Jump to content
Dogomania

Nebu

Members
  • Posts

    61
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Nebu

  1. Nebu

    Nowy - złoty Nebu

    A czytałaś dyskusję w temacie o gryzieniu rąk, czy jakoś tak? JA to dopiero jestem DUŻY i ZŁY. Przynajmniej tak sądzą pozostali. pozdrawiam bartek
  2. 1. no dobra, ale nie jest przecież szczeniakiem i jest już w większym procencie ukształtowany. 2. przedtem napisałem krótko i szybko bo nie miałem czasu się wczuwać, a teraz napisałem tylko trochę dłużej i tylko trochę wolniej bo siedzę w pracy i mam co chwilę coś do zrobienia, więc też nie napisałem jeszcze wszystkiego. Może jak trochę poprowadzimy dłużej naszą rozmowe to sobie wszystko wyjaśnimy. W piątek będę miał kompa w domu, to będe miał więcej czasu, żeby spokojnie wszystko wyjaśnić, bo teraz piszę co chwila przerywając wątek i wychodzi mi z tego bajzel. To musisz mieć idealne psy, które nigdy niczego nie spsociły i nikomu nie zalazły za skóre. Chciałbym poznać Ciebie i Twoje psiury. Niestety nie wszystkie są takie same. Poza tym ile w sumie wychowałaś psów w swoim życiu? Bo sądząc po tym co napisałaś, masz mnie za lajkonika. Gwarantuję Ci, że nim nie jestem 8) Może kiedyś będę miał okazję Ci to udowodnić. pzdr bartek
  3. Nebu

    Nowy - złoty Nebu

    Jeju, jeszcze jak chętnie! Nie chciałbym jednak Was zanudzić. Mógłbym napisać małą powieść o jego przygodach, ale czy wypada? Króciutko: JEST NAJPIĘKNIEJSZYM I NAJMĄDRZEJSZYM FAFULKIEM NA ŚWIECIE! Ale jestem ochydnie nieskromny... Każdy to samo myśli o swoim słodziaku, prawda? pzdr bartek
  4. Ufff... przetrwałem. Daliście mi popalić, ale się podnoszę i walczę dalej. Przede wszystkim chciałbym oznajmić, że kocham psy, a już mojego kartofla kocham najbardziej na świecie. Nebu nie ma żadnych lęków, ani kiedy krzyczę z wściekłości do telewizora (kiedy trafię przerzucając kanały na program o facecie co wybiera sobie kobietę - wiecie o czym myślę), ani gdy sięgam po klapka, ani tym bardziej gdy sięgam po smycz!! Jest bardzo grzecznym psem, co nie jest tylko moim zdaniem, ale każdej osoby, która ma okazję bliżej go poznać spotykając się z nim oko w oko na ulicy, albo na cytadeli gdzie mój kartofelek bawi się z innymi piesami. Nie ma w nim ani trochę strachu, jest pewny siebie, odważny i ma punkty ujemne za agresję - JEST PO PROSTU COOL. Potrafię się obchodzić z psami i niejedna osoba mi już to powiedziała (przepraszam za brak skromności), choć nie uważam sie za wszystkowiedzącego w tej kwestii to jednak myślę, że mam wyczucie. Nie wpadajcie w zdenerwowanie, bo nie zrozumieliście mnie się dostatecznie dobrze. Mój pies ma rok i 8 miesięcy. Czy można już go uznać za dorosłego? Chybatak, co? W tej chwili już nie muszę na niego krzyczeć. Nie mam powodów. Teraz go najczęściej nagradzam za to jak się zachowa dobrze w danej sytuacji, w której jeszcze pół roku temu zachowałby się tak, że byłbym zmuszony dać mu naganę. Nie muszę właściwie robić żadnych gestów ograniczających jego psychofizjologiczną swobodę Jest duża różnica pomiędzy biciem psa, a daniem mu porządnego klapsa. Podobnie jak przy wychowywaniu dzieci, jedni są zwolennikami metody "bezstresowej", której owoce można obserwować już wśród dzisiejszej młodzieży, a inni tej drugiej metody, w której chyba łatwo przekroczyć pewne granice. Chodzi o to by karać z rozmysłem, a nie z wściekłością. Przede wszystkim trzeba kontrolować swoje emocje. Masz racje Buldog pisząc, że opieranie "autorytetu" na sile nie ma sensu, ale mi nie chodzi o przemoc w afekcie, tylko o rozważne, stanowcze reagowanie na niedopuszczalne w świecie ludzi wybryki naszego pupila. Bo mimo, że to nieprzyjemnie brzmi, to jednak to my ludzie musimy sobie podporządkować psa. Jeśli pies sobie pozwala na pewne nieprzyjemne gesty wobec swojego właściciela, to tym bardziej zagraża obcemu człowiekowi. Mało jest wypadków pogryzienia? To są niestety tylko zwierzęta, choć bardzo często są naszymi jedynymi przyjacielami. Musielibyście poznać mnie i Nebu, żeby wiedzieć, że nie jestem potworem, a mój kartofelek nie jest nieszczęśliwym psem. A jeśli chodzi o konkretny przypadek gryzienia rąk, czy nóg to jasne jest, że szczeniak próbuje określić sobie granice jak daleko może sobie podporządkować swojego pana i tu ma rację Buldog, że "auuu" i "nie" powinno załatwić sprawę, ale pies nie rozumie znaczenia słów tylko wnioskuje o co chodzi z ich brzmienia. Wiec najpier musimy chyba nauczyć psa, co oznacza "nie wolno". Niestety musimy ten zwrot skojarzyć w jego małym rozumku z czymś NIEPRZYJEMNYM. Nie da się inaczej. Mądremu psu wystarczy taki zestaw ("nie wolno" + strzał klapkiem) zastosować może 3 - 5 razy. Potem wystarczy samo ostro wypowiedziane "nie wolno!" i pies już reaguje. Ostatecznie (tak jak jest w moim przypadku) wystarczy, że mówię zupełnie spokojnie "nie wolno misiu" i mój kartofelek patrzy na mnie jakby naprawdę rozumiał co mówie i machając ogonkiem lub liżąc mnie po ręce (kiedy przesadzi z gryzieniem moich rąk - na co oczywiście mu pozwalam, póki mnie nie boli) - przeprasza... bez cienia strachu w oczkach. Uwieżcie mi, że wiem co mówię choć zdaję sobie sprawę, że mogę mówić niewyraźnie ;) Jeszcze raz - NIE BIJE MOJEGO PSA I NIKOMU TEGO NIE POLECAM. NAUKA JEDNAK WYMAGA OFIAR (nie trupów) pozdrawiam bartek
  5. Nebu

