-
Posts
1950 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Diana14
-
[quote name='Meggy']Dziękuję dziewczyny za wszystko :loveu: Diano, to już na zakręcie ostatnim sunia, trzymam moooocno kciuki!!!!!!!:loveu: Informuj na bieżąco jak idzie!!:loveu:[/quote] Będę informowac jak tylko się coś wreszcie wykluje:eviltong: Tymczasem zapomniałam pogratulować odebrania porodu i oczywiście samych dzidziusiów:multi: ! Muszą byc piękne. Czekam na fotki:cool3: !
-
A to moja ciężarowka w 60 dniu ciąży (dzisiaj mamy 61 i już się nie możemy doczekać rozwiązania;) ) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v367/snooopy/Kopia13-03-07_1906.jpg[/IMG] a tutaj w swoim mini zameczku:evil_lol: [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v367/snooopy/Kopia13-03-07_2028.jpg[/IMG]
-
[quote name='Meggy']Dziękuję, dziękuję Diano!!!! Czy wody są bezbarwne?sunia leży na draybedzie...[/quote] Tak wody, są praktycznie bezbarwne, nie posiadają przynajmniej żadnego wyraźnego koloru. Na pewno zauważysz kiedy suni odejdą wody. Po prostu będzie duuzia kałuzia:evil_lol: Trzymam kciuki, a Wy trzymajcie za mnie i moją suńke bo lada chwila też ma rodzić;)
-
Meggy sunia przed porodem dostanie skurczy, może dyszeć być niespokojna i zachowywac sie jakby miała zaparcia;) (ale to skurcze tylko). Później odejdą wody i trzeba sie już pilnowac. Szczeniak rodzi się w błonie która suka przegryza, a jesli tego nie robi to my musimy ją rozerwać. Pępowine odcinamy ok 4 cm od brzuszka malca, wycieramy dokładnie nosek i pocieramy po grzbiecie żeby się nawet darł. Pomoże mu to wykrztusić wody płodowe. Dostawiamy malca do suki i odbieramy nasępne maluchy. Jeśli jeden w połowie się zatrzyma a suka nie będzie miała skurczy to musimy malca wyciągać bo może się udusić. Oczywiście delikatnie. Gdy nastąpi dłuższa przerwa to można wyjść z sunią na siku, dobry byłby tez spacerek po schodach. Po urodzeniu wszystkich malców schodzi łożysko i to by było na tyle:lol: Powodzenia!
-
Agappe katalog przedwystawowy jest już od kilku dni na stronie.
-
Hmm na miejscu osób wystawiających collie w żadnym wypadku bym się do tych zaleceń nie stosowała. Łysy kolak na wystawie nie wzbudza zachywtu, a taki właśnie będzie po miesiącu intensywnego szczotkowania. Moja Limba ostatni raz była porządnie szczotkowała jakieś 6 m-cy temu. Teraz co jakiś czas tylko szczotkują ją za uszami i portki. To wszystko i w zupełności wystarcza. Vege ktora ma więcej włosa ostatni raz gruntownie czesałam przed wystawą w Kielcach (październik). Od tamtej pory tez tylko za uszami i portki i pies ma piękny włos; bujny i wcale nie skołtuniony;)
-
[quote name='Saskja']Czytałam niedawno w jakimś artykule, że niektórzy hodowcy twierdzą, że owszem, są suki, które mają mdłości. Ale tak na zdrowy rozum, to mają prawo pojawić się dopiero po zaimplantowaniu się zarodków w macicy, bo wtedy maluszki zaczynają "ciągnąć" krew mamusi i zabierają jej cukier i takie tam. Ale teraz? To dopiero 5 dzień po pierwszym kryciu. Niemożliwe. Tak się pocieszam, że może sunia niewybiegana po prostu. Wyżły tak mają czasem. Ale już lada dzień ją wybiegam, czekam tylko, az na dobre znikną burki sprzed domu, co będzie nieomylnym znakiem, że już definitywnie po rui. Bo inaczej to mi się urodzi po kilka od każdego tatusia :-)[/quote] Mógł się suni po kryciu charakterek zmienic i nic w tym dziwnego;) Może mieć też humorki typu "dzisiaj robię sobie głodówkę". Suczki różnie przechodza ciąże. Moja starsza sunia cofnęla się w rozwoju np i myślala że sama jest szczeniakiem, miała straszną ochotę na zabawę. Natomiast druga jest wielką księżną na włościach i trzeba jej wszystko pod nos podtykać:evil_lol:
-
[quote name='DiDDlina85']a czy ktoś może mi powiedzieć ile kosztuje wstęp na wystawe dla widza z psiakiem??:)[/quote] Według regulaminu psy niezgłoszone na wystawę nie mają na nią prawa wstępu.
