Jump to content
Dogomania

bea100

Members
  • Posts

    17145
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by bea100

  1. [IMG]http://www.portalmobile.info/obrazy/swiec_193627ssswieca.jpg[/IMG]
  2. Kochani, własnie dzwoniła Samograj- i poprosiła mnie bym zamieściła taką oto tragiczną wieść na forum- godzinę temu ok 13-tej w dniu dzisiejszym zmarł jej ukochany mąż Krzysztof.... [*]
  3. Bardzo wielka strata [*] Składam kondolencje Rodzinie oraz Przyjaciołom.
  4. [COLOR=blue]Panie Włodku- będziemy pamiętać [*][/COLOR] [COLOR=blue]Elu Rotti- ja mam wieść dla Ciebie kochana- Twoja Bogdanka-ROTTI Poszły w Las w maju zostanie po raz pierwszy mamą- wyobrażam sobie jakbyś się cieszyła,,,:p[/COLOR] [COLOR=#0000ff]Jedna suczka po niej trafi do hodowli- to już wiem- imię "-ROTTI" w rodowodach ogarów nie zniknie...oby tylko wszystko poszło szczęśliwie (ale o to już Ty zadbasz- jestem o tym przekonana...)[/COLOR]
  5. [COLOR=blue]Włączcie dzisiaj od 18 (18,15) radiową Trójkę- mamy tam długo oczekiwaną audycję "Ogary" :p[/COLOR]
  6. [COLOR=purple][SIZE=3]Wesołych i pięknych Świąt Wielkanocnych dla Wszystkich Ogarowiczów[/SIZE] [SIZE=3]oraz Gończaków [B]- Darz Bór!!![/B][/SIZE][/COLOR] [COLOR=purple]...........@..@..@........@...@...@ ........@............@....@...............@ ........@.......(\(\....@...../)/)........@ ..........@.....(=':')........(':'=).......@ ............@...(..(")(")..(")(")..)...@ ................@.....................@ ....................@.............@ ............... .........@.....@ .............................@ [/COLOR]
  7. bea100

    Eukanuba

    [quote name='BlackSheWolf']...jestem ciekawa jak oni sprawdzaja skutecznosc karmy...[/quote] Jak to jak sprawdzić? Wiadomo- w jedyny najlepszy i najskuteczniejszy i najprostszy sposób- czyli na psach. Nikt mi nie wmówi, że tylko Eukanuba testuje psią karmę na psach- wg mnie tak robią WSZYSCY producenci suszu. Jeśli nie ma info na ten temat to po prostu lepiej się z tym kryją.
  8. bea100

    Dylemat

    Co nagle to po diable. Nie masz ogarka? Nie ma tego złego...:razz: Ogary to elitarna rasa i na szczeniaka się zazwyczaj czeka- u mnie najwytrwalsi czekali ostatnio i 8 mc- ale piszą mi: "było warto" :p Życzę powodzenia Iss i niech się zdrowo chowa!
  9. bea100

