-
Posts
9099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agappe
-
próbowałam być atrakcyjna dla psa, wzięłam jej: -normalne smakołyki - łaopke kurzą i po koleji wyrywałam jej paluszki - zabawke do ciągnięcia (sznurki) Efekt Anata widzi 1-szego psa.. biegnie od razu do niego chce się bawić bo ja się już wczesniej z nią pobawiłam to się rozbrykała. poszlała poszalała, ja ją wołałam miłym głosem, uciekałam, próbowałam zainteresować zabawką, ona po paru minutach jak się troche pobawiła z psem przybiegła do mnie radośnie, dałam jej kawałek łapki i dalej się z nią szarpałam sznurkami. idzie drugi pies - mniejszy i na smyczy, znowu pobiegła mimo że powiedziałam nie, ja odbiegłam, wołałam zachęcałam do przyjścia olała mnie podeszłam w jej strone przeprosiłam na wszelki wypadek właścicielke psa mówiąc że próbuje zainteresować psa swoją osobą, zaczęła się śmiać :) Pani poszła Anata za nią , a właściwie za jej psem, szalała i uciekała.. ja ją nadal wołałam, w końcu Anatka przybiegła dałam jej kolejną część łapki i się z nią szarpałam, przerwała na chwilę i patrzyła jak te 2 psy się oddalały, ale nie pobiegła, zachęcona przeze mnie zabawą, bawiła się ZE MNĄ. Może za którymś razem nie pobiegnie za psem, niestety woda w kałuży jest zdecydowania atrakcyjniejsza ode mnie i nie wiem czy kiedyś uda mi się przewyższyć jej atrakcyjność w szczególności wtedy kiedy Anatka jest spragniona po zabawie.. Wracając do domu ja uciekałam a ona próbowała mnie gonić, ale tyle kałuż było po drodze, że się nie dało tak szybko, ale tylko liznęła i biegła do następnej.. :p Ja moge z siebie robić kretyna dla Anatki, ale niektórym właścicielą innych psów może to się nie podobać. Ostatnio spotkałam się z czymś takim, że mój pies bawił się z owczarkiem niemieckim, na polance pieskiej. Nagle wyłoniła się zza horyzontu pani ze smyczą jej sunia była tylko w obroży i szła za panią (nie na smyczy) moja podbiegła radośnie do pani żeby się przywitać (ale nie skakała, ani nie wydała zadnego dźwięku - widać było że w czysto przyjacielskich kontaktach podbiegła) a ta pani zaczęła ją bić tą smyczą którą miała w ręku, Anata żeby nie psuć sobie humorku odeszła i wróciła do zabawy ze znajomym pieskiem. Ja powiedziałam tej pani że moja nic nie zrobi, że nie jest agresywna, że chciała się bawić, a ta mi mówi, że jej może zaatakować. Ale uderzyła mojego psa a nie swojego psa...
-
nie karme, jakieś smakołyki dla piesków pedigree, dropsy itd.. jak jest kiełbasa to wezme na następny spacer jak nie to wezme zabawke (tego jesce nie próbowałam) i będę udawała kretyna, niech się ludzie patrzą :) Pozdrawiam
-
a co do szkolenia, Ona to kiedyś wykonywała. Jak biegł pies a ja ją wołałam to przychodziła bez problemu i do mnie i do nogi, tylko coś jej się ostatnio porobiło i mam bunt na pokładzie
-
smakołyk prawia zawsze mam w zapasie, już nie pomaga, uciekać próbowałam, raczej nie skutkuje. może zaczne z kiełbasa na spacer wychodzić to się mną zainteresuje? :p jak wołam rqadośnie to się już nawet nie zastanawia i biegnie do psów . Jak krzykne głośno to będzie stała w miejscu i się zastanawiała jeśli pies podbiegnie bliżej pobiegnie za nim, jeśli pies odejdzie, ona wróci Jak na mój gust ona robi dokładnie na odwrót.. Albo ja jestem wyjątkowo nie atrakcyjna, albo ona baaardzo wybredna :p A może powodem może byc to że nad nią dominuje ( innych problemów wychowawczych nie ma, jak znajdzie smakołyk a jest bez smyczy i powiem Fe to wypluje, kiedyś próbowała mnie zdominować i jak już znalazła jakąś kość to jak tylko zobaczyła że do niej podchodze nawet przyjaźnie i radośnie to uciekała) Robull a co do tego, że ludzie nie chcą robić z siebie błazna dla psa. Ja już wole z siebie zrobić błazna, a jak już jestem zmuszona na nią nakrzyczeć przy jakiś osobach to wtedy mi dopiero głupio. Pozdrawiam
-
Mam 13miesięczną akitę sunię. Byłam z nią w przedszkolu dla psów ponieważ to mój 1-szy pies i nie wiedziałam zupełnie jak wziąść się do szkolenia. Komenda do mnie, do nogi była nigdyś bardzo szybko wykonywana. Jednak gdy ją puszczałam zakładałam jej kaganiec, ponieważ gdy znajdowała na ziemi jakąś kość, kromke chleba, to nie przychodziła na moje wołanie a jak ja podchodziłam uciekała. Gdy zobaczyła psa, a ja ją zawołałam to ZAWSZE przychodziła. Teraz jest dokładnie na odwrót. Jak coś znajdzie a ja powiem FE, bądź NIE ona wypluje i przyjdzie do mnie, ale jak zobaczy psa, to pogna za nim. Nie mam pomysłu jak skłonić ją do powrotu gdy widzi psa. Prosze o rade. Jest jeszcze jeden powód dla którego nie wróci do mnie - woda.. Gdy jest zmęczona po bieganiu koniecznie leci do jakiejś kałuży i nie reaguje na moje fe (jak jest na smyczy nie pije wody z kałuży) Pozdrawiam