    Nowy - złoty Nebu

    grupa dyskusyjna na np.: news.tpi.pl poprzez Outlook Express.
  6. Zaraz pewnie zostanę okrzyknięty "oprawcą" ;)
  7. Wyczuwam nadchodzącą burzę... Może nie wyraziłem się dostatecznie jasno, ale tak właśnie mniej więcej uważam. bartek
  8. Pies to nie człowiek. Lekkie "pacanie po pyszczku" jest dla niej nieokreślonym bliżej doznaniem. Ona nie wie za bardzo o co ci chodzi. A jeśli jeszcze do tego mówisz łagodnie "nie wolno" i serwujesz za chwilę porcję pieszczot, to jesteś na dobrej drodze, żeby popsuć jej charakter i wychować na pewną swego, arogancką sukę. Molosy są ciężkie, gruboskórne i nie odczuwają tak jak ludzie. Żeby taki pies poczuł, że to co właśnie doznaje jest karą, to trzeba mu porządnie przyłożyć i podniesionym głosem dać znać, że tego czy tamtego"NIE WOLNO!". Ja osobiście mojego psa zdziele czasem klapkiem w tyłek, moja dziewczyna raczej go nie bije, a ostatecznie to do mnie przychodzi częściej po pieszczoty i jest posłuszny kiedy trzeba. bartek
  9. Nebu

    Nowy - złoty Nebu

    Nie nie, ja sie tylko wypowiadałem w temacie ream'a, a jestem posiadaczem shar peia. Ale to prawda, ze jestesmy na dwóch forach :) bartek NEBU
  10. Nebu

    Nowy - złoty Nebu

    Złoty Nebu to mój mały kartofelek, czyli budziu-budziu, czyli pan chrum-chrum, czyli shar pei w złotym kolorze :) bartek
  11. Cześć! Jestem tu nowy. Mam na imię Bartek i jestem właścicielem złotego Nebu. Mieszkamy we trójkę w Poznaniu, tzn. Ja Monika i Nebu. Czasem będę potrzebował pomocy, ale też służę własnym doświadczeniem. Mój pies zapewnił mi go sporą dawkę. Ciekaw jestem kto z Was idzie na Wystawę 9 tego w Poznaniu? Ja ide 1 raz i nie wiem za bardzo jak się tam odnaleźć. pzdr bartek
×
×
  • Create New...