Jump to content
Dogomania

bea100

Members
  • Posts

    17145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bea100

  1. Zorka jest w 100% przedstawicielką swojej rasy. Ma ogarzy kształt i też charakter. Jest wspaniała, cały czas się dziwię, że trafiła do schronu, bardzo jestem ciekawa jej ,,historii" ale cóż, zapewne nie poznamy jej nigdy :shake: Zorka jest bardzo podobna do suki Kartwika (to on odbudował rasę po zawieruchach wojennych) i ma po tej suce nawet imię: Zorka :p Qrcze, zobaczę ją dopiero za ponad tydzień:-(
  2. [quote name='Hania']....ale własnie się rozchorowałam i trudno mi się na czymkolwiek skupić :shake:[/quote] ................................!!!:roll: Łomatko :-( a tu tyle roboty przy Gawrowych maluszkach, no i masz swoje stado i jeszcze Zorkę na dokładkę...no i ta spiekota :roll: Jeju, trzymaj się Haniu :buzi:
  3. Oj to dobrze :p Bardzo czekam na wieści. Teraz codziennie tyram do wieczora, więc jestem choć na chwię i nocami przy kompie, ale widzę, że też nie śpisz :evil_lol:
  4. Hop hop cioteczki, czy widziałyście Żanetkę?
  5. [quote name='Ulka18']To madra sunia .... Zorka ma bardzo lagodne usposobienie, akceptuje bez problemu inne sunie, to dosc niezwykle :p[/quote] Bo to ogarzyca i to nie jest w tej rasie takie ,,niezwykłe" /wszak ogary mają silną bardzo potrzebę sfory :p Planowałam, że zaproszę Zorkę do siebie w tym tygodniu, ale tak wyszło, że do końca miesiąca jak ta gooopia i w te upały pracuję non-stop :shake: Za to Hania ma urlop to pomimo Gawrowych dzieci na pewno Zoreczce poświęca teraz sporo czasu; jak ją znam :razz:
  6. Mmbbaj, wysłałaś Sabinie1 ,,Koguta malowanego na płótnie"?!? :multi: Ufff, dobrze, że się Sabinko odezwałaś. Martwi mnie ta Twoja gorączka :roll: Ja teraz qrcze codziennie pracuję do wieczora dlatego i smsuję do Ciebie nieregularnie (muszę odrobić dni wolne na sierpniowy urlop a nie wyobrażam sobie byś ze mną nie pobyła choć paru dni w Nadkolu dlatego musisz mi tu szybciutko ,,zdrowieć" :p )
  7. [quote name='mmbbaj'][B]Justynko litości :modla: , napisz coś :roll: [/B][/quote] ...właśnie...:roll:
  8. [quote name='Hania']Gabryś urodził się dokładnie tego samego dnia co ciocia Hania i o tej samej godzinie ( niby 5 minut różnicy - ale to się mieści w granicy błędu :razz:), tylko 30 lat później.[/quote] Ho ho....No to ja prorokuję, że zostanie wetem i pociągnie dalej hodowlę Olfactus:cool1:
  9. Czy ktoś coś wie o Żanetce? Urodziła? Widziałyście ją może?
  10. [quote name='Alicjarydzewska'] ... [I][B]szambo leci do rzeki :angryy:i np taka Wisła zawiera bakteriw coli począwszy od uzdrowiska aż po Ochaby ..czyli wszędzie tam gdzie sa miejsca do plażowania .Mam nadzieję ze przyjdzie upragniony deszcz i woda się oczyści ...[/B][/I][/quote] Zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, nasze rzeki są w strasznym stanie w te upały i każda kąpiel to teraz potrójne ryzyko. Juz lepiej by pies cierpiał w mieszkaniu i przesypiał te upały, niż żeby złapał grzybicę czy inne ścierwo :roll: . Trzeba przeczekać te upały. U mnie na termometrze zaokiennym skończyła się dzisiaj skala (na plus 50 st C :mad: )
  11. Sabino1, mam nadzieję, że dzisiaj pomimo duchoty czujesz się jako-tako (u mnie skończyła się na termometrze zaokiennym skala/ na plus 50 :crazyeye: )
  12. Brawo Puz za jedynie słuszną decyzję :multi: A ja wczoraj wieczorkiem nie wytrzymałam i po pracy byłam i widziałam i myziałam Gawrowe maluszki:loveu: Gawra czuje się dobrze i jest wspaniałą mamą. A ogarzątka? Są cudowne i śliczne i baaardzo dzielne i silne, wróciłam tak zauroczona, że z tego nadmiaru wrażeń nie mogłam zasnąć. Zwłaszcza jedna sunia podbiła moje serce...:loveu:
  13. Asher, sytuacja jest taka, że mama przez sierpień i kawałek wrzesnia siedzi na działce w lesie ( a dokładniej w Puszczy Kamienieckiej) i tam maluje a zjeżdża do Wwy jesienią wczesną ( zalezy to od pogody). Warunki na kota ma świetne, spore i puste mieszkanie, no takie pod kota. Ale dopiero jak powróci do miasta ,,zimować" to sprawa aktualna;rozumiesz sama dlaczego (nie można ryzykować, że na wsi np koteczka zwieje czy też coś innego jej się przytrafi zwłaszcza jak to będzie młody zwierzak a tam nie upilnujesz malucha :shake: a jakby się trafiła koteczka młoda ale dorosła to będzie czas od jesieni by się w mieszkaniu zsocjalizowała i do mamy przywiązała itd itd/ stąd taka mamy i moja decyzja a nie inna). Dobrze, że mama wogóle dojrzała do decyzji ,,nowego" kota bo tak rozpaczała po przyjaciółce Sarze (wszak to 13 lat było jak były razem), że już myślałam, że wogóle się nie zgodzi a ja nie chcę, by była sama w pustym mieszkaniu; ale muszę postępować z wyczuciem (pewne rzeczy i uczucia trzeba uszanować).