-
[quote name='wfh85']Gratuluję i trzymam kciuki :Cool!::kciuki::thumbs::cool2: Strasznie mi sie niufki podobają (...[SIZE=1]i mam cichą nadzieję że kiedyś taki w moim domku sie pojawi ;) )[/SIZE][/quote] Znaczy się w naszym domku:eviltong: ?? Oki zgadzam się na niuffka zamiast bulli, pitów i innych nieciekawych stworków:evil_lol:
-
[quote name='Nacia_i_Fluffy']dzięki za szybką odp. :) Przygotuję zdezynfekowane nożyczki :) Jej... tyleeee informacji! Trzeba powolutku przyswajać :p Trzymam kciuki za Twoją sunieczkę! Przekaż buziaczki![/quote] Natalka poniewaz to pierwsza ciąża Flaffki to niekoniecznie suka w 100% będzie sobie radzić. Wtedy warto pomóc. Jeśli sama przegryza pępowinkę to pozwól jej, chyba że zobaczysz ze robi to zbyt blisko brzuszka malucha. Jeśli chcesz możesz odcinać sama ok 4 cm od brzuszka. Niektórzy uważają, ze lepiej przerwać palcami. Ja robilam raz tak raz tak. Maluchy rodzą sie szybko i nie zawsze miałam czas żeby po te nożyczki sięgnąć;) A nam zostały jeszcze 2 tygodnie:multi: USG nie było bo gołym okiem widac, ze sunia jest w ciąży więc po co ją stresować w tym błogoslawionym stanie:evil_lol:
-
[quote name='kingilka']Ja jestem chętna ale dokładnie nie wiem czy pojade. Muszę sie rodziców spytać. Mam jeszcze jeden kłopot : ja 9 sierpnia jadę na obóz harcersk (jestem harcerką) i on trwa 9 dni czyli do 18. Jak bym jechała na zlot dogomaniaków to chyba najlepszy termin to byłby np. 20 sierpień.Wtedy będę miała czas.Jak mnie rodzice puszczą.Jeszcze dam aggo Ci znać.Ale proszę Cię by było by to gdzieś tak w połowie sierpnia.[/quote] A ten obóz to nie gdzieś w okolicy Morska? Bo my tam regularnie i tradycyjnie juz odwiedzamy harcerzy:cool3: Efra może Wam opowiedzieć:evil_lol:
-
[quote name='PaYooK'][B]ELO!!![/B] [B]po 1 prosze o poprawienie nicku na pierwszej stronie pisze sie PaYooK nie Payyok...[/B] [B]po 2 Dianka kazdy tylko lubi krytykowac (mentalnosc polakow) przyznaje sie nie zabralem uszykowanej listy na zlot moj blad...[/B] [B]po 3 Agga skoro liste bedziesz miec to sie moze podejmiesz organizacji??[/B] [B]pozdro[/B] [/quote] Jeśli krytyka ma podstawy to nie czuję się z tym źle. Podjąłeś się organizacji to musisz się z tym liczyć - norma. Ja się nie podejmuję bo nie wiem co będę robić za tydzień a co dopiero za pare mięsiecy. Może po prostu lepiej wziąść sobie do serca takie motto " jak coś robisz to rób to dobrze";)
-