    Dylemat

    Witam i czekam na pierwsze zdjęcia malucha w nowym domku u Iss.
  10. No, ale żeby nie było, że tam same "parapety" i "palanty" są ;) to muszę napisać, że trafiałam też na wspaniałych i oddanych swojemu zawodowi wetów (oni- w mniejszości co prawda- ale SĄ !!!)
  11. [quote name='Chefrenek']Ja słyszałam, że są tacy co gorzej się odnoszą ale do tych bez rodowodu.:shake:[/quote] Tak, moja koleżanka u pewnego weta została dopiero wysłuchana porządnie jak przyznała się, że suka jest rodowodowa. Konkrety i natychmiastową pomoc uzyskała jak przyznała się, że suka jest Championką. Trafiła na parapeta. Straszne to wszystko bywa :cool3: Wet w Wyszkowie 12 lat temu jak przywiozłam po ratunek do niego kotkę (po wypadku) to mi powiedział, że lepiej bym zrobiła gdybym sobie wzięła nowego i zdrowego kota zamiast wyrzucać pieniądze na leczenie tego. Jak to usłyszałam i wybuchłam to dopiero się zmitygował. Mam nadzieję, że tego faceta już tam nie ma...
  12. Al-ka dzięki za ostrzeżenie- dzisiaj zakroplę.
  13. Cyt za Vogue: "W nr 5/2007 Mojego Psa jest wywiad z Kate Fulkerson. Ona wydaje szczeniaki dopiero jak ukończą [B]4[/B] miesiące. Przez ten czas szczeniaki wzrastają w towarzystwie matki i rodzeństwa, uczone są podstawowych komend, są socjalizowane itd Cytuję : "Suki zaczynaja uczyć szczeniaki, gdy te przestają ssać. Wymyślają im zabawy i zachęcaja do poznawania otoczenia. Przerywają utarczki oraz ingerują , gdy szczeniak przejawia skłonność do pilnowania przedmiotów lub jedzenia [B]Odchodzą od szczeniąt, które zbyt mocno gryza, co uczy je łagodnego posługiwania się zębami. Zbyt krótki pobyt z rodzeństwem i matką może wpłynąć na to , że szczenię nie nauczy się tych zasad."[/B] Czy to nie jest czasem odpowiedż?
  14. [quote name='Chefrenek']Ja i moja rodzina chodzimy do tego samego weta od ponad 15 lat. :)[/quote] I to jest super sprawa, najlepsza z możliwych, taki lekarz rodzinny :p Zawsze uważałam, że od poczatku powinno sie dobrze wybrać ( o ile wybór jest) i najlepiej jest gdy wet zna psa od szczeniaka i opiekuje się nim do końca jego życia- oczywiście gdy trzeba specjalisty to ten wet powinien kierować tam pieska w miarę potrzeby- to ideał wręcz- dlatego nawet o tym rozmawiałam ostatnio z opiekunami moich 5 mc szczeniaków- by poszukali opnii w necie i na forumach i dokonali sami takiego "wyboru weta rodzinnego/prowadzącego"- mieli to zrobić sami ( w Łodzi, Szczecinie, Wrocławiu). Tylko czy to się sprawdzi w praktyce? Czas pokaże...
  15. Ja uważam, że dobry wet musi mieć podejście i do opiekunów psów- musi mieć czas ich chęć ich wysłuchać- oni wiedzą i znają swego psa czy kota. Wypytać dokładnie co i jak. Jeśli tak się nie dzieje- to ja będę zmykała przed takim lekarzem. Poza tym jeśli się siedzi w danej rasie to wiedza siłą rzeczy jest znaczna- jesli się ma psa czy kota parę lat u boku- to siłą rzeczy zna się go na wylot. Uważam, że wet, który nie potrafi słuchać opiekuna zwierzęcia- jest do bani.To powinien być juz pierwszy sygnał, że trzeba wyjść od takiego weta. Powiem ze swojego podwórka. Ja wiem jak odporne są ogary i jak wytrzymałe np na ból- wiem, że potafią symulować zdrowie i tam gdzie inny pies będzie się juz pokładał czy już leżał chory to ogar udaje zdrowie (jakby się bał, że "chorego/nieprzydatnego odrzuci stado"). Wiem to i dlatego jestem czuła na każdy sygnał i wymagam od weta by to uszanował co ja widzę/ czy zaobserwowałam. Niestety zbyt często mi się zdażało, że nie byłam wysłuchana- byłam wręcz olewana jako ten laik- jak coś takiego widziałam to mówiłam adieu. Dobrze, że mam wybór bo mieszkam w wielkim mieście. Dobrze, że mam net i dogo i mogę np tutaj zapytać o konkretnego specjalistę i o opinię o nim. Lepiej się