Jump to content
Dogomania

Ewa_

Members
  • Posts

    238
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ewa_

  1. Ewa_

    ACE - PKPR

    Cześć No właśnie ja jestem w takiej sytuacji. Hodowca nie raczył (zapomniał pewnie :evil: ) nas poinformować, że jakieś półtora roku temu wystąpił ze ZKwP i teraz jego psy mają rodowody KHRON. Zresztą rodowodu do dzis nie ma, trzeba będzie znowu dzwonić bo inaczej chyba się nie doczekamy. Uważam, że hodowcy ze stowarzyszeń innych niż ZKwP powinni o tym informować. To byłoby uczciwsze. Bo potem już po fakcie. Jeden wieloletni właściciel psa sugerował mi, abym już wiedząc, że psica ma rodowód nie ZKwP po prostu ją oddała lub sprzedała czy zwróciła do hodowli. No ale to nie bylo możliwe ze względu na to, że jestwspaniałym, kochanym psem i wszyscy się do niej przywiązali. A plany wystawowe byly zawsze na dalekim, dalekim miejscu. Ale dla osoby, która zamierzałaby często wystawiać psa, traktowałaby to poważnie to taka sytuacja byłaby ciężka jak sądzę. Ewa
  2. Hej jasne, ze tu zaglądam. parę razy dziennie nawet. Sytuacja na dzień dzisiejszy przedstawia się tak: jeżeli w ogóle będzie rodowód to rodowód z KHRON. Ale na razie nie ma go cale, trzeba będzie dzwonić do hodowcy... Tyłozgryz się nie zmienia. To na pewno nie jest centymetr, szacowałabym, że około 4 mm. może mniej nieco. Uszy stoją ładnie. Zgrubienia na przednich łapach są ale się nie zwiększają. W tym tygodniu kontrola. DOstaje jeść trzy razy dziennie. Je Royal Canin oraz Boscha - mieszane częściowo. Na śniadanie biały ser. Odżywka z fosforanem wapnia, tabletka z witaminami raz dziennie. Kości obgotowane, czasem galareta specjalna. Energii ma sporo. Z czystością idzie nam coraz lepiej. Dzisiaj zostawiłyśmy ją samą na prawie 6 godzin a po przyjściu do domu było czyściutko :)) Często już całkiem sucha noc się zdarza. A jak Wasze psy? Pozdrawiam!
  3. Cześć Dzisiaj też habdlarze pod wystawą byli :evil: A skutki są potem niesłychane. Bylam niedawno w sklepie kupić pokarm dla mojej psicy i przychodzą państwo. Mówią, że proszą op metalowy kaganiec dla swojego husky. DLatego, że pies zostawiony w domu wszystko niszczy, telewizory rozbija, demoluje totalnie sprzęty. No ale zapytani przeze mnie czy chodzą na dugie spacery albo czy pies może coś ciagnąć, zaprzęd to powiedzili, że pies nie jest do tego... Więc wpadli na pomysł, że na czas jak idą do pracy pies będzie w metalowym kagańcu aby nie mógł niszczyć. :evilbat: Myślę, że to właśnie byli właściciele co wcale się nie pytali czego rzeczywiście husky potrzebuje... Wiele takich przybywa po każdej wystawie.
