Jump to content
Dogomania

alexandra

Members
  • Posts

    1108
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alexandra

  1. Dziewczyny jesteście wszystkie prze zdolne, to tylko ja taki nieuk komputerowy :( Ale postanowienie na przyszły rok skłdam: nauczyć się w końcu włoskiego i coś zacząć uczyć się "informatyki":) Ja też mam adzieję Justynko że będziemy, no ale wolę mówić że chyba by nie zapeszyć, bo ostatnio z moim zdrówkiem nie było najlepiej ;-)
  2. Justynko zdolniacha z Ciebie, chylę czoła :modla: A to jednak jeszcze się nie spotkamy w takim razie z Mek na ringu, ale za to na wystawie, bo my może faktycznie będziemy w Katowicach :D
  3. My też dziękujęmy serdecznie za wspaniałe karteczki, maile i wpisy do księgi gości :D I również życzymy niezapomnianych, wspaniałych, rodzinnych świąt Bożego Narodzenia, oraz wystrzałowej i szampańskiej zabawy Sylwestrowej :D Przepraszam Was ale mój talent odnośnie tworzenia czegokolwiek za pomocą komputera jest nadal marny więc nie załączam do życzeń karteczki :( To tak Oliwcio jakbyś opisywała moją Beskę!! Też jestem szczęśliwa że biega w tym ubranku jak strzała :D I o dziwo co rusz mnie ktoś zaczepia i z zachwytem wypowiada się o ubranku, pytając gdzie zakupiony:) Dobrze to słyszeć, bo na pierwsze spacery to mi było trochę łyso wychodzić :lol: Mek, a w jakim wieku jest Twoja Figa?? Bo może to my będziemy się spotykać na ringu razem z naszymi panienkami :wink:
  4. Jesteś wielka Malawaszka :D :wink:
  5. a to oglądałam już wiem :D A chcesz któregoś przygarnąć?? :D
  6. Waszka bo nie jestem w temacie, o jakim wy to maluszku piszecie?? :D Czyżby się wspólokatro Lunce szykował?? :wink:
  7. Może mój poprzedni post zabrzmiał trochę naiwnie :wink: ale nie mniej jednak naprawdę wierzę że będzie dobrze :wink: nam wszystkim. A Nafcia , nawet jesli nie wyzdrowieje całkowicie to na pewno wyzdrowieje prawie, i na pewno dożyje późnej starości u Ciebie, trzymam za to kciuki :wink:
  8. Mówię Wam dziewczyny , nadejdzie nowy rok i wszystko będzie lepiej :wink: Iza znajdzie nową, dużo lepszą pracę, Nafcia wyzdrowieje i nie będzie śladu po chorobie, jak również żadna z nas ani naszych pociech nie będzie chorować. :wink: Musimy być dobrej myśli, choć wiem że ciężko, mi dziś też ... :cry:
  9. No to moje kondolencje :nonono2: A i tak nie jest źłe, mam przynajmniej wolne Święta. W tamtym roku, pracowałm w Boże Narodzenie cały dzień i Drugi dzień Świąt na noc do pracy też szłam :wink: Zawsze może być gorzej :wink:
  10. Justynko wysłałam Ci info na priva :wink:
  11. O rany to nie moglas tak sobie wziac tego urlopu, zeby nie isc w Wigilie do pracy? Nie mogłam :( Ktoś musi szefować, a ten ktoś to ja :( 0X W sylwestra i 1 stycznia też muszę iść do roboty :evil: I tak dobrze, że w sylwestra do 16, bo niektórzy muszą siedzieć do 21! Ale przez to muszę iść 1 stycznia, to horror :bigcry: Pocieszę Cię Justynko że ja też idę w Wigilię do pracy tyle że na noc od 20, i też idę w Sylwestra do pracy tym razem od 8 do 20, a Nowy Rok od 20. Fajnie nie :wink: Ale mi zrobiłyście smaka na sałatki, Justynka dzięki za przepis własnie szukałam jakiegoś odpowiedniego do piersi z indyka z morelami, bo mi się na piątek znajomi zapowiedzieli.Dzięki :D A wracając do metryki, żebym nie była gorsza też podaję swój rocznik=1978 :lol:
  12. Nie dość że jakoś jestem dziś zdołowana od rana, to wchodzę na forum i co widzę że u znajomych też nie dobrze :( Nic tylko się popłakać :cry: Ogromnie współczuję Domince, to straszne :cry: A Oluś informacja o Nafce już mnie całkiem dobiła :cry: Powiem Wam jedno generalnie rok 2004 jest okropnym, fatalnym rokiem i całe szczęście że już się kończy :evil:
  13. Najpierw radziłabym te co roczne, bo ich działanie się kończy, a działanie szczepionki na wściekliznę jeszcze trwa bo jest na dwa lata, no ale zarządzenie szczepienia zwierząt jest co rok. Więc najpierw co roczne (oczywiście gdy Denis będzie zdrowy), a po dwóch tygodniach szczepienie przeciw wściekliznie. Chipować też bym radziła nie przy okazji szczepień, bo to nie najmilsze uczucie, igła jest spora, mnie w każdym razie nasi lekarze tak poradzili, najpierw chipowanie, potem szczepienie
  14. Tak Madziorko, paszport zastępuje ksiązeczkę m.in. :D I wydaje mi się że nie powinien się skończyć, bo miejsca na wbijanie corocznych szczepień jest sporo, coś naliczyłam że chyba na 18 szczepień (tych co rocznych); czy miejsce na wpisywanie odrobaczań jest , przyznam nie pamiętam. Wiem że osobno jest też rubryka na szczepienia przecie wściekliznie. Osobna tabela na testy laboratotryjne, które są wynagane podczas wyjazdu np. do Wlk.Brytanii. itd.
