-
Posts
9099 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Agappe
-
Oczywiście że biore pod uwage, tzn inaczej jest to konieczne, zastanawiam się też czy na jakiś kurs by z nim nie pójść, ja moge mu nie pozwolić wszczynać bójek i go tego nauczyć, ale jeżeli inny pies go zaatakuje?! Na małego nie zareaguje.. Moja suczka nigdy pierwsza nie atakuje, ale jak jakiś piesek podobnego wzrostu lub większy na nią warknie to nie ma zmiłuj i odruchowo się na niego rzuca, a gdy tylko tamten pokazuje uległość od razu puszcza i idzie spokojnie w drugą stronę (oczywiście na smyczy). NA szczęście rzadko się zdarzają takie sytuacje, bo w pore interweniuje, ale mając dwa duże psy na smyczy będzie to trudne... Niektórzy właściciele na prawde nie rozumieją tego, że jeśli ktoś ma dwa psy i próbuje minąć daną panią z małym szczekającym pieskiem szerokim łukiem to na pewno ma w tym jakiś cel.. Szczerze mówiąc nie raz spotkałam się z czymś takim, ze ja szłam z dwoma psami (akita & husky) na smyczy i mijałam innego psa szerokim łukiem, a właścicielka szła dokładnie w moją stronę żeby "popatrzeć sobie na ładne pieski" Serdecznie pozdrawiam
-
Od rodzenia miotów się nie pada? Pieski które żyją dziko żyją o kilka lat krócej niż w domu pod opieką.. a suczki które rozmnarzają się 2 razy w roku ( kryte sa podczas każdej cieczki) żyją ok 4-5 lat.. Na wsiach? a Ty wiesz ile te pieski mają lat, ile razy rodziły?? to chyba nie jest dobry przykład ani porównanie. A co do całego tematu uważam że jest o troche bezsensowny, biorąc pod uwagę, że nie znamy wszystkich informacji - czy pieski są po tych samych rodzicach?, dlaczego pieski nie dostaną metryk? itd.. Jedno jest pewne, że to nie jest hodowca z prawdziwego zdarzenia tylko "hodowca" skoro sprzedaje nierodowodowe pieski.. Pozdrawiam
-
a ja powróce do tematu. Mam 15 miesięczną sunię któą za pare dni sterylizuje, za 2 lata chce kupić jeszcze psa... Jednego się boję... jak ja będę wychodzizła na spacer z tymi pieskami.. Rasa naturaknie dość agresywna albo inaczej mało toleruje osobniki tej samej płci.. Piesek tej rasy waży niecałe 50kg, a suczka powyżej 30kg i jeżeli spotkamy po drodze jakiegoś innego psa, który przypadkiem warknie, to ja się zastanawiam co ja wtedy zrobie?! Jakiś pomysł? A dodam jeszcze że należe do dość szczupłych osób i waże stanowczo mniej od tej dwójki razem wziętej.
