Witam.
To co prawda moj pierwszy post na dogomanii, ale temat baardzo bliski. Tez mialam podobny problem ze swoim spanielem. Co prawda zaczal szalec pozniej (mial jakies 7 miesiecy) ale rownie skutecznie. Wiesz co pomoglo??? Szkolenie!! Tez ja na poczatku przygniatalismy do ziemi, lamali charakter itp.. bo tak nam ktos niezbyt dobrze doradzil. Agresja jeszcze bardziej pobudzala agresje i bylo coraz gorzej. Na szkoleniu zaczelismy jej ostro uczyc posluszenstwa. I zmienilismy zasady wspolzycia (czyli tak jak to powinno wygladac od poczatku): zadnego spania z nami, wskakiwania na kanapy, fotele, ograniczone pieszczoty, wyrazne miejsce w hierarchii (OSTATNIE). Pomoglo. Suka dalej jest ostra (Twoj pies tez taki bedzie), ale sie slucha i jest pod kontrola.
Twoja psina jest co prawda jeszcze ciut za mala na ostre szkolenia, ale na ustalanie wyraznych zasad nie. Nasz szkoleniowiec nawet mowil, zeby sie do psa nie smiac, nie "ciuckac", nie podlizywac mu sie ciaglym glaskaniem itp... Zeby go traktowac jak psa. Czasem tak trzeba, albo nawet jeszcze bardziej radykalnie, a z Twoim pieskiem tak chyba trzeba bedzie wlasnie robic. Bo charakterek to on ma... oj ma :D