  4. Cześć Czy znane są przypadki aby do dogoterapii stosowano owczarki niemieckie? czy jest to w ogóle możliwe? Ewa
  5. Hej Co do krzywicy to weterynarz mówi, że psica rozwija się ładnie :) Tyłozgryz jest ale już mniejszy. I pieskowi na penwo nie przeszkadza. Z czasem się zmniejsza. Carragan a jak Twój Cerry? Ewa
  6. Hej Uczciwości i odwagi hodowcy 'nieco' zabrakło... Staramy sie aby byla zdrowa. Bardzo wolno rosnie, jest dosc delikatna ale kochana. I madra bardzo Ewa
  7. Cześć, Psiątko jest owczarkiem krótkowłosym. Przy kupnie ... no cóż, nie wiedziałam po prostu, że są różne rodowody, byłam pewna, że dostaniemy normalny ZKwP a okazalo się inaczej. Hodowca ani słowem nie powiedział, że to będzie inny rodowód, dopiero prezdwczoraj, na moje wyraźne żądanie. Cóż, jest jak jest i nie mam jak tego zmienić. Psica jest mądra i kochana co najwyżej odpadną wystawy. Ewa
  8. Cóż, sprawa z rodowodem już się wyjaśniła. Psica będzie miała rodowód, ale nie jest to rodowód FCI ani ZKwP tylko jakiejś innej organizacji. Klubu Owczarka Niemieckiego. Oni mają swoje wystawy, nawet dość sporo podobno. Ale nie to jest najważniejsze. W gruncie rzeczy ta informacja niewiele zmienia, psica jest mądra i kochana. DLatego nie ma mowy o wymianie czy cokolwiek w tym stylu. Tylko szkoda, że hodowca nie grał w otwarte karty od razu, że tak to dziwnie wyglądało... Ewa
  9. Hej, Moja psica już niedługo pięć miesięcy będzie miała :) Sprawa z rodowodem nadal nie wyjaśniona :( Ale psica urocza. Niestety nadal brudzi w mieszkaniu, często się zdarza, codziennie po wiele razy mimo, że jest wyprowadzana na spacer. No ale nic walczymy nadal :) Chodzimy do przedszkola psiego też Ewa
  10. Hej, Co do rodowodu, to dzwonilam do hodowli. Obiecali, ze za dwa tygodnie papiery będą. No to się za dwa tygodnie zadzwoni i pojedzie i zobaczymy co dalej... CO do tyłozgryzu to chyba jest więcej niż na zapałkę odleglość. No ale pyszczek się zmienia. A na razie byliśmy wczoraj na psim przedszkolu i całkiem sie psicy podobało można powiedzieć :) Najbardziej to jej się podobały zabawy z innymi psami. Co do krzywicy to dostaje preparat z wapnem, w dawce ustalonej przez weterynarza. Ewa
  11. Hej, Psica niestety robi rano jedno i drugiel To znaczy na pewno sika w nocy a kupe robi juz rano jeżeli nikt jej szybko nie wyprowadzi. Co do tyłozgryzu to jest mniej niż pół centymetra. Na razie ona w ogole ma bardziej rozwiniętą górną szczęką, większe zęby a dolna szczęka na razie słabiej się rozwija. Co do rodowodu to będziemy dzisiaj dzwonić do hodowcy. Ona jest z hodowli w Czerwionce - Leszczynie. Hodowla nazywa się "Znad strumyka" Ewa
  12. Witam, Psisko nadal wesole. Dzisiaj idziemy do psiego przedszkola. No a dzisiaj jeszcze zadzwonie do hodowcy i dowiem sie co z rodowodem jest grane. Ewa
  13. Hej, No z tymi nocami to rzeczywiscie problem jest. Jak nauczyc trzymania przez noc? Byliśmy dzisiaj u weterynarza i co do tyłozgryzu to nie ma zmian. Ale jest jakas niewielka szansa, że przy zmianie na stałe to się zmieni. A co do krzywicy to się nie pogłebia, dieta jest prawidłowa i jest szansa, zę wyjdzie spokojnie. Jak Cerry? Ewa
  14. Cześć, Metryki nie dostałam. To było tak umówione, że po zapłacie ostatniej rat czyli tych 100 złotych będą papiery. A potem hodowca powiedział, że on sam pójdzie do zwiazku kynologicznego i załatwi nam papiery i wtedy zapłacimy te pieniądze. Sama się zastanawiam, czy tu nie ma jakiegoś przekrętu. Jutro dzwonię do hodowcy... Ewa