  15. No niestety tanie to nie jest :roll: ja razem z paszportem (wolałam od razu wyrobić, nigdy nie wiadomo kiedy nas wywieje za granicę :wink: ) zapłaciłam 101 zł, nie wiem jak w innych miastach no ale w Krakowie w Krak-Vecie tyle zapłaciłam. Nie wiem ile kosztuje samo chipowanie; ponoć w innych miastach paszport dofinansowywał Urząd miasta, u Kraku nie :( Chip wprowadzany jest za pomocą "końskiej" igły po lewej stronie szyji (taki odgórny nakaz) co ponoć też nie najmądrzej wymyślono, bo niestety chip się przemieszcza, powinien być pomiędzy łopatki wszczepianyi wtedy siedziałby w jednym miejscu. Poki co numer Beski został zarejestrowany w bazie Krak-Vetu i jak mi powiedział pan doktro w momencie powstania ogólnopolskiej bazy zostaną te wszystkie numery im przekazane przez nich. A tak teraz to na granicach służba graniczna może sobie odczytaywać Besię, ale z tego co wiem to obecnie odkąd jesteśmy w Uni nawet nie bawią się w sparwdzanie paszportu, nie mniej jednak trzeba go mieć :wink:
  16. No niestety pewnie z tą Strażą tak szybko nie będzie niestety, ale przynajmniej niech ten ogólnopolski rejestr zrobią :roll: Ciekawość pierwszy stopień do piekła :mdrmed: :P
  17. No to super Justynko, jeszcze raz gartuluję wyboru, a ze szczeniaczkami na pewno sobie poradzicie śpiewająco :D Mnie też już kamień z serca spadł bo dzwoniła moja mama po wizycie u weta z Besią i jest już z nią lepiej, ufffff :D A zapomniałam Wam się pochwalić (w sumie nie ma czym no ale) że zachipowałam Beskę, wieć jest już chodzącym numerkiem :lol: (dobrze że nie widziała igły jaką ją kłuli bo by chyba uciekła, brr aż dreszcz przechodzi taka grubaśna) Mam nadzieję że za niedługo stworzą w końcu ogólnopolski system ewidencji, i jak lekarz mi mówił czytniki będzie miała też m.in. straż miejska itd. :D
  18. No to kuruj się Julciu :wink: A z Beska mam nadzieję ,że lepiej, właśnie czekam na wieści od mojej mamy która miała iść z Beską do kontroli do lekarza. Oby było już lepiej :roll:
  19. Ja niestety Madziorko musiałam wstać do pracy :evil: Tak to bym pewnie się dopiero z łóżeczka zwlekała :wink: Gratuluję nauki gry na gitarze, też kiedyś chciałam, ale w tym przypadku akurat miałam słomiany zapał :oops: A co z Julcią??
  20. Upss nie wiem co się podziało :o Sorki za zdublowany wcześniejszy post. :oops:
  21. Ja też chcę prawdziwej zimy, takiej marcowej, czyli mrozik, śnieżek ale i słoneczko. Chcę po pierwsze z tych samych powodów co Agatka (żeby Święta były Świętami jak się patrzy :wink: ), a po drugie niech właśnie chwyci mróz to i choróbsk będzie mniej. Ja całe szczęście zdrowa, tfu,tfu, tfu (współczuję Wam dziewczyny), ale z kolei moja Besia coś chyba znowu z gardłem nie tak, albo grypka żołądkowa dwudniowa, jak mnie lekarz pocieszył co drugi pies przez tą paskudną pogodę tak ma :( Już z nią lepiej; ale za to ja jestem wykończona nerwowo, bo jak cokolwiek jej się dzieje to jestem przerażona :o Justynko Twoja białaska jest cudowna!! Lambiś będzie pękał z dumy :lol: A ile sunia ma teraz miesięcy?? Trzymam kciuki by w Sylwestra była już z Wami, albo i szybciej :wink:
  22. Ja też chcę prawdziwej zimy, takiej marcowej, czyli mrozik, śnieżek ale i słoneczko. Chcę po pierwsze z tych samych powodów co Agatka (żeby Święta były Świętami jak się patrzy :wink: ), a po drugie niech właśnie chwyci mróz to i choróbsk będzie mniej. Ja całe szczęście zdrowa, tfu,tfu, tfu (współczuję Wam dziewczyny), ale z kolei moja Besia coś chyba znowu z gardłem nie tak, albo grypka żołądkowa dwudniowa, jak mnie lekarz pocieszył co drugi pies przez tą paskudną pogodę tak ma :( Już z nią lepiej; ale za to ja jestem wykończona nerwowo, bo jak cokolwiek jej się dzieje to jestem przerażona :o Justynko Twoja białaska jest cudowna!! Lambiś będzie pękał z dumy :lol: A ile sunia ma teraz miesięcy?? Trzymam kciuki by w Sylwestra była już z Wami, albo i szybciej :wink:
  23. Malawaszko czyżby jeszcze więcej miał kosztować :o
  24. Źle mnie zrozumiałeś :wink: Chodziło mi raczej, że niestety tak się często gęsto składa że pieniądze są np. jedyną blokadą do realizacji pewnych planów, marzeń itp :wink: Ja jak najbardziej jestem za uczciwym wynagradzaniem hodowców za ich ciężką pracę :wink:
  25. No niestety choćby się chciało to właściwie w każdej domenie prędzej czy później pojawia się temat kasa :(
×
×
  • Create New...