-
Posts
1813 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nice_girl
-
I już się spotkałam :D
-
Dzidtka Przepraszam ale chyba Cie nigdy nie zrozumiem :roll:
-
Mami Do Staszowa to ja mam troche blizej niż Asia :wink: MIeszkam w Nowej Dębie, jest to miasto położone 25 km od Tarnobrzegu :wink:
-
Corgi( myslę o pembrokach) pierwotnie miały krótkie ogony.Te ogony zanikły wskutek głupoty ludzi , którzy mysleli ,ze cardigan i pembroke to ta sama rasa i krzyżowali je między sobą, w ten sposób pembroki zaczęły sie rodzic z długimi ogonami.KIedy na zachodzie wszedł zakaz to hodowcom udało się wyhodować naturalnie bezogoniaste corgasy.Mimo to mam corgaskę z pięknym naturalnym ogonem( takie nawet mi sie bardziej podobają) i dla mnie kryterium wyboru rasy nie był wyglą tylko charakter.Chyba mi nie powiesz ,ze każdy kundelek ma taki charakter jak moja KLio.Jak ja będę miała szczeniaki na pewno bedą miały ogony
-
Rozumiem tylko jago pytanie zaraz jak weszłam na ring "Dlaczego ona ma ogon" chyba nie było na miejscu :roll:
-
Jeśli chodzi o zakaz obcinania ogonów, który obowiazuje w Polsce to jak byłam ostatnio na wystawie z Klio sędzia się mnie pytał dlaczego nie ma obciętego ogona, ponieważ wszystkie pembroki mają cięte :roll: Zaczął mi mówic ,ze powinna mieć obcięty, bo wzorzec jeszcze nie został zmieniony :roll:
-
Miałam okazję spotkac tego wspaniałego psa na rzeszowskiej wystawie, nawet zrobiłam kilka fotek:
-
I bardzo dobrze.Tylko wszystkie psy podlegają zakazowi czy tak jak to jest gdzie indziej urodzone po danym roku? :wink:
-
Szaman PO takich hodowcach można się wszystkiego spodziewać, nawet tego ,ze było to krycie z premedytacją :roll: A w ogóle dziwię się ,ze ta suka była wystawiana na tej samej wystawie co jej córka z tego miotu.Przecież ktoś mógł to zauważyć i przekazać gdzies :roll:
-
O tym nie wiedziałam.Mówili mi ,że psy nie maja kontaktu z właścicielem, ale o tym naprawdę nie wiedziałam.Także mówili ,ze za to jak ta hodowczyni przygototwywuje psy do wystawy to powinni ją zamkąć. W sumie to nie wiem czego chcieli akurat tą hodowlę, mają małego synka, więc zależało im na charakterze.Na szczęscie sunia jest niezwykle łagodna, zrównoważona.Byćmoże dlatego ,ze włożyli sporo pracy w jej wychowanie Oni płacili za nią 1500 oraz mówili ,ze pies z tej hodowli kosztuje 2 tys :roll:
-
czy to aby na pewno te same psy??? :D
-
a chyba potencjalnym nabywcom chodzi o DOSKONAŁY :-? Zwłaszcza , za taką cenę, za jaką kupuje się tam psy.Ja na husky się nie znam, tylko powtarzam co mówili mi znajomi :roll: Racja ,ze między doskonałym a bardzo dobrym jest różnica.Nie wiem jak radzą sobie inne psy z tej hodowli na wystawach, dlatego napisałam bdb ,a nie doskonały.Ta suka znajomych zawsze na wystawach ma doskonałą i zdobyła do tej pory jedno CWC :wink:
-
Yoshko To również słyszałam od tych znajomych.Wystarczy tylko uważnie przeczytać katalogi ..... Ichhusky też jest po suce Sasquehanna TREMA, tylko nie pochodzi z pierwszej cieczki :roll:
-
Znajomi mają suke z hodowli "Husqvarna".Z tego co zawsze mówili to ta hodowczyni traktuje psy dość przedmiotowo, chociaż z jednym jest naprawdę zżyta.Eksterier mają bardzo dobry.Jeśli chodzi o charakter to takze nie mozna się niczego przyczepić. A w ogóle to chyba nie zrobiłam nic złego piszac tutaj ,a nie na priva? A oto ta sunia: Dysponuje innymi fotkami ,ale to mi sie najbardziej podoba