  15. Hej, Jeśli jest obawa, że pies może uciec to nie spuszczaj ze smyczy. Piesio bardzo młody, jeszcze może się cos stać - wpadnie pod auto albo ktoś (nie daj panie Boże) podprowadzi. Jak piesek jeszcze nie zna komend to lepiej nie spuszczać ze smyczy a tym bardziej w miejscach gdzie duzo psów i ludzi - może się to źle skończyć. Ja akurat mieszkam w centrum Bytomia ale pies jest często sprowadzany. A raz dziennie idziemy na dłuższy spacer - trawniki, skwerki, place ale mała nie jest spuszczana ze smyczy. Ewa
  16. Jakby mała miała rodowód to chciałabym chociaż na jedną wystawę jechać o ile nie będzie tego tyłozgryzu... Na royala reaguje świetnie podobnie jak i na inne karmy. Lubi też gotowane jedzenie. nauka czystośc- - cóż, łapie juz, ze na dworze trzeba się załatwiać. niestety nie umie przetrzymać nocy i zawsze rano cały korytarz w mieszkaniu jest zabrudzony :-? Co do rodowodu to będę dzwoniłą w piątek - niech hodowca ma jeszcze dwa dni spokoju zanim zacznę go nękać :evilbat: Ewa
  17. Hej, Gdyby zgrubienia na łapach nie były krzywicą a gdyby jeszcze nie bylo tyłozgryzu... to byłoby super. Trudno mi jednak podważać zdanie weterynarza. Teraz w piątek jedziemy. Jeśli będzie trzeba - to pojedziemy do następnego też. Dostałą galaretowaty wywar z pręgi wołowej. Cielencinkę wcina, kurczaki też :) Hodowca mówił, że psiska jadły dobre karmy, że im gotowano no ale nie wiadomo na ile można wierzyć. Ewa
  18. Hej, Dziś kupiłam royala (dostaje codziennie na kolacje), Boscha i Purinę. No i rzecz jasna mięso, kość raz na parę dni, serek... Zobaczymy co lekarz powie w piątek. Tyłozgryz jak był tak i niestety jest ale nic z tym na razie nie zrobimy Ewa
  19. Witaj, Witaj na forum :) Mam nadzieję, że psisko będzie się dobrze howało. Widzę, że jesteś z Bytomia - no to już drugi ON z Bytomia na forum :) Gdzie będziesz chodziła na dłuższe spacery ze swoim psem - jaka okolica? (jeżeli mogę spytać - nie mam żadnych złych intencji tylko myślę gdzie jest jakieś fajne miejsce aby pies miał dłuższy spacer) Moja psice parę dni temu też skońćzyła cztery miesiące i jest urocza. Ewa
  20. Dzięki. Psica jest regularnie ważona, ale w ogóle to mało jakoś przybiera na wadze. Je dużo a malutko tyje. No i niewiele dość rośnie, to znaczy rośnie ale w umiarkowanym tempie. CO do tyłozgryzu to martwie się tym, ale na razie sama nic nie wymyślę. Będziemy czekać co dalej. W piątek kontrola u weterynarza. Ewa
  21. Hej, To ja jeszcze szybko Wam napisze co z moją psicą. Zmienioną dietę przyjęła chętnie. Wczorajsza pręga wołowa bardzo smakowała :D Wywarem z tej pręgi (fura żelatyny podobno) zalaliśmy suchą karmę na wieczór. Oprócz tego odżywki. Psica jest kochana, lubi biegać, bardzo aktywna. Tylko widać, że jest niepewna, boi się wielu rzeczy. Z każdą rzeczą po kolei trzeba ją oswajać. Od niedzieli 18.01 idziemy na psie przedszkole a potem tresura. Wdzięczna będe za każdą radę, sugestię co robić, co smacznego można do wyżywienia wprowadzać aby jej smakowało a też miało wartości. A w piątek zobaczymy co z krzywicą. Wczoraj był miesiąc jak do nas przyszła. Ma obecnie cztery miesiące. Ewa
  22. Witam, Dzięki za tak wielkie zainteresowanie moją sprawą. No cóż, sprawa wygląda następująco. Wzięliśmy psa z hodowli. Hodowla ta prowadzona jest od około 20 lat więc nie sądziliśmy, że ktoś z nas sobie zakpi. Hodowca ma dwa pokoje nagród, pucharów itd. Przyniósł nam suczkę i spodobała się od razu. Jego żona opowiadała o tym jak jest karmiona. Zapłaciliśmy większość kwoty a reszta miała być za miesiąc. Na to hodowca stwierdził, że mamy zapłacić resztę (100 złotych) jak będzie odowód. Bo powiedział, że to on się wystara o rodowód - złoży podanie do związku kynologicznego i że to trochę potrwa ale rodowód będzie. Na razie sie nie odezwał ale to podobno