[quote name='Agga'] [INDENT][B][COLOR=darkgreen]Zaraz dopisze Ciebie.Jesli masz ochote to organizacja jest Twoja. Masz już wprawe. Poprostu musisz prowadzić wszystko dokładnie. Wzeszłym roku uratowałam sytuacje bo to ja miałam liste. Na wszelki wypadek w tym roku też ją będe miała. [/COLOR][/B][/quote][/INDENT][COLOR=black]No własnie przydałoby się zeby organizator miał listę osób i listę tych którzy już cześć pieniedzy wpałcili, żeby było jasne kto ile ma dopłacić jeszcze, a nie od każdego na chybił trafił.[/COLOR] [COLOR=black]I ja nie mam ochoty na powtórkę z rozrywki że ktoś się deklaruje na domek, zaliczki nie wpłaca, nie daje znaku życia, albo pisze że nie jedzie a później my się wszystkiego dowiadujemy na zlocie i problem jak tu opłacić domek jak są w nim 2 czy 3 osoby.[/COLOR] [COLOR=black]Na szczeście sprawa się rozwiązała pozytywnie, jednak nie powiem żeby to był zlot dobry pod kątem organizacyjnym. Już nie wspomne o tym, ze jedno miejsce w naszym domku zostało opłacone podwójnie.[/COLOR]
-
Martach miałam podobną sytuację. Po 5 latach moja sunia zrobila sobie przerwę w cieczkach na rok. Wtedy została pokryta i po szczeniakach (7 miesiecy od urodzenia minęło) jeszcze nie miała. Tak więc myslę, ze nie masz co się zamartwiać.
-
Alojzyna śliczne bąbelki:multi: Nie umiem powiedzieć nawet który mi się najbardziej podoba bo każdy jest wyjątkowy:loveu:
-
A ja mam bardzo ważne pytanie mianowicie kto będzie organizatorem zlotu:cool1: ? Ty Aguś?
-
Chipy to nie wiem, ale w moim mieście tatuaż jednego szczeniaka to 7zł.
-
Alojzyna bardzo się cieszę:multi: ! No to teraz mam nadzieję, ze z malcem nie będzie juz najmniejszych problemów:lol: Mnie niedlugo tez czekają nieprzespane nocki (za ok 5 tyg) ale już się nie mogę ich doczekać:loveu: Mam nadzieję tylko, ze wszystkie klusie będą zdrowe. A teraz czekam na fotki nowe:cool3:
-
Alojzyna no to wspaniala wiadomość:multi: ! Mam nadzieję, ze juz wszystko będzie w porządku. Dla pewności radziłabym go jeszcze przez jakis czas dokarmiac aż w pełni dojdzie do sił.
-
Marlena potwórze się w tym co pisała Alojzyna. Próbowac karmić naturalnie sobie można, ale kiedy widzisz ze szczeniak z każdą godziną słabnie to nie ma sposobu którego się nie próbuje zeby go ratować. A wsadzanie sutka suni do pyszczka malucha nie zawsze daje rezultaty. Ja miałam już dwa razy taką sytuację i naprawde człowiek staje na glowie i robi co moze. Nie ma czegoś takiego, ze "powinien ssać matke". Po prostu ściąga się do niej mleko i karmi z pipety a jak suka nie ma mleka to daje się sztuczne. Alojzyna być może mały jest jeszcze zbyt slaby, ale dopóki je to jest dobrze. Jeśli piszesz, ze chętnie sztuczne mleko wypija to ja moze nie zwiększałabym jeszcze porcji bo za dużo naraz to tez nie jest dobre rozwiazanie, tylko dokarmiałabym częściej, a po mniejsze porcje. Ile maluch ma teraz?
