwości samego aportowania, bo nauka węszenia to już inna bajka.:razz: Co do koziołka, to najmniejszy rozmiar możesz kupić [URL="http://www.petshop.prv.pl/"]tutaj[/URL]. A praktykę zobaczysz [URL="http://www.aki.pl/"]tutaj[/URL], w zakładce Maja.:cool3:
  20. [B]Madia[/B], widzę że jesteś z Warszawy, więc to naprawdę żaden dramat, masz do wyboru kilka klubów z kursami dla początkujących.:cool3:
  21. A ja mam sporego (57 cm w kłębie), [B]16-letniego[/B] psa, który przez 14 lat jadł Eukanubę - dermatosis, potem seniora plus. Teraz od 2 lat je Hepatic RC. Miał, i w zasadzie ma się dalej świetnie.:razz: [B]Martita[/B], Purina dog Chow to nie jest dobra karma, niezależnie od tego, czy wadliwa partia czy nie.;)
  22. Davie

    pachołki

    [quote name='frruzia']dzięki szukałam już wcześniej, ale na nic sensownego nie natrafiłam[/quote] Eee, jak wklepiesz w google pachołki , a jeszcze lepiej to + akcesoria sportowe, to wyskakuje cała lista, do wyboru do koloru. Można szukać też w sportowych sklepach internetowych w działach z akcesoriami.
  23. Davie

    pachołki

    W Tesco są też takie niskie znaczniki, tzw. czapeczki - 12.99 zł za 6 sztuk.:razz:
  24. No wygląda to ciekawie...:loveu: [B] EDIT:[/B] Chociaż nie do końca... 17-18 maja odbywa się (dawno temu!) ogłoszone seminarium z Emilie Prytz. O ile wiem, to jedyne tak ciekawe seminarium obi w tym roku. Pewnie się strasznie narażę, ale robienie w tym samym czasie zawodów jest nie fair.... :-(
  25. PIKA, pisałyśmy w tym samym czasie.:lol:
×
×
  • Create New...