uczyć na błędach innych niż na swoich i dobrze, że możemy się dzielić swoim doświadczeniem. Oczywiście współczuję tym, którzy mają jednego weta (jak Wisienki)lub dwóch i nie mają wyboru. Wtedy net jest niecenionym żródłem wiedzy i znam przypadki, gdy forumy psie uratowały psu życie (dosłownie). Dlatego prośby w necie- ratujcie, co mam zrobić itd itd- nie powinno nigdy się lekceważyć. Cenię także doświadczenie- cenię starszych wiekiem wetów. Oczywiście bywają wyjątki od tej reguły- ale zazwyczaj w tym fachu to właśnie wg mnie doświadczenie jest bezcenne. Poza tym istnieją telefony/net a weci się znają ( to hermetyczne środowisko) i zawsze mogą zrobić konsylijum- przegadać przypadek z kolegami po fachu- wymienić się wiedzą i doświadczeniem właśnie. Nikt nie jest alfą i omegą. Jesli takie jest podejście- to brawo. Natomiast jesli wet "na wejście" spróbuje dać naszemu pieskowi zastrzyczek z nieznanego antybiotyczku jako lek na całe zło- jeśli nie ma czasu nas wysłuchać- jesli wet jako ta wyrocznia "działa" w ten sposób- to jest to sygnał, że trzeba zmykać gdzie pieprz rośnie.
  16. Zgadzam się z Greven- tylko kamerka. Póki nie ustalicie- życie psa i Wasze będzie horrorkiem...współczuję :-( Pamiętaj aby stale mieć w lodówce kapustę kiszoną (i wodę utlenioną bo to wymieszane daje najlepsze "efekty")- na natychmistowy zrzut u psa. Tak tylko piszę- na wsiakij słuczaj- i oby się to nigdy nie przydało.
  17. [quote name='Hania']To myślę, ze informacja o tym powinna być ujawniona wcześniej - może zachęciłabym kogoś do wyjazdu.[/quote] [URL]http://forum.polskigonczy.avx.pl/viewtopic.php?p=23392#23392[/URL]
  18. [COLOR=blue]Ponieważ to forum otwarte to ja ze swej strony chciałabym ogromnie tutaj podziękować: naszej cudownej gospodyni czyli prof Barbarze Kosowskiej (oraz jej doktorantowi, nazwiska nie znam) za wspaniałe przygotowanie ciekawego wykładu o dziedziczeniu wieloczynnikowym psów w aspekcie entropium i innych chorób genetycznych. Chciałabym podziękować za udział w dyskusji oraz za cierpiwość w odpowiadaniu na nasze (liczne i czasem dyletanckie ;)) pytania. Chciałabym bardzo podziękować kynologom prof Monkiewiczowi oraz prof Bolesławowi Nowickiemu za rady i podzielenie się z nami bezcenną wiedzą i bezcennym swoim wieloletnim doświadczeniem. Chciałabym serdecznie podziękować dr Zdzisławowi Kiełbowiczowi- za kapitalny wykład (ilustrowany autorskimi zdjęciami) dot okulistycznych chorób genetycznych u psów i zapobiegania i metod leczenia. [/COLOR] [COLOR=blue]Nie było pytań bez odpowiedzi. Była wspaniała chęć pomocy i wyjaśnienia. Była wspaniała i otwarta dyskusja i rozmowa i była chęć podzielenia się z nami bogatym doświadczeniem wynikającym z bezcennej wiedzy i bezcennej praktyki. [/COLOR] [COLOR=blue][B]Wielki mój szacunek- za zaangażowanie- za poświęcenie czasu- za wszystko czegośmy doświadczyli we Wocławiu- wielkie podziękowanie z mojej strony!!! [/B][/COLOR] [COLOR=blue][B]Ogromne i serdeczne podziękowania organizatorom seminarium- Dogaji i Rekm@ i Żanecie!!! Dziękuję!!![/B][/COLOR]
  19. [quote name='frruzia']...nikt się nie pyta co dzieje się z takimi psami jak się wyeksploatują, kończą w schronisku czy dostają łopatą w łeb[/quote] Wyeksploatowane są uśmiercane najczęściej i to w straszny sposób. Nie spotkałam się z pseudohodowlami gdzie się trzyma psy seniory- zresztą o czym ja tu mówię- tam trzyletnie suki są ledwo stojącymi na łapach staruszkami :shake:. Apropos. Również jak się szuka hodowli rodowodowej to jest pytanie, które należy zadać- czy są też w hodowli psy seniorzy i czy można je obejrzeć...jest to ważny sygnał dla przyszłego opiekuna (jeden z ważniejszych) :razz:
