Jump to content
Dogomania

Matisse

Members
  • Posts

    529
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Matisse

  1. Hehe. A wiesz, że nigdy wcześniej właściwie nie zastanawiałam się nad tym Koreckim? No i otóż to, mój pies miał taką kondycję, inny będzie miał inną, karma jest dla psa, nie dla właściciela. Mojemu teraz najbardziej służy barf a że karma dla niego, to ja się babram w surowym mięsku.
  2. Ja uważam, że do oceny karmy dochodzi również to jak pies na nią reaguje, karmę powinno się wybrać tak, by psu odpowiadała, a nie dla tego, że 99% weterynarzy twierdzi, że jest najlepsza. Wg Koreckiego bull też jest zaliczany do ras szybko rosnących, Atkowi się za młodu przydały składniki karmy dla ras dużych bo cierpiał na kulawiznę młodzieńczą, która objawia się najczęściej u ras szybko rosnących.
  3. Odwołam się do Koreckiego, który pisze, że bule za szczyla karmi się karmami dla szczeniąt ras dużych i tako też rzecze mój wet. Co do Puriny to są dwie, jedna jest ogólno dostępna - Purina Dog Chow, druga jest teoretycznie karmą z górnej półki - Purina Pro Plan. Ale z mojego malutkiego doświadczenia, niespecjalnie dobra. A Eukanuba nie jest taka znów najdroższa :wink:
  4. No to zaczynamy impreze :drinking: A komu w drogę temu (tu se każdy wstawi :evilbat: ) A Myszką to my się już odpowiednio zajmiemy :P
  5. Ja przekazuję cynk od Tufi. Julka 2, Mała Czarna zw rasy, Emilka Runner-Up, Inwazja Bieli Trophy winner i BIS
  6. Mój haszczak 8)
  7. Mój pies też miał bardzo dominujący charakter, z resztą pisałam o tym jak przywiozłam go z kennelu a on wyrzucił przemocą z legowiska dorosłą sukę husky. Ale odpowiednia socjalizacja i wychowanie zrobiły swoje.
  8. Patka nie mam asta ani jamnika. Mialam kundelke, starą i chorą. Pojawiła się pewnego dnia Mila, młody haszczak, który zrobił mały burdel w domu. Kundlica warczała za każdym razem, kiedy Milak zapraszała do zabawy. Pavulon, podawanie za przykład 4 miesięcznego szczenięcia warczącego na inne psy też nie jest najszczęśliwsze, nie uważam, żeby to było normalne... Ale jeśli boisz się o to, że suka będzie się stresować, lub masz jakiekolwiek wątpliwości, to odpowiedź jest jak dla mnie prosta. Poczekać.
  9. Nie wiem jak legwany, bo nie mam zielonego pojęcia o tego typu zwierzętach, ale bulek, i to wychowany z takim zwierzątkiem od małego? :o Czemu miałby atakować? Jest jeszcze druga teoria, są tacy, którzy twierdzą, że na starszego psa szczeniak wpływa bardzo dobrze "odmładzając" go, zmuszając do większego wysiłku i starań by nie starzeć się tak szybko i móc nadążyć.
  10. E tam. U zwierzyńskiej było calkiem śmiesznie jak się zastanawiałyśmy cały czas co też się właśnie dzieje na tym ringu :lol:
  11. Tufii, że się tak spytam, tamta lista to już jest ta uzupełniona co obiecałaś? U mnie w zk jest zarejestrowana jeszcze hodowla Red Bull, teoretycznie bulki, pewnie kiedyś będą mieli jakiś miot, a praktycznie stafiki.
  12. Taka mała dygresja mi się nasunęła... To można przemyśleć... Takie odkupienie wszystkich "bulkowych" grzeszków :evilbat: :wink:
  13. I ot cały problem. Moim skromnym zdaniem nie można mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności, zwłaszcza zbiorowo i ogólnie kiedy każdy przypadek jest indywidualny i zazwyczaj złożony. W tym przypadku chyba cenniejsze chęci i starania niż gwarancje.
  14. Myślę, że tu należy jeszcze wspomnieć o dość istotnej kwestii jaką jest informacja. No i dobry kontakt hodowcy z potencjalnym właścicielem. Zakładam, że hodowca, jako, że jest hodowcą ma znacznie większe doświadczenie i wiedzę niż potencjalny właściciel, którego w takim przypadku należy dość dobrze poinformować o tym jak ma dbać o psa i co go czeka. A jakże często zdarza się, że do hodowcy przychodzą ludzie prosząc o jakiegoś spokojnego pieska a dostają alfę, do przecież hodowca MUSI sprzedać wszystkie szczenięta. Wczoraj do lecznicy przyszla dziewczyna z rasowym szczeniakiem z zaawansowaną nosówką. Nikt jej nie powiedział, że pieska się szczepi...
  15. To mogłoby działać w dwie strony, może kupujący powinien wtedy żądać analogicznego zaświadczenia, że ów hodowca dopilnował wczesnej socjalizacji, kiedy szczeniaki były jeszcze u niego. To skomplikowana sytuacja, chyba nie ma sensu jej tak upraszczać.
  16. Aneta ależ ja Ci nic nie wkładałam! :o Choć wciąż nie rozumiem sensu, przecież nie będziemy sobie opowiadać o walczących psach, każdy dobrze wie, że problem jest a jak widać nikomu się nie śpieszy z rozwiązaniem...
  17. Matisse

