-
Posts
17145 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by bea100
-
[quote name='samograj']...PRZYWRACACIE MI WIARĘ W LUDZI I NADZIEJĘ, ŻE JAK COŚ MI SIĘ PRZYDARZY, BĘDĘ MOGŁA NA WAS LICZYĆ, CZY TAK???[/quote] Tak. Jestem na dogo już parę ładnych lat (dawniej zalogowana jako ,,bea" potem miałam przymusową przerwę do 2004 roku a gdy weszłam znowu po przerwie to trochę dogo się zmieniło, doszło wiele osób młodych co ożywiło forum) ale- zawsze mogłam na Was kochani liczyć i wiedziałam i wiem, że nie jestem sama i w radości i w nieszczęsciu i zwyczajnie na codzień.
-
Ja też jestem, jak co rano od tego strasznego 11go...Gosiu, Mareczku-ma być ciepły i słoneczny dzień, przyjedżcie do mnie poprzytulać dziewczynki i pójdziemy też razem na ogród :p
-
Zbieramy, hej, kto pomoże i wpłaci grosik?
-
Zaraz idę na ogród, nie mam świeczuszki ale sobie postoję i podumam i powspominam wszystkie piękne chwile. Bo ja widzę Bajana szczęśliwego i w radosnych podskokach...taki dla mnie był i pozostał.
-
[quote name='Behemot']...jestem pewna, że on to wszystko słyszy... i że kiedyś, kiedyś.... jeszcze się spotkacie i stanie się wszystko to, za czym teraz tak bardzo tęsknicie...[/quote] Ja też jestem tego pewna. Moja ukochana Fleur jest gdzieś obok tyle, że w innym wymiarze i na mnie czeka i czuję jej obecność i ją kocham i czuję jej miłość i jest obok zawsze i ...na zawsze.
-
[quote name='Behemot']...ogromna większość nas - dogomaniackiej braci - traktuje swoje psy jak dzieci - i wcale się tego nie wstydzi! I również dlatego tak bardzo przeżywamy śmierć Bajanka - bo dzieci naszych przyjaciół są naszymi dziećmi...[/quote] Tak jest, nasze ,,dziewczynki" i nasi ,,chłopcy" (bo tak je zwykle nazywamy a należy to czytać ,,nasze dzieci" czyli i synkowie i córeczki) są dla nas istotami wyjątkowymi i kochamy je bo mamy naszą wrażliwość i potrafimy czytać tam gdzie inni ludzie są ślepi. My tu nie wstydzimy się swoich uczuc i nie wstydzimy się o nich pisać. Moja przyjaciółka Rotti zawsze mówiła otwarcie, że woli psy od ludzi a Barbara Borzymowska napisała w swoim wierszu ...a ja Ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek.. Mareczku, Gosiu...nie wstydżcie się swoich łez, my wszystko rozumiemy i jestesmy obok i rozpaczamy razem z Wami bo MY WIEMY...
-
[quote name='Alicjarydzewska'][I]BEA pięknie napisałaś ..........to szczera prawda ...[/I][/quote] Wiem o czym piszę, we mnie są miłości do tych przyjaciółek co są obok razem z miłościami do tych, których juz przy mnie nie ma i za którymi bardzo i cały czas tęsknię i jestem tego pewna, że kiedys się znowu połączymy i będziemy wszystkie razem bo nie może być inaczej.
-
[quote name='puz']Małgosiu moc nie tkwi w nas samych tylko w naszej miłosci ... [/quote] On Was kochał bezgranicznie, Wy kochaliście Go bezgranicznie. Taka miłość jest mocniejsza niż wszystko i niż śmierć nawet. Mocno wierzę, że nie ginie. Wróci do Was w jakiś magiczny sposób i znów będziecie kochać i będziecie szczęśliwi. Będzie to inna miłość i inne szczęście. Ale będzie. Pęknięcie w sercu pozostanie. Z czasem będzie bolało może nie coraz mniej ale inaczej. Żaden inny przyjaciel nie zastąpi Bajana. Ale przecież nie o to chodzi by jedna miłośc zastapiła drugą. Tak się nie da. Te miłości będą naraz i równolegle obok siebie. Wiem, że przytulicie kiedyś do siebie innego ogara bo bez ogarów poprostu nie można żyć.
-
[quote name='samograj'] [CENTER][B][FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][/SIZE][/FONT][/B] [/CENTER] [CENTER][URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img293.imageshack.us/img293/440/bajanzatmck8.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Comic Sans MS][B]zrobiłam, jak umiałam, wiem, że nie jest to jakieś wielkie dzieło[/B][/FONT] [B][FONT=Comic Sans MS]...[/FONT][/B][/CENTER] [/quote] :loveu: Namalowałas SERCEM a nie kredką...tak, to Bajan-ROTTI ,,Poszły w Las" i żaden inny.