  20. Acha i jeszcze coś. Jest jeszcze Urząd Skarbowy- oni mają wielu inspektorów i dbają by podatki od zarobionych pieniędzy były płacone. Hodowcy tacy jak ja- wypełniają rocznie PIT6- i płacą podatek od swoich zwierząt hodowlanych (suk hodowlanych i reproduktorów także)- jest to normalna działalność hodowlana (pozarolnicza). Rozmnażalnie tego nie płacą rzecz jasna bo to szara strefa. Uważam, że trzeba być bezwzględnym wobec rozmnażalni. Oni są koszmarnie nieuczciwi wobec kupujących nie? Jeśli wiecie o jakiejś koszmarnej rozmnażalni gdzie psy cierpią a kupujących się nabija w butelkę itd itd i znacie adres i dane to można takie zawiadomienie (nawet pocztą- anonimowo- dołączyć np wydruk z allegro gdzie się takie rozmnażalnie najczęściej ogłaszają z "ich" cenami itd itd) zgłosić do ich terenowego U.S- z U.S nie ma żartów przecież- to nie donosicielstwo wg mnie a jakiś pomysł na ukrócenie tragicznego procederu i to też jakiś pomysł nie?
  21. [quote name='duzebzium']:shake:Byłam kiedyś zobaczyć na giełde zwierząt w lubiniu :-o to co zobaczyłam przeraziło mnie:-o jeden facet miał z 15 ras w kartonach: sznaucery miniatury, dobermany, boksery,......., kundle po 50 zł , i kilka kotków... siedział na krześle i jak jakiś pies chciał sie wygramolić z kartonu popchnął go noga:shake: podeszlam do niego i wygarnłam mu a on mi na to że to jego psy:crazyeye::crazyeye::crazyeye: i może z nimi robić co chce:placz::placz::placz: ,,[/quote] Powstaje coraz więcej organizacji (fundacji) prozwierzęcych- w obronie praw zwierząt. Mam nadzieję, że przede wszystkim za rozmnażalnie ale i za giełdy i za bazary się tez zabiorą. I za takich handlarzy jak ten z kartonami w Lubiniu (bo zakładam, że facet był pośrednikiem między rozmnażalniami a kupującymi- bo tacy też są :mad:). Skala problemu rozmnażalni jest ogromna i cały czas powstają nowe rozmnażalnie- Polski sposób na łatwy bezpodatkowy zarobek. Mamy w Polsce rozwinięty cały zwierzęcy biznes handlu żywym towarem :-(
  22. Ano właśnie, to jest to o czym cały czas piszemy i ostrzegamy :-( Jesli chodzi o genetykę- to toretycznie kudel (różnorodna mieszanka genów- należy załozyć tych najlepszych bo w tym kierunku idzie genetyka- Matka Natura) powienien mieć doskonale zdrowie i odporność- czyli powinien być okazem zdrowia...taaa tyle, że to zupełnie nie dotyczny rozmnażalni. Tam gdzie np syn kryje wyekspoatowaną matkę co 1/2 roku a psy są w uwłaczających warunkach bytowych nie może być mowy o jakimkolwiek zdrowiu czy fizycznym czy psychicznym...:-( I jeszcze coś ważnego. Rozmnażalnie szkodzą psu domowemu Canis Familiaris w najbardziej szerokim rozumieniu całego gatunku- są wylęgarnią koszmarnych chorób o podłożu genetycznym, które są niesione w cały gatunek dalej (jesli takie psy mają dalej potomstwo...a zazwyczaj nestety miewają)
  23. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27134&page=115[/URL] zapraszamy do rozmowy, poczytajcie (cofnijcie się conajmniej o 2 strony)...
  24. Och :loveu: jaki śliczny...i jak urósł...:loveu:
  25. [quote name='_ChiQuiTa_'] ... Tak jak pisze bea, wszystkich takich pseudohodofli nie zlikwidują, ale bynajmniej uratują wiele żyć.[/quote] Tak- cioteczki są bardzo dzielne!!! Szacunek wielki za to!!! Szacunek i podziękowanie obu Fundacjom!!! Taka interwencja gdy nikomu na niej nie zalezy wokoło- władzom i nikomu- jest bardzo trudna. A przecież to w sumie proste=gdyby nie było chętnych na szczeniaki z pseudohodowli to pseudohodowle bardzo szybko same by się "zlikwidowały" i powymierałyby śmiercią naturalną. Amen...A wystarczyłaby świadomość. Wystarczyłoby tam nie kupować. Wystarczyłoby by u nas była moda na r=r lub kundelki schronowe... niby proste nie? taaaaaaaa..no niby proste :roll: Agnieszka K: no przecież wiemy, że zażartowałaś :p
×
×
  • Create New...