-
na duże zwierzęta jeszcze przyjdzie czas na razie ma 16 miesięcy, troche wyrozumiałości :p
-
a jak tak troche odbiegne od tematu jeśli pozwolisz.. Ty jechałaś po tego szczeniaka czy on został jechał sam pociągiem lub samolotem? Chciałabym sprowadzić za jakiś czas szczeniaka a zupełnie nie mam pojęcia jak to wygląda w względach organizacyjnych... http://www.zkwp.org.pl/warszawa - tutaj masz link do cennika warszawskiego Zk. Czy to możliwe, że ceny mogą być aż tak diametralnie różne?? Pozdrawiam
-
haha a moja ostatnio poluje na wszelkie małe stworzenia.. instynkt łowiecki się odezwał i każde yorki, jamniki, ratlerki inne tego typu pieski na moim osiedlu są zagrożone :p Pozdrawiam
-
Warszawskie szkolenia na lotnisku na Bemowie
Agappe replied to Justa's topic in Szkoły, kursy, seminaria
Justa nie da rady od maja.. Szkolenie to trwa 3 miesiące i jest 2 razy w roku 1. wrzesien - listopad ew grudzień 2. kwiecień - czerwiec jest 2 lub 3 razy ( w zależności od grupy) w tygodniu po 1.5 godziny. Jest tam zarówno szkolenie dla dorosłych psów jak i tak zwane przedszkole (5-9 miesięcy z tego co pamiętam, ale nie jestem pewna) Więcej informacji na ten temat jest na stronie Związku kynologicznego oddział w Warszawie - ceny, dokładne terminy itd.. -
specjalistą to ja nie jestem, wiem natomiast, że moja suńka odkąd ją wzięłam była przyzwyczajana do tego, ze ja głaszcze inne psy. Byłam na kursie na szczeniaków i tam własnie było takie ćwiczenie, że zostawiało się swojego psa z komendą zostań i szło się pogłaskać wszystkie inne pieski po koleji.. Jeżeli to ćwiczenie pojawiło się na kursach to na pewno w jakimś celu. Może by spróbować z nią własnie tak ćwiczyć, żeby wiedziała, że Ty masz prawo głaskać inne psy, nawet czasem się przytulić i będziesz to robiła A cieczka, jak juz mówiłam nie znam się na tym za bardzo, ale to oznaka, że pies zaczyna dojrzewać Więc jeśli wczesniej nie wykazywała żadnych reakcji na to, ze głaskałaś inne psy, tak teraz może reagować agresywnie To tyle z własnego dość małego doświadczenia Pozdrawiam
-
ojj jak ja kocham odpowiedzialnych kierowców, ale dobrze Nat że CI się nic nie stało :))) Metros musze Cie zmartwić, ale zapowiadają kolejne opady śniegu , przynajmniej na jutro :)))) Agnieszka słyszałam że do Bielska nie można się dostać, ze jakiś 11-kilometrowy odcinek jednej z dróg głównych do Bielska jedzie siępowyżej godziny.. Polska jak zawsze nieprzygotowana na śnieg, mimo, że jest o wiele później niż co roku Pozdrawiam
-
u mnie cały ranek, przedpołudnie i jeszcze pare godzin sypało - stojąc oczywiście w korku spóźniałam się na klasówke, ale to nie ważne.. Teraz już nie sypie, a temperatura dość wysoka, wiec nie wróże że ten śnieg zostanie długo na warszawskich ulicach, a własnie po za tym to miasto i zaraz będzie brudna plucha a nie śnieg :(( Wierze, że będzie lepiej :) Pozdrawiam
-
wszyscy mówią o literaturze, ale nikt nic nie polecił.. Proponuje książki Johnego Fisher'a: "Okiem psa" i "dlaczego mó pies...?" Mi bardzo pomogły w wychowaniu indywidualistki i co najważniejsze zrozumieniu jej i jej potrzeb, a książki są ciekawe i łatwo przyswajalne Pozdrawiam i życze powodzenia
-
honda ja też długo wachałam się ze sterylizacją, ale po skosultowaniu się z weterynarzami i po przeczytaniu różnych rzeczy na stronach weterynaryjnych (tych z prawdziwego zdarzenia) zdecydowałam się wysterylizować Anate, chociaż jest ona dopiero po 1 cieczce (im wczesniej tym lepiej) i jest wystawiana i zdobwa tytuły A co do cieczki i nieodpowiedzialności właścicieli.. kiedyś opisywałam tu dwa ciężkie przypadki, teraz opisze tylko krótszy. Byłam na spacerze z Anatą (miała cieczkę) z moją kolezanką i jej psem (pies jej nie ruszał, jak właścicielka na niego hukneła :p) oczywiście oba pieski na smyczy. Nagle zza bloku wybiega mały piesek( no może troche większy od małego), właściciela nie widać. Mały piesek podbiegł do Anaty i zaczął na nią skakać, pies koleżanki oczywićsie do ataku (brzecież musze bronić swojej kobiety), ledwo go utrzymała. Wyłoniła się właścielka zza bloku z innym dużym psem na smyczy, a ja złapałam małego za obroże, żeby nie skakał na Anate. I nadle słysze właścieleke: - niech pani go nie głaszcze!! - ja go nie głaszcze, moja suka ma cieczke i go od niej odciągam - ale on jest agresywny, może ugryść w tym momencie ręce mi opadły, nawet nie wiedziałam co mam powiedzieć tej kobiecie.. Pozdrawiam
-
nie chce się martwić, ale święta podobo mają być deszczowe :( Śnieg był dwa dni i znowu nic! Ciesze się, że z sunią wszystko ok :) Jakie problemy były? Serdecznie pozdrawiam
-
zima sie pojawiła i co z tym kick sled'em?? ktoś to widział? ktoś to wziął??