-
Alojzyna ja tez dokarmiałam maluchy sztucznym mlekiem i mam je zawsze kupione przed porodem suki tak na wypadek. Ja dokarmiałam z tego względu, ze suka nie miała prawie mleka(nie chciała wogóle jeść). Szczeniaki zwłaszcza takie kilkudniowe jeść musza i to sporo. Oczywiście mamusia też była karmiona i od czasu do czasu podawałam jej tez to mleko dla szczeniąt. Nie zastąpi ono mleka matki dlatego karmiłam na zmiane sztucznym i mlekiem suki. Tak więc jeśli maluch nabierze sił to dostawiaj go do mamy na karmienie na zmiane z dokarmianiem sztucznym mlekiem. Jesli nie daje sobie rady to ściągnij mleko suki i podawaj mu ze strzykawki (ja dawałam z pipety). Trzeba znaleźć złoty środek żeby maluszek jednak przybrał na wadze i wrócil do formy. Powodzenia i pisz co z małym! Trzymam kciuki żeby wzystko było w porządku.
-
Olivka jeśli to nie bedzie problem to ja tez bardzo ładnie proszę o umowe na maila [email]lovely_dream_collies_@op.pl[/email]
-
[quote name='Boniecki']No jak to ? :razz: Trzeba się spieszyć żeby kaske prędzej natrzepać. :diabloti:[/quote] Tak no bo faktycznie na amatorskiej domowej hodowli da się natrzepać kasę:angryy: Powodzenia życzę.
-
sirion to bedziemy czekac razem bo moja sunia tez pokryta była 12 dni temu;) Ja swoich nigdy nie gole do karmienia maluchów a przecież włosa im nie brakuje. Po goleniu włos by brzydko odrastał, a tak sam i tak wyleci. USG nie robię bo nie chcę stresowac mamuni. Za jakieś 2 tygodnie będziemy macać brzuszek w celu sprawdzenia szkrabów:lol:
-
[quote name='Pink']Dlatego dla mnie, odwrotnie niz dla "wiekszosci" wazniejszy jest rep niz suka hodowlana (dalej pisze o dobrych wzorcowo psach). Najlepsza suka hodowlana ktora jest nr 1 w hodowli, to taka ktora jest ladna ale nie musi powalac na kolana wygladem... suka dobra wzorcowo, bez "wad" i co najwazniejsza musi byc jak najbardziej [B]neutralna[/B] czyli suczydlo musi powielac jak najwiecej cech reproduktora. I wlasnie taka suka jest dla mnie osobiscie skarbem i the best, bo wlasnie wteczas zaczyna sie zabawa i nie zal jest jechac na drugi koniec Europy na krycie :cool1: [/quote] Jasne zgodzę się z tym, ze suka hodowlana jest podstawą hodowli. Po drugie suki bez wad nie ma. A co do tej neutraności to chyba nie sukę dobiera się do psa tylko odwrotnie. Chyba, ze ja o czymś nie wiem. Mnie by tam było żal jechać z przeciętną neutralną suką na drugi koniec Europy. Nawet jak zostanie pokryta super hiper psem to najczęściej mioty po takich rodzicach są bardzo niewyrównane i nie wiadomo czy będą super czy totalną porażką. I co po szczeniakach ktore będą równie przeciętne jak ich matka? Jaki tu sens? Bo a nóż widelec coś ładnego się trafi? No moze i się trafi, ale czy przekaże te dobre cechy dalej czy w kolejnym pokoleniu wyjdą na wierzch cechy jego przeciętnej mamusi? Przecietnym psem nie wiele zdziałasz bez użycia tych najlepszych wyróżniajacych się i z dominujacymi cechami. [quote name='Pink']no chyba ze ktos jest zakochany w danej lini to szuka suki dominujacej, powalajacej na kolana, ktora pokrywa sie tylko wzorcowym psem i ma sie swoje duplikaty :cool3:[/quote] Nie trzeba być zakochanym w konkretnej linii. Jak tu mieć dobre psy bez doskonałej suki? No tak najlepiej wziąść jakieś pierwsze lepsze nie wiadomo co i jechać na drugi koniec Europy do super psa na krycie. Szkoda, ze genetyka nie jest taka prosta jak piszesz. Kryjesz super sukę super psem i masz małe kopie rodziców. Normalnie prawie jak klonowanie. Szkoda tylko, ze nijak się to ma do rzeczywistosci.