-
ja mojego pieska spuszczam tylko na terenie zamkniętym ( parking, gdzie już nie ma zadnego samochodu, czy boisko) Wiem, że to jest zabronione, ale NIGDY nie spuszczam tam psa "niezałatwionego". Jak tylko pojawia się jakiś człowiek na tym terenie od razu zabieram swojego psa. Pare razy spuszczałam sunię na polance nie zamkniętej, ale wtedy w kagańcu (choć nie miała wtedy nawet roczku). A co do nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy swoich psów nie trzymają na smyczy, choć nie mają nad nimi kontroli. Gdy moja sunia miała 1-szą cieczkę szłam z nią na zmyczy i nagle zobaczyłam jak "galopuje" w naszym kierunku pies, waga ok 50-60kg właściciela nie było widać.. ale pies obroże miała szłam więc z dwoma dużymi psami i szukałam pomocy, żeby ktoś mi przytrzymał tego drugiego psa a ja pobiegne ze swoją sunią do klatki (innego wyjścia nie widziałam) po 20 min znalazła się taka osoba - sąsiadka.. wróciłam do odmu, wyszłam do sklepu, pod klatką stał ten pies i tym razem rzucał się na mnie i ludzie musieli go ze mnie zdejmować.. Pare dni później spotkałam psa z właścicielką, której uprzejmie zwróciłam uwagę że psa powinna trzymac na smyczy. jej wytłumaczeniem było to że on pobiegł za cieczką bo go zostawiła prze sklepem jak poszła po papierosy. Jak na mój gust marne wytłumaczenie. Drugim ciekawym przypadkiem był kolejny spacer z moją sunię gdy miała cieczkę. Moja znowu była na smyczy. Podbiegł do nas dość mały piesek i zaczął skskać na Anate. Właścicielka właśnie wyłaniała się zza bloku z drugi psem (ten większy na smyczy) ja złapałam tego małego za obroże żeby odciągnąc go od mojej suni. A pani z krzykiem na mnie "NIECH PANI GO NIE GŁASZCZE". ja: ja go nie głaszcze tylko odciągam od mojej suni, bo ma cieczke. kobieta: ALE ON JEST AGRESYWNY, MOZE UGRYŚĆ. W tym momencie ręce mi opadły i już nie wiedziałam co powiedzieć...
-
2 psy możeby się znalazły, jeden przy rowerze biega, ale akitka unika rowerów jak ognia, chyba że ewnetyalnie może go zagryść to wtedy możemy porozmawiać.. z nią na rowerze to dopiero szaleństwo.. ciągle "jechałby się na lewo, bo ona by uciekała od roweru.. może gdybym popracowała nad tym to może dałoby się ją umieścić z przodu to wtedy miałaby dopiero tępo... hmm to można przemyśleć, tylko trzeba kupić rower i tu pojawia się kolejny problem :p
-
Moja akita również wydaje różne dźwięki przez sen, nie jest to jednak warknięcie ani szczekanie tylko ciche pomrukiwanie, łapami również czasem rusza.. A nasz przyjaciel - husky jeśłi śni to tylko o biegani. Ten to przez sen ciągle łapami rusza. Husky o niczym innym niż o biegani to chyba śnić by nie mógł :) Pozdrawiam
-
ojej wszyscy prawie na pradze - grochów, gocław ja byłam niedawno w skaryszku z moją psinką. Spotkałyśmy się również z akitką - białą. i puściłyśmy je ( to jesce nie na terenie samego parku tylko bliżej kamionka) pieski bardzo ładnie się bawiły biegały, dopuki moja zaołzunia nie zobacvzyła wody i nie poszła się wykompać. Zaciągnęła oczywiście za sobą śnieżnobiało Akłe, która potem już nie była wcale taka śnieznobiała.. Odławianie psa zajęło mi troszkę czasu, ale wyszła sama i zaczęła biegać żeby się wysuszyć. Wtedy nasza "śnieznobiała" koleżanka wywąchała "przyjemny" zapaszek w którym postanowiła się wytarzać, moja na szcżęscie wróciła na czas do mnie, ale Akła już nie dość że nie była śnieżnobiała to jeszcze miała brązowe łatki i baaaardzo ładnie pachniała My do parku skaryszewskiego raczej juz chodzić nie będziemy, preferujemy działki :p Pozdrawiam
-
meldujemy się jako druga akitka z naszym przyjacielem haszczakiem :) pozdrawiam
-
Widzę że toczyła się tu żywa dyskusja... Ja jednak wróce do początku tematu i do osoby, która go założyła. NA tej stronce http://www.republika.pl/akita_husky/linki.html są linki do wielu polskich hodowli akit (więcej w internecie nie udało mi się znaleść) Pozdrawiam