-
moja sunia ma nawet kilka fobi: !) polowanie na małe pieski - jamniki, ratlerki, yorki, itd, oraz na koty, kaczki 2) zakopywanie miski, kości i innych smakołyków w dywanie i podłodze (dość regularnie) 3) mijanie rowerów szeeeeerokim łukiem (kiedyś miała z rowerem małe starcie)
-
ja też poprosze na ten rowerek
-
Wy tu żyjecie zdjęciami, a gdzie temat - następne spotkanie? :) mam kilka pytanek: kiedy następne spotkanko? czy wszystkie pieski biegały bez smyczy ( nie chce żeby moja zołzunia czuła się osamotniona na tej długiej lince :p) Pozdrawiam
-
do 42 km??? ułaaa to ja się chyba jednak tego nie podejmuje :) Pozdrawiam
-
ZAhoryzontem dziękuję bardzo ciekawa jednak jestem jak ja odmierze te 1600m? :) Byłyśmy ostatnio na treningu. I nasze psy biegły.. tzn próbowały. Anata (akita) na początku bardzo sią bała bo wózek też ma kółka podobne do tych od roweru i ciągnęła w bok. Forrest (husky nieco lepij, ale mimo iż znał komendy udawał przed maszerem że nie wie co one znaczą. Psy baaatrdzo ładnie biegły jak się biegło przed nimi, ale jak się zostawało z tyłu to rozhodziły się na wszystkie możliwe strony. Jak raz udało im się ruszyć i już niezły kawałek pobiegły to Forrestcik postanowił skoczyć w las żeby się załatwić.. Co by nie było najszybciej i najładniej biegły do nas. Koleżanka się śmieje że powinnyśmy je zostawić w środku lasu i kazać im wracać :) Haszczak chyba będzie biegał, niestety moja akitka raczej nie, bo ja nie dysponuje czasek w weekendy ranem a tylko w takich godzinach są treningi. Może skożystam z instrukcji Zahoryzontem, choć nie sądze żeby mój piesek czuł się po tym wybiegany. To co się robi w te pozostałe 30 tygodni?