    Strata Mumina

    Raany Aneta, strasznie mi przykro :( Ale mam nadzieję, że już wkrótce pustkę wypełni jakaś inna śmieszna morda.
  18. W Amores Perros najlepszy był piesek pod posadzką... A ten topik? W jakim właściwie celu został założony? Bo nie bardzo rozumiem :roll:
  19. Ale nie w psim obowiązku leży przywracanie porządku :wink:
  20. U mnie to działa trochę inaczej, czasem zdarza mi się trzepnąć kobyłę w łeb (dzieci nie mam) i Ath tez kłapie zębami ale na koninę, chcąc jakby jej pokazać, że ja mam na pewno rację. W moim przypadku wygląda jak chęć przyłączenia się do świetnej zabawy, w Twoim jakby faktycznie broniła dzieciaka.
  21. Wiem, że u nas tłumaczenie, ale tak spytałam, no bo wzorzec ustalany jest odgórnie, więc chyba powinien być aktualizowany wszędzie. Albo i jak widać nie powinien.
  22. Mój lubi świeże z suszareczki bo lubi też wszystko co chemiczne i co w ludzkim pojęciu ladnie pachnie. Nie ma nic fajniejszego niż owocowy balsam z Dermiki do zlizania, albo woda z olejkiem do kąpieli która aż kusi żeby się jej napić prosto z wanny...
  23. Jahu, jak już wcześniej mówiłam jak się widzieliśmy ja zaczęłam z homeopatią. Pan Wolf w książce zdrowy pies pisze, że często zżeranie jest spowodowane zaburzeniami gospodarki wapniowej, na różne przedmioty są różne rzeczy. Na szmaty nic nie znalazłam, ale na drewno i papier calcium phosphoricum D6, żarcie kału i niestrawnych rzeczy (chyba można pod to podciągnąć gumę i szmaty) wymaga podawania po kilka razy dziennie acidum nitricumD6 lub aluminaD8 tyle znalazłam w książce.
  24. A wzorzec nie jest, że tak powiem, jeden?
  25. A mnie trochę zmartwiliście, bo myślałam, że Atak wpieprza bo mały jest, miałam nadzieję, że mu to minie. Na ulicy na szczęście nic nie zjada, raczej dociera do niego komenda FE. Ale za to w domu sili się drewnem, bielizną, plastikiem i gumą. Znalazłam już częściowo na to sposób, mam nadzieję, że okaże się skuteczny.
×
×
  • Create New...