Figaro też tak potrafi ze trzy dni nie jeśc, chociaż ostatnio o dziwo jest w porządku, nawet teraz kiedy Fila ma cieczkę. Ale weź Cezara do weta, bo lepiej dmuchac na zimne, a jak wrócisz to powiedz co mu było :)
a zdjęcie też mi się podoba, wstawiłam na konkurs i nawet dwa punkty dostało :)