-
oo to się pomyliłam. Oba pieski znają komendę lewo prawo, ale służą tylko w wyborze ścieżki. Nie wiedzą jak chodzić z lewej str drogi i jak z prawej. ZaHoryzontem ja się bardziej zastanawiam czy one będa wiedziały że mają ciągnąć to co będzie za nimi czy sama komenda naprzód wystarczy? Kasiu a wytłumacz mi gdzie ja mam w środku niemałego miaska uprawiać cani-cross? Po ulicy, chodnikach chyba nie bardzo. :( ja chce prawo jazdy!!! Pozdrawiam
-
No więc idziesz do sklepu "Lin Sznur" na placu grzybowskim i kupujesz linkę jaką sobie wymarzysz! Do tego w tym samym sklepie dopasujesz karabińczyk i gotowe! :wink: no to teraz zostaje mi tylko sprawdzić na mapie gdzie jest plac grzybowskiego :p znaleść chwilke i się przejechać lub wysłać którego z rodziców jeśli sie dadzą :)
-
Flarie i Robull thx za pomysły niestety chwilowo musimy zaprzestać nauki tej komendy, gdyż nie posiadamy długiej linki, ale coś spróbuje wymyślić jak najszybciej. a co do łańcuszków. mam jej łańcuszek zaciskowy, za którym nie przepada, może to zwiększy jego skuteczność? :) hehe a co do "daj łapę" Długo byłam przeciwna tej komendzie, myślałam że jest ona bez sensu. Nauczyłam jednak Anatę tej komendy dla urozmaicenia, żeby nie wpaść w monotonie (na egzaminie z PT1 jest takie polecenie że pies na odległość ma wykonać polecenia w kolejności "siad", "waruj", "stój" doszło do tego że zanim ja jej kazałam warować ona już leżała :p). Teraz ta na pozór "bezurzyteczna" komenda pomocna jest jak po spacerze wycieramy łapki przed wejściem do domu i podczas spaceru, kiedy Anatka się zaplącze w swoją smycz ( będzie miała po między łapami) słysząc komende "łapa" wie że się zaplątała w smycz i podnosi każda łapę do góry :) Niestety dla urozmaicenia nauczyłam Anatę dawać głos.. Kiedyś wogóle nie wydawała z siebie głosu, a teraz robi to dość często. Na szczęście na ludzi, inne psy nie szczeka, chyba że dla zabawy. Głos służy jej w wyrażaniu radości.. Pozdrawiam
-
Mam 13-miesięczną akitką a koleżanka 2 letniego huskiego. Mieskzamy w Warszawie ( nie w samym canrtum , ale na granicach również nie). Husky na wiosne, ewentualnie lato (jęsli temperarura nie jest za wysoka) biega przy rowerze. Akita boji się rowerów (miała "małe" starcie) i nie podchodzi do nich nawet na 1m. Zaprzęgi chyba niestety odpoadają, ponieważ obie mamy 17 lat, szkołę i rodziców, którzy nie na wszystko się zgadzają, a z koleji nie mamy jeszcze prawa jazdy (żeby ewentualnie ze znajomą jeździć na treningi pod Warszawe) Czy ktoś ma jakiś pomysł co możemy zrobić we własnym zakresie, żeby psom poprawić kondycje, żeby pobiegały troche ( w szczególności że zbliża się zima). Myślałyśmy, żeby qpić takie normalne sanki dla dzieci i ewentualnie z nimi coś zdziałać, ale to chyba jest mało bezpieczne w szczególności że psy nie znają nawet podsaw komend zaprzęgowych (o ile takie wogole są). Prosze o pomysły Pozdrawiam
-
to że lubi chodzić własnymi drogami, trzeba być konsekwentym w wychowaniu i nie dać się zdominować to wiem... to chyba będę musiała zafundować mojej psinie długą linkę. A co do tej ulicy też nie spuszczam jej blisko ulicy, a jak przechodzimy na smyczy przez ulice to ucze ją zatrzymywania się przed. Już to umiała sama, ale wyjechałam na 2 tygodnie i jej się popsuło i trzeba od początku bo rodzice nie egzekwowali..Może jej się kiedyś przyda ta umiejętność (jesli nauczy się do mnie wracać) to teraz będę chodziła z linką, "kiełbasą" i zabawką na spacer :p
-
Flaire To nie chodzi o to żeby ją nauczyć co ona ma zrobić, bo ona to świetnie umie i wie o co mi chodzi. Kiedyś to umiała. wracała do mnie jak ją zawołałam, nawet jak już zaczęła biec do psa. JAk nie widzi psa to nie ma problemu w przychodzeniu. Przychodzi siada od razu prdzede mną a potem przy lewej nodze...