  14. Wiem, że pózno ale nie mogłam sobie ,,odmówić" zajrzenia tu jeszcze dzisiaj choc na chwilkę; dziękuję Mmbbaj :rofl:
  15. :multi: Dziekuję Mmbbaj za zamieszczenie ramkowych fotek mojej Harmoszki!
  16. Ja się melduję na chwilke przed pracą. W nocy nareszcie poszła burza i podlało psi ogród, a już myślałam, że wszystko tam uschnie :razz: . Moje suki raniutko się tarzały w mokrej trawie całe radosne, tak się cieszyły z deszczu i odrobiny chłodu. Mam nadzieję, że Bajan się czuje też dobrze?. Acha, Mmbbaj: obiecałaś mi pewną fotkę wkleić do galerii OPów :cool1:
  17. A ja cały czas tu zaglądam i cieszę się, jak dziecko, że mogę Cię czytać i że nareszcie jesteś z nami :multi: Ale z drugiej strony..,,dorwałaś się do kompa"? :cool3: nooo nieee...dbaj proszę o siebie i ...sio do łóżka...:razz: Daj mi znać, czy nie potrzebna Ci jakaś pomoc z mojej strony? Cokolwiek? Może podwózka na badania? Jakakolwiek pomoc potrzebna...pisz :p
  18. Dzisiaj wieczorem wybieram się do Hani i zobaczę Zorkę...:p Ciekawa jestem jej ,,postępów" :p
  19. Kochana Sabino1, jesteś znowu z nami, wróciłaś z dalekiej podróży i tak już zostanie, nie martw się bo nie jesteś sama a wszystko co najgorsze za Tobą...wierzę w to głęboko i o to się będę modliła...a teraz już będzie dobrze i coraz, coraz lepiej...:loveu: Popatrz jaką niespodziankę na Twój powrót zrobiła Hani Gawra...!!!!:multi: Zdrowiej prędziutko bo popatrz jakie ogarkowe cuda czekają w Ożarowie...4 sunie i 3 pieski...cała szczęśliwa siódemka czeka :p
  20. No to ja muszę napisać. Taka radość !!!!! :laola: Wczoraj u Hani w Olfactusie przyszło na świat SIEDEM (szczęśliwych:multi: ) ogarzątek!!!! Po Gawrze i Skaldzie. To się nazywa prezent na Hanine imieniny :multi: GRATULUJĘ wspaniałej hodowczyni :loveu: oraz dzielnej mamie Gawrze :loveu: PS ...a ja dzisiaj je zobaczę...:multi:
  21. Są, są są są !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi: Szczęśliwa ogarkowa siódemka przyszła na ten świat! Haniu bardzo, bardzo gratuluję :multi: To się nazywa wspaniały prezent na imieniny :laola:
  22. [SIZE=6][SIZE=4]WITAJ W DOMU I WŚRÓD SWOICH NASZA[/SIZE] [/SIZE][SIZE=4]SABINO1:calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: :calus: .............!!!!![/SIZE]
  23. [quote name='MoniŚ']... Mam nadzieje, że jutro już zaloguje się na Dogomanię :loveu:[/quote] No może...:loveu:
  24. [quote name='mmbbaj'] ... Ale co rozumiesz przez takie stwierdzenie, "pasja łowiecka"? Bo jeśli chodzi o trop to Bajan jest zdecydowanie przedstawicielem swojej rasy :evil_lol: Jak go złapie to robi się kompletnie głuchy i ....nos go prowadzi! ....[/quote] Sama sobie odpowiedziałaś na to pytanie :p Jest to pojęcie powszechnie używane w nauce np w genetyce itd : pasja myśliwska (czy łowiecka). Np według genetyka Willisa to odziedziczalność tej pasji myśliwskiej ( zależnie od rasy) waha się pomiędzy 10% a 30% i nie jest to jak widać mało /choć na przykład ,,nerwowość" czy ,,temperament" psy dziedziczą nawet do 50%. Według Scotta-Fullera innego genetyka to psy swoją ,,sprawność węchową" dziedziczą do 39% a ,,zdolność tropienia" do 46% (czyli nawet w większym procencie niż podaje Willis). Nic nie bierze się z niczego :shake: Choć oczywiście każdy pies ma swoje niepowtarzalne cechy osobnicze a Bajan wg mnie jest psem bardzo zrównoważonym psychicznie i nie nerwowym (myslę tu o mocnej konstrukcji psychicznej). No i pasja (jeśli pies nie poluje czyli nie trenuje) ulega znacznemu wyciszeniu z wiekiem.
  25. Co do przywołalnosci u gończych to jest to praca na całe życie i nigdy nie będzie 100% pewności. Pies-Nos tak ma, są rzeczy silniejsze (ogar na tropie głuchnie i staje się dosłownie nieprzytomny), ale z wiekiem będzie coraz lepiej bo pasja łowiecka u ogara ,,nie polującego" się wycisza. Ojciec Bajana jest Interem ( po próbach i pięknie zdanych dyplomach łowieckich) a matka nie próbowała ścieżek (niemniej Dunia odziedziczyła po swej linii pasję, która z wiekiem się wyciszyła ale nie do końca). Jestem dobrej myśli. U Bajana (od szczeniaka) nie zuważyłam wielkiej pasji łowieckiej, więc jest szansa, że jak będzie dorosłym osobnikiem tej rasy ( a za takie uważam 4 letnie ogarki) to już nie będziesz Mmbbaj miała tego typu problemów :p
×
×
  • Create New...