trochę trwa. Zresztą zadzwonimy w tym tygodniu. Psica ma tyłozgryz nawet widoczny. Na razie ma wszystkie zęby mleczne. Nic jej jeszcze nie wypada. Cztery dni po przyjściu od hodowcy pojechałam z nią do weterynarza - ale nie do tego, u którego teraz się leczymy. Oni nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości. A dopiero w sobotę pojechałam do tego właściwego - podobho jeden z lepszych w okolicy i tam już leczyłam poprzedniego psa mam zaufanie do tej pani doktor i jej umiejętności. Pewnie jest pytanie czemu tak późno pojechałam do tej najlepszej. Powód jest smutny: ta pani doktor mieszka daleko ode mnie, nie ma możliwości dojazdu tramwajem czy autobusami a ja nie mam ani samochodu ani prawa jazdy i czekałam aż się ktoś zlituje i mnie zawiezie. Teraz psica ma zmieniona dietę. WIęcej mięsa, więcej royal canin, dużo odżywki i witamin. W piątek na kontrolę jedziemy. Co do wystaw. Hm, w zasadzie to nie był pierwszorzdny cel nasz. Zależało nam na psie rodowodowym po serii wypowiedzi tu na forum aby nie kupować psa od rozmnażacza no i zależało nam aby był zdrowy. Chcemy go tresować, ma być psem towarzyszem. O wystawach myślałam ale tak raczej o jednej, dwóch żeby się przekonać jak jest. Jeżeli sie okaże, że psica nie może jeździć na wystawy to będzie może przykro ale tylko trochę. Chociaż hodowca ją zachwalał jakie to super zęby ma, jaki zgryz i jaka ona jest wystawowa. Przede wszystkim wazne jest aby ona była zdrowa, żeby choroby nie przeszkadzały jej w normalnym, aktywnym życiu. To jest dla nas najważniejsze bo psica bardzo aktywna, kochana. Ewa
  23. Hej, Na weterynarie juz wrzuciłam też. I czekam na jakieś rady. Czym ją karmiłam? Na śniadanie biały ser, obiad: ryż z marchewką i z mięsem (kurczak) kolacja to sucha karma (royal canin z nutreną). No ale chyba za mało mięsa było i brak tego fosforanu wapnia. Teraz uzupełniamy, dostaje więcej sama nie wiem czy to pomoże. Łudzę się, że przy wymianie zębów jakoś się zmieni. Jak mogę jej pomóc z tymi zębami? Co jeszcze można zrobić aby krzywicy nie było...? Pozdrowienia Ewa
  24. Cześć, Mam straszny problem i zmartwienie. Byłam dzisiaj u weterynarza z moją psicą i dowiedziałam się, że ma krzywicę i tyłozgryz. Poprzednio byłam z nią u innego weterynarza (w swoim mieście) około 20 grudnia. Zaszczepiono ją. No i później były wszystkie Święta. A ja nie mam auta ani prawa jazdy więc musiałam czekać aż ktokolwiek znajdzie czas aby mnie zawieść do tego weterynarza, który jest świetny, prowadził naszą poprzednią suczke. Ten czas znalazł się dopiero dzisiaj. Wtedy w moim mieście weterynarz nie stwierdził ani tyłozgryzu a tym bardziej krzywicy. A dzisiaj taka diagnoza. Jestem podłamana tym. Rzecz jasna dieta juz zmieniona, doszła fura mięsa, fosforan wapnia, witaminy, jeszcze więcej karmy suchej. Czy ktoś z Was wie, czy są szanse wyjścia z tego? Psica jutro kończy cztery miesiące... Czy ten tyłozgryz może się cofnąć jakoś (ma same mleczaki na razie, wygląda jakby te z góry byly więcej rozwinięte) albo go skorygować? Czy mogę jakoś psicy pomóc? Jak pomagać? Za każdą radę będę ogromnie wdzięczna Ewa
  25. :( Cześć, Mam taką sprawe. Jestem właścicielką prawie czteromiesięcznej suczki owczarka niemieckiego. Dzisiaj byłyśmy u weterynarza i diagnoza mnie powaliła: psica ma krzywicę i tyłozgryz. Jestem załamana. Oczywiście wyzywienie już zmienione, inna karma, specjalny dodatek z fosforanem wapnia. czy ktoś z Was ma może doświadczenie z krzywicą lub tyłozgryzem? Czy to może się jakoś cofnąć? Czy tyłozgryz da się jakoś korygować? Za tydzień mam kolejną wizytę lekarską. Jak mogę pomóc psicy? Ewa
×
×
  • Create New...