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
bea100 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='enia']I ja myslałam o zrobieniu bilansu z naszej pomocy rzeczowej i adopcji psów, nie wiem tylko czy jesteśmy w stanie to wszystko zliczyć i zrobić przejrzysty raport dla władz Węgrowa.[/quote] Jesteśmy w stanie. Choć na bank o czymś zapomnimy...:evil_lol: W punktach i krótkimi zdaniami, 1.data pomocy, 2.co zostało zrobione, 3,co zostało darowane (przedmioty, kwoty itd) 4,co zostało zawiezione do schroniska 6.imię i nazwisko (plus nick wolontariusza oraz jego adres mailowy). Jak wszyscy napiszemy to można to potem pozbierać datami i zrobić taki spis w tabelce. Uważam, że to wystarczy. Ja się podejmuję zrobić taki spis działań Joli i moich i przesłać gdzie podacie. -
Żanecia nie miała do tej pory szczęscia w swoim krótkim życiu,,,pomóżcie...nawet małe wpłaty pozwolą nam jej pomóc...
-
Ja też jestem tu od rana...popatrz Gosiu, dzień wstaje... Monia rano zabrała ogarek świeczuszki z grobu Bajana i pobiegła z nim jak z zabawką; myslę, że Bajankowi by się taka zabawa spodobała i jest mu dobrze, że obok biegają i bawią się codziennie moje dziewczyny które tak kochał...napewno tam gdzie jest, na ten widok, zaśpiewał dzisiaj słynne ,,Mooooniaaaa" Karmę Urinary, którą przkazałaś po Bajanku dla potrzebujących psów, dostanie bardzo chory (po parvo) rottek, który znajduje się w fundacji Emir (bardzo Ci dziekuję w imieniu P Krystyny Sroczyńskiej). Posłuchajcie. Gosia przekazała też na moje ręce dar finansowy na utrzymanie w azylu ogarkopodobnej suczki (ze schronu w Węgrowie przez nas wyjętej)- Żanety. To nieprawdopodobne w takiej chwili pomysleć o innym biednym i bardzo potrzebującym psiaku...jesteście kochani :loveu: :loveu: , dziekujemy Wam Gosiu i Mareczku za to, że jesteście i za to jacy jesteście!!!
-
No tak, na ogarach nie dajemy rady, poprosimy o pomoc...za listopad mamy zapłacone, za następny grudzień [B]BRAK NAM 90zł[/B] :-( ...może po troszku uzbieramy?... W poniedziałek Żanetka będzie miała w azylu sterylkę :multi:
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
bea100 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='Ania W']Rasowy = Rodowodowy ???[/quote] Neandertalczyk z papierami?!? -
Wróciłam z ogrodu, zapaliłam światełko, taka zwykłą świeczuszkę...zaraz zgasła ale jednak przez chwilkę płonęła i myśle, że Bajanek widział i czuł, że o nim myślimy i był radosny...
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
bea100 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
BRAWO EMIR :loveu: ZUCH!!! TAK TRZYMAĆ !!! Psy szczekają a karawana idzie dalej... -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
bea100 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
No i co? Co dalej? Nie zostanie NIKT? Przecież my pomagamy tym psom i nie innym...czy naprawdę cokolwiek dla Was jest od tego celu ważniejsze? Olga132? Gallegro? Folen? Inni? Co TE psy są winne że jest J. czy inna ludzka cholera...one mają tylko nas tutaj...czy tak trudno to zrozumieć? Kazde psie zycie uratowane jest nagrodą, każda adopcja- jest sukcesem, każda buda-znaczy życie-przetrwanie zimy, każdy wpis na stronie-jest bardzo ważny bo pomaga...Folen? Ja NIC nie rozumiem,,,nic...:shake: Zaczynam myśleć, że stopniowe eliminowanie wolontariuszy jest zaplanowanym działaniem...po co być na świeczniku i być pod kontrolą? Swoją drogą ciekawe kiedy odezwie się i mój telefon? -
Tanitko: dziękujemy:loveu:
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
bea100 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[quote name='emir']Mam leczonego rottka po przebytej parvo z dysfunkcją trzuski; zazwyczaj psy odbierane ze schronisk po "wspaniałym żywieniu "jakie im się tam daje i to nieraz latami, mają chore przewidy pokramowe, wąterobe i tzrusktę; karma sie przyda - dziekuje EMIR[/quote] Mmbbaj się ucieszy, że jej dar się tak bardzo przyda. Emir. Wybieramy się do Ciebie z AniąW (być może nawet nam się uda w tą sobotę namówić) to Ci dostarczę i karmę dla rottka przy okazji no i bardzo byśmy chciały odwiedzić i zobaczyć Żanecię. -
[SIZE=3][I]To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]A ja Ci powiem, że pies to czasem więcej jest niż człowiek.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]On nie ma duszy, mówisz...[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Popatrz jeszcze raz, psia dusza większa jest od psa.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]My mamy dusze kieszonkowe...[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Maleńka dusza, wielki człowiek.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Psia dusza się nie mieści w psie,[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]A kiedy się usmiechasz do niej, ona się huśta na ogonie.[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]A kiedy się pozegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba,[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]To niedaleko pies wyrusza, przecież przy tobie jest psie niebo,[/I][/SIZE] [SIZE=3][I]Z tobą zostaje jego dusza.[/I][/SIZE] Barbara Borzymowska
-
Tanitka, Ty założyłaś ten temat-zmień go plizzzzzzzz.....bo ZBIERAMY teraz na pobyt Żaneci w azylu...czy tu nie zaglądasz już wcale? Masz kochana pw
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
bea100 replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Jestem po poadopcyjnym sprawdzeniu domku Dino i wiecie co? Psiaczek jest rozpieszczany i tylko ptasiego mleka mu brakuje :lol: Jest tam chłopczyk, który kocha oba pieski (bo jest tam obok Dino psi rówieśnik bigielek z hodowli). Moje suki nie mają takich posłań i takich zabawek i mieszkanie ogromne i całe pod te 2 psy. Nowy apartamentowiec na zamkniętym osiedlu. Pani Agata zarywa zjęcia na uczelni bo ma w domu ,,dwa pędraki" na wychowaniu. Dino wprawdzie był słaby (to słowa weta) i marnie jadł (po troszku dostawał małe porcyjki gotowanej wołowinki z marcheweczką i ryżem) ale od 3 dni je pięknie i nadrabia zaległości. Załatwia się tylko na dworze (uczy koleżkę psiego czystości :evil_lol: ) i sama P Agata mówiła, że nasz Dino jest od rówieśnika-rasowca wychuchanego i ,,mądrzejszy i inteligentniejszy"! (HA :loveu: ). Za to bigielek uczy Dinka jeśc Eukanubę (chociaż na poczatku Dino i nie znał tej karmy i chyba nie lubił za bardzo). To tak w skrócie. Wniosek: możemy być SPOKOJNI :multi: Co do umowy i reszty. Zostało ustalone, że P Agata za 100zł (bo tyle przeznaczyła) zakupi głównie ryż i olej (bo o to prosiłam jak zapytała) i w ten weekend ( a najdalej w przyszły) pojedzie do schronu w Węgrowie. Chce tam jechać. Ma telefon do P Jadwigi. Ma tam zostawić umowę adopcyjną. Na tym stanęło. Chciała nr konta ale wybrnełam tak jak mi Gallegro podpowiedział. No i dary-jedzenie najważniejsze...:p -
Tak, ja dziękuję że Bajan był i z nami był i że mogłam go tulić jak się urodził i mogłam go potem kochać i go podziwiać...tyle, że jakoś nie mogę w to uwierzyć, że go już nie zobaczę i że nie da mi całuska i nie przybiegnie mnie radośnie powitać z rozwianymi uszami i w podskokach. Jak to pojąć? Odszedł tak bezsensownie i za wcześnie i za nagle. Jestem jak ogłuszona...:shake: Nie wiem jak pocieszać Gosię i Marka.... Bo co powiedzieć jesli się samemu nie rozumie...ja przeszłam/ rozumiem przerażliwą pustkę bez obecności tego, który był przy nas swoją bezmierną miłością i oddaniem...ta pustka jest jak koszmar i z dnia na dzień rośnie bo dochodzi do niej tęsknota...Gosiu, Mareczku-jestem z Wami.
-
I ja cały czas jestem...tuląc Dunię cały czas widzę Bajana bo wszak był nieodrodnym synem swojej matki i tak już chyba zostanie, że tuląc jednego ogara będę tuliła do serca oba. Piszesz Puz o Bohunie. One były bardzo różne. Teraz sobie wspominam. Moje szczeniaki miały swoje ulubione pary w kojcu i tak było od początku. Spały w parach i bawiły się też właściwie w parach. Parą Bohuna był Bławat. Parą Bajana i jego ukochaną siostrzyczką zawsze była Błoga-były nierozłaczne i zawsze spały do siebie przytulone..Urodziły się u Duni czarne szczenięta i brązowe, tak bywa w ogarach. Tylko Bajan i Błoga były brązowej barwy. Nie wiem czy to ma znaczenie i nikt nie wie. Potem się to wyrównuje. Bajan był od początku bardzo zrównoważonym i spokojnym maluchem a Błoga była niezłą diablicą. Dziwnie się dobrały ale bardzo wielka była między nimi więż i pełne porozumienie. Błoga jest wspaniałą suką hodowlaną i w czerwcu/lipcu powinna być kryta. Wszystko musi się udać. Bajan nie zdązył dać potomstwa nad czym bardzo boleję...cała nadzieja w Błogiej-ROTTI...
-
Ogromnie się ucieszyłam :multi: