-
Posts
1006 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by aga 2
-
Smyk vel Buba vel Pulpet [img]http://foto.onet.pl/upload/3/0/_404527_n.jpg[/img]
-
No co tu dużo gadać, boski jest, boski :D Gwiazdor mały :D
-
Olcia, gratuluję :D Ja to się specjalnie na majorkach nie znam, ale podoba mi się strasznie - ten boski wyraz twarzy :D
-
Nie wiem, czy zauważyłeś, ale to jest rozpiska na listopad 2004.
-
Ja jeszcze nie wiem, jak bede jechała, więc póki co nie będe się umawiac :(
-
No więc jak wysłałam do nich maila z zapytaniem takim własnie, czy płacę tyle, co w tabelce, czy coś więcej, to mi odpowiedzieli : YES. Zgaduj sobie sama, o co im chodziło :wink:
-
8) Pragnę nadmienić, że własciciel jest jeden 8) Pies zgłoszony w drugim terminie kosztuje 95 euro :-? To, co jest w nawiasie i tansze o 10 euro to dla "ziomali" 8) Dla innostrańców drożej. Przy czym to 95 veuro jest za oydwie wystawy, jeżeli chcesz zgłosić na jedną - i chyba obojętne którą - to wtedy 50 euro. Justynka, zgłoszenia do 20 stycznia.
-
Jak dla mnie, to suczka w jesienie ma nie tylko baaardzo ładną głowę, ale i wszystko :wink: Ja jestem całkowity mopsi laik, mopsy pokochałam tez dzięki Poziomce, która jest niesamowita, i generalnie podobają mi sie wszystkie mopsy :wink: Sie wypowiadam sercem więc, a nie wzorcem, że wszystkie tutejsze sa boskie, a Kellijs, nawet z twarzą smutnego hipopotama, jest FANTASTYCZNY.
-
:o I jaki był wynik tego łapania?
-
No dobra, to i ja napisze :wink: Większość zainteresowanych wie, jak to było z moim miotem - przez pierwszy miesiąc ja byłam na zwolnieniu lekarskim, przez drugi moja mama na urlopie. Ja tez ne wyobrażam sobie zostawienia maluchów samopas - przez pierwsze trzy tygodnie spałam w tym samym pomieszczeniu, co one (tzn. w moim pokoju :wink: ), reagowałam na każdy dźwięk, piśnięcie, pilnowałam kolejności do cycka - i Mati była bardzo troskliwą matką, a jednak nie zostawiłabym ich samych nigdy w życiu. potem nie zostawiłabym ich samych tym bardziej - sikających, kupkających, próbujących wyleźć z kojca... Poza tym to sama radość patrzeć, jak te moje dzieci rosną, zmieniają się z dnia na dzien... I mimo, że mam nienormowany czas pracy, to przy następnym miocie będzie to samo - i zwolnienie, i urlop.
-
Nas ma sędziować specjalista totalny, sędzia z niemieckiego klubu ADRK, więc żal bedzie nie przyjechać... Więc pewnie będę :D
-
Buraczków nie, ale marchewkę znam. Dostałam probkę, robiłam psom, smakowała im, ale do mnie jakoś nie przemawia. Jak warzywka, to warzywka, naturalne :D
-
Słuchajcie, czy Trójmiasto, Elbląg jedzie? Bo ja zostałam spieszona i w związku z tym bede szukała jakiegoś transportu - a tak, to może jakiś busik zorganizować?
-
Taaaa.... :-? Tak samo koniecznie było w Sopocie :(
-
Bo wy to się rozgrzewaliście... :evilbat: :drinking: :wink:
-
Moniś, wpadaj :D Pokój się znajdzie,a doga zamkniemy w piwnicy 8) W lutym mieliśmy na tej hali naszą klubówkę - wtedy były tylko dwa obszerne ringi, czy trzy nawet, już nie pamiętam, i wszystko zmieściło się na jednej hali. Nie jest strasznie - zimno pieruńsko, ale da się przeżyć, jak człowiek przyzwyczajony :wink: U mnie na stronie są zdjęcia z tej klubówki - co nieco widać i halę.
-
Bardzo fajna babka, i z klasą - a to rzadkie niestety. Mnie osobiście nie sędziowała, ale do tej pory nie spotkałam sie raczej ze złą opinią na jej temat.
-
No widzisz, Justynka, Wilno jakoś najbardziej po drodze. Ja jestem zdecydowana i wysyłam jutro zgłoszenia, a ty? Nie wiem jeszcze tylko jak z transportem, ale o to będę martwiła się później.
-
Dzięki :D Ja ze swojej strony też będe się starała coś załatwić.
-
Będą foty, będą, w weekend chcę na placu zrobić, i pokaże wam wtedy, jak moje wszystkie dzieci pięknie gryzą, i pokażę wam też najpiękniejszego pod słońcem Makarego :D
-
No i co zmieniasz posty łobuzie 8) :wink: Teraz wychodzi na to, że nie potrafię czytać ze zrozumieniem :evilbat: Masz rację, jak się bedzie miało nagrany transport, to wtedy można nawet jakoś lekkim objazdem pojechać.
-
Króliczku, skąd jesteś? I czy możecie jechać przez Gdynię?
-
Dzięki, dzięki, dzięki :D
-
Pliz, pliz, zmień tytuł na "Jak odUczyć".... I wychodź z nim zaraz po spaniu, zabawie, jak zauważysz, że się kreci...I jak już się załatwi na tym dworze, to chwal go na potęgę... A ile ma ten mały haszczak?
-
Magda, ja to wszystko wiem, i rozumiem, naprawdę. I mnie też od tego szlag trafia, uwierz mi. Napatrzyłam się wystarczająco. Rzecz w tym, że ja te wystawy, cholera, lubię, nieważna kasa, dojazd itd. Ale pomału i mnie, osobe nadzwyczaj cierpliwą :evilbat: i tolerancyjną :evilbat: , pomału trafia szlag. A o tym przegrywaniu to z ringu kanarków :wink: PS. Ja to nie tyle smakowity, co duży kąsek jestem :(