-
Carr U mnie jest to samo.Raz próbowałam ją walnąć a ta myslała że to zabawa i na żarty ugryzła moją rękę i zaczeła się bawić. A ogólnie mamy takie samo zdanie i nie wiem czemu się spieramy :wink: Wiecie co człowiek pisze szybko i takie byki strzela ,ze jak później czyta własną wypowiedź to załamka :oops: :oops:
-
Niunia, zeby wkleić zdjęcia musisz je mieć opublikowane w necie.Wtedy między img dajesz adres foty :wink:
-
Nie wiem jak inaczej mozna to zrozumiec. Pies biegnie do ciebie, ale trzyma w pysku zdobycz, tak? Jesli tak to nie widze problemu. Najprosciej podsunac psu pod pysk smakolyk, wtedy pies chcac go zjesc wypusci zdobycz i zostanie pochwalony. :niewiem: Ale ja nie napisałam ,że przybiega mi do nogi tylko ,że w moim kierunku.Może wtedy nieprecyzyjnie się wyraziłam to przepraszam.To wtedy tak jak napisałam rzucam piłeczkę, którą Klio uwielbia .I przynosi to oczekiwany skutek
-
predzej Klio by wrocila do domu jak nowo narodzona :evilbat: I gwarantuje ze nie musialabym jej dawac klapsow....Wystarczy ze bym sie ochydnie skrzywila :evilbat: Tu Cię pewnie zdziwę , bo Klio tak jest "poddana",że jak wczoraj się zaczęła wydzierac wieczorem to wkurzyłam się ,podeszłam do niej popatrzyłam ostro , ochrzaniłam ją a ta wywaliła brzuch do góry, następnie zaczęła się do mnie łasić.W innych sytuacjach jest podobnie zazwyczaj daję komendę leżec,na którą reagujeDodam ,ze nigdy nie używałam przemocy aby wzbudzić u niej respekt, jest to raczej kwestia konsekwencji.Mam pewność ,że mnie szanuje.Mimo tego nie da sobie opatrzeć rany czy coś podobnegoChociaż w tym przypadku mam pewność ,ze mnie to by nie ugryzła, tak jak jej się przypatrzyłam to ona się rzuca na bandaż, wodę utlenioną( chyba to już pisałam).Wg mnie to wynika z jej charakteru!!! Różnymi sposobami próbowałam jej nauczyć pokazywanie zębów obcym , ale się nie udało i pokazuję tylko domownikom :roll: Po za tym oczywiście uważam ,ze nie ma prawa warknąc kiedy chcę zabrać jej jedzenie, zabawkę, kość, czy jakiegoś syfa z pyska.I wtedy nie warczy , bo wie , że jej nie wolno.Tylko dla mnie są sytuacje kiedy można psu to wybaczyć, a właściwie jedna sytuacja czyli ból :roll:Ale oczywiście kazdy może mieć inne zdanie :wink:
-
Carr Dałabym Ci Klio do domu na kilka dni to byś się nauczyła tolerowac te wybryki :lol:
-
Skoro biegnie do Ciebie to jestescie w domu. Wystarczy dac jej do zrozumienia, ze oddanie zdobyczy oplaca sie jej bardziej niz jej pozarcie. Jak juz przybiegnie, popros ja, zeby Ci to oddala, a ty w zamian daj jej smakolyk. Tylko odpowiednio atrakcyjny, nie kulke suchej karmy. :wink: Chyba mnie źle zrozumiałaś.Napisałam "Tylko co zrobic jak biegnie z tą zdobyczą" i dalej podałam swój sposób na to. :wink: Twój sposób też jest dobry.Chociaż w przypadku mojej ciężko było by ja poprosić żeby mi oddała.Ale po prostu przywołuję ją sobie i wtedy ją nagradzam :D
-
Kto powiedział ,ze nie poszłam z Carr na ugodę. :hmmmm: Tylko to nie jest miejsce do tego i by mnie jeszcze Ruffi ochrzanił :wink:
-
A jeszcze jak byś napisała jak się nazywa to byłabym bardzo wdzięczna :wink:
-
A ja myslałam ,ze Carr to dziewuszka 8)
-
I czy zapach tej maści psom "pasuje".Przy mojej niedotykalskiej jest to bradzo istotne :wink: